1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. „Lot nisko nad ziemią”– studium życia współczesnej kobiety

„Lot nisko nad ziemią”– studium życia współczesnej kobiety

„Lot nisko nad ziemią" to historia kobiety, która po życiowych zawirowaniach musi odzyskać siebie. Powieść ukazała się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło.

Sławek leżał w szpitalu od dwóch dni. Po pierwszym szoku, że taki zdrowy i silny człowiek leży bez­bronny jak dziecko, zależny od przezroczystego płynu, który spływa mu do żyły, otrząsnęłam się i zaczęłam widzieć świa­tło w tunelu. Powiedzieli mi, że operacja się udała. Trwała kilka godzin, wymagała zszycia organu, który nazywał się „śledziona”, o którym wcześniej, szczerze mówiąc, zbyt dużo nie słyszałam. W wyniku uderzenia samochodu pękła Sław­kowi śledziona. Kojarzyło mi się to ze śledziem, w najlepszym wypadku czymś oślizłym, śmialiśmy się z tego oboje, bo już wszystko było jak dawniej, zaraz po tej operacji, kiedy odzyskał przytomność i pozwolono mi do niego „nielegalnie” wejść.

– Sławek – powiedziałam do niego, nie mając odwagi do­tknąć ręki. – Pękła ci śledziona, ale już zaszyli.

– A cóż to za czort? – wychrypiał szeptem. Właśnie taki dźwięk wydał, jakby drapać paznokciem blat z okleiny albo płyty paździerzowej.

– Coś, w czym jest krew, czy jakoś tak – powiedziałam szep­tem i obejrzałam się trwożnie. Bałam się, że mnie wyrzucą z sali. – Jak się czujesz? – Jakby samochód po mnie przejechał – powiedział i spró­bował się uśmiechnąć.

Zalała mnie fala ulgi i czułości. Ja naprawdę czułam, że zszyto mu tego śledzia czy inny pęcherz pełen krwi i już o nic nie musimy się martwić. No trudno, stało się, co się sta­ło, pijany drań potrącił go na pasach. Ale potrącił to nie to samo, co przejechał. Uderzenie spowodowało wielki siniak w środku, coś się rozlało, zabrudziło, wymagało mycia i pucowania przez sześć godzin. Nie miałam pojęcia, czy to długo, czy krótko. Myślałam sobie, dobrze, że długo, bo jakby była beznadziejna sprawa, to by otworzyli i zaszyli. /…/

Podczas operacji siedziałam skulona pod drzwiami na od­dział, pogrążona w takich niewesołych myślach. Nie pozwala­li wejść, wtedy nie było tak jak teraz, że można sobie siedzieć i herbatę prawie że podają. Siedziałam tam i patrzyłam tępo w drzwi, myśląc sobie, że jak wszystko będzie dobrze, to zacznę regularnie chodzić do kościoła na msze. To będzie znaczyło, że Bóg istnieje i udzielił mi ostrzeżenia, niech będzie i tak. Nawró­cę się, poleję święconą wodą, wzbudzę w sobie wszelkie szczere uczucia i podziękuję. Potem zacznę prosić o dziecko, chociaż przekroczyłam czterdziestkę. To jest bardzo dobra myśl, nawró­cić się i błagać o poczęcie. Pewnie wtedy się uda, kiedy tylko Bóg uratuje Sławka i pobłogosławi nasz związek. Kiwałam się tak cztery godziny, kiedy przyszło mi do głowy, że może Sławka wcale już nie ma, tylko o mnie wszyscy zapomnieli. Natych­miast zapomniałam o Bogu i dziękowaniu i zaczęłam walić w te białe, plastikowe, obskurne drzwi, aż wyszła siostra miło­sierdzia w przekrzywionym czepku, ze śpiochami w kącikach małych oczu i syknęła, że jest noc na litość boską. – Jaka noc? – zaprotestowałam słabo. – Ledwie jedenasta…

Siostra odwróciła się do mnie tyłem, kręcąc głową.

– Niech siostra nie odchodzi – złapałam ją za fartuch.

– To idzie ze mną… – powiedziała.

Poszłam, a ta dobra kobieta przemyciła mnie do malutkiej kanciapy, gdzie siedziałam jak mysz pod miotłą na taborecie i piłam herbatę z poobijanego kubka. Spytałam o operację i o to, czy się udała.

– Jeszcze trwa – powiedziała siostra Regina, czyli ta, która mnie wprowadziła do środka. – Takich z wypadku to zwykle ze sześć godzin szyją… Zależy, co „poszło”…

Druga miała na imię Krysia i nie była już taka miła, a może tylko zmęczona czy nie taka „ludzka” jak jej koleżanka. Na szczęście udawała, że mnie nie ma. Mnie tak jakby nie było. Na taborecie byłam jak kot, przedmiot postawiony przypad­kowo. Nie ruszałam się prawie w obawie przed powrotem za brzydkie drzwi. Po jakichś dwóch godzinach siostra Re­gina powiedziała, że chirurdzy są w śluzie, co znaczyło, że skończyli operację. Muszę wyjść, bo jak mnie zobaczą, to one będą miały nieprzyjemności. Obiecała jednak, że zaraz, jak tylko się dowie co i jak, to do mnie wyjdzie. Zwlokłam się ze stołka i poszłam posłusznie, gdzie mi kazano. Siedziałam na starej kanapie jeszcze z pół godziny, zastanawiając się, dlaczego ci chirurdzy ubrudzili się śluzem, czy to jest śluz Sławka i dlaczego to oznacza, że kończą operację. Może jak ciało wydziela śluz, to nie mogą już dalej czyścić, myślałam bezsensownie, wpatrując się w duży zegar,

który ktoś powie­sił na białej ścianie, i blaszaną popielniczkę pełną petów pa­pierosowych i pyłu. Wreszcie Regina do mnie wyszła i powiedziała, że zaszyli co trzeba, a Sławek obudził się po operacji. Jest na sali intensywnej opieki i nie wolno tam wchodzić, bo bakterie.

– Idź do domu, dziecko – pogłaskała mnie po głowie. – Przyjdź rano, wtedy porozmawiasz z doktorem.

Fragment pochodzi z książki „Lot nisko nad ziemią”, Ałbena Grabowska, Wydawnictwo Zwierciadło.

Lot nisko nad ziemią Ałbena Grabowska Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Psychologia

Dobre książki psychologiczne i poradniki inspirujące do zmiany

Zobacz galerię 8 Zdjęć
Cóż z tego, że napisano już tyle książek o rozwoju osobistym?! A ile filmów o miłości nakręcono, można by zapytać... Oto kilka dobrych książek psychologicznych oraz poradników z ostatnich miesięcy, po które warto sięgnąć. Bo praca nad sobą to proces, który trwa przez całe życie.

„Trudna Miłość. Mama I ja”, Regina Brett, wyd. Insignis

„Trudna Miłość. Mama I ja”,  Regina Brett, wyd. Insignis (Fot. materiały prasowe) „Trudna Miłość. Mama I ja”,  Regina Brett, wyd. Insignis (Fot. materiały prasowe)

Z niecierpliwością czekałam na nową książkę Reginy Brett. I cóż... jak zwykle było warto. „Trudna miłość. Mama i ja” to zbiór premierowych opowieści i wcześniej opublikowanych w prasie felietonów. Autorka wraca w nich do swojego dzieciństwa, błędów młodości, samodzielnego życia, a w końcu do czasu, gdy towarzyszyła umierającej matce. Łączyła je relacja pełna żalu i niewypowiedzianych pretensji. Regina długo czekała na przeprosiny, aż zrozumiała, że przeprosiny niczego nie załatwią, dopóki ona sama nie postanowi przebaczyć. A to będzie możliwe dopiero wtedy, gdy zaakceptuje mamę taką, jak była – z 11 dzieci pod opieką robiła to, co mogła, dawała im tyle, ile potrafiła. Jednak – jak podkreśla autorka – brak miłości ze strony matki nie oznacza, że dziecko jest temu winne. A takie zaczerpnięte z dzieciństwa przekonanie towarzyszy wielu zranionym dorosłym. Im właśnie Regina Brett dedykuje tę książkę z przekazem, że to od nich  zależy, czy pozwolą sobie odczuwać radość i miłość, na którą w pełni zasługują.

„Jak być szczęśliwym”, Liz Hoggard, wyd. Rebis

„Jak być szczęśliwym”, Liz Hoggard, wyd. Rebis (Fot. materiały prasowe) „Jak być szczęśliwym”, Liz Hoggard, wyd. Rebis (Fot. materiały prasowe)

Ręka w górę, kto nie chciałby być ciągle zadowolony... Paradoksalnie byłoby to zabójcze dla gatunku ludzkiego, bo w stanie nieustającej euforii nie dostrzeglibyśmy niebezpieczeństwa. Jednak codzienne troski nie odbierają szansy bycia szczęśliwym, bo to stan „długotrwałego poczucia, że nasze życie zmierza w dobrym kierunku” – pisze w swoim poradniku Liz Hoggard. A to poczucie można w znacznym stopniu kształtować. Jak? Prostymi sposobami, typu: dbanie o głębokie relacje, dobry humor, zaangażowanie społeczne, realizowanie marzeń. Eksperyment przeprowadzony przez interdyscyplinarną grupę naukowców w jednym z najbardziej zróżnicowanych etnicznie brytyjskich miast, dowodzi, że to działa. Warto spróbować, bo można tylko wygrać!

„Liczby. Ich dzieje, rodzaje, własności” Alfred S. Posamentier, Bernd Thaller, wyd. Prószyński i S-ka

„Liczby. Ich dzieje, rodzaje, własności” Alfred S. Posamentier, Bernd Thaller, wyd. Prószyński i S-ka (Fot. materiały prasowe) „Liczby. Ich dzieje, rodzaje, własności” Alfred S. Posamentier, Bernd Thaller, wyd. Prószyński i S-ka (Fot. materiały prasowe)

Matematyka jest najbardziej uniwersalnym językiem – tak twierdzą Alfred S. Posamentier i Bernd Thal- ler.  W książce „Liczby” przekonują, że to pojęcia matematyczne pozwalają nam być najbliżej pełnego porozumienia z innym rozmówcą: liczba pięć oznacza zawsze to samo – niezależnie od języka czy formy zapisu. Autorzy, obaj matematycy, opisują nietypowe metody liczenia (np. przez wykorzystywanie różnych części ciała albo nacinanie karbów na gałęzi), przywołują teorie Pitagorasa czy tzw. złoty podział, czyli przeniesioną z natury do architektury i sztuki proporcję uznawaną za wzorzec estetyczny. Lektura fascynująca, choć miejscami niełatwa.

„Joyful. Zaprojektuj radość w swoim otoczeniu”  Ingrid Fetell Lee, wyd. Feeria

„Joyful. Zaprojektuj radość w swoim otoczeniu”  Ingrid Fetell Lee, wyd. Feeria (Fot. materiały prasowe) „Joyful. Zaprojektuj radość w swoim otoczeniu”  Ingrid Fetell Lee, wyd. Feeria (Fot. materiały prasowe)

Wnętrza, w których przebywamy, wpływaja na nasze samopoczucie. Światło, kolorystyka, nagromadzenie przedmiotów mają ogromne znaczenie. Architekci dobrze wiedzą, co sprawia, że w jednym miejscu chce nam się pracować, w drugim odpoczywać, a w jeszcze innym przyjmować gości.  Ale projektantka Ingrid Fetell Lee daje ludziom wiele więcej. Po raz pierwszy usłyszała o tym od jednego z profesorów. „Pani praca wywołuje we mnie radość” – powiedział, ale nie potrafił wyjaśnić, dlaczego tak czuje. Jego słowa zmieniły podejście autorki, która wcześniej skupiała się na funkcjonalności projektów. Z czasem zaczęła badać tzw. estetykę radości i opisała 10 elementów, które ją tworzą. W książce radzi, jak je wprowadzić do wnętrza i otworzyć się na doświadczenie radości.

„Jutro nie ma takiego dnia w tygodniu” Sam Horn, wyd. Laurum

„Jutro nie ma takiego dnia w tygodniu” Sam Horn, wyd. Laurum (Fot. materiały prasowe) „Jutro nie ma takiego dnia w tygodniu” Sam Horn, wyd. Laurum (Fot. materiały prasowe)

Nie ma na co czekać - przekonuje trenerka biznesowa i ekspertka komunikacji Sam Horn. I nie chodzi o to, że prokrastynacja wywołuje frustrację, ale o to, że nikt z nas nie wie, czy zdoła jeszcze zrobić coś, z czego zrezygnował. Do napisania książki zainspirowała autorkę historia mężczyzny, który całe życie oszczędzał na emeryturę, a zmarł wkrótce po tym, jak ją otrzymał. Przeszkoda wcale nie musi być tak ostateczna, ostatnio na własnej skórze mocno doświadczamy, że wszystko może zmienić się z dnia na dzień. Lepiej więc nie uzależniać poczucia satysfakcji od tego, co zrobimy jutro, za to określać własne tzw. punkty szczęścia dostępne tu i teraz. I takie 10 życiowych chwytów, dzięki którym jutro zmieni się w dziś – proponuje Horn w swoim poradniku.

„To, co musimy utracić”, Judith Viorst, wyd. Zwierciadło

„To, co musimy utracić”, Judith Viorst, wyd. Zwierciadło (Fot. materiały prasowe) „To, co musimy utracić”, Judith Viorst, wyd. Zwierciadło (Fot. materiały prasowe)

Choć autorka rozpoczyna od stwierdzenia, że strata towarzyszy nam od pierwszych chwil życia, bo „zostajemy wyrzuceni z łona matki na świat bez mieszkania, bez karty kredytowej, bez pracy i samochodu” – to nie chce straszyć czytelnika, a jedynie skłonić go do zmierzenia się z rzeczywistością. W każdej chwili coś tracimy: przyjaciół, pieniądze, pracę, marzenia, partnera, zdrowie, niezależność, bliskich. Jednak na tym polega życie, bo tracąc jedno, zyskujemy coś innego, a jeśli z lęku będziemy się trzymać czegoś, co już minęło – odbieramy sobie szansę na nowe doświadczenia – być może lepsze niż to, z czym nie chcemy się pożegnać. Mimo że Judith Viorst napisała tę książkę ponad 30 lat temu, to nic nie straciła ona na aktualności.

  1. Kultura

Warto walczyć o marzenia, warto walczyć o miłość – przekonuje nas brytyjska pisarka Kirsty Moseley

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Kirsty Moseley jest przykładem powieściopisarzy, którzy odnieśli sukces dzięki platformie internetowej poświęconej literatom-amatorom. Będąc na urlopie macierzyńskim, zupełnie przypadkowo trafiła na tego typu stronę. Opublikowanie na niej pierwszego materiału zajęło jej kilka miesięcy – tyle czasu zbierała się na odwagę, choć jej tekst od dawna leżał w szufladzie. Ciepłe przyjęcie, wsparcie i pozytywne recenzje zachęciły ją do zrobienia kolejnego kroku. W 2012 roku własnym sumptem wydała swoją debiutancką powieść – „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno”. Książka skradła serca nastolatkom i młody kobietom w wielu krajach.

A potem przyszedł sukces za sukcesem.

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" zdobył rzesze fanów i wysokie miejsce w rankingu Goodreads’ Choice Awards na najlepszą książkę dla młodzieży 2012 roku. W Polsce stał się prawdziwym hitem – nastolatki wręcz oszalały na punkcie historii stworzonej przez Moseley. Odzwierciedleniem tego była również nominacja w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl do nagrody za najlepszą powieść młodzieżową 2016.

Moseley pisze przede wszystkim dla młodzieży, ale ma w dorobku również pozycje dla dorosłych. W jej powieściach istotny jest wątek romantyczny, niejednokrotnie autorka porusza w nich jednak poważne tematy związane z traumą czy nadużyciami w rodzinie.  W Polsce jej powieści były nominowane w kategoriach najlepsza powieść obyczajowa 2017: „Nic do stracenia. Początek”, oraz najlepsza powieść młodzieżowa: „Chłopak, który chciał zacząć od nowa” (Książka Roku 2017) i „Chłopak, który wiedział o mnie wszystko” (Książka Roku 2018) w plebiscytach portalu lubimyczytac.pl.

W tym roku autorka zaskoczyła nas lżejszym gatunkiem, w którym świetnie się odnalazła – komedią romantyczną. Również tym razem książka została gorąco przyjęta przez czytelniczki zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce. Błyskotliwa, zabawna, nieoczywista. Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę to lektura, która rozgrzeje serce w zimne jesienno-zimowe wieczory.

 

Takie rzeczy przytrafiają mi się non stop. Heather nazywa mnie „przyjaciółką specjalnej troski”, taką, co to potyka się o ładowarkę podłączoną do prądu lub upuszcza lody i musi kupić nowe, gubi się w trakcie nocnej eskapady po klubach lub przez przypadek wciska Lubię to, śledząc nową dziewczynę byłego na Facebooku. Tak, zdecydowanie, jestem specjalnej troski.

Zagorzała singielka Amy Clarke jest dumna z trzech rzeczy w swoim życiu: różowych włosów, kolekcji conversów oraz zdolności do wypicia dużej ilości margarity bez wymiotowania. Nie szuka miłości. Jest całkowicie szczęśliwa, romansując jednocześnie z Netflixem oraz Benem i Jerrym. Problem w tym, że czasami miłość sama cię odnajduje, nawet gdy tego nie chcesz.

Pięć miesięcy temu on wsiadł do jej pociągu i od tej pory nic nie jest już takie samo. Amy jeszcze nie zna jego imienia, ale wie, że ten facet ją kręci. Wysoki, przystojny geek, który jeździ jej pociągiem co drugi poniedziałek, nie ma pojęcia, że na widok jego uśmiechu Amy traci głowę, a jej serce bije jak oszalałe.

Kiedy przypadkowe spotkanie poza pracą pozwala im na pierwszą normalną rozmowę, sprawy szybko przechodzą od platonicznego uczucia do bliskich – i bardzo bliskich – relacji. Czy mimo ciągu miłosnych katastrof w przeszłości, Amy znalazła w końcu swojego Pana Idealnego? A może los ma dla niej inne plany? Warto się przekonać!

Kirsty Moseley (fot. materiały prasowe) Kirsty Moseley (fot. materiały prasowe)

Kirsty napisała błyskotliwą i zabawną komedię romantyczną z niespodzianką na miarę epickiej powieści. Pięć jasnoróżowych gwiazdek dla Chłopaka, dla którego kompletnie straciłam głowę  – Natasha Preston, bestsellerowa autorka, nr 1 na liście „New York Timesa”

Książce patronują Radio Kolor! i Stylowi.pl, a po więcej informacji na temat twórczości Kirsty Moseley zapraszamy na www.harpercollins.pl

 

  1. Kultura

Kultowe poradniki o związkach - niezbędnik w czasie pandemii

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Książki Sherry Argov to fenomen wśród poradników. Od niemal dwudziestu lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem kobiet marzących o idealnym związku. I choć czasy się zmieniają, rola kobiety i mężczyzny powoli ewoluuje, dążąc w kierunku partnerstwa, to jednak dynamika par, emocji w zderzeniu dwóch płci, nadal przysparza licznych problemów i często uniemożliwia stworzenie harmonijnej relacji. A przecież większość z nas marzy o szczęśliwej rodzinie i miłości aż po grób… Co na to radzi Sherry Argov i gdzie tkwi sekret jej sukcesu?

Przede wszystkim jej poradniki skierowane są do kobiet. Nie oznacza to, że mężczyźni niczego się z nich nie nauczą! Książki obfitują w konkretne rady i podpowiedzi, a całość napisana jest z poczuciem humoru. Książka przyda się zwłaszcza teraz, gdy przebywanie ze sobą 24 godziny na dobę jest nie lada wyzwaniem dla niejednego związku.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Mężczyźni naprawdę nie lecą na kobiety miłe. Lecą na interesujące!” Chicago Sun-Times

Pierwszy z poradników - „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy” to swoista biblia współczesnej kobiety, ale także świetny sposób na relaks. Napisany z humorem, w nietuzinkowy sposób odkrywa tajemnice damsko-męskich relacji. Ta książka podpowiada, jak budować związki na swoich zasadach, a przede wszystkim udowadnia, że bycie zołzą ma przyszłość.

Niech nikomu się nie wydaje, że „zołza” to negatywne określenie. Wręcz przeciwnie, to kobieta, która jest miła, zabawna i życzliwa, przy czym największą miłość żywi do siebie. Nie kłamie i nie gra, jest szczera (czasem do bólu), bo wie, czego chce, i potrafi to zakomunikować. Robi, co jej się podoba, a to sprawia, że mężczyźni ją uwielbiają.

Argov przedstawia 100 zasad atrakcyjności i uświadamia, czego pragną mężczyźni i jak należy traktować samą siebie, by być szczęśliwą w związku:

  • Twój stosunek do samej siebie decyduje o tym, jak widzi cię mężczyzna;
  • Stawianie warunków lub ich brak świadczy o twoich możliwościach.
  • Niemal natychmiast przedstawiasz się albo jako popychadło, albo superbabka;
  • Jeśli mu powiesz, że nie zamierzasz zbytnio się angażować, on zrobi wszystko, żebyś zmieniła zdanie;
  • Im bardziej będziesz od niego niezależna, tym bardziej będzie tobą zainteresowany.
(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Mężczyźni rozwijają skrzydła u boku kobiet, które potrafią ustalać granice i stawiają opór, gdy oni te granice próbują przekraczać” Cosmopolitan

„Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy” to poradnik dla każdej kobiety, której marzy się prawdziwa, głęboka relacja. Jesteś singielką? Masz dość rodzinki, która wciąż pyta, kiedy się ustatkujesz? Może jesteś świeżo po rozstaniu? Albo masz już męża, ale chcesz, by oszalał na twoim punkcie? Witaj w świecie szczęśliwych i trwałych związków - ta książka powie, jak sprawić, by on nie mógł bez ciebie żyć!

Sherry Argov dosadnie i z humorem podpowiada, jak zdobyć miłość i szacunek, na które zasługujesz. Bez owijania w bawełnę udowadnia, że bycie zbyt miłą to niekoniecznie dobra strategia na rozkochanie w sobie faceta. Swoje teorie autorka popiera autentycznymi rozmowami z mężczyznami, którzy bardzo szczegółowo opisują m.in.:

  • Dlaczego mężczyźni testują kobiety? I czy robią to celowo?
  • Czego mężczyźni skrycie się boją?
  • Skąd kobieta może wiedzieć, czy mężczyzna naprawdę jest zakochany i myśli o „na zawsze”?
Sherry Argov (Fot. materiały prasowe) Sherry Argov (Fot. materiały prasowe)

Poradniki Argov nie bez kozery uzyskały status kultowych. Zadziorne i błyskotliwe, pokazują, jak być szczęśliwą i pewną siebie  ̶  bo przecież takie kobiety są najbardziej atrakcyjne!

Więcej o książkach na harpercollins.pl

  1. Materiał partnera

Gwałt polski

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Nie wiem, co było gorsze – gwałt czy ten wieczny strach, że on wyjdzie zza rogu.

Maja Staśko i Patrycja Wieczorkiewicz oddają głos osobom zgwałconym. To opowieści mieszkanek wsi i mniejszych miejscowości, pracownic fizycznych, bezrobotnych i wielodzietnych matek, osób niepełnoletnich, aktywistek, studentek, ale i kobiet dojrzałych. I choć składające się na książkę teksty poparte są analizą akt sądowych czy rozmowami z rodziną i przyjaciółmi skrzywdzonych, to najważniejsze w nich są narracje ich samych. W historiach tych, choć rożnych, autorki rozpoznają mechanizmy i schematy, które rządzą myśleniem skrzywdzonych, policji, sądów, mediów i społeczeństwa.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Karolina Korwin Piotrowska:

Gwałt jest demokratyczny. Może spotkać każdego. Jest bezczelny, brutalny i bezkarny. Do czasu. Oby ta wstrząsająca opowieść ofiar gwałtów śniła się ich oprawcom. To często jedyna zemsta i zadośćuczynienie za to, że strach z ofiarami będzie już do końca. 

Zuzanna, 18 lat

(...)

W podstawówce kolegowałam się z Jurkiem. Był o kilka lat starszy. Przeżyłam z nim swój pierwszy pocałunek. Miał piętnaście lat, ja o dwa mniej.

Chodziliśmy do kina, na spacery, spotykaliśmy się ze znajomymi. Zakochałam się. Po dwóch miesiącach zaczął się robić agresywny. Nie chciałam mu pokazać, co robię w telefonie, więc mnie uderzył. Powiedział, że to niechcący. Że poniosły go emocje i więcej tego nie zrobi.

Miałam wysyłać mu zdjęcia na dowód, że spędzam czas z koleżanką. Czasem przyjeżdżał po mnie o szóstej rano, by mieć pewność, że trafiłam do szkoły. Zmieniłam hasło w telefonie, by nie mógł czytać moich wiadomości. Ale gdy raz u niego byłam, na ekranie wyświetliła się informacja, że napisał do mnie kolega. Rzucił się na mnie, zaczął dusić. Był wściekły, krzyczał. Jego rodzice byli wtedy w domu, w innym pokoju. Nie wiem, jak mogli tego nie słyszeć.

Zaczął mnie przekonywać, że powinniśmy zacząć współżyć. Powtarzałam, że nie jestem gotowa.

Spacer

Pewnego dnia zaproponował, byśmy poszli do niego. Gdy weszliśmy do jego pokoju, zamknął drzwi i powiedział, że chciałby to teraz zrobić. Odmówiłam. Siłą zdarł ze mnie spodnie. Nie pamiętam, czy się zabezpieczył. Po wszystkim odprowadził mnie do domu. Dopiero następnego dnia zaczęłam płakać. Rodzicom powiedziałam, że muszę to zakończyć, bo Jurek jest agresywny. Wściekli się. Zabronili mu mnie odwiedzać.

Chciałam spojrzeć mu w twarz i powiedzieć, że to koniec. Odpisał, że nie ma zamiaru do mnie przychodzić. Zadzwoniłam więc i powiedziałam mu to przez telefon – zaraz przybiegł. Moja babcia, która z nami mieszka, natychmiast go wyrzuciła.

Ale on ciągle był obok. Śledził mnie i moje koleżanki. „Musimy do siebie wrócić”. „Nie wytrzymam”. „Jak mogłaś mi to zrobić?” Groził, że przejedzie mnie samochodem. Na mojej klatce schodowej pojawiały się napisy: „Zuza to kurwa”, „Jebać Zuzę”.

Po zerwaniu opowiadał wszystkim, że jestem dziwką, że się puszczam. Kiedyś na osiedlu podszedł do mnie chłopak, z którym chodziłam do podstawówki, i zapytał, za ile dam mu dupy. Innym razem zaczepił mojego brata i powiedział, że jestem szmatą. Źle trafił – dostał niezły wpierdol.

To trwało rok. Potem odpuścił.

Więcej o książce TUTAJ 

 

  1. Kultura

Polecamy nowości książkowe na jesień

Polecamy jesienne nowości książkowe. (Fot. materiały prasowe)
Polecamy jesienne nowości książkowe. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
"Taki czarny jest ten listopad, taki zimny, taki obolały od deszczu, od wspomnień, od mokrych rękawiczek - aż strach. Gdybym była listopadem, to rada bym się otrząsnąć z mojej listopadowej doli" - tak przed laty pisała Agnieszka Osiecka. Jak więc przetrwać listopad? Tylko z dobrą lekturą! Przedstawiamy nowości książkowe, po które warto sięgnąć. 

David Attenborough, „Podróże na drugi koniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika” 

„Podróże na drugi koniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe) „Podróże na drugi koniec świata. Dalsze przygody młodego podróżnika”, David Attenborough, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe)

"Attenborough jest nie tylko przyrodnikiem-reporterem. Ma tę wyjątkową zdolność stawania się częścią poznawanego świata, dokądkolwiek się uda. Uwiedzeni urodą języka, chłoniemy ten świat, jesteśmy w środku wydarzeń, a przeżycia autora stają się naszymi. I choć przywołany w niniejszym tomie świat już nie istnieje, chcemy go tym bardziej poznać i pojąć, by móc zrozumieć ten nasz i w końcu zacząć się o niego troszczyć. Lektura obowiązkowa!" - tak Krystyna Czubówna podsumowała najnowszą książkę jednego z najsłynniejszych popularyzatorów wiedzy przyrodniczej na całym świecie. David Attenborough przenosi czytelników sześćdziesiąt lat wstecz - do końcówki lat 50. XX wieku. Razem z nim wyruszamy w niezwykłe (i bardzo dalekie!) podróże - od wyspy Pentecost z "lądowymi nurkami" i Nowej Gwinei ze świętami sing-sing przez wyspy Tonga z Królewską Ceremonią Picia Kavy aż po Terytorium Północne Australii i jego starożytne dzieła sztuki. Oprócz owych egzotycznych kultur poznajemy rajskie ptaki, kameleony, sifaki oraz wiele innych zwierząt żyjących w najbardziej niepowtarzalnych środowiskach na naszej planecie. "Podróże na drugi kraniec świata" to napisane z charakterystycznym dla sir Davida Attenborough humorem, czarem oraz wielką serdecznością opowieści, z których aż bije miłość do niezwykłych przygód wśród ludzi, miejsc i zadziwiających dziko żyjących stworzeń.

Olga Tokarczuk, "Czuły narrator"

'Czuły narrator', Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie. (Fot. materiały prasowe) "Czuły narrator", Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie. (Fot. materiały prasowe)

To pozycja wyjątkowa, nie tylko ze względu na to, że to pierwsza książka Olgi Tokarczuk po otrzymaniu Nagrody Nobla, ale też dlatego, że jest zaproszeniem za kulisy jej twórczości, a zarazem opowieścią o współczesnym świecie. Składa się na nią dwanaście wyselekcjonowanych, najważniejszych esejów i wykładów Olgi Tokarczuk. Teksty kluczowe i premierowe. W tym szeroko komentowana mowa noblowska. Laboratorium powstających tekstów, książek, bohaterów. Proces żmudnych, ale i fascynujących poszukiwań. Eksplozje wyobraźni. Podążanie za logiką rodzącej się fabuły i za wewnętrznym światem bohaterów, odkrywanie ich motywacji, światopoglądów. Odsłanianie pasjonujących historii, ale też opowieść o lekturach i osobistych doświadczeniach. Wytrwałe dążenie do tego, by rozumieć nieskończone zróżnicowanie i skomplikowanie świata. „Wprowadzona przez Olgę Tokarczuk kategoria «czułości» i koncepcja «czułego narratora» to rewolucyjne idee, które mają wszelkie dane, by sporo namieszać nam w głowach, odwracając – ku dobremu – tradycyjne wektory naszych postaw i dyspozycji działaniowych: czyż czułość nie jest sprzyjaniem temu, co dobre dla bycia (w skali jednostkowej, ale i planetarnej)?” - tak napisał o "Czułym narratorze" Ryszard Nycz. Premiera książki 12 listopada.

Radosław Młynarczyk, "Hłasko. Proletariacki książę"

'Hłasko. Proletariacki książę', Radosław Młynarczyk, Wydawnictwo Czarne. "Hłasko. Proletariacki książę", Radosław Młynarczyk, Wydawnictwo Czarne.

Radosław Młynarczyk dekonstruuje legendę, demaskuje kreacje, obala mity. Tropi wątki autobiograficzne w utworach i odkrywa zmyślenia, które Marek Hłasko wplótł w swój życiorys. Pokazuje, że zarówno prawda, jak i zmyślenia są tu równie pociągające. Hłasko urodził się w 1934 roku w Szczakach. Zmarł w 1969 w Wiesbaden. Aż trudno uwierzyć, że żył tylko trzydzieści pięć lat, bo zdarzeniami z jego życia można by obdzielić kilka osób. Do tego jeszcze mistyfikacje, pozy i autokreacja. Marek Hłasko, ikona buntownika polskiej literatury, debiutował wcześnie i szybko zyskał rozgłos. Wiedział, jak wywołać zainteresowanie i podtrzymać uwagę. Znał wszystkich i wszyscy znali jego. Jego narzeczoną była Agnieszka Osiecka, jego opowiadaniami interesowali się filmowcy, wśród nich Has, Ford i Wajda, w jednej z ekranizacji zagrał Cybulski i Sonja Ziemann, przyszła żona pisarza. Był o krok od zrobienia kariery w Hollywood, dokąd pojechał, jak twierdził, za namową Polańskiego. Nie został jednak sławnym scenarzystą. Zyskał za to przyjaciół, wśród nich był Komeda. Żył szybko i intensywnie. Wbrew woli stał się obywatelem świata. Wszystkie doświadczenia, nawet te najbardziej skrajne i tragiczne, z niewątpliwym talentem przekuwał w literaturę. Nieposkromiony temperament i wyobraźnia nie mieściły się jednak w samym pisaniu – w literacki mit przemieniał również swoje życie i to tak skutecznie, że uwierzono, że jest prostym chłopakiem z Marymontu.

Magdalena Niedźwiedzka, „Gdy kobiety milczały. Sceny z życia George Sand”

„Gdy kobiety milczały. Sceny z życia George Sand”, Magdalena Niedźwiedzka, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe) „Gdy kobiety milczały. Sceny z życia George Sand”, Magdalena Niedźwiedzka, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka. (Fot. materiały prasowe)

Magdalena Niedźwiedzka, autorka genialnych biografii: królowej Elżbiety I Wielkiej "Królewska heretyczka" oraz "Marii Skłodowska-Curie", po raz kolejny podjęła się spisania historii niezwykłej kobiety, której postawa i podejście do życia wydaje się być teraz aktualniejsze niż kiedykolwiek. George Sand to francuska pisarka epoki romantyzmu. Wyjątkowa i intrygująca - jako niepokorna arystokratka i republikanka, wywrotowa pisarka i wolnomyślicielka, kobieta w spodniach i z cygarem w ustach, kochanka Alfreda de Musseta i Fryderyka Chopina, przyjaciółka Liszta, Delacroix i Balzaka, walcząca o prawa kobiet i prawa robotników krewna królów, niespokojna, niepokorna, ni to wamp, ni androgyne. Magdalena Niedźwiedzka podejmuje walkę z nieuprawnionymi karykaturami George Sand, które przedstawiają pisarkę jako wyrachowaną, biseksualną nimfomankę lub przeciwnie, dobrotliwą, łagodną panią z Nohant, osobowość pani Sand była bowiem niezwykle złożona, a przez to fascynująca. Artystka odgrywała w życiu wiele ról. Z właściwą powieściom historycznym potoczystością Niedźwiedzka odsłania kilka z nich. Premiera książki już 12 listopada.

Harlan Coben, "Chłopiec z lasu"

Harlan Coben, 'Chłopiec z lasu', Wydawnictwo: Albatros. (Fot. materiały prasowe) Harlan Coben, "Chłopiec z lasu", Wydawnictwo: Albatros. (Fot. materiały prasowe)

Prawdziwa gratka dla miłośników kryminałów - najnowsza powieść Harlana Cobena. New Jersey, 1986 rok. W Stanowym Parku Krajobrazowym Ramapo Mountain znaleziono dziecko. Brudne, odziane w łachmany i… kompletnie dzikie. Chłopiec rozumie po angielsku, lecz nic nie mówi. Nikt nie zgłaszał zaginięcia. Nikt nie wie, kim chłopiec jest i jak długo przebywał w lesie. Nikt nie wie, jak udało mu się przetrwać. Trzydzieści lat później Wilde stara się żyć normalnie, choć jego przeszłość wciąż pozostaje tajemnicą – także dla niego samego. Pewnego dnia otrzymuje wiadomość o zaginięciu nastolatki. Nikt się nim nie przejmuje – nawet jej własny ojciec – ale pewna ważna osoba z przeszłości Wilde prosi go o pomoc w znalezieniu dziewczyny. Jedyną wskazówką jest to, że była ostatnio nękana. Ponieważ sam nigdy nigdzie nie należał, Wilde nie może zignorować sprawy outsiderki, która nikogo nie obchodzi. Ale żeby wyjaśnić tajemnicę jej zniknięcia, będzie musiał wrócić do swojej przeszłości i do miejsca, w którym władza pozwala na utrzymywanie sekretów, które mogą zagrozić milionom ludzi.

Ewa Pągowska, "Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów"

Ewa Pągowska, 'Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów', Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak. (Fot. materiały prasowe) Ewa Pągowska, "Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów", Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak. (Fot. materiały prasowe)

Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami polskich gabinetów i szpitali psychiatrycznych? Psychiatria przez lata była uznawana za czarną owcę medycyny i budziła wiele kontrowersji. Nawet dziś osoby cierpiące z powodu chorób psychicznych muszą się mierzyć z krzywdzącymi stereotypami. Ewa Pągowska szczerze i bez tabu rozmawia z psychiatrami o tym, jak wyglądają kulisy pracy w ich zawodzie i jaka jest naprawdę kondycja psychiczna Polaków. Podejmuje między innymi tematy związane z depresją, schizofrenią, a także leczeniem dzieci i młodzieży. Pyta o to, jakie konsekwencje dla naszego zdrowia mentalnego będzie mieć doświadczenie pandemii. Nie unika trudnych tematów jak zaburzenia psychopatów lub dewiacje seksualne. Sprawdza, ile prawdy jest w historiach dotyczących stosowania elektrowstrząsów, przerażających warunków panujących w szpitalach czy faszerowania dzieci lekami bez zgody ich rodziców.