1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Zespół Diogenesa. Na czym polega?

Osoby z zespołem Diogenesa cierpią na chorobliwe zbieractwo, zaniedbują higienę oraz izolują się od innych. (Fot. iStock)
Osoby z zespołem Diogenesa cierpią na chorobliwe zbieractwo, zaniedbują higienę oraz izolują się od innych. (Fot. iStock)
Najczęściej dotyka osoby po 60. roku życia, które wycofują się z kontaktów z innymi i zaczynają gromadzić przedmioty, a wręcz wyszukiwać je na śmietnikach. Szybko stają się obiektem społecznego ostracyzmu. Ich zachowanie może budzić niechęć, ale warto pamiętać, że choć zespół Diogenesa może mieć wiele przyczyn, to jedna jest wspólna – samotność.

Nazwa „zespół Diogenesa” jest dosyć niefortunna, nie oddaje bowiem pełnego obrazu zaburzenia. Wywodzi się od imienia greckiego filozofa Diogenesa, który za miejsce zamieszkania obrał sobie beczkę, chodził w łachmanach i nawoływał do rezygnacji z dóbr materialnych. Owszem, dotknięte zespołem Diogenesa osoby zaniedbują higienę osobistą i żyją w złych warunkach, ale jednocześnie zachowują się w kontrze do myśli Diogenesa – wykazują ogromną skłonność do zbieractwa, zagracając swoją przestrzeń rzeczami znalezionymi w śmietnikach.

Zespół Diogenesa – zbieractwo

Być może słyszałaś o kimś takim, może spotykasz go na swoim osiedlu. Chorzy na zespół Diogenesa buszują w śmietnikach w poszukiwaniu kolejnych skarbów, choć nie ma to związku z ich statusem materialnym. Następnie znoszą śmieci do swojego mieszkania, które potem zagracają tak, że nierzadko trudno się po nim przemieszczać. Rozkładające się śmieci powodują potworny odór i przywołują robactwo. Jeśli osoba dotknięta zespołem Diogenesa mieszka w bloku, staje się obiektem niechęci, a wręcz wrogości sąsiadów. Jednocześnie to oni najczęściej informują opiekę społeczną.

Drugą kwestią, o której warto wspomnieć w przypadku zespołu Diogenesa, jest bowiem samotność dotkniętych nim osób. Po pierwsze, dlatego że sam zespół Diogenesa prowadzi do coraz większej izolacji społecznej i ostracyzmu. Jednak bardzo często chorzy sami z siebie zrywają kontakty z rodziną, zamykając się we własnym domu. Są nieufni i bywają agresywni, zwłaszcza jeśli ktoś sugeruje im pozbycie się nagromadzonych przedmiotów, z których większość to śmieci. Osoby cierpiące na zespół Diogenesa są w końcu przekonane o ich niezwykłej wartości.

Zespół Diogenesa – przyczyny

Dlaczego tak się dzieje? Przyczyny zespołu Diogenesa nie są znane. Czasem swój udział mają w nim zaburzenia kory przedczołowej, czasem sytuacja emocjonalna dotkniętej zespołem Diogenesa osoby. Najczęściej zapadają na niego osoby samotne i starsze, po 60. roku życia. Połowa osób dotkniętych zespołem Diogenesa cierpi też na demencję, ale aż jedna trzecia jest zdrowa psychicznie. Czasem przypadłość towarzyszy schizofrenii albo chorobom neurodegeneracyjnym. Zespół Diogenesa może się rozwinąć w wyniku wstrząsu emocjonalnego, np. po śmierci bliskiej osoby. A czy można przewidzieć, że się pojawi, że ktoś ma do niego tendencję? Niespecjalnie, choć statystycznie częściej pojawia się u ludzi z wysokim poziomem lęku i jednoczesną potrzebą kontroli.

Zespół Diogenesa – leczenie

Problem zespołu Diogenesa dotyczy 0,05 proc. populacji. Zespół Diogenesa nie jest chorobą, a zaburzeniem behawioralnym. Dlatego w jego leczeniu stosuje się często terapię behawioralno-poznawczą. Jeśli zespół Diogenesa towarzyszy chorobie, wprowadza się leki. Niestety wiele dotkniętych zespołem Diogenesa osób nigdy nie dostaje wsparcia. Odizolowani od bliskich, budzący niechęć trwają w poczuciu samotności bez jakiejkolwiek nadziei na pomoc. Zamiast oceniać ich zachowanie, lepiej warto się zastanowić, czy można im jakoś pomóc.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze