1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Co daje picie wody? Dlaczego warto dbać o nawodnienie?

Co daje picie wody? Dlaczego warto dbać o nawodnienie?

Tylko odpowiednia zawartość wody w organizmie gwarantuje utrzymanie stałej temperatury ciała. Bez niej nie możemy dobrze trawić, wchłaniać składników odżywczych czy wydalać produktów metabolizmu oraz toksyn. (Fot. iStock)
Pij wodę, pij wodę, pij wodę. Powtarzam te słowa, ponieważ wypowiadam je codziennie wiele razy. O tym dlaczego warto pić wodę mówię każdemu pacjentowi. Podsumowuję tym zaleceniem swoje wykłady, a i nie raz na łamach „Zwierciadła” o tym pisałam. To może jeszcze raz… Co daje picie wody? Dlaczego warto dbać o nawodnienie?

Gdy sąsiadka mówi, że mało pije, stawiam przed nią szklankę z wodą. Gdy pacjentka podczas sesji powiedziała ostatnio, że nie wie, ile pije – odesłałam ją, aby przyniosła sobie butelkę i piła w trakcie konsultacji. Czy wodą można zdziałać cuda? Nie… Ale bez niej możemy umrzeć!

Trochę fizjologii. Woda wchodzi w skład wszystkich komórek, jest też w płynach ustrojowych (mózgowo-rdzeniowym czy w osoczu). Wypełnia chrząstki – gdy mamy jej w ciele mało, one niczym wyschnięte gąbeczki pozwalają kościom na ocieranie się o siebie, co powoduje zniszczenie i ból. Mózg powinien składać się w 75 proc. z wody – jeżeli nie wypijemy jej odpowiednio dużo, to lekko nam zwiędnie. Tylko odpowiednia zawartość wody w organizmie gwarantuje utrzymanie stałej temperatury ciała. Bez niej nie możemy dobrze trawić, wchłaniać składników odżywczych czy wydalać produktów metabolizmu oraz toksyn. O ileż mniej czasu antenowego zajmowałyby reklamy środków na przeczyszczenie, gdybyśmy pili wodę! Jest ona też niezbędna do regulacji gospodarki wodno-elektrolitowej i kwasowo-zasadowej. Często słyszę pytania o odkwaszanie organizmu. A nasze ciało powinno sobie z tym radzić – jeżeli będziemy pić!

Ile? Dorosła kobieta zgodnie z normami Instytutu Żywności i Żywienia powinna wypijać dwa litry wody dziennie, mężczyzna o pół litra więcej. Ale… im więcej jemy (zwłaszcza słodyczy i białek), tym więcej płynów musimy przyjmować. O upale, aktywności fizycznej, klimatyzowanych i podgrzewanych pomieszczeniach nie wspomnę.

Czy tylko woda? Oczywiście, że nie. Owoce i warzywa mają w sobie dużo wody. Ponad 90 proc. wody jest na przykład w: ogórku, cukinii, pomidorze i kapuście pekińskiej, rabarbarze, rzodkiewce, szparagach, szpinaku, bakłażanie, papryce i kalarepce oraz truskawkach i arbuzie. Jeżeli jednak wyciśniemy z nich sok, to pozbawimy je błonnika. Szybko wchłoną się składniki pokarmowe, w tym cukry. Dlatego soki nie powinny stanowić źródła płynów. 200–300 mililitrów dziennie, nie więcej.

Czy kawa pozbawia nas wody? Nie do końca. Wprawdzie tuż po jej wypiciu nerki pracują szybciej, ale proces ten nie wpływa na wydalanie moczu przez cały dzień. Pijmy herbatki i napary ziołowe, wodę z miętą, cytryną, maliną i cokolwiek nam jeszcze wpadnie do głowy (lub do wody). Nalewajmy sobie ją do butelki i odmierzajmy, czy zbliżamy się do dziennego celu. Możemy postawić szklanki w każdym kątku i przechodząc, popijać. Lepiej po łyczku niż całą szklankę duszkiem. Dlaczego? Natychmiastowe wypicie płynu powoduje podniesienie ciśnienia krwi, „pogania” nerki i wydalanie moczu. Płyn przepłynie przez nas, zamiast powoli się przesączyć. Gdy ktoś proponuje ci coś do picia, zawsze poproś o wodę (zamiast mówić: „dziękuję, ja na minutkę”). Można zainstalować sobie aplikację, która o wodzie będzie przypominała.

Z gazem czy bez? To bez znaczenia (chyba że macie chory żołądek, wtedy dwutlenek węgla może go bardziej podrażniać). W fantastycznej książce Filipa Zawady „Zbyt wiele zim minęło, żeby była wiosna” jest zdanie: „Miłość do drugiego człowieka to dziwne uczucie. Jeżeli przyjrzeć się wnikliwie, kochamy w sześćdziesięciu procentach wodę, która jest głównym składnikiem ludzkiego ciała”. Niestety, większość moich pacjentów jest odwodniona (przeciętnie mają w sobie 35–45 proc. wody). Życzę wam więc więcej wody do kochania!

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze