1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seks
  4. >
  5. Seks nie kończy się z menopauzą, a hormony nie decydują o wszystkim. Ginekolog: zaskoczyły mnie pacjentki po 60.

Seks nie kończy się z menopauzą, a hormony nie decydują o wszystkim. Ginekolog: zaskoczyły mnie pacjentki po 60.

Fot. (Frances McLaughlin-Gill/Condé Nast via Getty Images)
Fot. (Frances McLaughlin-Gill/Condé Nast via Getty Images)
Do niedawna żyliśmy mitem, że kobiety w czasie menopauzy nie mają życia seksualnego. Tymczasem może być ono bogate i wspaniałe – mówi dr Rafał Zadykowicz, ginekolog.

Spis treści:

  1. Libido w perimenopauzie i menopauzie
  2. Menopauza: czy hormony decydują o seksualności?
  3. Menopauza a zdrowie seksualne kobiety
  4. Seks po menopauzie
  • Menopauza to nie „koniec kobiecości seksualności”, lecz etap. I to znacznie bardziej złożony, niż się powszechnie uważa. „Myślenie o menopauzie jako o granicy kobiecości jest myśleniem zero-jedynkowym” – podkreśla ginekolog Rafał Zadykowicz.
  • Takie objawy jak: spadek libido, suchość pochwy czy wahania nastroju, mogą pojawić się nawet 10 lat wcześniej – już w okresie perimenopauzy, o którym wiele kobiet wciąż nie słyszało.
  • Hormony mają wpływ na życie seksualne kobiety, ale go nie determinują – zaznacza ekspert. Ginekolog dodaje, że duży wpływ na radość z seksu ma np. stres.
  • Bolesność współżycia czy brak ochoty na seks, pojawiające się w okresie menopauzy, często mają konkretne, możliwe do leczenia przyczyny – nie muszą oznaczać końca życia seksualnego.
  • Ginekolog dodaje, że wiele jego pacjentek czerpie satysfakcję z seksu i po 60. roku życia.

Artykuł pochodzi z magazynu „Zwierciadło” 05/2026, ukazał się w ramach cyklu „Porozmawiajmy o seksie z SEXED”

Libido w perimenopauzie i menopauzie

Beata Pawłowicz: Powszechnie sądzi się, że menopauza wraz ze zmianami hormonalnymi to kres naszej kobiecości. Ile w tym prawdy?

Rafał Zadykowicz: W medycynie rzadko występują procesy, które przebiegają praktycznie jak cięcie nożem. Jedynie w przypadku operacji, gdy na jej skutek tracimy wycięty organ lub jego część, zmiana może być raptowna.

Myślenie o menopauzie jako o granicy kobiecości jest myśleniem zero-jedynkowym.

Dziś na szczęście coraz więcej mówi się o perimenopauzie, czyli nawet kilkuletnim okresie poprzedzającym menopauzę – wiele kobiet trafia do gabinetów lekarskich właśnie z powodu objawów, jakie im wtedy towarzyszą. Są to m.in. nieregularne krwawienia miesiączkowe, spadek libido czy suchość pochwy. Jednak zazwyczaj nie łączą tych dolegliwości z menopauzą, której spodziewają się później, ponieważ o samej menopauzie mówimy dopiero wówczas, gdy przez 12 miesięcy nie ma krwawień miesiączkowych. Tymczasem przytoczone objawy, jak wynika z mojej praktyki klinicznej, mogą pojawić się nawet 10 lat wcześniej.

Menopauza: czy hormony decydują o seksualności?

Czyli już podczas perimenopauzy hormony wpływają na naszą seksualność?

Chciałbym podkreślić, że kobiety nie tracą swojej kobiecości na skutek zmian hormonalnych.

W czasie perimenopauzy i menopauzy zachodzą w ich organizmach zmiany, na które wpływ mają hormony. Jednak cykl życia kobiety nie zależy wyłącznie od hormonów – to byłoby duże uproszczenie.

Na przykład kiedy kobieta zostaje babcią – a w Polsce średnia wieku w tym przypadku to około 50 lat – jej rola się zmienia, często przybywa jej stresu i obowiązków. Co więcej, gdy mówimy o kobietach w wieku 50 lat, często są to osoby wspinające się po szczeblach kariery, które właśnie awansowały na wyższe stanowisko. A to nierzadko oznacza: mało odpoczynku, problemy ze snem, dużo stresu. Wiek awansu zbiega się często z wiekiem wejścia w menopauzę. Z historii, którymi pacjentki dzielą się w gabinecie, wynika też, że w tym czasie często przechodzą kryzys w związku albo że rozpoznano u nich chorobę przewlekłą – co wiąże się z przyjmowaniem leków, które mogą wpływać na libido.

Czyli tych czynników jest dużo.

Właśnie tak powinniśmy o tym myśleć, a nie wskazywać tylko na jeden czy drugi hormon, którego poziom możemy zmierzyć bezpośrednio we krwi. Wpływ ma tak naprawdę wszystko, co dzieje się w obecnym momencie życia, a przecież kobieta, która ma 20 lat, ma inne obowiązki, obciążenia i codzienne wyzwania niż 50-latka.

Lekarzowi, który zna pacjentkę od lat i cieszy się jej zaufaniem, łatwiej jest dowiedzieć się, jaki jest prawdziwy powód spadku jej libido. Ze swojej praktyki widzę, że nie zawsze jest on tak prosty do zdiagnozowania, jak mogłoby się wydawać.

Czy powodem tego spadku bywa brak wiedzy na temat perimenopauzy?

Bardzo często bywa tak, że kobieta przychodzi do gabinetu i zgłasza, że podejrzewa u siebie jakąś infekcję. Nie narzeka na niższe libido, tylko mówi, że współżycie stało się bolesne. Zastanawia się, jaki może być powód tego dyskomfortu, Wspomina na przykład, że czytała o endometriozie, ale ma 45 lat i do tej pory nie miała typowych dolegliwości, a więc powodem musi być coś innego. Nie słyszała o perimenopauzie. Pytam wówczas pacjentkę, gdzie i kiedy ją boli podczas zbliżenia. Mówi, że przede wszystkim na początku współżycia, gdy pojawia się wrażenie otarcia. Oglądam jej śluzówki, które okazują się całkowicie „wysuszone”. Jest to objaw niedoboru estrogenu. Stosując miejscowe środki zawierające estrogeny, możemy temu, co zakłóca jej radość seksu, w prosty sposób przeciwdziałać.

Statystyki mówią, że kobiety żyjące w nieustannym stresie, mają menopauzę wcześniej i przechodzą ją ciężej, niż gdyby prowadziły zdrowy styl życia.

Stres jest czynnikiem ryzyka także dla zdrowia i potencji mężczyzn. To kolejny dowód na to, że biologia nie determinuje ludzkiej seksualności. Prawdą jest jednak, że poświęcamy zbyt mało uwagi innym czynnikom. Uczy się nas, że jako lekarze mamy zwracać przede wszystkim uwagę na kwestie zagrażające życiu pacjentki.

Spadek libido na skutek społecznych uwarunkowań nie zagraża życiu, bywa więc lekceważony, choć zagraża radości i pełni życia?

Zgadza się – może obniżać ogólną jakość życia. Już na studiach próbowałem zgłębić wiedzę o czynnikach społecznych, które mają wpływ na zdrowie kobiet w trakcie ich życia. Zrobiłem wówczas szeroki przegląd literatury dotyczącej menopauzy w kontekście społecznym. Natrafiłem na liczne publikacje dotyczące zalet i wad hormonalnej terapii zastępczej. Miałem wrażenie, że traktowały one zdrowie kobiet bardziej przedmiotowo – jakby nie miały one życia emocjonalnego, seksualnego, dążeń czy potrzeb.

Na szczęście w ostatnich latach wyszliśmy – także w medycynie – z patriarchalnego podejścia, którego konsekwencje były bardzo poważne dla kobiet.

Zauważmy, że dopiero od niedawna dużo i głośno – również w mediach – mówimy o tym, że istnieją szczepionki chroniące przed rakiem szyjki macicy czy leki na endometriozę, a przecież te preparaty istnieją na rynku od kilku dekad.

Menopauza a zdrowie seksualne kobiety

Zmiany hormonalne podczas perimenopauzy i menopauzy jednak zachodzą i są kluczowe dla samopoczucia kobiet.

Na pewno na skutek spadku stężenia testosteronu i estrogenu kobiety mogą mieć mniejszy popęd seksualny, mniejszą – jak określają to moje pacjentki – „fantazję seksualną” czy ochotę na inicjowanie seksu. Podkreślmy jednak, że w okresie perimenopauzalnym stężenie tych hormonów nie tyle spada, co nie utrzymuje się na stabilnym poziomie. Zakłócić życie seksualne w okresie perimenopauzy mogą natomiast skutki spadku, jak m.in. wspomniana suchość śluzówki pochwy. Oczywiście zdarza się, że z powodu braku pogłębionego wywiadu lekarskiego kobieta nie uzyskuje właściwej pomocy i jej aktywność seksualna w tym okresie zamiera, choć realnie nie byłoby ku temu powodu. To mit, że kobiety nie mogą odczuwać przyjemności ze współżycia po menopauzie. Hormony nie decydują o wszystkim.

Przykro słuchać, że mity mogą pozbawić kobiety radości seksu!

W okresie perimenopauzalnym zakłócony jest poziom progesteronu, hormonu, który wydziela się po owulacji. Dzieje się tak, bo im bliżej menopauzy, tym owulacji jest mniej, a więc także coraz niższy jest poziom tego hormonu. Przekłada się to m.in. na trudności ze snem, obniżenie nastroju, poczucie napięcia podobne do tego, jakie kobiety odczuwają przed miesiączką. To te objawy sprawiają, że kobieta traci ochotę na seks. Ona myśli, że to wyłącznie bezpośredni skutek spadku stężenia hormonów w jej organizmie, że droga do przyjemności z seksu zamknęła się na amen, tymczasem to skutek wpływu, jaki te zmiany mają na jej organizm. Jeśli ten wpływ zostanie zniwelowany, m.in. za pomocą różnych metod farmakologicznych, kobieta ma prawo oczekiwać, że wróci jej ochota na seks i zdolność odczuwania płynącej z tego przyjemności.

Co więcej, z powodu problemów z obniżeniem nastroju, które są związane m.in. ze wspomnianym spadkiem progesteronu, kobiety często stosują leki antydepresyjne, które także mogą wpływać negatywnie na libido.

Kluczowe jest więc, aby rozmawiać z pacjentką o jej zdrowiu w ujęciu całościowym, nim postawi się diagnozę i zaleci skuteczne leczenie. Jeżeli patrzymy na kobietę holistycznie, rozumiemy, że hormony mają na jej seksualność wpływ pośredni.

Ważne, by rozumieć, jakie mechanizmy fizjologiczne stoją za konkretnymi objawami – wówczas, gdy wystąpią, możemy kobiecie pomóc podnieść komfort życia i komfort współżycia, niezależnie od jej wieku.

Nie mówiliśmy jeszcze o tym, co bywa niezwykle trudne w menopauzie, czyli o uderzeniach gorąca.

Modelowa historia z mojego gabinetu – pacjentka ma regularne cykle miesiączkowe i nie rozumie, czemu doświadcza uderzeń gorąca. Przecież nadal ma okres, a więc to nie może być menopauza. Dziś już wiemy, że takie objawy mogą pojawiać się wiele lat przed menopauzą – w trakcie perimenopauzy. Pierwsze wystąpienie uderzeń gorąca często wiąże się z poczuciem utraty kontroli nad życiem, nad tym, co się dzieje z własnym ciałem. Do tej pory kobieta była dumna z tego, że ze wszystkim daje sobie radę: z domem, pracą, dziećmi. A tu nagle podczas spotkania biznesowego zalewa ją pot, robi się czerwona. To ogromny stres, zwłaszcza jeśli ona nie wie, że można temu zaradzić.

Od kilku miesięcy mamy w Polsce lek nowej generacji, który działa głównie na uderzenia gorąca, a nie na całą gospodarkę hormonalną kobiety, jak jest w przypadku hormonalnej terapii zastępczej. Wkrótce ma się pojawić także drugi lek, który uzyskał już rejestrację w Europie. To bardzo ważne – ponieważ uderzenia gorąca są najczęściej zgłaszanym objawem, a dotychczas nie mieliśmy na nie celowanego leczenia.

Leki na objawy menopauzy bez ryzyka nowotworu to dobra wiadomość!

Co więcej, jest wiele skutecznych specyfików, które nie są lekami hormonalnymi, a które możemy dobierać w zależności od objawów powodujących codzienny dyskomfort, na przykład na rozdrażnienie. Leczenie nie musi oznaczać hormonalnej terapii zastępczej, która nie zawsze jest najlepsza. Wiele kobiet ma takie skojarzenia, ponieważ dotychczas stosowały hormony na różne dolegliwości: bolesne miesiączki, problemy ze skórą, jako antykoncepcję itd.

Seks po menopauzie

No właśnie, co z seksualnością po menopauzie? Jak rozumiem, ona nie ustaje, ale zmienia formę?

Mam wiele pacjentek po menopauzie, które mówią: „Boli mnie współżycie, wiem, że pan może mi pomóc, zapisując odpowiednie leki”.

Co zaskakujące, w gabinecie częściej wprost o problemie ze współżyciem mówią właśnie 60-latki niż 20-latki. Jako praktykujący lekarz jestem zaskoczony liczbą pacjentek, które nadal uprawiają seks w tym wieku, i to z mężami, z którymi są od 30 czy 40 lat.

Sam miałem inne wyobrażenie na ten temat! Kobiety te doświadczają radości seksu do późnych lat. Powtórzę: hormony mają wpływ na życie kobiety, ale go nie determinują. Nie ma przeciwskazań do życia seksualnego dla kobiet po menopauzie. Ono może być bogate i wspaniałe. I wiem, że u wielu kobiet takie właśnie jest: współżyją dwa, trzy razy w tygodniu.

Niech żyje seks po menopauzie!

Czasem dzieje się tak, że w życiu kobiety pojawia się nowy partner, a wraz z nim poczucie bezpieczeństwa, którego nie doświadczyła we wcześniejszych dekadach swojego życia, a wtedy jej libido nagle odżywa. Znam takie przypadki ze swojej praktyki i mogę śmiało powiedzieć, że właśnie poczucie bezpieczeństwa jest dla kobiety szczególnie istotne, jeśli mówimy o otwartości na seks i zdolności do czerpania z niego radości. I ta zasada jest niezmienna niezależnie od tego, czy kobieta ma lat 30, 40, czy jest po sześćdziesiątce.

Rafał Zadykowicz, specjalista położnictwa i ginekologii, laureat plebiscytu „Lekarz z Empatii”, przewodniczący Sekcji Psychosomatycznej Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Łączy medycynę opartą na wiedzy z uważnością na emocje i potrzeby kobiet, współpracuje m.in. z WHO, Lekarzami bez Granic oraz FIGO

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE