1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Warzywa w kosmetykach potrzebne od zaraz!

Warzywa w kosmetykach potrzebne od zaraz!

Zobacz galerię 1 Zdjęć
Owoce wykorzystywane w kosmetyce nikogo nie dziwią, ale warzywa powodują lekką konsternacje. Bo czy wyciąg z kapusty kiszonej może być składnikiem bardzo drogiego kremu a wyciąg z cebuli znajdować się w szamponie? Okazuje się, że tak.

Stosowanie warzyw w kosmetykach to w dużej mierze efekt sięgania do medycyny ludowej i naturalnej. To właśnie tam podpatrzono okłady z kapusty przynoszące ulgę przy siniakach i obrzmieniach, sok z cebuli pomocny w zmianach ropnych i bliznach czy dodające blasku działanie ogórka.

Kapusta wzmocni skórę

Zregeneruje i wzmocni skórę. Wyciągi z kiszonej kapusty do ludowe antidotum na obrzęki, krwiaki i urazy ortopedyczne. Siarka, fosfor, żelazo, wapń, witamina C, witamina A i witaminy z grupy B to rewelacyjny skład. Kapusta nasila regeneracje, nawilża i działa antyzapalnie. Popularna jest zwłaszcza w kosmetykach do pielęgnacji biustu karmiących mam.

Ogórek tonizuje

Chyba każda kobieta choć raz stosowała plasterki świeżego ogórka jako maseczkę na twarz. Ogórek znakomicie odświeża i tonizuje skórę, rozjaśnia przebarwienia i hamuje nadreaktywność gruczołów łojowych. Można go znaleźć w kosmetykach do cery łojotokowej i trądzikowej.

Rzodkiew antybakteryjna

Zawiera cynk, sód, potas, oraz glukozynolaty o właściwościach antybakteryjnych. Sok z rzodkwi działa wybielająco na skórę, a stosowany w preparatach do włosów redukuje łupież.

Marchewka na dobrą opaleniznę

Sok z marchewki zawierający beta karoten to domowy sposób na lepszy kolor skóry. Ponadto działa antyoksydacyjnie i nasila regeneracje skóry. Wyciągi z marchewki znajdują się w kremach do skóry dojrzałe, zmęczonej i pozbawionej blasku.

Zagraj w "pomidor"

Zawarty w pomidorach likopen jest silniejszym antyoksydantem niż beta-karoten, stąd przypisywane jest mu działanie przeciwnowotworowe. Ponadto wyciągi z pomidora pobudzają skórę do odnowy, dodają jej blasku i optycznie sprawiają, że wygląda młodziej. Znaleźć go można w kremach do cery dojrzałej i pozbawionej blasku.

Cebula przeciwzapalna

Bogata w olejki eteryczne, flawonoidy, saponiny, witaminy C, B, sole wapnia i potasu. Działa silnie antybakteryjnie i przeciwzapalnie. Używana jest do leczenia trądziku, czyraku i innych ropnych zmian skórnych. Jest składnikiem maści stosowanych na blizny, gdyż zmiękcza je i poprawia ich stan. Wyciąg z cebuli można także znaleźć w szamponach przeciwłupieżowych.

Dynia odmładza

Miąższ dyni poprawia napięcie, jędrność i krążenie skóry. Można go znaleźć w kosmetykach do cery dojrzałej. Pozyskiwany z pestek dyni olej bogaty jest w kwasy tłuszczowe,witaminy E, A, C, D oraz z grupy B oraz odmładzający selen i wzmacniający cynk. Wykazuje działanie nawilżające i natłuszczające a także napinające. Obecny jest w kosmetykach do skóry atopowej i przesuszonej.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Na wiosenne przesilenie skóry - sera, boostery, ampułki, koncentraty. Nowości!

 <strong>Yope, serum Hydro Shot 119,99 zł/30 ml</strong>
Yope, serum Hydro Shot 119,99 zł/30 ml
Zobacz galerię 10 Zdjęć
Stężona dawka witamin, protein oraz wyciągów roślinnych o działaniu odświeżającym i odmładzającym - za taki koktajl każda cera odwdzięczy się promiennym wyglądem. 

Zima już dawno minęła, powinniśmy się czuć i wyglądać wyłącznie lepiej. Ale nie zawsze tak jest. Dlaczego? Wiosną większość z nas odczuwa tzw. przesilenie, objawiające się brakiem energii, sennością, zmęczeniem, drażliwością i wahaniami nastroju. Również nasza cera nie zawsze wygląda kwitnąco - po zimie brakuje jej blasku, ma poszarzały koloryt, wygląda na zmęczoną.

Przesilenie wiosenne to reakcja naszego organizmu  na przejściowy okres między zimą a latem - nasze ciało i głowa przestawiają się na inne tory, adaptują do zmian zachodzących w otoczeniu: przyzwyczajają do dłuższego dnia, większej ilości światła, nieco innych aktywności.

By wesprzeć organizm w tym trudnym okresie, zadbaj o zdrowy styl życia. Efekty szybko zobaczysz na swojej twarzy.

1. Przede wszystkim zapewnij sobie właściwą dawkę snu - dla dorosłej osoby to 7-8 godzin na dobę. 2. Pij odpowiednio dużo wody - minimum 1,5 litra dziennie. 3. Regularnie się ruszaj - najlepiej na świeżym powietrzu. 4. Pilnuj zrównoważonej diety - staraj się, by twoje menu było bogate w warzywa i wartościowe białka (np. jajka, ryby, rośliny strączkowe). 5. Dbaj o codzienny rytuał urodowy. Pamiętaj o właściwym oczyszczaniu i rozróżnieniu pielęgnacji dziennej - opartej na wysokiej fotoprotekcji oraz nocnej, która ma dostarczyć skórze bogatych składników regenerujących i odbudowujących. Włącz do pielęgnacji superprodukt jakim jest serum, booster, ampułka albo koncentrat, czyli kosmetyk, który zawiera stężoną dawkę składników aktywnych dobranych do indywidualnych potrzeb skóry.

Yope

Nowa linia Yope do kompleksowej pielęgnacji  cery  oparta jest na sile płynącej z wyjątkowej mocy roślin, stworzona w myśl idei bio i eko. W serii pojawiają się aż dwa sera.

Serum Hydro Shot  z aktywnym kompleksem z alg niebiesko-zielonych z amerykańskiego jeziora Klamath, o silnych właściwościach nawilżających oraz zapewniające działanie ochronne - chroni przez zanieczyszczeniami i światłem niebieskim. Algi z kalifornijskiego wybrzeża dają rozświetlenie i wygładzenie, a biofermentowany ekstrakt z czerwonej algi wzmocnia skórę i pobudza produkcję kolagenu. Dodatek wielocząsteczkowego kwasu hialuronowego gwarantuje długotrwałe nawilżenie skóry.  

Yope, serum Hydro Shot 119,99 zł/30 ml Yope, serum Hydro Shot 119,99 zł/30 ml

Serum C-Kick  to „serwis” rozświetlający.  Zapobiega przedwczesnym procesom starzenia i zapewnia skórze energię na cały dzień. Zawiera stabilną formę witaminy C o stężeniu 5 proc., która uaktywnia się podczas kontaktu ze skórą i nie traci swojej mocy przez 24 godziny. Śliwka kakadu wzbogacona biofermentami granatu i aceroli to wyselekcjonowane źródła witaminy C, które wspierają aktywne działanie serum. Wyjątkowe wyciągi z różeńca górskiego, hibiskusa i pachnotki naturalnie wspierają ochronę przed słońcem. Wyciąg z kory kanadyjskiego klonu czerwonego działa jako przeciwutleniacz oraz zapewnia ochronę przed stresem oksydacyjnym.

Yope, serum C-Kick 119,99 zł/30 ml Yope, serum C-Kick 119,99 zł/30 ml

Eisenberg, Sérum Affinant Visage (serum modelujące) 

Eisenberg, Sérum Affinant Visage 419/50 ml (sephora.pl) Eisenberg, Sérum Affinant Visage 419/50 ml (sephora.pl)

Wysoko skoncentrowane serum tonizuje, ujędrnia, modeluje policzki i przeciwdziała wiotczeniu skóry podbródka oraz szyi. Kofeina bezpośrednio oddziałuje na metabolizm skóry, zmniejszając kumulację tłuszczu. Glaucyna stymuluje produkcję kolagenu, ujędrniając i tonizując cerę. Serum modeluje owal twarzy, liftinguje, odmładza rysy. Pierwsze efekty widoczne już po 4 tygodniach stosowania. Aplikowane pod codzienną pielęgnację sprawi, że dzień po dniu skóra staje się bardziej sprężysta, na podbródku i szyi, zmniejszą się oznaki jej wiotczenia, policzki odzyskają jędrność. Skuteczność została potwierdzona testami klinicznymi. Kosmetyka ma opatentowaną formulę Trio-Molecular: liftinguje, modeluje, zagęszcza skórę.

BasicLab Dermocosmetics, Sprężystość i odbudowa, serum regenerujące strukturę skóry

BasicLab Dermocosmetics, serum Sprężystość i odbudowa 125 zł/30 ml BasicLab Dermocosmetics, serum Sprężystość i odbudowa 125 zł/30 ml

Specjalistyczne serum regenerujące strukturę skóry w postaci bogatej mlecznej emulsji, z ceramidami typu 3 i 6 w stężeniu 1 proc., 3-proc. naturalną witaminą E, 2-proc. prebiotykiem, olejem z dzikiej róży i ogórecznika. Kosmetyk zapewnia wielokierunkowe działanie odżywcze i niczym kompres regeneruje warstwę rogową naskórka oraz wzmacnia barierę lipidową skóry. Przeznaczone jest do stosowania na dzień i na noc. Ceramidy, naturalnie obecne w warstwie rogowej naskórka, często nazywane są cementem międzykomórkowym. Odbudowują barierę lipidową, nawilżają, regenerują oraz chronią naskórek przed utratą wody. Tworzą barierę ochronną skóry, dzięki czemu jest ona skuteczniej zabezpieczona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Naturalna witamina E jest skutecznym antyoksydantem, spowalnia procesy starzenia się i   ma zdolność do redukcji uszkodzeń struktury skóry. Obecny w serum prebiotyk dba o mikrobiom skóry, który stanowi naturalny płaszcz ochronny.

Yonelle, krem koncentrat botulinowy z mikromasażem

Yonelle, krem koncentrat botulinowy z mikromasażem 329 zł/45 ml Yonelle, krem koncentrat botulinowy z mikromasażem 329 zł/45 ml

Krem-koncentrat inspirowany jest przeciwzmarszczkowymi zabiegami medycyny estetycznej. Jego wyjątkową skuteczność zapewniają  bardzo wysokie dawki składników biologicznie czynnych. Są to: spilantol, działający à la botulina, oraz pozostający z nim w synergii hexapeptyd, a także fillery hialuronowe – nieinwazyjne wypełniacze zmarszczek. Koncentrat działa rozluźniająco na mięśnie odpowiedzialne za mimikę twarzy, których napięcie powoduje powstawanie zmarszczek. Już po jednym zastosowaniu widoczne jest znaczne wygładzenie powierzchni  skóry,  poprawia się elastyczność skóry. Po 7 dniach pojawiają się pierwsze efekty zmniejszenia zmarszczek mimicznych, nawet o 15 proc. Po 30 dniach efekty te są jeszcze bardziej widoczne i utrwalone. Skóra staje się ujędrniona, bardziej sprężysta, wygląda na odmłodzoną. Innowacyjnym elementem słoika kremu jest urządzenie do mikromasażu, które emituje ponad 10 000 drgań na minutę. Mikromasaż wykonywany podczas aplikowania kremu sprawia, że kosmetyk działa jeszcze skuteczniej. Korzyści z mikromasażu to: relaksacja mięśni mimicznych twarzy, lepsze przenikanie składników aktywnych w głąb skóry, poprawa mikrokrążenia w skórze.  

Iwostin, Balance Shake witaminowy

Iwostin, Balance Shake witaminowy 57 zł/30 ml Iwostin, Balance Shake witaminowy 57 zł/30 ml

Witaminowe serum do twarzy zawiera w swoim składzie 10 proc. witamin tworzących specjalną tarczę antyoksydacyjną, która neutralizuje działanie wolnych rodników i szkodliwych czynników zewnętrznych (promienie UV, zanieczyszczenia, światło niebieskie). Kompleks witamin (A, B3, B5, C, E) pielęgnuje szarą i zmęczoną skórę, wyrównując jej koloryt i dodaje twarzy blasku. Serum witaminowe znacznie poprawia poziom nawilżenia skóry twarzy sprawiając, że wygląda zdrowo i promiennie. Dodatek ekstraktu z nasion kakaowca i z liści zielonej herbaty neutralizują działanie wolnych rodników powstających w wyniku promieniowania niebieskiego (HEV). Masło shea i skwalan z oliwek – nawilżają i natłuszczają, uzupełniając naturalną barierę lipidową skóry. Opatentowany Genencare OSMS BH nawilża i chroni skórę przed odwodnieniem.

NUXE, Super Serum [10]

NUXE, Super Serum [10] 309 zł/30 ml  NUXE, Super Serum [10] 309 zł/30 ml 

Do stworzenia tego serum marka Nuxe wykorzystała najnowocześniejszą zieloną technologię: tysiące mikrokapsułek z olejami roślinnymi zawieszonych zostało w serum na bazie naturalnego kwasu hialuronowego. Super Serum [10] to uniwersalny koncentrat przeciwstarzeniowy, dla każdego typu skóry w każdym wieku. Stymuluje skórę w taki sposób, by pobudzić jej naturalne mechanizmy odnowy komórkowej i regeneracji. Delikatna, wegańska formuła, oparta w 95 proc. na wyselekcjonowanych składnikach naturalnego pochodzenia zawiera: naturalny kwas hialuronowy, frakcjonowane oleje roślinne, opatentowany kompleks roślinny z komórkami macierzystymi szarotki alpejskiej  o silnych właściwościach przeciwstarzeniowych. 

Sesderma, ampułki

Sesderma, ampułki (10 x 1,5 ml) 124,99 zł Sesderma, ampułki (10 x 1,5 ml) 124,99 zł

Ampułki marki Sesderma wracają w nowej odświeżonej formie. To jeden z bestsellerowych produktów marki. Kobiety cenią je za skuteczność. Produkty te najczęściej stosowane są jako element kuracji pielęgnacyjnej, ale często również jako produkt tzw. bankietowy - gdy skóra potrzebuje pielęgnacyjnego „boostera” i odżywczego witaminowego koktajlu. Ampułki Sesdermy dostępne są w kilku wersjach – antyoksydacyjne C-VIT, biostymulujące Factor G Renew, liftingujące Daesesoraz, przeciwstarzeniowe Acglicolic.

beBIO, odżywczo – regenerujące serum - olejek do twarzy

beBIO, odżywczo – regenerujące serum - olejek do twarzy 39,99 zł/30 ml beBIO, odżywczo – regenerujące serum - olejek do twarzy 39,99 zł/30 ml

Zawiera 99 proc. składników pochodzenia naturalnego. Ekstrakt i olej z opuncji figowej, to jedne z najbogatszych substancji przeciwstarzeniowych, nazywane naturalnym botoksem, źródło przeciwutleniaczy, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów, które zapewniają skórze odżywienie i ujędrnienie. Ekstrakt z młodego jęczmienia  uelastycznia, spłyca zmarszczki, nawilża i spowalnia procesy starzenia się skóry. Dostarcza naturalnych witamin i mikroelementów. Tocopherol, czyli witamina E, zwana witaminą młodości to doskonały przeciwutleniacz. Olej makadamia odżywia, regeneruje, wygładza i uelastycznia skórę, jednocześnie tworząc barierę ochronną. Serum zawiera wyłącznie substancje zapachowe pochodzenia naturalnego. Produkt w szklanym opakowaniu i w tekturowym pudełku pochodzącym z recyklingu.

  1. Zdrowie

Jak poradzić sobie z anemią?

Zwykle stosunkowo łatwo jest zapobiec anemii. Pod warunkiem że nie pomylimy jej objawów ze zwykłym zmęczeniem. (Fot. iStock)
Zwykle stosunkowo łatwo jest zapobiec anemii. Pod warunkiem że nie pomylimy jej objawów ze zwykłym zmęczeniem. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęć
Anemia – niczym dementorzy z książek o Harrym Potterze – wysysa z nas siły i radość życia. Na szczęście zwykle stosunkowo łatwo jej zapobiec, a jeśli się pojawi – skutecznie wyleczyć.

Pod warunkiem że nie zlekceważymy ani nie pomylimy objawów anemii ze zwykłym zmęczeniem.

Pierwsze tygodnie wiosny to prawdziwe wyzwanie dla organizmu. Zmysły pracują ze zdwojoną mocą, by nadążyć za zmieniającym się i piękniejącym z dnia na dzień światem. Nasze siły witalne są jeszcze nieco spowolnione po zimie – narzekamy na zmęczenie i niewyspanie. Źle tolerujemy wysiłek, a czasem mamy też zawroty i bóle głowy. Bladość oraz problemy z włosami i paznokciami tłumaczymy brakiem czasu na odpoczynek, ale mimo to nie zwalniamy. Zwłaszcza jeśli funkcjonujemy w środowisku, w którym gloryfikuje się bycie zajętym i zapracowanym.

– Bycie „zagonioną” to dla wielu Polek powód do dumy. Czerpią satysfakcję z tego, że potrafią wykorzystać każdą chwilę na realizację kolejnych zadań i zaspokajanie cudzych potrzeb. Niektóre kobiety zdają się opierać poczucie własnej wartości na tym, jak bardzo są zajęte – mówi coach wellness i zdrowia Ewa Stelmasiak.

Kiedy jednak do tego wszystkiego dołącza podenerwowanie, drażliwość lub obniżony nastrój – powinno zapalić się nam światełko alarmowe. Przyczyną wszystkich wymienionych objawów może być anemia, a pierwszym krokiem do diagnozy powinno być badanie krwi i wizyta u lekarza.

Kobiety podchodzą niefrasobliwie do anemii

– Obrywamy za to, że wcześniej nie ćwiczyliśmy! – tak jeden z uczestników trekkingu w Alpach próbował pocieszyć 35-letnią Julię, która dotarła do schroniska godzinę później niż reszta grupy. – Tyle że ja ćwiczyłam regularnie – odpowiedziała, z trudem łapiąc oddech. Była zlana potem, serce jej waliło jak szalone i miała zawroty głowy. Podczas każdego podejścia czuła się jakby miała zaraz umrzeć. – No to ja na twoim miejscu gruntownie bym się  przebadał – usłyszała.

Tamta rozmowa sprawiła, że Julia zaczęła bać się o swoje zdrowie. Po powrocie do domu zrobiła badania, począwszy od EKG, przez echo serca, na spirometrii skończywszy. Nie wykryto nic poza anemią. Internistka stwierdziła, że to niedokrwistość musiała być przyczyną jej problemów w górach.

– Miałam tę chorobę od lat i podchodziłam do niej dość lekko – wspomina Julia. – Można powiedzieć, że się do niej przyzwyczaiłam. Nawet jeśli zaczynałam brać leki, wkrótce o nich zapominałam. Do głowy mi nie przyszło, że to wszystko, co się ze mną dzieje, może być spowodowane „banalną anemią”, którą przecież ma tak wiele kobiet.

Anemia rzeczywiście nie jest wśród kobiet rzadkością. – Niedokrwistość, zwłaszcza z niedoboru żelaza, jest dość częsta u młodych dziewczyn i spowodowana głównie obfitymi krwawieniami miesięcznymi – mówi hematolog prof. dr hab. Wiesław Jędrzejczak. W ciąży, ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na ten pierwiastek, anemia jest tak powszechna, że określa się ją jako „fizjologiczną”.

Dla dietetyczki klinicznej Ewy Kurowskiej niefrasobliwy stosunek kobiet do niedokrwistości nie jest zaskoczeniem. – Kiedy w trakcie wywiadu pytam o badania krwi, słyszę często: „a tak… rzeczywiście, kiedyś miałam złe wyniki, ale nic z tym nie zrobiłam”. Albo dowiaduję się, że kobieta podjęła leczenie, ale już nie sprawdziła, czy przyniosło skutek – mówi. – Niektóre osoby pamiętają z dzieciństwa, że kiedy ktoś z rówieśników miał anemię, jadł przez pewien czas wątróbkę i szybko wracał do zdrowia. Niesłusznie więc wyciągają z tego wniosek, że niedokrwistość to nie jest poważna choroba.

Wpływ diety na anemię

Poza obfitymi miesiączkami, częstą przyczyną niedoborów żelaza jest niewystarczająca jego ilość w diecie, co paradoksalnie może wynikać z chęci dbania o siebie. Jak mówi Ewa Kurowska, krzywdę mogą nam zrobić m.in. niezbilansowana dieta wegetariańska, wegańska, bezglutenowa, monodiety i źle pojmowane oczyszczanie.

– Nie jestem przeciwniczką diet bezmięsnych, ale najlepszym źródłem żelaza hemowego, czyli lepiej przyswajalnego, jest czerwone mięso i jeśli wyłączymy je z diety, musimy dostarczyć więcej żelaza niehemowego, czyli pochodzenia roślinnego, oraz zadbać o jego dobre wchłaniane, np. włączając produkty bogate w witaminę C – tłumaczy Ewa Kurowska.

Układając dietę wegetariańską i wegańską, warto też pomyśleć o przyjmowaniu witaminy B12, bo ona występuje głównie w produktach odzwierzęcych. Zwłaszcza że, jak mówi prof. dr hab. Wiesław Jędrzejczak: – Oprócz niedoboru żelaza, niedokrwistość najczęściej powodują niedobory witaminy B12 i kwasu foliowego. O ile niedokrwistość z niedoboru żelaza charakteryzuje się występowaniem krwinek mniejszych niż normalnie, czyli mikrocytów, to niedokrwistości z niedoboru witaminy B12 czy kwasu foliowego odwrotnie – charakteryzują się występowaniem krwinek większych niż normalnie, czyli makrocytów.

Ostrożność warto zachować, nie tylko wyłączając produkty odzwierzęce, ale jakiekolwiek duże grupy artykułów, np. zboża. Kojarzymy je głównie z węglowodanami i często odstawiamy jako pierwsze, gdy zaczynamy się odchudzać, a przecież w zbożach jest też wiele innych cennych składników odżywczych, m.in. właśnie żelazo i witaminy z grupy B. Nie można więc nagle zrezygnować ze zbóż, niczym ich nie zastępując.

– Ryzykowne mogą okazać się też wszelkie głodówki i tzw. oczyszczanie organizmu, polegające na przyjmowaniu przez kilka dni wyłącznie soków i wody. Jeśli opieramy dietę na płynach, nie pracują jelita i wątroba, a bez tego organizm się nie oczyści, tylko raczej zakwasi i zacznie wykorzystywać zapasy składników odżywczych, co może prowadzić do niedoborów – przestrzega Ewa Kurowska i porównuje: – Organizm jest jak gra Tetris – lepiej nie lekceważyć żadnego elementu, bo wszystkie mają swoje znaczenie.

Konsekwencje anemii

U kobiet anemię stwierdza się, gdy poziom hemoglobiny krwi, czyli białka odpowiedzialnego za transport tlenu, spada poniżej 12 g/dl. Jeśli jest jej za mało, cały organizm jest gorzej dotleniony. Pół biedy, jeżeli taki stan nie trwa długo, a wyniki za bardzo nie odbiegają od normy albo są na jej granicy. Czasem wystarczy zadbać o dietę, by sytuacja się poprawiła. Gorzej, jeśli taki stan się przedłuża. Jako pierwsze buntują się zazwyczaj serce i mózg – bez tlenu nie będą dobrze pracować, w ich ślady idą inne organy.

– Przewlekła niedokrwistość powoduje dysfunkcję niemal wszystkich narządów – mówi prof. dr hab. Wiesław Jędrzejczak. – Musi być traktowana jako sygnał do poszukiwania poważnej przyczyny takiego stanu. Kobieta, która ma hemoglobinę niższą niż 9 g/dl, powinna być skierowana do hematologa.

Niewłaściwa dieta i obfite miesiączki to najczęstsze, ale nie jedyne przyczyny anemii u młodych kobiet. Zdarza się, że w organizmie jest jakieś źródło krwawienia albo są problemy z wchłanianiem żelaza spowodowane pasożytami przewodu pokarmowego lub celiakią. Zresztą i te zbyt silne comiesięczne krwawienia też powinny być skonsultowane przez ginekologa – trzeba ustalić, co je powoduje. Warto więc zadawać pytania – sobie i lekarzom, ale przede wszystkim uważnie słuchać tego, co mówi nasz organizm i nie przeprowadzać na nim eksperymentów ani żywieniowych, ani wytrzymałościowych. – To pierwszy i najważniejszy krok ku zdrowemu i pełnemu radości życiu – mówi Ewa Stelmasiak.

Dostępne źródła żelaza

Najpopularniejszym źródłem żelaza są produkty pochodzenia zwierzęcego, przede wszystkim podroby, wołowina. Dużą zawartością tego pierwiastka charakteryzują się również mięczaki. Jest to dobrze przyswajalne żelazo hemowe. W produktach pochodzenia roślinnego znajdziemy natomiast żelazo niehemowe, trudniej wchłanialne, ale w towarzystwie witaminy C ten parametr znacznie się poprawia. Właśnie ze względu na zawartość witaminy C doskonałym źródłem żelaza roślinnego są brokuły, brukselka, zielona natka pietruszki czy sok z pokrzywy. Znaczne ilości żelaza zawierają też rośliny strączkowe, kasza gryczana, jaglana, quinoa czy jęczmienna, a także pestki dyni, kakao, sezam, jarmuż. Kwestia przyswajalności żelaza, tzw. biodostępność, jest bardzo istotna, ponieważ dopiero po przeniknięciu do krwiobiegu jest ono pożyteczne dla organizmu, a z kolei jeśli pozostanie w nadmiarze w jelitach, może zaburzyć mikroflorę jelitową i wywołać zaparcia, biegunki oraz obniżenie odporności. Jeśli decydujemy się na suplementację, warto więc wybrać formę żelaza o wysokiej biodostępności, na przykład tzw. elementarne.

Jak nie wypaść blado?

  • Przynajmniej raz w roku rób morfologię krwi. Dowiesz się m.in., jaki masz poziom hemoglobiny.
  • Przeanalizuj swoją dietę i zastanów się, czy przyjmujesz wystarczającą ilość żelaza, a jeżeli jesteś weganką – koniecznie suplementuj witaminę B12.
  • Jeśli masz obfite miesiączki, trwające dłużej niż tydzień, wymagające zmiany podpasek częściej niż 8 razy na dobę, także w nocy, i we krwi zauważasz dużo skrzepów, koniecznie porozmawiaj o tym z ginekologiem. Trzeba szukać przyczyny takiego stanu.
  • Jeśli chcesz uzupełnić żelazo w diecie i jadasz mięso, wybieraj chudą wołowinę lub wieprzowinę. Raz na jakiś czas możesz sięgnąć po wątróbkę i nie zapominaj o jajkach. Żelazo, które jest w żółtku, świetnie się przyswaja. Jeśli jesteś wegetarianką lub weganką, pamiętaj o roślinach strączkowych, zielonych warzywach (brokułach, szpinaku, jarmużu), burakach, pestkach dyni i pełnoziarnistych produktach zbożowych.
Leczysz anemię? Nie przerywaj terapii – ani kiedy poczujesz się lepiej, ani gdy okaże się, że źle tolerujesz jakiś preparat. Szukaj innych rozwiązań.

  1. Styl Życia

Chemiczne środki czystości trują planetę i nas. Jak dbać o porządek w zgodzie z naturą?

Każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy. (Fot. iStock)
Każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Bałaganiarze pewnie się ucieszą, a pedanci poczują przyspieszone bicie serca – otóż sprzątanie może wcale nie służyć naszemu zdrowiu. Spokojnie, nie nawołujemy do życia w brudzie, a jedynie do umiaru w stosowaniu chemicznych środków czystości i sięgania po stare metody utrzymania porządku. 

Niedawno świat obiegły wyniki pierwszych badań dotyczących długofalowego wpływu domowych środków czystości na zdrowie. Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen przez 20 lat monitorowali zdrowie sześciu tysięcy osób z firm sprzątających, głównie kobiet. Jak wynika z badań, regularny kontakt z chemikaliami zawartymi w środkach czystości, a zwłaszcza ich oparami, szkodzi podobnie jak palenie 20 papierosów dziennie! Na tym nie koniec. Według naukowców z Municipal Institute of Medical Research w Barcelonie już sprzątanie domu raz na tydzień może wywołać astmę.

Niektóre substancje zawarte w detergentach podejrzewane są o właściwości rakotwórcze, zaburzające działanie hormonów, a także o wzrost występowania alergii, zwłaszcza u dzieci. To dlatego że układ immunologiczny rozwija się także poprzez kontakt z bakteriami i drobnoustrojami. Wbrew pozorom jałowe, maksymalnie wydezynfekowane środowisko nikomu z nas nie służy.

Czy to znaczy, że w trosce o własne zdrowie lepiej w ogóle nie sprzątać? Absolutnie nie, w końcu to właśnie poprawa higieny pozwoliła gatunkowi ludzkiemu na wyeliminowanie wielu chorób. Ważne, by mieć świadomość, co zawierają  środki czystości, i stosować je z umiarem.

Niebezpieczne związki

Już same opakowania niektórych domowych środków czystości powinny wzbudzić naszą czujność. Opatrzone ostrzeżeniami o niebezpiecznym wpływie na skórę, oczy czy środowisko naturalne, konieczności chowania ich przed dziećmi, łatwopalności… Jak taki produkt może nie mieć wpływu na nasze zdrowie? – Niestety, na ostrzeżeniach zazwyczaj się kończy, a jako konsumenci nie zawsze mamy szansę zweryfikować, jakie konkretnie substancje wchodzą w skład danego środka czystości – wyjaśnia coach zdrowia Magdalena Szymanowska. – Producenci tłumaczą to niechęcią do ujawniania chronionych patentami receptur. Skutek jest taki, że większość z nas nie ma świadomości, co kryje się w najpopularniejszych domowych środkach i jak szkodliwy wpływ mogą mieć one na nasze zdrowie i samopoczucie – dodaje.

Sytuacji nie ułatwia fakt, że zazwyczaj nie stosujemy jednego uniwersalnego produktu do sprzątania, za to wiele wyspecjalizowanych. Nawet jeśli w każdym z nich toksyczne składniki nie przekraczają norm, to w kumulacji stają się dla nas niesłychanie szkodliwe. – W tradycyjnych detergentach możemy spotkać przede wszystkim takie substancje, jak amoniak, czwartorzędowe sole amoniowe (CSA) czy wodorotlenek sodu – tłumaczy technolog kosmetyczny Ewa Kusiak. – Opary amoniaku mogą podrażniać skórę, oczy, gardło oraz płuca, a sama substancja powodować uszkodzenia nerek i wątroby. Amoniak występuje w sposób naturalny w środowisku, ale stosowanie środków czyszczących zawierających tę substancję naraża nas na przekroczenie bezpiecznych dawek. Czwartorzędowe sole amoniowe podrażniają i uczulają, wywołują alergie skórne, a także mogą mieć niepożądany wpływ na funkcje rozrodcze i genetyczne organizmu. Są to substancje antybakteryjne i ich zastosowanie w środkach dezynfekujących i kosmetykach przyczynia się do mutowania bakterii odpornych na antybiotyki, co z kolei ogranicza możliwości leczenia infekcji mikrobowych. Wodorotlenek sodu, czyli popularna soda kaustyczna, to wysoce żrąca substancja, która może wypalić oczy, skórę i płuca oraz podrażnić cały układ oddechowy. Lista jest o wiele dłuższa – są na niej agresywne środki powierzchniowo czynne, barwniki, konserwanty, związki zapachowe. Nie da się im odmówić skuteczności w czyszczeniu i eliminowaniu zarazków, jednak nie są one obojętne ani dla naszego zdrowia, ani dla środowiska. Przecież ich resztki spływają do kanalizacji, a opary unoszą się w powietrzu – dodaje ekspertka.

Skóra na celowniku

Popularne środki czystości to też bardzo częsta przyczyna alergii skórnych, z którymi pacjenci zgłaszają się do dermatologów. – Wiele środków powoduje tzw. reakcję kontaktową. Zmiany – podrażniona, piekąca, czerwona skóra – dotyczą zwłaszcza grzbietów dłoni. Często przechodzą jednak na przedramiona nawet aż do łokci w charakterystycznej formie zacieków – tak jak spływał po skórze podrażniający środek. Alergia kontaktowa może pojawić się też na twarzy, najczęściej w okolicach oczu. Wszystkiemu winne są opary wydzielające się z produktów domowej chemii, które mają działanie silnie drażniące. Z kolei chlor powszechnie stosowany do dezynfekcji toalet może w konsekwencji spowodować pojawienie się alergii na udach, zwłaszcza jeśli nie spłuczemy go wystarczająco dokładnie – tłumaczy dermatolog dr Ewa Chlebus z kliniki Nova Derm.

Mnogość środków do czyszczenia sprawia, że niejeden z nas mógłby założyć domowe laboratorium. Dlatego często na początku nie jesteśmy w stanie zweryfikować, co nas konkretnie uczuliło i dopiero systematyczna eliminacja kolejnych preparatów połączona z uważną obserwacją pozwala znaleźć winowajcę. – Najgorsze są zdecydowanie dwa konserwanty: methylisothiazolinone (zwany też MI) oraz formaldehyd. Ten drugi ma właściwości rakotwórcze. Nawet pozornie nieszkodliwe produkty, choćby mydło w płynie, mogą mieć fatalny wpływ na zdrowie, zwłaszcza dzieci. Wszystko z powodu wysokiej zawartości wspomnianych już składników konserwujących oraz substancji zapachowych – ostrzega Ewa Daniél, toksykolożka i szefowa europejskiej organizacji Allergy Certified.

Umiar i babcine triki

Czy naprawdę potrzebujesz wszystkich tych wyspecjalizowanych środków czystości? Być może lepiej po nie sięgać rzadziej – i zawsze rozcieńczać wodą! A na co dzień po prostu zamiatać podłogę i ścierać kurze zwilżoną wodą ściereczką.

Ważna jest także profilaktyka. – By nie dopuścić do pojawienia się alergii, warto zakładać rękawiczki i maseczki ochronne. Podrażnienia wokół oczu będą miały mniejsze szanse się pojawić, jeśli będziesz sprzątać w okularach – podpowiada dr Chlebus.

Magdalena Szymanowska przypomina natomiast, żeby dobrze zmywać wodą czyszczone powierzchnie, a pranie dwukrotnie płukać. Pomoże to usunąć z ubrań resztki drażniących i alergizujących substancji, niebezpiecznych dla zdrowia ftalanów i fosforanów, które może zawierać proszek. Przy stosowaniu domowej chemii należy też bardzo dokładnie wietrzyć pomieszczenia.

Na szczęście na rynku jest coraz więcej naturalnych środków czystości, które skutecznie działają i są dla nas bezpieczne – dzięki wyeliminowaniu toksycznych składników. Jak je wybierać? Na przykład kierując się certyfikatami Unii Europejskiej: Eco Label – produkt spełniający wysokie standardy jakościowe i zdrowotne, przyjazny dla środowiska, a także Allergy Certified – środek pozbawiony substancji potencjalnie drażniących, kancerogennych, powodujących alergie czy wpływających na działanie hormonów.

Wreszcie, warto poszukać tradycyjnych, by nie powiedzieć starych, sposobów na domowe porządki. – Tak naprawdę każdy ma w swojej kuchni składniki czyszczące, którymi z powodzeniem posługiwały się nasze babcie. Są to między innymi ocet spirytusowy, soda oczyszczona, szare mydło oraz kwasek cytrynowy – podpowiada Ewa Kusiak.

„Najwięcej nieporządku robią ci, co robią porządek”– napisał George Bernard Shaw. I choć raczej nie miał na myśli szkodliwości współczesnego nadmiaru domowej chemii, to rzeczywiście do sprzątania – jak zresztą do wszystkiego w życiu – warto podchodzić z umiarem.

Zdrowe sposoby na czysty dom

  •  Oliwa plus sok z cytryny (w równych proporcjach) to świetna mieszanka do polerowania drewnianych mebli,
  • Ocet spirytusowy doskonale usuwa tłuszcz, a jego zapach szybko wietrzeje. Niezastąpiony w odkamienianiu czajnika, myciu luster i okien (bez smug!),
  • Soda oczyszczona zastąpi wybielacz do prania, usunie niechciane zapachy (nawet czosnku i cebuli), oczyści każdy kuchenny sprzęt – przypaloną patelnię i brudny zlew,
  • Szare mydło wywabi uporczywe plamy z ubrań. Wyszorujesz nim także podłogę,
  • Proszek do pieczenia nadaje się do czyszczenia fug,
  • Kwasek cytrynowy ma właściwości antybakteryjne, odplamiające i odtłuszczające. Usunie osad po herbacie, oczyści sitko zlewozmywaka, wzmocni działanie proszku do prania,
  • Fusy po kawie świetnie się sprawdzą w roli udrażniacza rur,
  • By pozbyć się śladów po wodzie z aluminiowych kranów, wypoleruj je ręcznikiem frotté.

  1. Moda i uroda

Pielęgnacja wg Słowianek, czyli przegląd naturalnych kosmetyków

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Słowiańska pielęgnacja opierała się przed wiekami na naturalnym, lokalnym bogactwie Matki Ziemi. To przede wszystkim wykorzystanie ziół, miodu czy nabiału. Dziś znacznie chętniej sięga się po gotowe kremy, sera i balsamy; nie oznacza to jednak, że trzeba rezygnować ze słowiańskich rytuałów piękna. Przedstawiamy zestawienie polskich kosmetyków naturalnych, które pozwolą ci lepiej poznać niezwykłą moc darów Ziemi!

Rytuały pielęgnacyjne twarzy. Jakich kosmetyków używać?

Codzienna pielęgnacja cery powinna składać się z 4 podstawowych kroków. Zgodnie z nimi wyłoniliśmy naturalne kosmetyki do twarzy, które sprawdzą się na danym etapie:

  • Oczyszczanie

Rano – z nadmiaru sebum wydzielanego nocą, kurzu czy roztoczy. Wieczorem – z makijażu i osiadających zanieczyszczeń zewnętrznych takich jak dym czy pył. W tej kategorii warto zwrócić uwagę na naturalne mleczko do demakijażu marki Rosadia odpowiednie dla każdego typu skóry. Na jego działanie składa się kompleks olejów roślinnych takich jak słonecznikowy, rycynowy oraz z pestek winogron i dzikiej róży.

1 lub 2 razy w tygodniu warto zdecydować się także na głębsze oczyszczenie w postaci peelingu, który złuszczy martwy naskórek. Wypróbuj propozycję marki Sylveco: z korundem, skrzypem polnym i łagodzącym olejkiem z drzewa herbacianego.

  • Tonizowanie

Krok, który zadba o wyrównanie pH skóry do jej naturalnego poziomu, zaburzanego przez proces oczyszczania (ze względu na kontakt cery z kosmetykami i wodą). Wśród polecanych produktów warto wyróżnić hibiskusowy tonik od Sylveco o działaniu ochronnym, rewitalizującym oraz wzmacniającym i ziołowy kosmetyk minimalizujący pory marki Martina Gebhardt Naturkosmetik.

  • Aplikacja kremu i serum

A więc nawilżenie, odżywienie i regeneracja cery. Bez względu na to, czy poszukujesz kremu, który zregeneruje suchą skórę, czy serum, które zadba przede wszystkim o jej wygładzenie, zdecyduj się na moc naturalnych składników! Zwróć uwagę na krem odżywczy marki Resibo albo serum wygładzające z tej samej linii.

Naturalne kosmetyki do włosów

Włosy łamliwe, rzadkie, przetłuszczające się, zmagające się z problemem łupieżu, kruche, wypadające – każde wymagają innej pielęgnacji; i dla wszystkich znajdzie się odpowiedni produkt bazujący na naturalnych składnikach:

  • Naturalne szampony do włosów

Szampon to absolutna podstawa pielęgnacji włosów. Dobrze dobrany będzie nie tylko oczyszczał skórę głowy, ale przede wszystkim odpowiadał jej największym potrzebom. Warta uwagi jest seria kosmetyków marki Anwen dedykowanych włosom o różnej porowatości; przeznaczenie jest czytelnie opisane na etykiecie, znacznie ułatwiając wybór właściwego produktu.

  • Naturalne odżywki i maski do włosów

W tej kategorii chętnie wybierane są produkty Babuszki Agafii. Nic dziwnego, wyróżniają się bardzo dobrym składem, pozbawionym między innymi silikonów, parabenów i PEG.

  • Naturalne wcierki i sera do włosów

Jednym z największych hitów ostatnich miesięcy wśród miłośników włosingu są naturalne wcierki Lady Banfi Hajszesz. Dedykowane są przede wszystkim zwiększeniu poziomu wzrostu i gęstości włosów.

Naturalne kosmetyki do ciała

Naturalna pielęgnacja to oczywiście również dezodoranty, peelingi do całego ciała, odżywcze masła, regenerujące balsamy, nawilżające kremy do rąk i stóp… i można by tak wymieniać w nieskończoność. Kategoria ta jest tak szeroka, że trudno o wskazanie konkretnych produktów – szczególnie biorąc pod uwagę różne typy problemów skórnych. Niewątpliwie warto jednak zwrócić uwagę na ofertę marek takich jak Yope, Nacomi, Organic Shop, Mokosh czy Vianek. Odpowiednie produkty znajdą w nich nie tylko miłośnicy naturalnej pielęgnacji, ale także kosmetyków wegańskich.

Sprawdź, jak szeroki jest wybór kosmetyków naturalnych i wybierz zestaw idealny dla siebie!

  1. Zdrowie

Brzoza i jej lecznicze właściwości

Lecznicze właściwości brzozy znane są od wieków. (Fot. iStock)
Lecznicze właściwości brzozy znane są od wieków. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
W medycynie ludowej brzoza cieszyła się dużą popularnością. I - jak się okazuje - nasi przodkowie mieli trafną intuicję, bo badania naukowe dowodzą, że pozyskiwane z tego drzewa składniki mają wiele właściwości zdrowotnych. 

Młode liście na choroby układu oddechowego i w przypadku niestrawności, cienkie płatki kory na zaognione rany, nalewka lub płukanka z pączków na porost włosów... - lecznicze przymioty brzozy znane są od wieków.

Jednym z najcenniejszych surowców jest jej kora. Wielokierunkowe badania wykazały wszechstronne działanie pozyskiwanych z niej składników czynnych: betuliny, kwasu betulinowego i lupeolu. Ze względu na brak toksyczności i wszechstronne działanie bez efektów ubocznych, preparaty zawierające wyciąg z kory brzozy można stosować zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Substancje aktywne ekstraktu z kory brzozowej pomogą naszym komórkom w walce z wolnymi rodnikami przyczyniającymi się do rozwoju chorób cywilizacyjnych i przedwczesnego starzenia się organizmu. Sprawdzają się szczególnie przy problemach skórnych pochodzenia bakteryjnego, grzybiczego i wirusowego czy w atopowych zapaleniach skóry. Sam ekstrakt z kory brzozy może być doskonałym kosmetykiem ochronnym do stosowania na co dzień, skutecznym także w walce z przebarwieniami czy zmarszczkami. Krem z wyciągiem z kory brzozy działa również nawilżająco i natłuszczająco.

Regularne podawanie wodnej zawiesiny betuliny i kwasu betulinowego w zalecanych dawkach działa korzystnie na układ immunologiczny, zatem dla lepszego efektu warto połączyć pielęgnację kosmetyczną ze stosowaniem takich preparatów... i z kąpielą, która nie dość, że działa oczyszczająco i kojąco na skórę, to ułatwia wydalenie szkodliwych metabolitów, w szczególności kwasu moczowego, mogącego wywołać bóle stawów i ograniczenia sprawności ruchowej. Wystarczy 400–500 g świeżych lub 150–200 g suszonych liści brzozy zalać 3–4 litrami wrzącej wody i gotować pod przykryciem 3–4 minuty, a potem pozostawić na 30 minut do naciągnięcia. W zależności od preferencji napar można przecedzić lub wlać do wanny razem z liśćmi. Najlepiej kąpać się w temperaturze 38–39°C, przez 15–20 minut.

Poszukiwanie wiosny

Na przełomie zimy i wiosny warto wybrać się na zbiór pączków brzozy. Pamiętajmy jedynie, by zrywać je z drzew przeznaczonych do wycięcia lub ze ściętych gałązek, tak aby nie pozbawiać brzóz możliwości wydania listków. Pączki trzeba suszyć w miejscach przewiewnych, a następnie przechowywać w zamkniętych pojemnikach, ponieważ łatwo chłoną inne zapachy. Z pączków można przygotować herbatkę o właściwościach moczopędnych, nalewkę, która polecana jest do przemywania świeżych ran, czy dodać je do kąpieli.

Działanie ekstraktu z kory brzozy

Związki chemiczne występujące w ekstrakcie z kory brzozowej (betulina, kwas betulinowy i lupeol) są cennymi surowcami kosmetycznymi. Oto kilka ich właściwości: chronią komórki i tkanki przed tzw. stresem oksydacyjnym; betulina działa przeciwwirusowo w przypadku m.in. wirusa opryszczki; kwas betulinowy chroni skórę przed utratą sprężystości oraz stymuluje syntezę kolagenu; ekstrakt brzozowy nie ujawnia właściwości immunotoksycznych i wywołujących alergię oraz powoduje znaczną redukcję zmian skórnych i zmniejszenie objawów świądu; przy stosowaniu preparatu zawierającego ekstrakt z kory brzozy w atopowym zapaleniu skóry oraz łuszczycy można zaobserwować zmniejszenie zmian skórnych, obrzęków oraz objawów świądu.