fbpx

O skośnych oczach

Materiały prasowe

Japoński styl pracy opiera się na cierpliwości, samodoskonaleniu, precyzji i dbałości o detal. W japońskim aucie można poczuć metafizyczne oddziaływanie etosu samuraja.

Mazda znaczy „mądry”

Dla twórców Mazdy to niewątpliwie kierowca jest najważniejszą inspiracją. W „mądrym aucie” nie musimy niczego szukać po omacku, bo rozwiązania są intuicyjne. Przy pierwszym spotkaniu z Mazdą 6 miałam wrażenie, jakby była stworzona specjalnie dla mnie. Inni dziennikarze odebrali ją równie osobiście! To efekt bardzo przemyślanej koncepcji Zoom-Zoom, według której jeżdżenie samochodem ma być radością, a nie walką o przetrwanie. Przykładem – system składania tylnych siedzeń, który pozwala uzyskać ogromną przestrzeń pakowną za pomocą jednego małego guzika. Nie ma w Maździe 6 zbędnych gadżetów, sporo natomiast ciekawych rozwiązań. Lubię system RVM, który zapala światełko, kiedy w martwym punkcie pojawia się inny samochód. W nowej wersji wyraz maski zmienił się na bardziej skośnooki za sprawą reflektorów, które uprzedzając zakręt, doświetlają część drogi z boku samochodu. Wnętrze Mazdy 6 nie męczy nadmiarem designerskich wariacji, a raczej – w myśl filozofii zen
– daje poczucie harmonii. Szóstka jest potwierdzeniem teorii, że auta japońskie są pod względem jakości niemal perfekcyjne. Zawieszenie nie buja samochodem podczas zakrętów, a gama silników zaspokoi nawet wyrafinowane gusta. Mam nadzieję, że Mazda nie upodobni się do europejskich samochodów.

Ekologiczny Ninja

Foto: Materiały prasoweJaponia to nie tylko jakość i najnowsza technologia. W historii tego niezwykłego kraju pojawiało się wiele subkultur
kreujących szalone i kontrowersyjne trendy. Drapieżne oblicze japońskiej motoryzacji ukazało się w pełnym świetle, gdy w latach 80. pojawiła się na rynku Honda CR-X. Sportowy samochód dla młodych i dynamicznych ludzi w krótkim czasie opanował praktycznie cały świat i stał się autem kultowym. Po trzech generacjach Honda CR-X zakończyła swoją karierę, choć do dziś wiele egzemplarzy cieszy jeszcze swoich właścicieli. I wydawałoby się, że to naprawdę koniec historii tego auta, ale… pojawia się godny następca! Oto Honda CR-Z – równie niepokorna, szybka i zwinna, lecz zaprojektowana na miarę XXI wieku. W czasach walki z globalnym ociepleniem i zanieczyszczeniem środowiska najnowsze sportowe coupé Hondy wyposażone jest w silnik hybrydowy. To ciekawe połączenie jest próbą obalenia mitu, że jazda ekologiczna musi być wolna i spokojna, a więc nie daje energicznemu kierowcy pełnej satysfakcji. Wystarczy przełączyć CR-Z na sportowy tryb jazdy, aby dość skutecznie podnieść sobie poziom adrenaliny. A najbardziej podoba mi się stylistyczne podobieństwo CR-Z do protoplasty, które wróży Hondzie wielki sukces.