1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Pomysły na stylowe prezenty świąteczne, które zachwycą wielbicielki mody

Pomysły na stylowe prezenty świąteczne, które zachwycą wielbicielki mody

fot.  materiały prasowe Patrizia Pepe, W. Kruk, iStock
fot. materiały prasowe Patrizia Pepe, W. Kruk, iStock
Zobacz galerię 41 Zdjęć
W tym roku Święta nie będą takie jak zwykle. Ale jedno się nie zmieni - chęć spędzenia tego magicznego okresu wśród najbliższych, w zdrowiu i spokoju. Dla wszystkich, którzy myślą o tym, jak umilić ukochanym osobom świąteczny czas, przedstawiamy ciekawe pomysły na prezenty pod choinkę - zwłaszcza dla miłośniczek i miłośników mody, którzy tęsknią za eksperymentowaniem z najnowszymi trendami. 

Biżuteria to dość oczywisty wybór na prezent, ale zawsze trafiony. Bogata i efektowna to nieodłączny dodatek każdej odważnej kobiety, która lubi bawić się modą i tworzyć niepowtarzalne stylizacje. Jedną z najciekawszych kolekcji, w której zakochałyśmy się od pierwszego wejrzenia była specjalna, autorska linia "Freedom" stworzona przez Martynę Wojciechowską dla marki W. Kruk. W jej nowej odsłonie nie zabraknie oryginalnych motywów, symbolizujących wolność -  skrzydeł i szponów jastrzębia, wilczej głowy oraz róży wiatrów. Nowością są beadsy, które stanowią główny element wykorzystywany do tworzenia własnych kompozycji biżuteryjnych. Do beadsów stworzono dwa warianty dopasowanej bransolety – srebrną oraz, po raz pierwszy w kolekcji, wykonaną ze skórzanych rzemieni. Modele zaproponowane przez markę to idealny prezent dla kobiety indywidualistki, która uwielbia podkreślać swój unikalny styl.

W Święta w końcu możemy się wystroić! Choć tegoroczne będą różnić się od dotychczasowych spotkań, warto na chwilę przenieść się do magicznego świata i pozwolić sobie na odrobinę przyjemności. Tego dnia pofolgujmy sobie stawiając na wyjątkowe stylizacje, takie jak np. pochodzące z najnowszej kolekcji Deni Cler inspirowanej sztuką nowoczesną. Modern Art to kolekcja nie tylko dla tych, które traktują modę jak sztukę (projekty inspirowane były wystawami m.in. prezentowanymi w nowojorskim MoMie, londyńskim Tate, czy w muzeum Guggenheima w Bilbao), ale także dla których ważna jest harmonia z otoczeniem i środowiskiem naturalnym (podkreślają to użyte w kolekcji najwyżej jakości naturalne tkaniny oraz perfekcyjne fasony ubrań, tworzących uniwersalne, lecz zgodne z najnowszymi trendami stylizacje). W kolekcji znajduje się też mnóstwo perełek, które ucieszą bliskie wam kobiety.

Wyrafinowane i eleganckie - perły to idealny pomysł na prezent. My polecamy zwłaszcza te prezentowane przez markę Sadva - klasyczne, zainspirowane vintage idealnie dopełniające stylizację. Choć perły ostatnio przeżywają renesans - nie tylko jako element biżuterii, ale również innych dodatków i akcesoriów, to właśnie w tradycyjnym wydaniu sprawdzą się najlepiej. Jak to mawiała Jackie Kennedy - "Perły są zawsze odpowiednie" - także na prezent!

fot. materiały prasowe Sadva fot. materiały prasowe Sadva

Piękna, elektryzująca kolekcja marki Patrizia Pepe to coś, czego tak bardzo nam obecnie brakuje. Energia, siła, nonszalancja - podczas świąt i okresu karnawałowego, który w tym roku będzie dość specyficznym czasem, chcemy błyszczeć i zwracać na siebie uwagę! Mieszanka emocji i wibracji odzwierciedla odważnego ducha kobiety Patrizia Pepe. Dopasowany, satynowy smoking jest noszony na gołą skórę. Super miękki kardigan idealnie komponuje się z cekinowymi spodniami i dodatkami z laminowanej skóry. Czarny aksamit podkreśla błyszczące refleksy, a przezroczysta tiulowa sukienka zdobiona jest srebrnymi geometrycznymi wzorami. Nowości od Patrizia Pepe to także dobry pomysł na prezent - oryginalna biżuteria, klasyczne kopertówki to strzał w dziesiątkę dla tych, które lubią eksperymentować z modą.

Zbliżające się Święta to czas pełen magii, ciepła i niezapomnianych chwil, dzielonych z najbliższymi. I to właśnie one stały się głównym tematem świątecznej kampanii Lasocki, Winter Stories, prezentowanej przez CCC. Najnowsza kolekcja Lasocki skierowana jest dla osób w każdym wieku, posiadających różne style. Choć spójna, potrafi połączyć klasyczną elegancję (szpilki, czółenka, oksfordki) z panującymi na wybiegach trendami, jak wysokimi, sięgającymi kolan kozakami czy masywnymi, ciężkimi botkami. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie - zarówno ci najmłodsi, jak i najstarsi.

Jedne z najwygodniejszych dresów, jakie kiedykolwiek miałyśmy na sobie to te, które w swojej ofercie ma marka Mosquito. Wykonane z niezwykle przyjemnego weluru, lekkie, wygodne, w kilku wariantach kolorystycznych powodują, że w domu siedzi nam się łatwiej i przyjemniej. My zupełnie straciłyśmy głowę dla tych w kolorze bordowym oraz klasycznym, czarnym, który z powodzeniem łączymy także z innymi częściami garderoby. Dla tych, które chcą choć na chwilę zrzucić dresy, proponujemy utrzymane w najnowszych trendach sukienki, które idealnie sprawdzą się nie tylko jako stylizacja na świąteczną kolację, ale również jako pomysł na prezent.

 

Idealny prezent dla tych, którzy nie lubią wybierać pomiędzy modą a wygodą. Sportowe ubrania i dodatki dla aktywnych kobiet, które nawet w domu wiedzą, jak spożytkować energię sprawdzą się także pod choinką. Świetnie wyprofilowane modele do biegania Under Armour Phantom 2.0 to wyższa funkcjonalność w trzech obszarach: amortyzacji, dopasowania i współpracy z aplikacją UA MapMyRun, która dopasowuje trening do twoich aktualnych możliwości. Under Armour dopinguje w ten sposób wszystkie nas do działania - pracy nad lepszą kondycją i sylwetką także w czasach pandemii.

Jedna z najstarszych marek produkujących odzież wierzchnią, czyli Woolrich zaprezentowała linię Woolrich Classic, którą oddaje hołd flanelowej koszuli stworzonej w 1850 roku. Punktem wyjścia było obszerne archiwum marki: tkaniny i wzory zostały przekształcone i dostosowane do współczesnych trendów, co doprowadziło do powstania ośmiu nowych koszul idealnych jako prezent dla tych, którzy cenią sobie wygodę i doskonałą jakość.

Kolejna odsłona pereł - tym razem w wydaniu jednej z naszych ulubionych marek - Solar. Minimalistyczne, idealnie komponują się ze stylizacjami casualowymi, jak i na specjalne okazje. Oprócz pereł, w kolekcji biżuterii od Solar znajdziemy także szkliste bransolety i bogato zdobione naszyjniki, lśniące kolczyki o wydłużonej formie i kaskadowych elementach, czy złote, klasyczne kolczyki, które uzupełnią świąteczną stylizację. Piękną broszkę podarować można natomiast osobie lubiącej odrobinę ekstrawagancji.

Uwielbiamy Jenny Ferry za najmodniejsze modele butów i oryginalne akcesoria w przystępnych cenach. Nowa, specjalna linia Jenny Fairy „Soft Volume” dla CCC składa się z pięciu dużych i małych torebek o spójnej konstrukcji z charakterystycznymi marszczeniami. Kształtami nawiązują do najmodniejszych modeli ostatnich sezonów, noszonych między innymi przez influencerkę Caro Daur czy modelkę Rosie Huntington-Whiteley. Torebki są praktyczne, ponadczasowe, jednocześnie oryginalne i przykuwające uwagę. Nosimy je nie tylko do koktajlowych sukienek, prostych zestawów, ale również do wielkich, puchowych kurtek. Taki prezent to idealny pomysł dla wszystkich lubiących podążać za trendami.

Wspieranie polskich, wartościowych marek to dla nas obecnie jeden z priorytetów, o którym warto pamiętać także podczas planowania świątecznych zakupów. Jedną z nich jest Far Far Łódź - polski producent odzieżowy szyjący w Łodzi. Far Far Łódź to rodzinna firma – pierwszą sukienkę stworzyła założycielka marki Anna Kurczewska, która zaangażowała swoją rodzinę w życie i rozwój tej wyjątkowej firmy odzieżowej. Wybierając sukienki, swetry, spodnie lub spódnice marki wybieramy produkty uszyte zgodnie z 30-letnią tradycją procesu produkcyjnego, który zaczyna się od doboru odpowiedniej tkaniny, poprzez odszycie wzoru i pierwszą przymiarkę. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, zwłaszcza jeśli cenimy najwyższą jakość materiałów i transparentność procesu produkcji.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Podaruj bliskim na święta relaks, spokój i chwilę oderwania się od rzeczywistości

Elektrownia Powiśle w świątecznym wydaniu. (Fot. materiały partnera)
Elektrownia Powiśle w świątecznym wydaniu. (Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
W industrialnych wnętrzach warszawskiej Elektrowni Powiśle powstało miejsce idealne, by się na moment zatrzymać i zadbać o siebie. W Beauty Hall, czyli wyjątkowym koncepcie skupiającym szereg usług beauty&wellness, znajdziemy spokój, równowagę i odpoczynek, które możemy podarować bliskim w bożonarodzeniowym prezencie. 

W industrialnych wnętrzach warszawskiej Elektrowni Powiśle powstało miejsce, w którym możemy się na moment zatrzymać i zadbać o siebie. W Beauty Hall, czyli wyjątkowym koncepcie skupiającym szereg usług beauty&wellness, znajdziemy spokój, równowagę i odpoczynek, które możemy podarować bliskim w bożonarodzeniowym prezencie. 

Elektrownię Powiśle okrzyknięto jedną z najbardziej udanych rewitalizacji przestrzeni przemysłowych w Europie. Nic dziwnego, powstała tam bowiem niezwykła przestrzeń - handlowa, usługowa, gastronomiczna, eventowa, biurowa, hotelowa i mieszkalna - w której tradycja łączy się z nowoczesnością, a industrialne mury o współczesnym sznycie sprawiają, że przebywanie tam to prawdziwa, estetyczna przyjemność. Przyjemność tym większa teraz, w przedświątecznym czasie. Wnętrza elektrowni wypełniły bowiem delikatne lampki i świąteczne ozdoby, przed wejściem stoi przepiękna choinka. Już sam pobyt tam umili chłodne, grudniowe dni, tym bardziej, że w ofercie znajdziemy wiele usług, które idealnie sprawdzą się jako bożonarodzeniowy prezent.

Elektrownia Powiśle to również miejsce, które nieustannie idzie z duchem czasu. Obok unikalnych butików modowych i biżuteryjnych, targu Plonoteka, gdzie można zaopatrzyć się w świeże owoce i warzywa od lokalnych producentów i świetnych restauracji, powstało wyjątkowe, niespotykane dotąd w naszym kraju miejsce, które skupia usługi beauty&wellness, dostosowane dla kobiet i mężczyzn. Na powierzchni 1500 mkw znajduje się ponad 300 przeróżnych ofert usług, dzięki którym zadbamy zarówno o nasze ciało, jak i tę drugą, duchową stronę piękna. Beauty Hall, czyli strefa piękna, to liczne stoiska kosmetyczne, salony fryzjerskie, barber shop, ale również wydzielona część, w której można skorzystać z masaży, usługi depilacji oraz zabiegów kosmetycznych, wykonywanych tradycyjnymi oraz nieco bardziej nowoczesnymi metodami.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Wszystko po to, by ułatwić znalezienie czasu dla siebie i zadbanie o najważniejszą osobę w naszym życiu - nas samych. Trzeba jedynie dokładnie wsłuchać się w swój organizm, bo tylko wtedy zrozumiemy, czego naprawdę potrzebuje. By nieco ułatwić decyzję, podpowiadamy, że zimą należy pamiętać przede wszystkim o odpowiedniej pielęgnacji twarzy i włosów - takiej, która zapewni najskuteczniejszą ochronę przed niskimi temperaturami. W okresie zimowym nasze włosy i skóra cierpią szczególnie. Suche powietrze i spadek wilgotności sprawiają, że skóra wysusza się, jest popękana i traci swoją najważniejszą, ochronną funkcję. Włosy natomiast są suche, łamliwe, wypadają i elektryzują się. Musimy zapewnić im nawilżenie, pielęgnację i ochronę. I to właśnie znajdziemy w ofercie Beauty Hall - z potężną dawką relaksu w gratisie.

Na jakie zabiegi warto się zdecydować? DNA Clinics oferuje zabieg idealny za zimowy czas - Cryo Facial. Dzięki niemu skóra odzyska naturalne nawilżenie przez zablokowanie utraty wody. Co więcej, zabieg redukuje zaczerwienienia i podrażnienia skóry oraz powoduje mikropeeling. To najlepszy sposób na pozbycie się obrzęków twarzy, ujędrnienie oraz odżywienie.

Z kolei w salonie Let's Beauty możemy zdecydować się na zabieg Glow Like a Star. To autorski wieloetapowy zabieg skomponowany na bazie unikalnych składników zawartych w produktach marki Bogna Skin. Kolejno nakładane po sobie preparaty dostarczają skórze bogactwo roślinnych składników aktywnych, między innymi ekstrakt ze śliwki kakadu - jednego z najbogatszych źródeł naturalnie występujących witaminy C. Przy okazji zabiegu wykonywany jest też masaż twarzy, który nie tylko jest przyjemnością, ale też poprawia jędrność skóry, owal twarzy oraz drobne zmarszczki.

A co dobrego możemy zrobić dla włosów? Duda Hair Design oferuje Pakiet Tokio Inkarami, czyli głęboką kurację ukierunkowaną przede wszystkim na uszkodzenia chemiczne i mechaniczne włosów. Przy użyciu najnowszych technologii odżywia i regeneruje włosy, wnikając w najgłębsze obszary mikro i makrowłókna, dzięki składnikom takim jak B-keratyna, czynnym powierzchniowo aminokwasom i fulerenom. Kuracja opiera się na naturalnych lipidach i aminokwasach analogicznie do składu włosów, dzięki czemu zapewnia optymalną wchłanialność, poprawiając znacznie strukturę i odporność włosów i zapewniając głębokie nawilżenie. A działanie fulerenów zapobiega pękaniu naskórka i utlenianiu się włosów.

Nourishing pełna odbudowa to z kolei odbudowująca kuracja przeznaczona dla bardzo zniszczonych włosów, wymagających głębokiej regeneracji, wzbogacona o fitokeratynę i Blacicic Blond Complex. Pomaga naprawić wiązania keratynowe we włosach i zapewnia ochronę przed łamaniem się włosów. Kuracja przywraca uszkodzonym partiom nowe życie pozostawiając włosy miękkie i odżywione.

Dlaczego warto wybrać ofertę Beauty Hall w Elektrowni Powiśle? To przede wszystkim wygoda, bo tak bogata i wyjątkowa oferta usług zlokalizowana jest pod jednym adresem. Można więc oddać się błogim przyjemnościom bez przemieszczania się, w praktycznie każdych okolicznościach - zarówno gdy chcemy poświęcić cały dzień na relaks, jak i gdzieś pomiędzy zakupami lub podczas przerwy na lunch. Wszystkie usługi są też wykonywane na najwyższym poziomie i spełniają oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. Strefa piękna jest czynna codziennie - od poniedziałku do soboty w godz. 8:00 – 20:00 oraz we wszystkie niedziele od 10:00 do 19:00. Wizyty można zarezerwować za pomocą strony internetowej oraz aplikacji Booksy lub na miejscu korzystając z pomocy concierge’a, który z chęcią pomoże wybrać najlepsze zabiegi i zarezerwować terminy.

Przed nami święta Bożego Narodzenia, za nami niezwykle ciężki rok - zasłużyliśmy więc na prezent w postaci zadbania o siebie. Można więc z okazji świąt, dla bliskich bądź dla samego siebie, podarować voucher, który umożliwia indywidualny dobór zabiegów beauty&wellness w Beauty Hall. Wystarczy wybrać kwotę vouchera i zamówić go w wersji online lub z dostawą do domu, można też kupić go na miejscu, u cancierge’a.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Święta to czas obdarowywania wszystkim, co najlepsze. Kto z nas nie marzy teraz o chwili spokoju i relaksu? W Beauty Hall z pewnością każdy dostanie to, czego najbardziej potrzebuje zarówno jego ciało, jak i dusza.

  1. Moda i uroda

Sylwestrowa noc z wieczorowymi torebkami z oferty CCC

Zobacz galerię 15 Zdjęć
Kolorowe fajerwerki, odliczanie do północy i dobra zabawa – przed nami wyjątkowa noc, podczas której pożegnamy stary rok i powitamy nowy. Odpowiednia kreacja pozwoli poczuć atmosferę sylwestrowej nocy, a wyjątkowe akcesoria - w szczególności wieczorowa torebka - dodadzą charakteru każdej stylizacji.

W ofercie CCC znajdziemy torebki w różnym stylu – minimalistyczne, eleganckie, ale i te bardziej ozdobne. Wszystko po to, by każda kobieta, bez względu na preferencje, mogła z łatwością dobrać coś dla siebie. Wśród projektów marek Jenny Fairy, Gino Rossi, Quazi i DeeZee znajdziemy eleganckie puzderka – złote, srebrne lub obsypane brokatem – ale i torby, które sprawdzą się zarówno na wieczorowe wyjście, jak i na co dzień. Mogą być ze skóry pikowanej, tłoczonej à la skóra węża czy zupełnie gładkie, matowe lub połyskujące. Nie mogło zabraknąć też tych, szalenie obecnie popularnych, z dekoracyjnymi frędzlami, które będą poruszać się w rytmie tańca.

Wszystkie doskonale sprawdzą się podczas sylwestrowej zabawy. Nie tylko pomieszczą niezbędne rzeczy, będą się też świetnie prezentować, stając się najlepszymi towarzyszami tego wyjątkowego wieczoru.

Bogata oferta damskich torebek wieczorowych dostępna jest w sklepach stacjonarnych CCC, na ccc.eu oraz w aplikacji marki.

  1. Materiał partnera

Płyta winylowa – idealny pomysł na prezent dla wielbicieli muzyki

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Jeszcze do niedawna wydawało się, że płyty winylowe przejdą do lamusa. Tymczasem z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością. Jak przekonują ich wielbiciele, to najszlachetniejsze nośniki muzyki. Czy więc istnieje lepszy prezent dla audiofila niż płyta winylowa? Jak ją wybrać, by upominek wywołał szczery uśmiech na twarzy obdarowywanego?

Płyty winylowe – dlaczego to dobry pomysł na prezent?

Niepowtarzalne, analogowe brzmienie, którego brakuje muzyce zapisywanej na nowoczesnych nośnikach, to główny atut winyli, a zarazem czynnik determinujący ich rosnącą współcześnie popularność. Żaden koneser muzyki nie będzie w stanie oprzeć się dźwiękom płynącym z gramofonu. To dlatego płyty winylowe są tak docenianym pomysłem na prezent.

Wręczając winyl, ofiarowujesz coś znacznie więcej niż dobre brzmienie. Odtwarzaniu dźwięków na gramofonie towarzyszy bowiem niepowtarzalna magia. Przywołuje ona na myśl czasy minione. Dlatego płyta winylowa to doskonały pomysł na prezent nie tylko dla koneserów muzyki, ale również miłośników retro. Jest to na tyle uniwersalny podarunek, że możesz go wręczyć z okazji zarówno urodzin, jak i Świąt Bożego Narodzenia. Bogatą ofertę tego typu produktów znajdziesz tutaj.

Szeroki wybór albumów z różnych gatunków muzycznych to kolejny atut płyt winylowych. Dzięki niemu z łatwością znajdziesz album, który przypadnie do gustu obdarowywanego. Na co jednak warto zwrócić uwagę przy wyborze płyty winylowej na prezent?

Fot. materiał partnera Fot. materiał partnera

Jak wybrać płytę winylową na prezent?

Żeby wybrać odpowiednią płytę winylową na prezent, musisz znać kolekcję obdarowywanego. Oczywiście możesz liczyć na łut szczęścia i kupić dowolny album. Co jednak jeśli będzie on znajdował się w zbiorze osoby, której chcesz wręczyć upominek? Wówczas zamiast uśmiechu na jej twarzy pojawi się grymas niezadowolenia. Dlatego zanim wybierzesz płytę winylową, przyjrzyj się dobrze zgromadzonej przez nią kolekcji.

Dzięki temu zapoznasz się również z gustem muzycznym obdarowywanego, co ułatwi wybór odpowiedniego albumu. Możesz także zdecydować się na kompletnie odmienny nurt. Wówczas zaserwujesz bliskiej Ci osobie muzyczną eksplorację, co będzie dla niej niesamowitym doświadczeniem.

Dobrą strategią może okazać się również sięgnięcie po najnowszy album ulubionego artysty obdarowywanego, gdyż może on go jeszcze nie mieć. W roli prezentów doskonale sprawdzają się również wydania kolekcjonerskie. To rozwiązania, które zazwyczaj są droższe od standardowych winyli i trudniej dostępne.

Na co jeszcze zwrócić uwagę przy wyborze płyty winylowej na prezent?

Przy wyborze płyty winylowej na prezent warto zwrócić uwagę także na jej rodzaj. W roli upominku najlepiej sprawdzają się płyty LP. To warianty długogrające, które zawierają materiał będący pełnowymiarowym albumem muzycznym. Jego długość najczęściej wynosi od 35 do 60 minut. Możesz również zdecydować się na epkę (EP) lub singiel, zwłaszcza jeśli obdarowywany kolekcjonuje takowe.

Płyty winylowe wyróżniają się również niepowtarzalnymi okładkami. W niejednym przypadku to prawdziwe dzieła sztuki. Dlatego przy wyborze winylu na prezent zadbaj o to, aby jego okładka miała atrakcyjną grafikę. Wówczas nawet jeśli album nie do końca będzie odpowiadał gustowi muzycznemu obdarowywanej osoby, na pewno doceni ona walor wizualny okładki. Taki winyl może stać się nawet ozdobą całej kolekcji.

W ostateczności możesz również zdecydować się na bon upominkowy na zakup płyty winylowej. To dobre rozwiązanie, jeśli chcesz, by obdarowany sam wybrał odpowiadający mu album.

  1. Styl Życia

Uniseksowe zapachy niszowe - zapraszamy do świata Etat Libre d’Orange

Zobacz galerię 6 Zdjęć
To francuska marka, która w ostatnich miesiącach zyskuje coraz większą popularność w naszym kraju. Niszowe kompozycje o nietypowych inspiracjach i składnikach noszą zarówno kobiety jak i mężczyźni. Przedstawiamy wybrane zapachy od Etat Libre d’Orange.

Świeże kompozycje

Etat Libre d’Orange - Hermann A Mes Cotes

Jest to absolutny bestseller marki. Uwielbiany przez kobiety chcące pachnieć intensywnie, lekko zadziornie oraz przez panów poszukujących intrygującej i niecodziennej świeżości. Hermann pachnie wilgotną ziemią, charakterystycznym powietrzem po burzy, a towarzyszą mu przeróżne składniki, począwszy od liści czarnej porzeczki, róży i paczuli, skończywszy aż na kadzidle. Pikantności dodaje temu wszystkiemu wyrazisty czarny pieprz, który otwiera zapach. Hermann A Mes Cotes to wielowymiarowa kompozycja, która zdecydowanie zwraca na siebie uwagę.

Etat Libre d’Orange - You Or Someone Like You

Inspirowany słonecznymi ulicami w Los Angeles, zapach ten to prawdziwa bomba orzeźwienia! Soczyste cytrusy, świeżo skoszona trawa i chłodząca mięta - od razu na myśl przychodzi nam pyszne mojito. Jest bardzo rześko, czuć późną wiosnę, subtelny akord kwiatowy dodaje nieco słodyczy. You Or Someone Like You to doskonały wybór na ciepłe dni, kiedy szukamy chłodnego ukojenia.

Etat Libre d’Orange - Remarkable People

Perfumy idealne na co dzień przez cały rok. Musujący szampan z dodatkiem skórki grejpfruta, który skrywa w sobie cieplejsze tony przypraw - kardamonu i czarnego pieprzu. Sercem zapachu jest jaśmin, choć Remarkable People nie należy do grupy kwiatowych kompozycji. Gładkości i kremowego wykończenia dodają mu drzewo sandałowe wraz z labdanum.

Cięższe propozycje

Etat Libre d’Orange 500 years

To zapach, który z pewnością spodoba się fanom orientalnych, arabskich aromatów. Słodka, turecka róża jest główną bohaterką 500 years. Oprószona aromatycznym kakao, otula nas i zabiera w daleką, orientalną podróż. Nuty drzewne sprawiają, że zapach zyskuje na szlachetności. Doskonały, lekko słodki, ale i ciężki uniseks na zimę.

Etat Libre d’Orange Rien

“Rien” w języku francuskim oznacza “nic”. Twórcy chcieli, byśmy my, nosząc ten zapach, na pytanie: Czym pachniesz? Odpowiedzieć krótko enigmatycznym – „niczym”. Jak więc pachnie owe “nic”? Przede wszystkim kadzidłem, skórą i różą. Pełno tu retro klimatu i niezwykłej ciężkości. Dodatek aldehydów sprawia, że Rien wyczują, bez wyjątków, wszyscy w naszym otoczeniu.

Etat Libre d’Orange - Like This

To kultowy zapach od Etat Libre d’Orange, który powstał przy współpracy z aktorką Tildą Swinton. Like This ma przywoływać aromat domu w słoneczne, niedzielne popołudnie. Soczysty cytrus z imbirem, słodka dynia, ziołowa kocanka i róża - jest przytulnie, ciepło i nietuzinkowo.

Etat Libre d’Orange - La Fin du Monde

Czym pachnie koniec świata? Przede wszystkim kremowym, maślanym popcornem z dodatkiem soczystej marchewki. Do tego niecodziennego połączenia dołączają korzenne przyprawy, nuta drzewa sandałowego, troszkę frezji oraz dym z prochu strzelniczego. La Fin du Monde jest zaliczany do pudrowych zapachów, jednak jego niecodzienny skład przyciąga obie płcie.

  1. Psychologia

Świąteczny bunt przeciwko rodzinnej lojalności. Jak przejść przez ten proces?

Przy wigilijnym stole często ożywają różne „trupy z szafy”. Czas pandemii to dobry pretekst, aby przeżyć bunt przeciwko rodzinnej lojalności i skonfrontować się z nim. (Fot. iStock)
Przy wigilijnym stole często ożywają różne „trupy z szafy”. Czas pandemii to dobry pretekst, aby przeżyć bunt przeciwko rodzinnej lojalności i skonfrontować się z nim. (Fot. iStock)
Boże Narodzenie to najbardziej rodzinne święto, ale też przy wigilijnym stole ożywają różne „trupy z szafy”. Czas pandemii to dobry pretekst, by w fantazji bądź w realu przeżyć bunt przeciwko rodzinnej lojalności i skonfrontować się z nim. Jak przejść przez ten proces jak najmniejszym kosztem – proponuje Ewa Klepacka-Gryz.

Z badań socjologów wynika, że święta Bożego Narodzenia są jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w roku. Wiem o tym doskonale i jako dziennikarka od lat pisząca o tym, jak bez stresu przeżyć wigilię, i jako terapeutka, do gabinetu której trafiają potem „ofiary” rodzinnej lojalności. Dla wielu osób to naprawdę bardzo trudny okres.

Krok 1. Odkrywamy problem rodem z bajki

Kiedy do mnie zadzwoniła z prośbą o sesję w związku z powtarzającym się snem i powiedziała, że ma na imię Gerda, natychmiast przypomniała mi się bajka o Królowej Śniegu. Ten trop okazał się trafny.

– Znasz bajkę, w której twoja imienniczka ratuje przyjaciela z rąk okrutnej królowej? – zadałam pytanie i usłyszałam, że ona swojego imienia nie lubi i do dziś nie wie, kto je dla niej wymyślił.

– Moje siostry mają normalne imiona: najstarsza jest Kasia, potem Marysia, a ja… chyba rodzicom zabrakło pomysłu. No i nikt się mnie nie spodziewał – dodała. – Jesteś dzieckiem niespodzianką? – I to chyba niezbyt miłą, bardziej dziełem przypadku niż owocem miłości – odpowiedziała. – Dlaczego tak myślisz? – Między mną a siostrami jest ponad 10 lat różnicy. Mama wiele razy mówiła, że kiedy Marysia wreszcie polubiła szkołę, ona miała zamiar wrócić do pracy, a przeze mnie musiała zatrudnić się w firmie ojca i już nigdy nie wróciła do swojego zawodu. – Ale to nie twoja wina. Rodzice byli dorośli, kiedy podjęli taką decyzję – zaoponowałam. – Może i nie moja, ale wiele razy słyszałam, że nie mieli już siły na zajmowanie się kolejnym małym dzieckiem. – Pewnie musiałaś być dzielna, żeby szybko dorosnąć? – Niestety, w dzieciństwie sporo chorowałam, jeszcze w szkole średniej co miesiąc miałam anginę, więc głównie dostarczałam im problemów. – Kto się o ciebie troszczył, kiedy byłaś chora? – Ten, kto nie zdążył uciec. Czasami rodzice dzwonili po ratunek do babci potwora.

„Babcia potwór” brzmi bajkowo, a w rzeczywistości była to prababcia Gerdy, babcia taty. Wszyscy się jej bali, potrafiła podejść do wnuczka, trzepnąć go w głowę i powiedzieć: „Ty nigdy nie przestaniesz być idiotą”. Albo warknąć na jego żonę, że musi nie mieć rozumu, skoro zrezygnowała z kariery dla firmy swojego męża. Gerda jako jedyna nie czuła przed nią strachu.

– Miałam wrażenie, że ona naprawdę mnie lubi – wyjaśniła. – Pamiętam, miałam wtedy chyba pięć lat i kiedy leżałam w łóżku chora, babcia przyniosła mi wielką kolorową księgę z bajkami. Przez cały dzień czytała, a kiedy usłyszałyśmy, że rodzice wracają do domu, kazała mi schować książkę pod łóżko i nie pokazywać siostrom. Trochę mi było smutno, bo chciałam się pochwalić, ale czułam, że to z jakiegoś powodu jest ważne. Wiesz, że mam tę książkę do dziś?

Pisałam już kiedyś, że podczas sesji przez Skype'a terapeuta musi być bardzo skupiony, by wyłapać każdą podpowiedź z tzw. pola relacyjnego, czyli tego, co się dzieje pomiędzy nim i pacjentem. Tym razem tą podpowiedzią okazała się książka z bajkami. Poprosiłam Gerdę, żeby przyniosła książkę i położyła się na kanapie tak jak wtedy, kiedy leżała chora, a babcia czytała jej bajki. Ja w tym czasie przyniosłam swój egzemplarz i przez chwilę czytałyśmy na zmianę.

– To prababcia po raz pierwszy przeczytała mi bajkę o Królowej Śniegu. Choć jej nigdy o to nie spytałam, czasami myślę, że to ona wymyśliła mi imię. – Jeśli tak czujesz, to tak właśnie jest – przyznałam. – Wiele razy powtarzała mi, żebym nigdy nie walczyła o żadnego „kretyna”, który ma zamrożone serce, i… chyba nie chodziło jedynie o mężczyzn, ale generalnie o ludzi. – Posłuchałaś jej rady? – Chyba właśnie chcę to zrobić. Mam już bilet na samolot do Polski na święta (Gerda mieszka teraz w Norwegii), ale od kilku nocy mam ten sam sen, że z powodu pandemii odwołują lot…

Krok 2. Dajemy się prowadzić procesowi

Poprosiłam, żeby Gerda, dalej leżąc na kanapie, opowiedziała swój sen. Musiało ją to poruszyć, bo poderwała się i usiadła w taki sposób, że przez chwilę widziałam na monitorze komputera jedynie brzuch i fragment klatki piersiowej. Dostrzegłam wtedy jej napięcie i szybki, płytki oddech. Zachęciłam, żeby przez chwilę została w takiej pozycji i położyła lewą dłoń na klatce piersiowej,  a drugą na brzuchu i pozwoliła, by ciało oddychało w swoim rytmie.  Zrobiłam to samo i poczułam, że we mnie również ożywił się ważny obraz rodzinnych relacji, a potem innych, też znaczących.

Ile razy stawiamy się w roli małej Gerdy, która próbuje odmrozić serce kogoś bliskiego? I ile razy się nam to udaje? Ile osób będzie miało pokusę wykorzystać czas pandemii, by choć raz stanąć po swojej stronie i tegoroczne święta spędzić z dala od rodziny? Miałam niezły mętlik – nie pozostawało mi nic innego, jak tylko zaufać procesowi relacyjnemu oraz duchowi sesji i dać się poprowadzić. Spokojny oddech uciszył nasze ciała i głowy. Poprosiłam, żeby Gerda usiadła w taki sposób, by oprzeć plecy i głowę o oparcie krzesła, a stopy mocno postawiła na podłodze. Sama również poprawiłam się w fotelu.

– Jeśli chcesz, weź kartkę i narysuj wigilijny stół w twoim rodzinnym domu – zaproponowałam. – Fajnie… ale mam też narysować rodzinę przy stole? – Jeśli chcesz. – Ale tak jak zwykle siedzimy? – dopytywała, a ja potrzebowałam chwili do namysłu i wreszcie powiedziałam, żeby zrobiła dwa rysunki – na początek taki, że nie odwołują lotu, Gerda wraca do domu na święta i jest cudownie.

Długo zastanawiała się, zanim zaczęła rysować i przy okazji snuć opowieść. – Kiedyś, kiedy byłam jeszcze w szkole średniej, jak zwykle przed świętami zaczął boleć mnie brzuch. Lekarka powiedziała, że to zapalenie śluzówki żołądka na tle nerwowym i żebym się nie stresowała. Postanowiłam pójść do psychologa. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam te wszystkie rady, jak odpowiadać na zaczepki rodziny przy wigilijnym stole. Od dziecka byłam tą, która nie chciała mówić wierszyków i śpiewać piosenek na zawołanie. Moje siostry zachowywały się jak wytresowane małpki, mnie w końcu przestali już o cokolwiek prosić. Jakby mnie tam przy tym stole nie było, a skoro nie było, to te rady na nic się zdały. – Problemy ze śluzówkami są symbolem naszych problemów ze stawianiem granic. Możesz sobie wyobrazić taką sytuację, że przy tym stole siedzą osoby, z którymi czujesz się dobrze: szczęśliwa, bezpieczna, kochana? – poprosiłam. W odpowiedzi Gerda narysowała duży okrągły stół i dwie osoby siedzące naprzeciwko.

– To ty i babcia? – zgaduję. – Tak – uśmiecha się. – O czym rozmawiacie? – Opowiadam jej, dlaczego wyjechałam na studia do Norwegii… – Czy mogę wcielić się w rolę twojej babci? – Spróbujmy… Wyjechałam, bo chciałam studiować w języku angielskim… Uciekłam, bo chciałam, żeby za mną tęsknili. Za każdym razem, kiedy wracałam, liczyłam, że mnie zauważą, że się ucieszą. Nawet pytania, czy mam chłopaka Norwega, były OK, ale oni najczęściej traktowali mnie jak gościa, który wprosił się w ostatniej chwili, bo nie miał z kim spędzić świąt. Przyjeżdżałam zwykle kilka dni wcześniej, żeby pomóc mamie w przygotowaniu, zwłaszcza że moje siostry mają małe dzieci i są zajęte. Ale mama zawsze wyganiała mnie z kuchni: „Ty nie gotujesz, jesz tam byle co w tej Norwegii, to co ty mi pomożesz”. – To bardzo smutne – mówię, wcielając się w rolę babci.

W tym momencie Gerda zaczyna płakać, jej płacz powoli przechodzi w głęboki szloch.

Krok 3. Opowiadam o sile rodzinnej lojalności

Czuję, że to odpowiedni moment, żeby opowiedzieć o sile rodzinnej lojalności. To więź łącząca nas z rodziną pochodzenia. Sprawia, że nieświadomie podążamy za rodzinnym przekazem, często wbrew własnym chęciom i potrzebom. Kiedy to robimy, bo czujemy, że krewni tego oczekują – odczuwamy poczucie krzywdy. Gdy się przeciwstawiamy – odczuwamy poczucie winy. Bywa, że jedynym rozwiązaniem staje się ucieczka do podstępu. Czasami pomysł na to, jak uniknąć winy i krzywdy, przychodzi w snach – jak w tym przypadku. Wiele moich pacjentek mieszkających za granicą, wyjechało (uciekło) z domu rodzinnego tuż po osiemnastce, czując, że to ostatni moment, żeby, nie zrywając relacji rodzinnych, ocalić poczucie własnej tożsamości. Święta często są sprawdzianem, czy to się udało.

Rodzinna lojalność opiera się nie tylko na życiu zgodnym z określonymi wartościami, ale przede wszystkim na zasługach. Każda rodzina prowadzi własną księgę rachunkową: chodzi przede wszystkim o równowagę w dawaniu i braniu. Zwyczaj świątecznych prezentów jest jedną z form obdarowywania najbliższych, ale… niestety nawet najbardziej wymyślny prezent może nie zrównoważyć największego daru, jaki dostaliśmy od rodziców – daru życia. Rodzice, w dużej części nieświadomie, oczekują od dzieci szacunku, wdzięczności, posłuszeństwa, a często też  realizowania ich marzeń. Bywa, że dzieci „nie w porę” – a takim dzieckiem prawdopodobnie była

Gerda – nigdy nie są w stanie spłacić długu daru życia.

Staram się mówić o tym wszystkim w taki sposób, by jej nie zranić. Gerda przez cały czas płacze. Kiedy mówię, że jej łzy rozpuściłyby serce z najtwardszego lodu, uśmiecha się przez łzy. – Wiesz, że prababcia podobno nigdy nie płakała? – mówi. – Może twoje rodowe zadanie to „odpłakać” za nią i za siebie, i za wszystkich, którzy pragną żyć swoim życiem? – Kiedy byłam dzieckiem, tylko mnie wolno było płakać. Gdy Marysia albo Kasia płakały, mama mówiła, że są za duże, żeby się mazać. Mnie przytulała i głaskała po głowie. Ale kiedy raz popłakałam się przez telefon, już w Norwegii, to na mnie nawrzeszczała. – Pewnie poczuła się bezradna, że nie może cię przytulić. – Myślisz, że powinnam jechać do nich na święta? – pyta, ale nie mogę już odpowiedzieć, bo nagle połączenie się urywa i mimo prób nie udaje nam się usłyszeć przed końcem sesji.

Krok 4. Dostaję rysunek

Wieczorem Gerda przysłała mi mail z rysunkiem wigilijnego stołu. Przy stole siedziała cała rodzina, a każda osoba była podpisana i opisana. Obok mamy widniał dymek: „Jak zwykle za lekko się ubrałaś i teraz kaszlesz”, a obok taty: „Jedzmy już zamiast gadać, bo nie zdążymy na pasterkę”. Kiedy spytałam, co czuła, rysując rodzinę i opisując dymki, odpisała: ,,To mnie nawet rozczuliło. Trochę za nimi zatęskniłam”.

Gerdy na rysunku nie było. Nie napisała, co zdecydowała w sprawie świąt. Wiedziałam, że wkrótce poczuje, co chce zrobić, a jeśli nie – to poprosi o kolejną sesję. Po dwóch tygodniach przysłała nowy rysunek, na którym była ona sama i dymek z napisem: „Kocham was, jesteście moją rodziną, nie mam innej. Wiem, że wy też mnie kochacie”. Nadal nie wiem, gdzie spędzi święta, ale czy to ma jakieś znaczenie?

Autoterapia dla spędzających święta w rodzinnym gronie

  • Zaakceptuj fakt, że święta bardzo często budzą w nas ambiwalentne uczucia – z jednej strony je idealizujemy, zwłaszcza jeśli w ciągu roku mamy mało okazji do spotkań, a poza tym kojarzą nam się z dzieciństwem i prezentami; z drugiej, to czas, kiedy silnie przenikają się potrzeby najbliższych członków rodziny i pojawiają się sprzeczne oczekiwania.
  • Spisz na kartce wszystkie oczekiwania, pretensje i gierki, które najbardziej cię ranią, nazwij je i pamiętaj, że: - stwierdzenia w stylu: „Musisz być na wigilii, może to moje ostatnie święta” – to typowy szantaż. Zdaj sobie z tego sprawę, zanim dasz się wpędzić w poczucie winy; obrażanie się jest formą manipulacji; - jeśli ktoś grozi, że na skutek twojej decyzji się rozchoruje – to jest to szantaż emocjonalny, chęć wywołania w tobie poczucia winy i lęku; - jeśli ktoś chce wzbudzić w tobie litość – to jest to forma presji, mająca na celu wywołanie współczucia.
  • Sprawdź, czy rozpoznajesz swoje potrzeby w stosunku do tego, w jaki sposób chciałbyś spędzić święta? Zawsze masz prawo odmówić – nie obarczaj się problemami i emocjami innych, nawet bliskich ci ludzi; nie możesz brać odpowiedzialności za ich sposób przeżywania i reagowania.
  • Uświadom sobie wszystkie swoje emocje związane z gierkami przy stole. Masz prawo czuć: złość, smutek, lęk, żal i wszystkie inne uczucia. To nie przekreśla twojej miłości do rodziny i nie niszczy więzi między wami.
Ewa Klepacka-Gryz, psycholog, terapeutka, autorka poradników psychologicznych, trenerka warsztatów rozwojowych dla kobiet.