1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

„Ola, Borys i nowi przyjaciele” – terapeutyczna bajka dla dzieci z Ukrainy

„Ola, Borys i nowi przyjaciele” (Fot. materiały prasowe SWPS)
Do Polski przybyło ponad 2 mln uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy, w tym około jedna czwarta to dzieci. Wiele z nich jest w wieku przedszkolnym lub szkolnym – i to właśnie do nich skierowana jest bajka, która powstała z inicjatywy prof. Justyny Ziółkowskiej z Uniwersytetu SWPS.

Polskie szkoły i przedszkola przyjęły już 130 tys. ukraińskich dzieci (dane na dziś). Jest to dla nich trudny czas. Znalazły się z obcym kraju, bez znajomości języka i chociaż mogą liczyć na pomoc i życzliwość ze strony otoczenia, zostały wyrwane ze swoich domów i środowiska, w którym żyły.

Ostatniej doby granicę przekroczyło 27 tys. uchodźców uciekających przed wojną w Ukrainie. Dla zmęczonych i przestraszonych dzieci pobyt w nowym miejscu może być stresującym przeżyciem. Chcąc wesprzeć ich w tym trudnym doświadczeniu, dr hab. Justyna Ziółkowska, prof. Uniwersytetu SWPS, stworzyła zespół, który charytatywnie pracował nad terapeutyczną publikacją – „Ola, Borys i nowi przyjaciele”. W działania zaangażował się dziekan Wydziału Psychologii we Wrocławiu prof. Tomasz Grzyb z Uniwersytetu SWPS. Książka jest owocem współpracy wrocławskiego wydziału Uniwersytetu SWPS z Centrum Interdyscyplinarnych Badań nad Zdrowiem i Chorobą Uniwersytetu Wrocławskiego oraz niezależnymi ekspertami.

„Ola, Borys i nowi przyjaciele” (Fot. materiały prasowe SWPS)

Jak czytamy na stronie SWPS:

„Książka kierowana jest do dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym (4–7 lat). Mali czytelnicy z Ukrainy mogą utożsamiać się z bohaterami bajki – Olą i jej bratem Borysem, którzy właśnie przyjechali do Polski i oswajają się z nową rzeczywistością. Dzięki temu proces nauki języka, poznawania nowych miejsc, ludzi i codziennych rytuałów w obcym kraju może być dla nich łatwiejszy. Przeżywają bowiem podobne rozterki co Ola i Borys: chcieliby się uczyć, bawić i poznać przyjaciół, jednocześnie jednak nowa rzeczywistość przytłacza ich i onieśmiela.

Zapotrzebowanie na taką publikację zgłaszały nie tylko punkty recepcyjne przyjmujące uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy, lecz także prywatne osoby, goszczące w swoich mieszkaniach potrzebujące rodziny oraz szkoły, do których uczęszczają najmłodsi ukraińscy uczniowie”.

Opowieść o Oli i Borysie spełnia wszystkie kryteria bajkoterapii. Pracowali nad nią m.in. psychologowie kliniczni, zajmujący się na co dzień tą formą terapeutyczną. Zależało im na tym, aby pokazać dzieciom podobieństwa między Polską a Ukrainą i uspokajać trudne emocje.

– Skala odzewu nas zaskoczyła. Wielu ukraińskich rodziców pisze w mediach społecznościowych, że ich dzieci słuchały bajki z uśmiechem i zaciekawieniem. To ich opinie są dla nas najważniejsze. Jednocześnie odzywają się do nas psychologowie i psychoterapeuci, m.in. z Litwy – pragną mieć dostęp do tej publikacji. Bajka ma szansę pomóc ukraińskim dzieciom uciekającym przed wojną również do innych krajów – wyjaśnia prof. Justyna Ziółkowska.

Szybkie wykonanie książeczki to efekt wytężonej pracy zespołu. Autorzy starali się, aby dzieci przekraczające granice jak najszybciej mogły zapoznać się z publikacją. Pracę zaczęli kilka dni po wybuchu wojny.

Autorzy i autorki tekstu to studenci i studentki psychologii: Aleksandra Cieloch, Marta Emirsajłow, Oliwia Malińska, Michalina Mazurek, Jakub Michalik, Julia Odelga, Małgorzata Skrońska, Gabriela Sorsa, Anna Stachowiak, Anna Szołomycka i Paulina Woźny. Ilustracje do książki wykonała graficzka Paula Metcalf. Za opracowanie graficzne odpowiedzialna była projektantka Rebecca Scambler. Zespół koordynował duet: prof. Justyna Ziółkowska z Uniwersytetu SWPS oraz prof. Dariusz Galasiński z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Książeczka, którą obecnie można pobrać za darmo, niebawem ukaże się w druku. Wciąż jednak zbierane są pieniądze na ten cel.

– Każdemu ukraińskiemu dziecku przybywającemu do nas chcielibyśmy dać tę książeczkę do ręki jako prezent. To znak, że są u nas mile widziane – mówił prof. Dariusz Galasiński, jeden z pomysłodawców projektu (źródło: „Gazeta Wrocławska”). – Po drugie, bajka ma im pomóc odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pokazać, że nie jest ona tak straszna, jak się wydaje.

Fragment historii „Ola, Borys i nowi przyjaciele”:

„Przyjechali. „Pfffffff” syknął pociąg i się zatrzymał.

Czas wysiadać. Mama, Ola i Borys wyciągają bagaże. Mama ma małą walizkę, a Borys i Ola plecaki, z którymi chodzili do szkoły. Ola zabrała też ze sobą najlepszego przyjaciela – pluszową zabawkę Puszka. Borys też coś wziął, ale nikomu nie powiedział, co to takiego.

Dworzec wydaje się dzieciom ogromny! Trudno nawet się rozejrzeć. Z lewej i prawej gdzieś pędzą ludzie. A z ich pociągu też wysiada mnóstwo osób.

Ola ściska mocno rękę mamy. Ma dużo pytań: Dokąd idziemy? Gdzie będziemy mieszkać? Czy to koniec podróży? Zerka na brata, ale Borys rozgląda się zaciekawiony na wszystkie strony. Sama zaczyna też przyglądać się nowemu miejscu. O, niektóre osoby się do nas uśmiechają, pomyślała Ola. Może nie będzie tak źle?” […].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze