fbpx

Vladimir Ashkenazy „Bach – 6 Partitas „

Vladimir Ashkenazy "Bach – 6 Partitas "
Materiały prasowe

Bachowska pianistyka nie lubi wieku średniego. Najlepiej grają te utwory młodzi gniewni (Gould, Schiff, Anderszewski) oraz starzy mistrzowie (Perahia, Richter). Tym razem z sześcioma genialnymi utworami zmierzył się mistrz Ashkenazy (a niedawno, bo w 2006 roku, artysta wydał najbardziej wymagające z bachowskich dzieł „Das Wohltemperierte Klavier”).

Rosyjskie korzenie pianisty – który swego czasu zaskoczył świat obok Richtera i Gilelsa – dają o sobie znać w chłodnym „obiektywizmie”, który tak doskonale służy dziełom Bacha. Rzecz jasna Ashkenazy najlepszy jest w częściach nastrojowych, jego wolne tempa celebrują polifonię bez najmniejszych kompromisów wobec liryzmu (jak w słynnym „Preludium”). Natomiast „Sinfonia” z II partity c-moll to maleńkie arcydzieło godne ostatniego z wielkich mistrzów tzw. szkoły rosyjskiej.

Decca