1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie

Każda emocja wpływa na nasz oddech. O płucach według medycyny chińskiej opowiada Rafał Becker

Jeśli System Płuc działa prawidłowo, układ odpornościowy działa optymalnie. Zmęczenie jest adekwatne do wysiłku, a głos silny i klarowny. (Fot. iStock)
Jeśli System Płuc działa prawidłowo, układ odpornościowy działa optymalnie. Zmęczenie jest adekwatne do wysiłku, a głos silny i klarowny. (Fot. iStock)
Pracują niczym miechy w kuźni naszego ciała i regulują większość jego funkcji. Powietrze zamieniają w energię. O płucach, które według medycyny chińskiej są kojarzone z jesienią, ale też ze smutkiem, stratą i żałobą – z Rafałem Beckerem rozmawia Katarzyna Sołtan.

W poprzednich wywiadach rozmawialiśmy o Systemie Serca, który odpowiadał za emocję radości, i o Systemie Wątroby, który zarządza złością. A jaka emocja związana jest z Systemem Płuc?
Tekst Suwen, czyli część klasycznego dzieła medycyny chińskiej „Wewnętrzny kanon Żółtego Cesarza”, podkreśla powiązanie Płuc ze stratą, żalem, smutkiem i płaczem. Emocje te na poziomie fizycznym powodują zapadanie się klatki piersiowej, oddech staje się płytki i trudno wtedy o głęboki wdech. Medycyna chińska mówi, że w smutku i żalu człowiek staje się wyczerpany i przemęczony, zaś w goryczy i przygnębieniu energia qi jest zablokowana. Chińczycy łączą smutek z jesienią. Także w Europie tradycyjnie ta pora roku powiązana jest z nostalgią, poezją, zamknięciem w sobie, introspekcją. Naturalny ruch energii qi podczas jesieni to nacisk w dół i kurczenie się, co widać po jesiennych liściach, ale i u ludzi w jesieni życia.

A jaką funkcję w organizmie pełnią Płuca według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej?
W hierarchii systemów organów Płuca nazywane są ministrem i kanclerzem, ale też sędzią i regulatorem. Ich zadaniem jest wdychanie powietrza i przetwarzanie go w czystą energię qi, którą następnie rozprowadzają po całym ciele. Płuca zatem kontrolują rytm oddychania, energię wdechu i wydechu. Według TMC rytm oddechu wpływa także na akcję serca i układ pokarmowy w różnych jego stadiach trawienia. Podsumowując, Płuca są wielkim regulatorem qi i wszystkich rytmów w ciele, nawet rytmu dnia i nocy.

A na którą godzinę przypada maksimum energetyczne Płuc i jaki ma to wpływ na nasze ciało i emocje?
Godziny związane z systemem Płuc to czas trzeciej w nocy do piątej nad ranem, więc częste wybudzenia o tej porze są symptomatyczne. Możemy budzić się w tych godzinach zarówno, gdy mamy infekcje lub inne choroby płuc, ale też gdy przeżywamy, świadomie lub nie, uczucie straty i smutku.

Pierwszy raz używamy płuc tuż po narodzeniu, kiedy wraz z pierwszym krzykiem pozbywamy się resztek płynu owodniowego i nabieramy w nie powietrza. Wraz z wiekiem i sumą napięć zaczynamy oddychać nieregularnie i płytko, a czasem nawet zdarza nam się zapomnieć, żeby nabrać powietrza do płuc. Coraz popularniejsze są różne metody świadomego oddychania, zwracają na to uwagę chociażby różne praktyki jogi. Jak oddychać, żeby wzmacniać Płuca?
Faktycznie temat oddychania jest od kilku lat coraz bardziej popularny. Cieszy mnie to – ale zarazem martwi, kiedy rozmaici trenerzy sugerują pacjentom, że nieprawidłowo oddychają. Z mojej praktyki wynika, że oddychamy zazwyczaj adekwatnie do sytuacji czy też dolegliwości, jakie nas w danym momencie nękają. Jeżeli mamy katar z powodu przeziębienia, alergii lub skrzywionej przegrody nosowej, nie oznacza to wcale, że oddychamy nieprawidłowo. Wystarczy usunąć przyczynę tego stanu rzeczy i wrócimy do naturalnego rytmu oddychania. Podobnie jest w przypadku emocji. Każda emocja wpływa w pewien sposób na nasz oddech, np. smutek powoduje zapadnięcie się klatki piersiowej, przez co oddech staje się płytki. Przy złości często dyszymy, a wydech staje się mocniejszy. Kiedy emocje opadają, oddech wraca do normy.

Chińskie qigong, indyjska pranajama i tsalung z Tybetu proponują różne techniki pracy ze świadomym oddechem, i warto z nimi popracować, aby zobaczyć, jak się potem czujemy: mentalnie, fizycznie, witalnie i emocjonalnie. Taka technika może ułatwić nam wyjście ze zbyt silnych emocji. Na przykład w systemach qigongu, które działają głęboko na umysł i energię witalną, oddychamy głównie nosem, bardzo spokojnie, miękko, powoli. Nie oznacza to wcale, że jest to lepsza technika od innych. Na pewno uważałbym z technikami, które uruchamiają oddychanie hiperwentylacyjne, które może zaburzyć pracę układu nerwowego i uwolnić ukryte emocje – możemy nie być na nie gotowi i konieczna wtedy będzie pomoc psychiatry.

Płuca zarządzają również płynami ciała i wspomagają krążenie. Jak w praktyce przekłada się to na zdrowie fizyczne i emocjonalne?
Wiemy już, że według TMC nasz organizm jest powiązany z rytmem natury. Tak jak o Wschodzie wszystko budzi się do życia, a na wiosnę energia wznosi się do góry – co Chińczycy łączą z systemem Wątroby – tak Zachód jest czasem uspokajania i wyciszania, który przypada na jesień i powiązany jest z systemem Płuc. A jaka jest jesień? Zaczyna się pełnią lata i stopniowym opadaniem w dół, w kierunku zimy. Analogicznie działają Płuca: wdychając qi zwiększają swoją objętość, by za chwilę skurczyć się i opaść w wydechu. Czas jesienny jest początkiem kurczenia się energii witalnej qi, początkiem ruchu yin do wewnątrz i w dół. Zimno spowalnia cyrkulację życiowej energii, liście stopniowo spadają z gałęzi, a soki wycofują się w głąb drzewa. Podobnie jest z oddechem – ważne jest tempo i głębokość. Miarowa praca płuc w rytmie wdech–wydech, szczególnie podczas świadomego i uważnego oddychania, sprawia, że qi i krew regulują się i pozostają w równowadze. Im głębszy oddech, tym więcej tlenu dociera do krwi i poszczególnych organów.

Kontrolowane oddychanie wspiera odporność, reguluje pracę serca i ciśnienie, wspomaga koncentrację i jakość snu, a to przekłada się bezpośrednio na samopoczucie.

Oddychanie jest również ściśle powiązane ze skórą, czyli wydalaniem tego, co szkodliwe, poprzez wypacanie. Czy zmiany skórne mogą być sygnałem tego, że doświadczamy w życiu trudności na poziomie emocjonalnym?
Według Chińczyków podwójny ruch Płuc sprowadza qi w dół do Nerek, a jednocześnie dostarcza czystą i świeżą qi do powierzchni skóry i włosów. W ten sposób qi Płuc jest odpowiedzialna za jakość skóry. Oznacza to, że płuca mają zdolność do działania jako bariera, ale też jako pośrednik pomiędzy tym, co jest na zewnątrz i wewnątrz ciała. Qi Płuc kontroluje otwieranie i zamykanie się porów skóry, przez co zapewnia obronę zewnętrznej warstwie ciała i w ten sposób jest powiązana z wei qi, która jest energią obronną naszego organizmu.

Płuca zapewniają też skórze odpowiednie nawilżenie. Jeśli na skórze lub włosach odczuwamy suchość, może to być efekt niedoboru qi Płuc, który sprawia, że powierzchnia ciała nie jest prawidłowo nawilżona. Bywa, że silny stres, szczególnie przewlekły, wywołuje zmiany skórne. Rozmawiałem kiedyś z lekarką, która miała praktyki na oddziale dermatologicznym i mówiła, że w niektórych przypadkach lekarze podejrzewają, że podłożem zmian na skórze jest stres, jednak sami niewiele mogą z tym zrobić, więc często odsyłają pacjentów do lekarzy innych specjalności.

Z punktu widzenia medycyny chińskiej silny stres daje efekt wewnętrznego gorąca i jeśli ten stan się przedłuża, organizm stara się to gorąco wyrzucić na powierzchnię, aby nie wnikało do narządów i krwi. Mogą się wtedy pojawić różnego rodzaju zaczerwienienia z silnym swędzeniem, ale znam też przypadki, kiedy pod wpływem silnego stresu pacjentowi łuszczyła się skóra i schodziła całymi płatami.

Wdychane i wydychane powietrze przepływa również przez nos i gardło. Czy po sile głosu możemy poznać, czy dana osoba jest smutna, wycofana i zdystansowana?
Jeśli chodzi o fizjologię, to siła głosu zależy w dużej mierze od energii witalnej Płuc, ale też Nerek i prawidłowego funkcjonowania systemu Śledziony, którego jedną z funkcji jest prawidłowe nawilżanie płuc. Jednak emocje również mają wpływ na nasz głos. Tak jak osoby z pobudzoną energią systemu Wątroby często mówią głośno, a nawet krzyczą, tak smutek, żal, wzruszenie czy strach mogą sprawić, że głos więźnie w gardle i nie potrafimy nic z siebie wydobyć lub mówimy łamiącym się głosem. Przewlekła frustracja może sprawić, że będziemy czuć gulę w gardle. Na głos wpływają również napięcia, jakie dane emocje wywołują w ciele, choćby w gardle i klatce piersiowej.

W medycynie chińskiej mówimy często, że nasza witalność jest nie tylko efektem ilości energii, ale też jej swobodnego lub ograniczonego przepływu. Długotrwałe i silne emocje mogą ją zablokować. Siła głosu, jego tembr i wyrazistość są odzwierciedleniem witalności. Długotrwałe, przewlekłe choroby, na przykład astma, alergie wziewne czy przewlekła obturacyjna choroba płuc też mogą wpływać niekorzystnie.

A jakie symptomy świadczą o zaburzeniach w prawidłowym funkcjonowaniu Systemu Płuc?
Na poziomie fizycznym są to częste infekcje, które objawiają się kaszlem, kichaniem czy zapaleniem zatok, ale mogą to być też przewlekłe choroby, takie jak astma ze świszczącym oddechem, łatwe wpadanie w zadyszkę lub intensywne pocenie się, nieadekwatne do wysiłku, oraz słaby głos. Na poziomie emocjonalnym może to być natomiast łatwość wpadania w smutny nastrój lub trudność w poradzeniu sobie z utrzymującym się smutkiem, żalem i żałobą.

Jeśli System Płuc działa prawidłowo, układ odpornościowy działa optymalnie i nie łapiemy częstych infekcji. Wtedy też System Płuc jest wydolny, oddech czy zmęczenie są adekwatne do wysiłku, a głos silny i klarowny. Na poziomie emocji nasze reakcje na przykre wydarzenia powiązane ze stratą lub przemijaniem są również adekwatne – odczuwamy smutek lub żal, ale te uczucia nie przytłaczają. Jednak emocje, podobnie jak wydarzenia, które je wywołały, powinny przepłynąć przez nas i odejść, ubogacając nasze wnętrze.

Stres w codziennym życiu sprawia, że oddech jest często urywany, nie zwracamy uwagi na jego jakość i na to, czym oddychamy. Co można zrobić w warunkach domowych, żeby wprowadzić małe, ale znaczące zmiany?
Jeden z chińskich tekstów mówi: „Płuca są źródłem energii życiowej, rozkwitają niczym baldachim dla pięciu Zang i są miechami kuźni ciała”. Wszystkie te rytmy są regulowane przez Płuca. Suwen mówi, że Płuca są pniem, w którym zakorzeniona jest qi. Zbieranie się qi w klatce piersiowej aktywizuje pulsację i cyrkulację, które rozprzestrzeniają qi i krew poprzez sieć kanałów energii qi, rozpoczynającą się meridianem Płuc. Dlatego Płuca są często określane jako miechy, bo niczym one, z pomocą oddechu, podsycają ogień Ming Men, czyli yang Nerek.

Oddech w medycynie chińskiej jest łącznikiem między ciałem i umysłem. Oddech dotlenia ciało – z punktu widzenia medycyny zachodniej, i dostarcza mu energię z powietrza – z punktu widzenia medycyny chińskiej. Oddech wpływa też na umysł, bo pewne rodzaje oddychania mogą go pobudzić, a inne uspokoić. Z kolei ciało wpływa na oddech chociażby przez kondycję płuc, wewnętrzne napięcia lub blokady na poziomie klatki piersiowej czy gardła; natomiast umysł, w zależności od stanu, może oddech przyspieszyć lub uspokoić.

Kiedy przeżywamy stres, po pierwsze musimy uświadomić sobie, że jesteśmy w stanie pobudzenia emocjonalnego i spróbować zidentyfikować rodzaj emocji. Możemy użyć techniki, którą przekazał mi jeden z nauczycieli buddyjskich: znaleźć spokojne miejsce, usiąść wygodnie, wyprostować plecy i wziąć kilka głębokich oddechów, a następnie zamknąć oczy i wyobrazić sobie dużą, przyjazną i bezpieczną przestrzeń – dla jednych będzie to na przykład widok morza, dla innych góry, dla jeszcze innych łąka lub las. Pozwólmy umysłowi spocząć w tej przestrzeni. Silne emocje często pozbawiają nas odczucia przestrzeni, która znajduje się naturalnie w naszym umyśle. Posługując się metaforą nieba, często koncentrujemy się na chmurze, a czasami wręcz myślimy, że nią jesteśmy, zapominając o pozostałej, rozległej przestrzeni nieboskłonu. Dzięki tej prostej technice znajdujemy punkt odniesienia, a to pozwala umysłowi stopniowo się uspokoić. Podczas wizualizacji bądźmy świadomi oddechu i pozwólmy mu się wyregulować, aby stał się spokojny i miarowy. To sprawi z kolei, że umysł będzie coraz bardziej wyciszony i opanowany. Jeśli tego typu metody nie działają, warto rozważyć psychoterapię, bo emocje mogą być zbyt intensywne lub za bardzo stłumione.

Smutek nie jest mile widzianą emocją. Ukrywamy go, tak jakbyśmy się go wstydzili. To emocja, która ciągnie nas w dół, co znajduje często odzwierciedlenie w naszej postawie: jesteśmy skuleni, mamy ściągnięte ramiona i spuszczoną głowę. Jak na smutek patrzy TMC?
Współcześnie mamy problem z odpuszczaniem pewnych rzeczy i godzeniem się ze stratą. Nasze społeczeństwo jest nastawione na rywalizację, szybkie tempo działania, i osobie, która doświadcza obniżonego nastroju lub smutku, daje się do zrozumienia, że szybko ma się wziąć w garść. Jeszcze nie tak dawno, gdy umierał ktoś z rodziny, reszta członków nosiła ubrania w czarnym kolorze i przez rok mogła pobyć ze swoją stratą.

Większość społeczeństwa szanowała ten zwyczaj. DSM-IV, klasyfikacja zaburzeń psychicznych opracowana przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, stwierdzała depresję u osoby, u której obniżony nastrój utrzymywał się dłużej niż pół roku po stracie kogoś bliskiego. Od 2013 roku obowiązuje DSM-V, gdzie nie ma rozróżnienia pomiędzy żałobą a depresją. To oznacza, że jeśli objawy depresji po śmierci bliskiej osoby utrzymują się dłużej niż dwa tygodnie, uznawane jest to za patologię. Z kolei ICD-10, czyli klasyfikacja zaburzeń psychicznych Światowej Organizacji Zdrowia, nie widziała patologii w przeżywaniu żałoby nawet do dwóch lat. Obecnie przygotowywane ICD-11 proponuje skrócić ten czas do pół roku.

Moja amerykańska nauczycielka Klasycznej Medycyny Chińskiej mówi, że smutek pozwala odejść różnym manifestacjom, i uczy nas, jak pogodzić się z mijaniem i stratą. Może pojawić się, kiedy popsuje się ulubiona rzecz, kiedy kończy się ulubiona pora roku lub żegnamy się z bliską osobą. Jeśli jednak emocja jest za silna lub trwa zbyt długo, wywołuje ucisk nad sercem, który zaciska i ogranicza qi w klatce piersiowej. Oddychanie staje się płytkie, a płuca są ściśnięte. To z kolei zmniejsza zaangażowanie w życie. Kaszel i szlochanie są pewnego rodzaju reakcjami na ten nacisk. „Wewnętrzny Kanon Medycyny Chińskiej” mówi wtedy: „Kiedy jest smutek, qi zanika”.

TMC, łącząc Płuca z czasem jesieni przypomina, że życie to nieustanne zmiany i transformacje, i zatrzymanie przeszłości nie jest możliwe. Nie powinniśmy odcinać się od tego rodzaju przykrych emocji, bo są one częścią życia i sprawiają, że jesteśmy ludzcy. Warto pamiętać, że często, aby pójść naprzód, musimy pozwolić czemuś lub komuś odejść.

Rafał Becker, specjalista w zakresie Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, trener qigongu z tradycji klasztoru Shaolin oraz Emei

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze