1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Introwertyk czy ekstrawertyk – kim jestem naprawdę?

Introwertyk czy ekstrawertyk – kim jestem naprawdę?

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Pojęcia introwersji i ekstrawersji już dosyć dawno rozgościły się w powszechnym języku, dlatego większości z nas wydaje się, że dokładnie wiemy, co one oznaczają, a co za tym idzie – kim jesteśmy – introwertykami czy ekstrawertykami. No bo wiadomo – ekstrawertyk to wesoła, uśmiechnięta dusza towarzystwa, a introwertyk to zamknięty w sobie miłośnik domowego zacisza.

Jednak jak przekonują w swojej książce „Potęga osobowości. Sprawdź, kim jesteś naprawdę” jej autorzy – Joel Mark Witt i Antonia Dodge – sprawa nie jest do końca tak oczywista. „Jeżeli na przykład czytasz listę cech introwertyka, na której jeden z punktów brzmi »małomówność podczas rozmów«, a ty akurat w sytuacjach towarzyskich jesteś wygadany, nie powinieneś automatycznie zakładać, że jesteś ekstrawertykiem. Być może jesteś introwertykiem, ale na skutek okoliczności życiowych prowadzenie rozmowy jest dla ciebie łatwiejsze” – przytaczają autorzy.

Mity i uproszczenia

Większość źródeł twierdzi, że dychotomia polega po prostu na zarządzaniu energią – i jest w tym trochę racji. Opisy sposobów zarządzania energią bywają jednak nadmiernie uproszczone i wprowadzają w błąd. Oto przykład takiego uproszczenia, z którym często się stykamy: „Introwertycy pozyskują energię z samotności, a ekstrawertycy z przebywania z innymi”. Nie ma to wiele wspólnego z gadatliwym introwertykiem, który uwielbia towarzystwo, czy ekstrawertykiem, który tylko czeka, by uciec z imprezy.

Faktyczna różnica między introwersją a ekstrawersją polega na tym, że dla introwertyków świat wewnętrzny (świat w nich samych) jest „światem rzeczywistym”, który naprawdę się liczy. Dla ekstrawertyków światem rzeczywistym jest świat zewnętrzny (świat poza nimi). Chodzi tu o rzeczywistość wewnętrzną lub zewnętrzną, która daje początek ogromnej liczbie zachowań.

To dlatego introwertycy często wahają się chwilę, zanim coś powiedzą – jakby upewniali się, czy ich słowa mają sens w ich świecie wewnętrznym, zanim wypowiedzą je na zewnątrz. Ekstrawertycy działają odwrotnie – często mówią w tym samym czasie, kiedy myślą, ponieważ usłyszenie własnych słów wypowiedzianych na głos pomaga im przekonać się o ich wartości czy prawdziwości – tłumaczą Joel Mark Witt i Antonia Dodge.

Drugi człowiek w moim świecie

Nie wszystkie elementy świata zewnętrznego współgrają ze złożonym światem wewnętrznym introwertyka. Introwertycy nieustannie weryfikują informacje i zestawiają je ze swoimi wewnętrznymi przekonaniami, których prawdziwości są pewni. Bywa to męczące, a w efekcie spędzanie czasu w samotności przynosi im niezbędną ulgę.

Co innego, jeżeli introwertyk wytycza w swoim wewnętrznym świecie miejsce dla innej osoby. Bywa tak najczęściej w przypadku związku uczuciowego lub bardzo bliskich więzów. Introwertyk przekształca wtedy swój świat, by uwzględnić w nim drugą osobę, która wtedy nie zakłóca już jego wewnętrznej rzeczywistości. W takiej sytuacji introwertycy mówią, że tak naprawdę mogą spędzać z taką osobą cały czas, a nawet czują się samotni pod jej nieobecność.

Z kolei ekstrawertycy czują się najlepiej, kiedy mogą prowadzić interakcję z otoczeniem. Zasadniczo stymuluje ich różnorodność, a z im większą liczbą osób mają kontakt, tym większą czują ciekawość.

Zbyt wiele czasu w samotności wywołuje u nich nudę i rozdrażnienie – aby się zregenerować, muszą ponownie wejść w interakcję z otoczeniem. Nie zawsze jednak oznacza to innych ludzi. Czasem wystarcza na przykład spacer, wyjście z domu czy poznawanie czegoś ciekawego.

Każdy z nas wyznacza we własnej przestrzeni miejsce dla ważnych dla nas osób. Dla ekstrawertyków jednak, którzy regenerują się dzięki zróżnicowaniu własnego otoczenia, spędzanie zbyt wiele czasu z jedną osobą może zacząć przypominać bycie samotnym. Nie chcą urazić ukochanej osoby, ale robią się rozdrażnieni i chcą się wyrwać na zewnątrz – w jej towarzystwie albo i bez niej.

Nauczeni latami konieczności dostosowywania się do świata zewnętrznego introwertycy bywają nieśmiali i chronią swoją energię. Ekstrawertycy za to zdają sobie sprawę, że inni ludzie są pełni nowych informacji i energii, potrafią więc być niezwykle towarzyscy, by tę energię pozyskać. Każdy jest jednak wyjątkowy, a sposób funkcjonowania tych dwóch typów osobowości bywa sprzeczny z intuicją.

Introwertycy na przykład czasami zachowują się jak wykładowcy – przejmują kontrolę nad rozmową i przemawiają bez końca. Zamiast dostosować się do świata zewnętrznego, próbują zmusić świat zewnętrzny, by dostosował się do ich wewnętrznej rzeczywistości. W takim przypadku monopolizowanie rozmowy uniemożliwia dialog, który szybko okazałby się dla introwertyka wyczerpujący. Alternatywnym przykładem jest ekstrawertyk, który jest świadomy sympatii i niechęci ze strony innych ludzi i mocno się ich obawia. Przez zorientowanego na świat zewnętrzny ekstrawertyka niechęć może być odbierana jako obiektywna ocena i powodować jego nieśmiałość mimo towarzyskiego nastawienia – opisują autorzy.

Aby sprawdzić, czy jest się ekstrawertykiem, czy introwertykiem, Joel Mark Witt i Antonia Dodge polecają, by odpowiedzieć sobie na dwa ważne pytania:

  1. Który świat jest dla mnie rzeczywisty? Wewnętrzny czy zewnętrzny?
  2. Ile czasu dziennie potrzebuję i pragnę pobyć/spędzić w samotności?

Więcej znajdziesz w książce „Potęga osobowości. Sprawdź, kim jesteś naprawdę”.

Autopromocja
Potęga osobowości
Autopromocja

Potęga osobowości

Antonia Dodge,Joel Mark Witt Zobacz ofertę promocyjną

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE