1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Lato w środku zimy

Lato w środku zimy

123RF.com
Siedzisz w domu pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty z imbirem i czytasz książkę. Za oknem śnieżyca, a ciebie ze wszystkich stron otaczają różnokolorowe rośliny. Bajeczny sen? Nie, ogród zimowy!

Właściciele oranżerii, nazywanych ogrodami zimowymi, mogą bez końca cieszyć się zielenią ulubionych roślin bez względu na pogodę. Co więcej, wbrew pozorom ogród zimowy dobrze wpływa na budynek, do którego jest dostawiony, bo poprawia jego bilans energetyczny. Umiejscowiony z odpowiedniej strony domu długo pozostaje pod wpływem promieni słonecznych. Nagrzewa się i, szczególnie zimą, oddaje ciepło sąsiednim pomieszczeniom. To działa też w drugą stronę: sąsiadujące z ogrodem zimowym pomieszczenie ochładza się o wiele wolniej –  nie oddaje ciepła na zewnątrz budynku, ale do oranżerii. Ogród zimowy stanowi także swoistą izolację, dlatego – pomijając oczywiste względy estetyczne – jest świetnym pomysłem na obniżenie rachunków za ogrzewanie. A skoro zima za pasem, może warto rozważyć tę inwestycję?

 Budujemy oranżerię

Decyzję o założeniu ogrodu zimowego najlepiej podjąć na etapie planowania i budowy domu. Dzięki temu unikniemy wielu niepotrzebnych problemów. Konstrukcję, kształt i układ oranżerii można wtedy dostosować do stylu i położenia budynku. Osoby, które po kilku latach mieszkania w domu postanowiły zorganizować sobie oranżerię, również nie będą miały dużego kłopotu. Ogród zimowy może być bowiem odrębnym pomieszczeniem, niejako dostawionym do budynku, odpowiednio zabudowanym tarasem czy większym balkonem. Decyzja zależy przede wszystkim od preferencji inwestorów, położenia domu względem stron świata i możliwości finansowych.

 Patrząc na wschód

Umiejscowienie oranżerii to podstawa. Najlepiej, jeśli mamy możliwość umieszczenia jej przy wschodniej stronie budynku – to najodpowiedniejsza lokalizacja pod względem bilansu energetycznego domu i uprawianych roślin. Wschód zapewni im odpowiednią ilość światła (od północy byłoby go za mało, rośliny mogłyby być wątłe, słabe i bardziej podatne na różnego rodzaju choroby czy ataki szkodników; południowa i zachodnia strona z kolei zapewniałaby dużo więcej światła, ale jednocześnie długie i intensywne nasłonecznienie powodowałoby nagrzewanie się wnętrza ogrodu do wysokiej temperatury). Promienie wschodnie są idealne, nie tylko nagrzewają ogród jedynie przez pierwszą część dnia, ale są także delikatniejsze od południowych.

Wykonanie oranżerii najlepiej powierzyć specjalistom, którzy z pewnością wezmą pod uwagę takie czynniki jak: obciążenie fundamentów, izolację przeciwwilgociową i termiczną, odporność na obciążenia powodowane wiatrem i zalegającym śniegiem. Dzięki temu zyskamy pewność, że nasz ogród będzie solidny, piękny i bezpieczny.

 Kilka słów o botanice

Oranżeria to systematyczna praca i stała pielęgnacja. Rośliny potrzebują odpowiedniej temperatury, wilgotności, nawożenia itp. Co więcej, w szklarniowych warunkach łatwo rozprzestrzeniają się choroby i szkodniki, dlatego uprawa roślin wymaga sporo troski i czasu. Aby w ogrodzie panowały idealne warunki do rozwoju roślin, nie powinien być mniejszy niż 10 mkw. W naszych warunkach klimatycznych lepiej zrezygnować z uprawy gatunków tropikalnych. Zimą temperatura w oranżerii może spadać do 10°C, dlatego aukuby, kloniki, bugenwille, datury, oleandry czy chociażby cytrusy to najtrafniejszy wybór. Zdejmie on z nas obowiązek stałego ogrzewania oranżerii – ograniczymy się jedynie do okazyjnego dogrzewania obiektu. Warto też kierować się podstawową zasadą, że głównymi aktorami na oranżeryjnej scenie powinny być właśnie rośliny, a nie dekoracje. Lepiej też zdecydować się na kompozycję z tych samych lub podobnych gatunków – niektóre rośliny nie lubią swojego towarzystwa i mogą się po prostu nie przyjąć. Najlepiej sadzić je według zasady: wyższe dalej, niższe bliżej środka ogrodu zimowego. Dzięki temu nie tylko będą się świetnie prezentować, ale też zyskają idealny dostęp do promieni słonecznych.

 Diabeł tkwi w szczegółach

Wybrane gatunki flory nie muszą narzucać charakteru ogrodu. Może on nawiązywać do wnętrza domu lub przeciwnie – stanowić jego zupełne przeciwieństwo, swoistą odskocznię od codziennych warunków. Meble, które zamierzamy ustawić w oranżerii, nie muszą być koniecznie ogrodowe, ale z pewnością będą wymagały częstszej konserwacji i większej dbałości niż ich domowe odpowiedniki, chociażby ze względu na temperaturę i wilgotność panującą w ogrodzie zimowym. Oranżeria ma służyć kontemplacji i rozkoszowaniu się urokiem roślin, dlatego pamiętajmy, żeby nie zagracać tego miejsca zbędnymi meblami i dodatkami. Im mniej, tym lepiej.

Tekst ukazał się w Dekoratorium 3/2011

 

 

 

 

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze