1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Terapia Mizan – wszystko, co warto wiedzieć

Terapia Mizan – wszystko, co warto wiedzieć

Nieważne, czy jesteś nastolatką, czy kobietą dojrzałą, czy masz problemy z płodnością, przygotowujesz się do ciąży, jesteś w trakcie połogu lub menopauzy – terapia Mizan przywraca świadomość naszego centrum energetycznego, ośrodka mocy i mądrości, jakim jest kobiece łono. (Ilustracja: iStock)
Nieważne, czy jesteś nastolatką, czy kobietą dojrzałą, czy masz problemy z płodnością, przygotowujesz się do ciąży, jesteś w trakcie połogu lub menopauzy – terapia Mizan przywraca świadomość naszego centrum energetycznego, ośrodka mocy i mądrości, jakim jest kobiece łono. (Ilustracja: iStock)
Terapia Mizan opiera się na przekonaniu, że centralnym organem kobiety jest macica, a jej dobrostan oznacza równowagę w ciele i życiu – mówi Katarzyna Muchowska, która jako jedyna Polka praktykuje ją w Edynburgu.

Wojciech Eichelberger w „Kobiecie bez winy i wstydu” już kilkanaście lat temu pokazywał, jak od małego jesteśmy odcinane od naszego ciała i jego potrzeb. Uczymy się, że nasza fizjologia, z miesiączką włącznie, jest czymś wstydliwym.
A gdy chorujemy, myślimy, że nasze ciało się psuje i musimy je naprawić. Biegniemy więc do lekarza albo bierzemy tabletkę i czekamy, aż dolegliwości miną. Dlatego jako terapeutka Mizan chcę uświadomić kobietom, że autentyczny, czuły kontakt z własnym ciałem to droga do samouzdrowienia na wielu poziomach.

Czym właściwie jest Mizan?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem ze względu na wielowymiarowość tej terapii. Mizan z pewnością jest formą masażu okolic łona i brzucha, ale ja wolę określenie „holistyczna metoda zajmowania się zdrowiem reprodukcyjnym kobiety”. I nie mam tu na myśli wyłącznie aspektu prokreacyjnego, ale troskę o zdrowie kobiety pod względem fizycznym, emocjonalnym i duchowym przez całe jej życie. Mizan pokazuje, jak zadbać o zdrowie, ale to kobiety ostatecznie decydują, co chcą zmienić w swoim życiu. Jako terapeutki Mizan dzielimy się z nimi swoją wiedzą i towarzyszymy im na drodze samoleczenia.

Katarzyna Muchowska, z wykształcenia immunolog toksykolog, zrezygnowała z pracy w laboratorium, by odkrywać inne drogi uzdrawiania i powrotu do siebie. Praktykuje terapię Mizan, prowadzi gimnastykę słowiańską, kręgi kobiet i kręgi snów. (Fot. Katarzyna Sołtan)Katarzyna Muchowska, z wykształcenia immunolog toksykolog, zrezygnowała z pracy w laboratorium, by odkrywać inne drogi uzdrawiania i powrotu do siebie. Praktykuje terapię Mizan, prowadzi gimnastykę słowiańską, kręgi kobiet i kręgi snów. (Fot. Katarzyna Sołtan)

Jeśli mamy nieregularne miesiączki, mięśniaki w macicy lub problemy z zajściem w ciążę, zwykle idziemy do ginekologa, nie myślimy o samouzdrawianiu...
Mizan opiera się na przekonaniu, że centralnym organem kobiety jest macica i jej dobrostan oznacza równowagę w ciele i życiu. Wymienione przez ciebie dolegliwości, jak i wiele innych, których doświadczamy, zwykle mają podłoże psychologiczne, ale mogą być spowodowane również tym, że nasza macica nie jest usytuowana w miednicy w naturalny sposób. Wpływ na jej położenie ma tryb życia, sposób odżywiania, a nawet sporty, które uprawiamy. Podczas intensywnych ćwiczeń lub silnego upadku macica może się zgiąć lub przesunąć, ale nie jest to zazwyczaj diagnozowane, bo lekarze rzadko szukają korelacji pomiędzy kobiecymi dolegliwościami a położeniem macicy.

I co się wtedy dzieje?
Jeśli macica nie jest w optymalnej pozycji, krew nie dopływa do niej w takiej ilości, w jakiej powinna, i to oddziałuje na cały układ krążenia, a nawet na układ nerwowy. W efekcie pojawiają się różne dolegliwości, takie jak nieprawidłowe cykle menstruacyjne, mięśniaki, infekcje pęcherza, endometrioza czy chociażby bolesne miesiączki. Warto pamiętać, że tuż przed okresem macica jest powiększona, więc zajmuje więcej miejsca w miednicy i gdy do tego jest przesunięta, może uciskać na pęcherz lub jelita. Niestety, większość kobiet uznaje, że bolesna miesiączka jest czymś normalnym, bo mama i babcia też tak miały. W rzeczywistości jednak powinna być bezbolesna.

Co może doprowadzić do zmiany położenia macicy?
Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Często już samo to, że czujemy się źle w swoim ciele, może mieć wpływ na jej ułożenie. Ale też niewłaściwa postawa, zakładanie nogi na nogę, stanie na przechylonych biodrach – to wszystko sprawia, że z czasem obszar naszej miednicy się zmienia. Macicy nie służą również wszelkie wstrząsy, czyli bieganie po twardych nawierzchniach, skakanie na trampolinie czy jazda konna.

Czy ciało może w jakiś sposób sygnalizować, że macica nie jest w optymalnej pozycji?
Takim klasycznym symptomem są bolesne miesiączki. Powiększona w tym czasie macica może być ugniatana i delikatny skurcz staje się nagle silnym spazmem. O nieprawidłowej pozycji macicy może też świadczyć kolor krwi – brązowy zamiast jasnoczerwonej − oraz pojawiające się skrzepy – to znak, że są zastoje w prawidłowym dopływie krwi.

Jakie są korzenie terapii Mizan?
Stworzyła ją moja nauczycielka Bushra, która całe życie pracuje z kobietami. Swoją praktykę zaczynała jako doula. Następnie podróżowała po świecie, zbierając informacje o tym, jak kobiety z różnych kultur troszczą się o siebie − co robią, gdy urodzą dziecko, jak dbają o swoje zdrowie i łono. Przez pewien czas Bushra była uczennicą znanej zielarki Rosity Arvigo. Zgłębiała starodawne metody leczenia, czerpiąc wiedzę z praktyk stosowanych przez Majów oraz mieszkańców Indonezji i Malezji, a także z bogactwa medycyny arabskiej, chińskiej oraz ajurwedy. W pewnym momencie postanowiła zebrać całą wiedzę, wyciągnęła esencję z różnych metod leczenia i połączyła wszystkie te elementy w autorskiej metodzie, którą nazwała Mizan.

Czy Mizan może wpłynąć korzystnie na płodność?
Na terapię Mizan przychodzą kobiety, które próbowały wielu metod, z in vitro włącznie. Zdarzają się przypadki, że kobieta zachodzi w ciążę, zanim jeszcze wykona procedurę. Często pojawiają się u nas kobiety, które tak długo starają się o dziecko, że przestaje to być dla nich czymś przyjemnym, a staje się zadaniem. A nasze ciała nie lubią zadań. Ciało kobiety chce czuć się bezpiecznie i błogo, wtedy stajemy się naturalnie płodne. Podczas terapii prosimy, żeby kobieta na dwa lub trzy miesiące przestała starać się o dziecko. Zajmujemy się nią, a ona odpoczywa, aby na nowo mogła poczuć się kobieca i wartościowa – taka, jaka jest. Wiele zależy od podejścia partnera. Bushra stworzyła nawet specjalny tonik dla mężczyzn wspierający płodność, bo okazuje się, że z racji obecnego stylu życia, stresu, diety i hormonów – w ich nasieniu jest coraz mniej plemników.

Terapia Mizan jest formą masażu okolic łona i brzucha. Katarzyna Muchowska woli jednak określenie 'holistyczna metoda zajmowania się zdrowiem reprodukcyjnym kobiety'. (Fot. Katarzyna Sołtan)Terapia Mizan jest formą masażu okolic łona i brzucha. Katarzyna Muchowska woli jednak określenie "holistyczna metoda zajmowania się zdrowiem reprodukcyjnym kobiety". (Fot. Katarzyna Sołtan)

Czy taki masaż może być pomocny dla kobiet w ciąży i w połogu?
Terapeutka Mizan może przejść specjalny trening, po którym wykonuje masaż bezpieczny dla kobiet w ciąży, przy użyciu chusty Reboso, która odciąża kręgosłup. Taki masaż wzmacnia macicę i przygotowuje kobietę do porodu. Uczymy też mężczyzn, jak mogą wspierać swoje partnerki prostym masażem, żeby przynieść im ulgę w bólu. Później stosujemy Mizan w połogu, kładąc nacisk na utrzymanie ciepła, bo w trakcie porodu kobieta traci go bardzo dużo. Uczymy też, jak prawidłowo obwiązywać brzuch, bo po porodzie miednica jest bardzo otwarta i dążymy do tego, żeby ją energetycznie zamknąć.

Chociaż połóg to trudny czas dla kobiety, to często przeżywamy go w osamotnieniu.
Pamiętam, że tak właśnie się czułam – samotna i zagubiona. Zauważyłam wtedy, że zwykle afirmuje się kobietę w ciąży, natomiast podczas połogu nagle przestaje być ona boginią. Tymczasem w kulturze Dalekiego Wschodu kobieta w połogu jest traktowana jako świętość – żeńska część rodu zajmuje się nią codziennie, zabiera dziecko, żeby mogła odpocząć, masuje, kąpie, gotuje jej – a ona w tym czasie regeneruje siły. Z kolei na Zachodzie kobieta już trzy dni po porodzie może iść na zakupy, bo akurat zabrakło czegoś w lodówce. Nie bez powodu połóg trwa 40 dni – to czas, którego ciało potrzebuje, żeby zacząć wracać do siebie.

Mizan pomaga przywrócić świętość naszemu ciału?
Zdecydowanie. Mizan proponuje przepiękną ceremonię symbolicznie zamykającą okres połogu, która nazywa się sacred wrapping. Polega ona na tym, że owijamy kobietę chustami w pięciu miejscach i dajemy jej tyle czasu, ile potrzebuje, żeby dokonało się przejście ze świata ciąży i połogu do świata, w którym odzyskuje swoje ciało na nowo.

W ogóle Mizan jest dla mnie przywracaniem świętości wszystkiego: naszego ciała, naszej cykliczności i seksualności. Oczyszczeniem z kulturowych stereotypów, wypaczenia przez pornografię i traktowania kobiecego ciała w sposób przedmiotowy. Staram się pokazać kobietom, że obrazy z filmów czy zdjęć sugerujące, jak powinna wyglądać, odcinają je od tego, kim tak naprawdę są. Każdy etap w naszym życiu jest ważny i zasługuje na uwagę.

Jak w praktyce wygląda taki masaż?
Pierwsza sesja jest zawsze wyjątkowa, bo każda z nas jest inna. Zanim kobieta zjawi się na sesji, wysyłamy jej kwestionariusz z pytaniami dotyczącymi jej zdrowia, diety, dolegliwości, a nawet historii chorób w linii żeńskiej. Samo spotkanie zaczynamy od rozmowy, a potem przechodzimy do masażu, czyli do serca Mizan. Odbywa się on w warunkach kameralnych, przy przyciemnionym świetle, z delikatną muzyką w tle i unoszącym się zapachem olejków. Do masażu używam oleju z olejkami eterycznymi, stworzonego przez Bushrę. Natomiast jeśli masuję kobietę w ciąży, używam tylko olejku pomarańczowego. Zwykle proszę, żeby kobieta przyszła w luźnym stroju, bo muszę dostać się do okolic brzucha od kości łonowej aż do dołu żeber. Część masażu wykonuję na gołą skórę, a część przez prześcieradło. Później masuję nogi i plecy.

Masaż poprawia krążenie krwi oraz limfy i usuwa zastoje energetyczne. Podczas sesji jest też trochę delikatnego potrząsania i ucisków, żeby poluzować napięcia w ciele, szczególnie wokół brzucha. Tu często bowiem kumulują się emocje.

Zdaje się, że cały nasz układ trawienny jest siedliskiem emocji. Mamy motylki w brzuchu, gulę w przełyku…
…coś nam leży na wątrobie albo nie możemy kogoś strawić. Dlatego oprócz okolic macicy i jajników, masujemy też jelita, żeby uwolnić wszystkie blokady.

Czy to znaczy, że ta terapia wspomaga też trawienie?
Tak, ma również takie zadanie. Jako terapeutka zwracam też uwagę na codzienną dietę kobiety.

Jaka powinna być zdrowa dieta według Mizan?
Nie dajemy gotowych diet czy przepisów, prosimy jednak, aby kobiety zwracały uwagę na to, co jedzą. Powinnyśmy pić głównie ciepłe napoje, ponieważ wychładzamy ciało przez odsłanianie stóp i nerek, a wtedy wychładza się też nasza macica. Poza tym warto jeść sezonowo i stronić od wszelkich produktów wychładzających organizm. Unikajmy też wszechobecnych w plastikowych opakowaniach, folii czy tańszych kosmetykach ksenoestrogenów, które wchodzą w interakcję z układem hormonalnym, siejąc chaos w naszym organizmie.

– Terapia Mizan otworzyła mnie na doświadczenie swojego ciała i ciała innych kobiet w święty, a nawet magiczny sposób – mówi Katarzyna Muchowska. (Fot. Katarzyna Sołtan)– Terapia Mizan otworzyła mnie na doświadczenie swojego ciała i ciała innych kobiet w święty, a nawet magiczny sposób – mówi Katarzyna Muchowska. (Fot. Katarzyna Sołtan)

Ile trwa pojedyncza sesja?
Sam masaż trwa w sumie około 50 minut. Potem uczę kobiety automasażu. To znaczy, że część tego, co robię podczas terapii, kobieta może powtórzyć później sama w domu. To buduje jej relację z ciałem, pomaga wrócić macicy na właściwe miejsce, a także uwolnić traumy. Aspekt psychologiczny jest tu szalenie ważny – na przykład włókniaki mogą oznaczać, że nie pogodziłyśmy się z tym, że nie mamy dzieci, lub drzemiąca w naszym łonie energia twórcza nigdy nie przyjęła materialnej postaci.

Jak wiele takich sesji powinnyśmy wykonać, żeby terapia była skuteczna?
Wszystko zależy od tego, jak silne są dolegliwości. Jeśli kobieta ma mięśniaki czy polipy, potrzeba wielu sesji. Leczenie będziemy wspierać dodatkowo leczniczą nalewką ze specjalnie dobranych ziół. Oprócz nalewek proponujemy kobietom nasiadówki z mieszanek ziół, które oczyszczają i rozgrzewają okolice łona. Mamy też specjalne rozgrzewające okłady z oleju rycynowego, który posiada świetne właściwości lecznicze, oraz herbatki ziołowe.

A co z kobietami, które straciły macicę? Czy mogą korzystać z terapii Mizan?
Oczywiście, bo w ciele nadal jest energetyczna pamięć macicy. Nieważne, czy jesteś nastolatką, czy kobietą dojrzałą, czy masz problemy z płodnością, przygotowujesz się do ciąży, jesteś w trakcie połogu lub menopauzy – Mizan przywraca świadomość naszego centrum energetycznego, ośrodka mocy i mądrości, jakim jest kobiece łono.

Czy Mizan jest dostępna w Polsce?
Niestety nie. Na razie jestem jedyną Polką, która nauczyła się tej terapii i ją praktykuje. Chciałyśmy z Bushrą zorganizować w tym roku kurs Mizan w Polsce, ale koronawirus pokrzyżował nam plany. Natomiast kursy anglojęzyczne odbywają się regularnie w Wielkiej Brytanii, więc każdy zainteresowany tą formą terapii może przyjechać tutaj i zrobić kurs.

Ja w ogóle nie planowałam zostać terapeutką Mizan, a na kurs trafiłam przez tak zwany przypadek. Na miejscu okazało się, że mam do tego talent. Szkolenie zaczyna się od krótkiego kursu online, podczas którego Bushra wprowadza podstawy anatomii, fizjologii i filozofii Mizan. Potem jest część praktyczna, a po ukończeniu szkolenia terapeuta przez jakiś czas jeszcze jest pod opieką instruktorki.

Czego ciebie nauczyła Mizan?
Otworzyła mnie na doświadczanie swojego ciała i ciała innych kobiet w święty, a nawet magiczny sposób. Często to, z czym przychodzą do mnie kobiety, jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się u mnie. Terapia odkryła przede mną kolektywną więź oraz to, że nasze myśli i uczucia mają realne przełożenie na nasze zdrowie.

Katarzyna Muchowska, z wykształcenia immunolog toksykolog, zrezygnowała z pracy w laboratorium, by odkrywać inne drogi uzdrawiania i powrotu do siebie. Praktykuje terapię Mizan, prowadzi gimnastykę słowiańską i kręgi kobiet, kroczy ścieżką szamańską, wraz z partnerem prowadzi kręgi snów.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze