1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wychowanie
  4. >
  5. Instynkt filozofowania

Instynkt filozofowania

123rf.com
123rf.com
Uczy filozofii w zakładach mięsnych i Sejmie. Głosi jej powrót na ulice. Jarosław Marek Spychała, założyciel Akademii Filozoficznej w Warszawie, mówi o korzyściach płynących z filozofowania.

Filozofii nie ma w szkole. Proszę mnie przekonać, że należy jej uczyć dzieci.

Nawet potencjalny samobójca w chwili zagrożenia życia zaczyna się instynktownie bronić przed śmiercią, choć nikt go do tego nie przekonuje. Podobnie z filozofią: jest naturalnym instynktem człowieka. Bardziej uświadomionym, gdy nasze myślenie osadzamy w kontekście historycznym, mniej świadomym, gdy staramy się „tylko” odpowiedzieć sobie na pytania: Jak dalej żyć? Jak w ogóle żyć w życiu? Co warto robić? Tak więc do filozofii nie trzeba nikogo przekonywać, gdyż instynktownie sami się ku niej zwracamy. LEGO-LOGOS to jedna z najprostszych i zarazem najbardziej efektywnych metod inspirowania filozofią do życia i rozwijania tych kompetencji, które wycisza proces socjalizacji. Przede wszystkim kształci samodzielność i kreatywność myślenia, umiejętność czytania ze zrozumieniem, analizowania i syntetyzowania, stosowana jest również w nauce języków obcych. Nie mniej ważne jest to, że daje młodym ludziom odwagę do twórczego działania.

Na czym polegają zajęcia?

Uczestnicy dostają krótkie teksty filozofów: Platona, Arystotelesa, Cycerona, Marka Aureliusza, Kartezjusza czy Nietzschego, a potem przedstawiają to, co przeczytali, w formie  instalacji przestrzennej. Każdy uczestnik pracuje samodzielnie, nikt nikomu nie mówi, jak ma rozumieć tekst i jak go przedstawiać. Następnie każdy prezentuje swoją pracę, a pozostali ją interpretują. Daje to sposobność przekonania się, że tekst, na pozór oczywisty w swym znaczeniu, nagle traci tę oczywistość, bo okazuje się, że każdy zrozumiał go inaczej. Dochodzi więc do pewnej twórczej konfrontacji i zainicjowania dialogu. Jednym z tekstów, który stanowi temat zajęć, jest tzw. anegdota o Pitagorasie i psie, którą przekazał żyjący na przełomie II i III wieku n.e. Diogenes Laertios (Żywoty, VIII 36): „Idąc ulicą, jak mówią, litował się Pitagoras nad bitym bezlitośnie psem i przemówił w te słowa: Przestań go bić! Przyjaciela duszę rozpoznałem w jego skowycie!”. A oto interpretacje uczestników. Praca Piotra (gimnazjalista) przedstawiała rodzaj więziennej karetki. Jego zdaniem sens anegdoty leży w tym, że Pitagoras rozpoznał w skowycie psa głos przyjaciela. Należy to rozumieć dosłownie, tzn. że Pitagoras miał kiedyś przyjaciela, który umarł i odrodził się w ciele psa. Życie według Piotra jest zatem trochę jak podróżowanie więzienną karetką. Człowiek więzień widzi podczas podróży wspaniałych ludzi i miejsca, ale nigdzie nie może zostać na dłużej. Chciałby się wyrwać z tej karetki i zostać tu, zatrzymać to, co widzi, ale nie może, musi jechać dalej. Bo cel jego podróży jest ważniejszy od podróżowania. Jest nim nie odbycie kary, lecz osiągnięcie doskonałości. Inny przykład: praca Joli (lat 37), osoby niewidomej, korzystającej z pomocy psa przewodnika. Jola brała udział w warsztatach „LEGO-LOGOS: Konflikt i konsensus” przeprowadzonych w ramach Szkoły Liderów Społeczeństwa Obywatelskiego. Interpretując anegdotę, zbudowała strzałę, której czubek wychodził poza krawędź płyty do budowania i stołu. Podczas interpretacji uczestnicy zajęć sądzili, że budowla przedstawia ochronny parasol i stanowi abstrakcyjną interpretację tekstu – każdy potrzebuje ochrony. Okazało się jednak, że Jola zbudowała strzałkę, która miała wskazywać prawdziwego przyjaciela, którym jest jej pies przewodnik.

Podczas zajęć kładzie się nacisk na samodzielność?

Tak, ale ich istotą jest zaciekawienie, zainspirowanie do refleksji. Nie chodzi o przekazywanie encyklopedycznej wiedzy, ale o indywidualny rozwój, który pozwala na budowanie życia we wszystkich jego aspektach.

Do kogo adresowany jest projekt LEGO-LOGOS?

To projekt otwarty. Na warsztatach jest miejsce zarówno dla najzdolniejszych, jak i dla tzw. słabych uczniów zepchniętych w edukacji na margines, którzy – jak się okazuje – mają dużo do powiedzenia i potrafią w sposób zaskakujący o tym przekonać. W zajęciach biorą także udział naukowcy, ekonomiści, urzędnicy, rolnicy, uczniowie, studenci, przedstawiciele różnych narodowości i religii.

Klocki jako główne narzędzie pracy nie budzą oporu?

Klocki nie pełnią szczególnej funkcji, to nie one sprawiają, że myślenie jest ciekawsze, są tylko tworzywem. Mają jednak tę przewagę nad innymi materiałami, na przykład nad gliną czy stalą, z której czasami spawamy, że można z nich korzystać nieskończenie wiele razy. Ponadto radzą sobie z nimi zarówno młodzi, jak i dorośli, zdolni i niezdolni plastycznie, artyści, pracownicy zakładów mięsnych z Kłodzka czy dyrektorzy zakładów energetycznych, którzy ostatnio brali udział w zajęciach „LEGO-LOGOS: Meta-Team”.

Według jakiego klucza dobierane są teksty?

Tym kluczem jest pitagorejski mit o Heraklesie na rozstajnych drogach. Gdy Herakles dorósł i stał się mężczyzną, zaczął zastanawiać się, jaką drogą ma iść przez życie. Wtedy pojawiają się przed nim dwie kobiety. Jedna, niezwykłej urody, o imieniu Kakia (co po grecku znaczy: czyniąca zło) mówi: „Jeśli pójdziesz ze mną, twoje życie będzie pełne przyjemności, nic nie będziesz musiał robić, a będziesz miał wszystko”. Druga, niespecjalnie ładna, o imieniu Arete (ta, która sprawia, iż ktoś staje się najdoskonalszy) proponuje: „Dam ci szansę uczenia się i rozwijania, ale będziesz musiał dużo pracować”. Herakles chce iść za Kakią, ale Arete kładzie mu rękę na ramieniu i mówi: „Zapytaj Kakii, co czeka cię później”. Ta odpowiada, że kto podąża za nią, ma na początku życie lekkie, łatwe i przyjemne, jednak potem jest nieszczęśliwy – nie potrafi ani zadbać o siebie, ani o innych, bo się tego nie nauczył. Natomiast ten, kto poszedł za Arete, dużo się nauczył, wiele osiągnął, jest szczęśliwy i daje szczęście innym. Mit pokazuje, że konsekwencje naszych wyborów ponosimy jeszcze za życia, tu i teraz. Teksty dobrane są tak, aby uczestnicy sami odkrywali, że każdy czyn jest naszym wyborem i przynosi określone konsekwencje.

Wierzy pan, że współczesny młody człowiek – jak Herakles – wybierze trudniejszą drogę?

Młody człowiek wybierze drogę trudniejszą, jeśli dostrzeże, że prowadzi do pożądanego celu. Wskazówką może okazać się filozofia rozumiana jako praktyczne narzędzie do poruszania się we współczesnym świecie.

Rodzice mogą sami korzystać z pana projektu?

Zajęcia winny prowadzić osoby z przygotowaniem z zakresu historii filozofii, intelektualną wrażliwością. Wiele osób ma problem ze słuchaniem tego, co młodzież ma do powiedzenia – brak im filozoficznego zaciekawienia i cierpliwości. A to ważne, gdyż chodzi o to, aby nie narzucać uczestnikom swojego punktu widzenia, lecz pomóc im odkryć własny. Dlatego niezmiernie rzadko udzielam licencji na prowadzenie zajęć moją metodą – ludzi z odpowiednimi kompetencjami jest niewielu.

Temu celowi służy też pana Akademia Filozoficzna?

Akademia, którą stworzyłem i wciąż tworzę, nawiązuje do tradycji Akademii Platońskiej i Florenckiej, chociaż zrywa z uniwersyteckim sposobem pojmowania filozofii i chce jej powrotu na ulice. Zwraca uwagę społeczeństwa, iż filozofia powinna być nie tyle przedmiotem w liceum czy akademickim wykładem, lecz praktycznym narzędziem, które pozwala na budowę szeroko rozumianej kultury i zmianę jakości życia. Stąd zajęcia w zakładach mięsnych i energetycznych czy urzędach gmin i inne tego typu przedsięwzięcia.

Ma pan pomysł na uzdrowienie polskiej szkoły?

Jestem jedną z wielu osób, które go mają. Jednak nikt z nas nie ma siły decyzyjnej, bez której nie można dokonać zmiany systemowej, ustawowej. Jest jednak inna możliwość – „przemiany od dołu”, niejako alternatywnie do systemu, zaczynając od zmiany nastawienia społecznego. I tym się właśnie obecnie zajmuję. Wraz z grupą moich dawnych uczniów i studentów, dziś już dorosłych, organizujemy w Sejmie społeczne warsztaty parlamentarne „Młodzi w demokracji”, na których wraz z naukowcami, dziennikarzami i parlamentarzystami staramy się kształcić postawy obywatelskie i uświadamiać młodym ludziom, co i jak mogą zmieniać w swoich społecznościach lokalnych. Liczymy na to, że to ich zainspiruje i ośmieli do tego, by w atmosferze dialogu proponować zmiany w swoich miastach. W tej pracy korzystamy m.in. z teorii Platona, który uważał, że w państwie zacznie się dobrze dziać wtedy, gdy albo rządzący zaczną filozofować, albo filozofujący rządzić.

Jarosław Marek Spychała filozof i artysta, autor projektu LEGO-LOGOS, pomysłodawca Międzynarodowego Festiwalu Kultury Filozoficznej „Creatio Ex Legendo”. Autor publikacji naukowych i popularnonaukowych z zakresu filozofii oraz przekładów z języków nowożytnych i klasycznych. Laureat Wyróżnienia Specjalnego 2007 „Polityki” dla młodych polskich naukowców w ramach akcji „Zostańcie z nami” oraz Kryształków Zwierciadła 2008.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze