1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

Skandynawskie seriale kryminalne Netflix, które zmrożą krew w lutowe wieczory

Kadr z serialu „Zupełnie normalna rodzina” (Fot. materiały prasowe)
Kadr z serialu „Zupełnie normalna rodzina” (Fot. materiały prasowe)
Czy jest lepszy sposób na spędzenie końcówki lutego niż pod kocem i ze skandynawskim serialem kryminalnym? Nie wydaje nam się. Oto 6 tytułów, od których nie będziecie mogli się oderwać. Miłego seansu!

To już chyba powszechnie obowiązująca prawda, że skandynawskie kryminały nie mają sobie równych. Mowa przede wszystkim o książkach, które wciągają od pierwszej strony i trzymają w napięciu przez całą lekturę. Nic dziwnego, że twórcy filmowi chętnie przenoszą świat z papieru na ekrany – skandynawskie seriale kryminalne w coraz większej liczbie trafiają na platformy streamingowe i nierzadko stają się prawdziwymi hitami. W końcu nie tylko mrożą krew w żyłach, lecz także cieszą oko pięknymi północnymi krajobrazami. A skoro pogoda za oknem nie rozpieszcza, nic nie stoi na przeszkodzie, by końcówkę lutego spędzić pod kocem i odpalić skandynawskie seriale kryminalne – Netflix oferuje ich naprawdę całkiem sporo. Oto 6 produkcji, z którymi – naszym zdaniem – warto się zapoznać.

Skandynawskie seriale kryminalne Netflix – 6 tytułów

„Kasztanowy ludzik” (2021), reż. Mikkel Serup, Kasper Barfoed

Fani powieści Sørena Sveistrupa z podekscytowaniem czekali na jej ekranizację. Czy okazała się równie dobra jak jej pierwowzór? Zdania są podzielone. Jeśli zaś nie czytaliście książki, śmiało sięgajcie po serial „Kasztanowy ludzik”, bo przedstawia intrygującą historię i zdecydowanie trzyma w napięciu. Akcja rozgrywa się na spokojnych przedmieściach Kopenhagi, gdzie pewnego wietrznego październikowego poranka policja dokonuje przerażającego odkrycia – na placu zabaw znalezione zostaje pozbawione jednej dłoni ciało brutalnie zamordowanej młodej kobiety. Obok zwłok zaś leży niewielki kasztanowy ludzik. Do sprawy przydzieleni zostają ambitna młoda detektywka Naia Thulin (Danica Ćurčić) oraz jej nowy partner Mark Hess (Mikkel Boe Følsgaard). Śledczy wkrótce odkrywają, że kasztanowy ludzik łączy zabójstwo z inną sprawą – zaginioną rok wcześniej i uznaną za zmarłą córką polityczki Rosy Hartung (Iben Dorner).

„Pielęgniarka” (2023), reż. Kasper Barfoed

Ta historia wydarzyła się naprawdę. Została opisana w książce Kristiana Corfixena, na podstawie której Kasper Barfoed stworzył czteroodcinkowy miniserial „Pielęgniarka”. Pernille Kurzmann Larsen (Fanny Louise Bernth) rozpoczyna pracę jako pielęgniarka w duńskim szpitalu Nykøbing Falster, gdzie szybko zaprzyjaźnia się z powszechnie lubianą i doświadczoną Christiną Aistrup Hansen (Josephine Park). Wkrótce jednak Pernille zaczyna podejrzewać, że Christina przez lata doprowadzała swoich pacjentów na skraj śmierci, by w ostatniej chwili ich ratować i w ten sposób zdobywać uznanie. Niestety, nie każdy pacjent przeżył.

„Dziewczyna z Oslo” (2021), reż. Uri Barbash, Stian Kristiansen

Kolejna pozycja na liście „skandynawskie seriale kryminalne Netflix” to co prawda norwesko-izraelska kolaboracja, ale zdecydowanie warta polecenia. Produkcja wrzuca nas w sam środek wielowątkowej intrygi na Bliskim Wschodzie. Nastoletnia Pia (Andrea Berntzen) spędza wakacje z przyjaciółmi w Egipcie. Gdy jednak rodzice tracą z nią jakikolwiek kontakt, matka dziewczynki – norweska dyplomatka – Alex (Anneke von der Lippe) postanawia odnaleźć dziewczynę na własną rękę. Wkrótce okazuje się, że Pia została uprowadzona przez ISIS. Alex wyrusza na Bliski Wschód, licząc na to, że starzy przyjaciele i głęboko skrywany sekret pomogą jej uwolnić córkę.

„Zupełnie normalna rodzina” (2023), reż. Per Hanejfjord

6-odcinkowy miniserial kryminalny „Zupełnie normalna rodzina” powstał na podstawie thrillera psychologicznego Mattiasa Edvardssona o tym samym tytule (2019). Opowiada historię Snadellów – pozornie zwyczajnej rodziny, którą tworzą: pastor Adam (Björn Bengtsson), prawniczka Ulrika (Lo Kauppi) i ich 19-letnia córka Stella (Alexandra Karlsson Tyrefors). Na pierwszy rzut oka wiodą idealne życie na przedmieściach Lund, jednak gdy Stella zostaje zatrzymana jako podejrzana o zabójstwo, okazuje się, że cała trójka skrywa swoje tajemnice. Co tak naprawdę się wydarzyło? Co widział ojciec, czego nie mówi matka, co ukrywa córka? Ich świat rozpada się na kawałki, a oni nie cofną się przed niczym, aby się nawzajem chronić.

„Morderstwa w Valhalli” (2019), reż. Thordur Palsson, Davíd Óskar Ólafsson, Thora Hilmarsdottir

Najlepsze skandynawskie seriale kryminalne Netflix mają mroczną atmosferę, niebanalną fabułę i mnóstwo zwrotów akcji. Wszystko to znajdziecie w serialu „Morderstwa w Valhalli”, którego akcja rozgrywa się na Islandii. To właśnie tam, na rodzinną wyspę, powraca poturbowany przez życie detektyw z Oslo. Musi bowiem pomóc ambitnej policjantce schwytać seryjnego mordercę powiązanego z tajemniczym zdjęciem. W rolach głównych występują: Nína Dögg Filippusdóttir, Björn Thors oraz Bergur Ebbi.

„W pułapce” (2015), gł. reż. Börkur Sigþórsson

I na koniec naszego krótkiego zestawienia pt. „skandynawskie seriale kryminalne Netflix” zdobywca wielu nagród Islandzkiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej, czyli serial „W pułpace”. Jego akcja dzieje się w małej islandzkiej wiosce, gdzie z Oceanu Atlantyckiego zostaje wyłowione ciało – a właściwie to, co z niego zostało – mężczyzny. Sprawą zajmują się lokalni policjanci: Andri, Hinrika i Ásgeir. Wszystkie tropy wskazują na to, że morderca przebywa w okolicy. Niestety, śnieżyca odcina cały region od reszty świata. Na ekranie pojawiają się m.in.: Ólafur Darri Ólafsson, Ilmur Kristjánsdóttir oraz Ingvar Sigurðsson.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze