1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Według ajurwedy jesteś vatą, pittą czy kaphą?

Według ajurwedy jesteś vatą, pittą czy kaphą?

W zależności od proporcji, obecne w nas żywioły wykazują odmienne właściwości. (fot. iStock)
W zależności od proporcji, obecne w nas żywioły wykazują odmienne właściwości. (fot. iStock)
Każdy organizm składa się z przeróżnych kombinacji pięciu podstawowych żywiołów: eteru, powietrza, ognia, wody i ziemii. Ta kombinacja żywiołów jest inna u każdego człowieka. Przejawem tych żywiołów są dosze, czyli energie powstałe z ich połączenia i wykazujące swój specyficzny charakter. W ajurwedzie wyróżniamy trzy dosze: vata, pitta i kapha. Unikalna kompozycja tych dosz określa nasze prakriti, czyli naturę psychofizyczną. 

Celem ajurwedy jest doprowadzenie każdej z dosz do stanu równowagi, to znaczy do stanu w jakim naturalnie ukazały się w nas podczas poczęcia. Według ajurwedy najskuteczniejszą metodą na zrównoważenie doszy jest dieta. Jest tak dlatego, że dosze, tak samo jak pokarm, są zbudowane z żywiołów.

Doshe mogą występować jako mono-dosha, co oznacza, że któraś z nich znacznie w nas dominuje. U większości jednak osób, występować będą dwie doshe, w prawie równych proporcjach.

Vata
– połączenie powietrza i przestrzeni (eteru).

Pitta
– połączenie ognia i wody.

Kapha
(czytaj kafa) – połączenie wody i ziemi.

Odpowiedz na pytania i dowiedz się jaka jest twoja dosha. Pomoże ci to zrozumieć, która z nich w tej chwili dominuje w twoim życiu. Zapewne w odpowiedziach znajdą się wszystkie doshe ale wybierz tę, która pojawiła się najczęściej.

Do niej warto dostosować dietę, wybierając takie produkty, które ją równoważą. Dzięki temu ciało będzie zdrowsze, pełne energii, a umysł klarowniejszy i spokojniejszy.

Test na dosze:

Aspekty fizyczne:

1) Jaka jest Twoja budowa ciała?

  • V) Drobna, szczupła sylwetka, wystające kości, wydatne stawy, niedowaga   
  • P) Średnia budowa kości i stawów, średni ciężar ciała
  • K) Grube kości, rozłożyste biodra, nadwaga
2) Jaka jest Twoja skóra?
  • V) Sucha, zimna, szorstka, cienka, ciemna karnacja
  • P) Gładka, oleista, ciepła, zaróżowiona
  • K) Gruba, oleista, zimna, blada
3) Jaki jest kształt, kolor Twoich oczu?
  • V) Małe, zapadnięte, czarne, brązowe, aktywne, nerwowe
  • P) Jasne, szare, zielone, wrażliwe na światło, ostre spojrzenie
  • K) Duże, czarne, niebieskie, spokojne
4) Jakie są Twoje biodra?
  • V) Wąskie
  • P) Średnie
  • K) Okrągłe, duże
5) Jakie są Twoje paznokcie?
  • V) Cienkie, łatwo się łamią
  • P) Miękkie, różowe
  • K) Twarde, gładkie, oleiste
6) Jakie są Twoje usta?
  • V) Suche, popękane
  • P) Czerwone, opuchnięte
  • K) Gładkie, jasne, oleiste
7) Jaki masz apetyt?
  • V) Nieregularny
  • P) Silny
  • K) Regularny, stały
8) Jakie jest Twoje trawienie?
  • V) Nieregularne
  • P) Szybkie
  • K) Powolne
9) Jak określisz swoją aktywność fizyczną?
  • V) Nadruchliwość, nie potrafię usiedzieć w miejscu
  • P) Średnia, w normie, lubię ruch
  • K) Osiadłość, wolę siedzieć niż się ruszać
10) Jakie są Twoje stawy?
  • V) Zimne, „strzelają” gdy się poruszam
  • P) Średnie
  • K) Duże, naoliwione
11) Które z wymienionych dolegliwości zdarzają się najczęściej?
  • V) Zimne stopy, dłonie
  • P) Nadkwasota żołądka
  • K) Zapalenia zatok, gardła, nosa
 
Aspekty Psychiczne
:

1) Jak pracuje Twój umysł?

  • V) Jest nadaktywny, pracuje na bardzo szybkich obrotach
  • P) Średnio aktywny, stały
  • K) Powolny, czasami otępiały
2) Jak określisz swój intelekt?
  • V) Szybki, ale mylący się
  • P) Ścisły i wnikliwy
  • K) Powolny, ale dokładny
3) Jaka jest Twoja pamięć?
  • V) Dobra, ale krótka
  • P) Wyraźna, precyzyjna
  • K) Powolna, trwała
4) Jak śpisz?
  • V) Snem przerywanym, dokucza mi bezsenność
  • P) Snem krótkim, ale głębokim
  • K) Snem głębokim, przedłużonym, trudno jest mi się obudzić
5) W jaki sposób się wysławiasz?
  • V) Mówię szybko, czasami niewyraźnie
  • P) Mówię wyraźnie, precyzyjnie
  • K) Mówię powoli, monotonnie
6) Jakiedominują w Tobie emocje?
  • V) Lęk, niepewność
  • P) Niecierpliwość, agresywność
  • K) Spokój, przywiązanie
7) Jak określisz swoją wiarę?
  • V) Zmienna
  • P) Fanatyczna
  • K) Głęboka
8) Jakie masz najczęściej sny?
  • V) Szybkie, urywane, dominuje w nich strach
  • P) Przeważa agresja, przemoc, wojna
  • K) Romantyczne, przeważa spokój, przyroda

Vata

To osoba o delikatnej  budowie ciała, drobnych kościach, szczupła. Trudno jest jej przybrać na wadze. Często są to osoby bardzo wysokie lub bardzo niskie. Skóra jest sucha i cienka. Stopy i dłonie są często zimne i dlatego takie osoby czują się niewygodnie w zimnych, wietrznych klimatach. Osoby te są nadruchliwe, nie lubią siedzieć w miejscu, lubią ruch i sporty takie jak bieganie i skakanie, ale szybko się męczą. Umysł vaty jest błyskotliwy, szybko przyswaja i pojmuje nową wiedzę. Ale też szybko zapomina. Osoby o tej konstytucji mają nieprzeciętną wyobraźnię, są górnolotne, potrafią tworzyć nowe idee, inspirować ludzi wokół siebie. Gdy vata jest niezbalansowana przejawia się to pochopnym działaniem. Ma tendencję do lęków, niepewności siebie i zamartwiania się. Jednym z jej głównych problemów jest zatwardzenie.

Dieta
: Osoby o konstytucji vata potrzebują w swojej diecie ugotowanych, ciepłych posiłków o smaku słodkim, kwaśnym i słonym. Surowe warzywa i owoce nie są zalecane dla vaty.

Produkty zalecane dla doszy vata:

  • Owoce (najlepiej słodkie): jabłka gotowane, avocado, banany, jagody, czereśnie, winogrona, kiwi, cytryny, limonki, pomarańcze, brzoskwinie, ananas, rabarbar, truskawki, śliwki, namoczone suszone rodzynki i śliwki.
  • Warzywa (generalnie powinny być ugotowane): buraki, marchewka, kolendra, ogórek, czosnek, fasolka szparagowa, w małych ilościach warzywa zielone i liściaste, sałata, okra, cebula, groszek, słodkie ziemniaki, dynia, melon, kabaczek.
  • Produkty mleczne (większość mlecznych produktów jest dla vaty dobra): masło, maślanka, ser twardy (w małych ilościach), ser świeży, mleko krowie, ghee, mleko kozie i ser kozi.
  • Rośliny strączkowe: fasolka mung, tur dal (groch indyjski), urad dal (indyjska soczewica), w małych ilościach: czerwona soczewica, ser sojowy.
  • Zboże: amarantus, gotowana owsianka, quinoa (ryż peruwiański), każdy rodzaj ryżu, pszenica, chleb z kiełków pszenicy.
  • Orzechy: wszystkie w niewielkiej ilości.
  • Pestki/ nasiona: siemię lniane, sezam (chałwa, tahini), pestki dyni, słonecznika.
  • Oleje: najbardziej korzystny do spożycia jest sezamowy, masło glee i oliwa; większość pozostałych olei (kokosowy, avocado) - raczej do użytku zewnętrznego.
  • Przyprawy: wszystkie.
  • Cukry: koncentraty z owoców, nieprzetwarzany miód.
  • Produkty zwierzęce: wołowina, ciemne mięso kurczaka, kaczka, jajka, ryby słodkowodne, łosoś, sardynki, krewetki, owoce morza, ciemne mięso indyka.

Pitta

To osoby o średniej budowie ciała. Rzadko tyją lub tracą na wadze. Skóra jest często lekko różowa, występują piegi, włosy są delikatne i przedwcześnie siwiejące. Osoby te mają w sobie dużo energii ognia, więc ich temperatura ciała jest wysoka. Nie lubią tropików, lecz preferują chłodne i wietrzne klimaty. Dużo się pocą. Mają silny apetyt, a w związku ze znakomitą przemianą materii, mogą spożywać duże ilości pokarmu. Umysł pitty jest logiczny, racjonalny, potrafi rozwiązywać problemy. Są to osoby intelektualne, ekspresyjne, zmysłowe, mają zdolności lidera i są dobrymi mówcami. Są zorganizowani, ambitni i mają dużo charyzmy. Gdy pitta jest niezbalansowana potrafi być kontrolująca i ma tendencję do pedantyzmu. Potrafi być zazdrosna i krytyczna wobec innych i siebie. Lubi pokazywać swój dobytek materialny.

Dieta:
osoby o konstytucji pitty powinny jeść chłodne potrawy, mało pikantne. Nie są zalecane kwaśne potrawy i owoce.

Produkty zalecane dla doszy pita:

  • Owoce (generalnie słodkie): jabłka słodkie, avocado, jagody, czereśnie, figi, daktyle, czerwone winogrona, melony, słodkie pomarańcze, słodkie śliwki.
  • Warzywa (generalnie słodkie i gorzkie): karczochy, szparagi, gotowane buraki, gorzki melon, brokuły, kapusta, marchewka, kalafior, kolendra, ogórek, anyżek,  fasolka szparagowa, zielone i liściaste warzywa gotowane, pory, sałata, okra, zielona pietruszka, groszek słodki, ziemniak, słodka papryka, dynia.
  • Produkty mleczne: masło niesolone, krowie mleko, kozie mleko, ser z koziego mleka niesolony i miękki, jogurt świeżo zrobiony i rozwodniony.
  • Rośliny strączkowe: fasolka mung, czarna fasola, czarny groszek, ciecierzyca, brązowa i czerwona fasola, suszony groszek pinto, mąka sojowa, biała fasola, sojowe mleko, ser i mąka.
  • Zboże: amarantus, pęczak, kuskus, krakersy, otręby owsiane, musli, owsianka gotowana, makaron, ryż basmati, biały i dziki, ryżowe krakersy, chleb z kiełków pszenicy, pszenica, otręby z pszenicy.
  • Orzechy: migdały namoczone i obrane, kokos.
  • Pestki/ nasiona: siemię lniane, chałwa, popcorn bez soli i masła, niewielkie ilości pestek słonecznika.
  • Oleje (najbardziej korzystne do użytku wewnętrznego i zewnętrznego): słonecznikowy, rzepakowy, sojowy, z siemienia lnianego, z wiesiołka, oliwa, ghee.
  • Przyprawy: świeża bazylia, kardamon, cynamon, kolendra, świeży imbir, mięta, szafran, kurkuma.
  • Cukry: koncentraty z owoców, syrop klonowy, syrop ryżowy.
  • Produkty zwierzęce: białe mięso indyka, jajka, ryby słodkowodne, dziczyzna, królik.

Kapha

Są to osoby o grubych kościach, rozłożystych biodrach, okrągłych kształtach. Ich skóra jest oleista i chłodna. Mają dużo wytrzymałości i zazwyczaj żyją najdłużej, ponieważ pożytkują swoją energię powoli. Nie lubią się ruszać, wolą siedzieć w miejscu. Mają równomierny apetyt i lubią jeść.. Ich metabolizm jest powolny, więc szybko przybierają na wadze, dlatego potrzebują ruchu i wysiłku fizycznego. Osoba o tej konstrukcji mówi i rusza się powoli. Przyswaja wiedzę również powoli, ale ma dobrą i długą pamięć. Jej umysł jest spokojny, cierpliwy, tolerancyjny i pełen empatii. Ich wiara jest głęboka i niezmienna. Są to osoby o łagodnym charakterze, ciche, o delikatnych i spokojnych ruchach pełnych gracji. Gdy kapha jest niezbalansowana, osoba taka staje się materialistyczna, nawet chciwa. Potrafi być zaborcza, letargiczna, o otępiałym umyśle.

Dieta: zalecane są przede wszystkim lekkie, suche potrawy. Niezalecane są potrawy smażone, oleiste oraz produkty mleczne (szczególnie z mleka krowiego).

 
Produkty zalecane dla doszy kapha:
  • Owoce (ogólnie cierpkie): jabłka, jagody, czereśnie, żurawiny, limonki, cytryny (w małych ilościach), brzoskwinie, gruszki.
  • Warzywa (generalnie ostre i gorzkie): karczochy, szparagi, botwinka, gorzki melon, brokuły, kapusta, marchewka, kalafior, seler, kukurydza, bakłażan, czosnek, fasolka szparagowa, chrzan, jarmuż, sałata zielona, grzyby, okra, cebula, zielona pietruszka, groszek, papryka, rzodkiew, szpinak, gotowane pomidory.
  • Produkty mleczne: maślanka, serek wiejski chudy, ghee, ser z koziego mleka świeży i niesolony, mleko kozie chude.
  • Rośliny strączkowe: czarna fasola, czarny groszek, ciecierzyca, brązowa i czerwona fasola, suszony groszek, mąka sojowa, biała fasola, sojowe mleko i mąka, tur dal.
  • Orzechy: niewielka ilość namoczonych i obranych migdałów.
  • Pestki/ ziarna: siemię lniane, popcorn bez soli i masła, pestki z dyni i słonecznika.
  • Zboże: amarantus, pęczak, kasza gryczana, kukurydza, kuskus, krakersy, kasza jaglana, musli, otręby owsiane, owsianka sucha, quinoa, ryż basmati i dziki, żyto, otręby pszenicy.
  • Oleje (tylko w małych ilościach): migdałowy, z kukurydzy, słonecznikowy.
  • Przyprawy: wszystkie.
  • Cukry: koncentraty owocowe, nieprzetwarzany miód w niewielkiej ilości.
  • Produkty zwierzęce:
    jajka, białe mięso kurczaka i indyka, słodkowodne ryby, królik, krewetki, dziczyzna.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Ajurweda na chłody

W zależności od szkoły masaż Abhyanga może wyglądać różnie, ale jedna zasada pozostaje niezmienna: całe ciało musi być porządnie wymasowane olejem sezamowym. (Fot. iStock)
W zależności od szkoły masaż Abhyanga może wyglądać różnie, ale jedna zasada pozostaje niezmienna: całe ciało musi być porządnie wymasowane olejem sezamowym. (Fot. iStock)
Chcesz rozgrzać ciało, a jednocześnie się zrelaksować? Uwolnić od bólu i poczuć przypływ sił witalnych? Wyciszyć umysł i emocje? Wszystko to oferują zabiegi wywodzące się z ajurwedy.

Pewnie słyszałaś o trzech doszach – energiach kształtujących nasze ciała, rozróżnianych przez ajurwedę. W wielu książkach czy na stronach internetowych znajdziesz test, który pomoże ci ustalić, która z nich dominuje w twoim organizmie.  Ale niezależnie od tego, czy twoją konstytucją jest vata, pitta czy kapha, polub olej! Dlaczego? Chociażby dlatego, że równoważy doszę vata, bardzo chwiejną niemal u wszystkich. Negatywnie wpływają na nią takie czynniki, jak stres, pośpiech, nadmierny wysiłek, niedosypianie, chłód, zimne posiłki, używki, nieregularny tryb życia...

– Vata uchodzi za królową dosz. Jeśli jest w równowadze, również pozostałe uzyskują stabilny poziom – tłumaczy Elżbieta Żuk-Widmańska, nauczycielka ajurwedy. – Do tego odpowiada za starzenie się i degenerację organizmu. A krótki masaż głowy, przy użyciu minimalnych ilości oleju, działa odmładzająco.

I właśnie od takiego masażu głowy terapeutka zaczyna zwykle sesję.

Precz z amą!

– Ludzie przychodzą do mnie najczęściej zmęczeni, zestresowani, więc najpierw ułatwiam im się wyciszyć, zostawić za sobą problemy, zabieganie właśnie poprzez masaż. Pomaga też przy bezsenności, depresji, pobudzeniu nerwowym – mówi Żuk-Widmańska.

Taka „przygrywka” odbywa się na siedząco. Ruchy są energiczne, obejmują też barki. Uwaga przenosi się do ciała i można przystąpić do bardziej zaawansowanych działań, do prawdziwego rozgrzania. Choćby do sztandarowego zabiegu ajurwedyjskiego, czyli Abhyangi. Tutaj także główną rolę odgrywa olej sezamowy. I używa się go naprawdę dużo – zwłaszcza dla osób z dominującą vatą.

Ruchy terapeutki są zdecydowane, posuwiste. Do tego dochodzi rytmiczne oklepywanie ciała. W ten sposób porusza się zastałą energię i uwalnia swobodny przepływ prany. – Ten masaż nie może być delikatny, w przeciwnym razie nie spełniłby swojej funkcji – tłumaczy Żuk-Widmańska. Chodzi o oczyszczanie. – Pokarm, który trafia do naszego żołądka, zostaje w procesie trawienia przetworzony na substancje odżywcze oraz odpady. Ale według ajurwedy jest jeszcze trzecia substancja, toksyczna – ama. Podczas gdy na naturalne odpady mamy kanały wydalnicze, lepka, kleista ama odkłada się w tkankach. Dostaje się do krwi, zaczyna podróżować po ciele, gromadzi się w najbardziej osłabionych miejscach. Wywołuje nadciśnienie, bóle stawów, głowy... Żeby pozbyć się amy, trzeba ją niejako zebrać z człowieka i wtłoczyć do układu wydalniczego. Ciepły olej sezamowy, wcierany w ciało, przenika przez wszystkie siedem tkanek, rozpuszcza ją i odrywa. Oczyszczony organizm odżywa – twierdzi terapeutka.

W zależności od szkoły Abhyanga może wyglądać różnie, ale jedna zasada pozostaje niezmienna: całe ciało musi być porządnie wymasowane olejem sezamowym. – Przyjmuje się, że przez 35 minut nie powinno się go zmywać, żeby dotarł w głąb każdej tkanki – mówi Elżbieta Żuk-Widmańska. – Poza rozpuszczeniem toksyn ten masaż daje też rozluźnienie, ulgę przy różnych dolegliwościach bólowych i problemach układu nerwowego. Nawilża całe ciało, zostawia je z uczuciem przyjemnego ciepła. Jedyne przeciwwskazania to rany, nadciśnienie i ciąża.

Fosa i stemple

Rozgrzanie wcale nie musi się kończyć na Abhyandze. Chcesz pójść krok dalej? Pozwolić, by uzdrawiające ciepło popłynęło wzdłuż kręgosłupa? Oto Kati Vasti (kati – kręgosłup, vasti – fosa). Leżysz na brzuchu, już rozgrzana, a terapeuta przykleja ci na plecach wałek z ciasta orkiszowego w kształcie kółka. Do powstałej w ten sposób „miseczki” wlewa ciepły olej sezamowy, czasem z dodatkiem kamforowego.

Ten zabieg ma już inny charakter, jest z kolei bardzo statyczny. Ruch jest wręcz niewskazany – każda zmiana pozycji może zniweczyć misterną konstrukcję. Nieporuszona, kontemplujesz więc ciepło. Na początku temperatura jest wysoka – najlepiej taka na granicy wytrzymałości. Błyskawicznie jednak obniża się, więc terapeuta wybiera łyżką olej i ponownie napełnia „fosę”. – Wraz z wylewanym olejem usuwany jest nadmiar vaty – tłumaczy Elżbieta Żuk-Widmańska. – To skuteczny sposób, żeby się go pozbyć.

Zabieg ten jest świetny na bóle kręgosłupa, dyskopatię, rwę kulszową – zapewnia terapeutka. Leżysz tak 15–20 minut. Albo i 30. W zależności od tego, czego potrzebujesz i ile wytrzymasz w bezruchu. Niewykluczone, że zaśniesz. Potem masz utrzymać ciepło.  Zatem zrezygnuj z ambitnych planów – co najwyżej przygotuj sobie mleko z kurkumą albo wodę z cytryną. I idź do łóżka.

Jeszcze inne możliwości daje masaż sakiewkami (inaczej stemplami), Podi Kizhi (podi – proszek, kizhi – sakiewka). Podstawa to wspomniane (lniane) sakiewki, wypełnione ziołami plus olej sezamowy, choć w niektórych wypadkach stosuje się bardziej skomplikowany wywar, na bazie mleka. Najpierw kładziesz się na brzuch, terapeuta zaczyna masaż od nóg. Nawilża kolejne części ciała, po czym sięga po aromatyczne, ociekające olejem, ciepłe woreczki. Zaczyna stawiać nimi na skórze „stemple”. Rytmicznie, jeden przy drugim. Potem wykonuje nimi koliste ruchy, uciskając. Masaż przynosi ulgę przy bólach mięśni, sztywności stawów czy chronicznych bólach reumatycznych. Usuwa skutki stresu i napięcia. Poprawia krążenie, wspomaga przewodnictwo nerwowe.

Nie tylko ciało

Elżbieta Żuk-Widmańska podkreśla, że każdy zabieg dotyka wszystkich aspektów człowieka: – Piękno zabiegów ajurwedyjskich polega na tym, że wychodzą daleko poza działanie fizyczne.

Jak możesz sama wpłynąć na umysł, stosując zasady ajurwedy? Najprostsza rada dla wszystkich: smaruj się codziennie olejem sezamowym. – Codzienna auto-Abhyanga zapewnia zdrowie i długowieczność. Dobrze pamiętać, że stawy masuje się okrężnymi ruchami, a kości podłużnymi. Że ciało to również stopy, dłonie, twarz, uszy, szyja – wylicza Elżbieta Żuk-Widmańska. – Najlepiej rozpocząć od głowy, tam się wszystko zaczyna.

Elżbieta Żuk-Widmańska terapeutka ajurwedy. Wiedzę i umiejętności zdobywała w Instytucie Jiba Ayurveda w Indiach.

  1. Zdrowie

Ajurweda i zmysł smaku - jak poszczególne smaki wpływają na nasze zdrowie i emocje?

Zapotrzebowanie na ostre przyprawy wskazuje na głód trawiennego ognia lub chorobę. Problem polega na tym, że zniekształciliśmy swój zmysł smaku w wyniku stosowania sztucznych substancji. (fot. iStock)
Zapotrzebowanie na ostre przyprawy wskazuje na głód trawiennego ognia lub chorobę. Problem polega na tym, że zniekształciliśmy swój zmysł smaku w wyniku stosowania sztucznych substancji. (fot. iStock)
Czy zaobserwowałeś, że w trakcie choroby tracisz apetyt i najczęściej zmysł smaku? To dlatego, że zarówno smak, jak i apetyt oraz tzw. siła trawienia (innymi słowy ogień trawienny zwany „agni”) są ze sobą ściśle powiązane. Zdaniem ajurwedy każda choroba (czyli nierównowaga w organizmie) bierze się właśnie ze złego trawienia – czytamy w książce „Przyprawy, które leczą” Karoliny i Macieja Szaciłło.

Smaki i emocje

„W ajurwedzie zioła są postrzegane przez pryzmat energetyki. Właściwości ziół są klasyfikowane ze względu na ich smak, powiązanie z żywiołami, właściwości rozgrzewające lub chłodzące, wpływ na trawienie oraz inne potencjalne właściwości. Ten prosty system energetyki jasno przedstawia podstawowe cechy ziół i różni się od złożonej analizy chemicznej, która sprawia, że często gubimy się w gąszczu szczegółów. System ten oferuje strukturę, w której zioła daje się łatwo zidentyfikować i zrozumieć. Dzięki temu można je dobierać stosownie do indywidualnej konstytucji i choroby.” – podkreślają dr Vasant Lad i David Frawley w książce „Joga ziół”. Sposób w jaki my, ludzie Zachodu, postrzegamy smak, bardzo odbiega od tego, jak patrzono na niego w starożytności. Jak piszą dwaj lekarze ajurwedyjscy, pionierzy tego systemu w Stanach Zjednoczonych, w sanskrycie słowo „rasa” wykracza poza „smak”. „Rasa” to również esencja danej rośliny. To ona świadczy o jej właściwościach zdrowotnych. O tym, jak wpływa na nasze ciało, na nasze emocje. Co ciekawe, słowo „rasa” to również „krążenie, poczucie ożywienia i taniec”. Zdaniem ajurwedy smak wpływa więc na nasz układ nerwowy, ożywia umysł i zmysły. Sprawia, że chce nam się żyć. Dobry smak jest również warunkiem naszego prawidłowego trawienia. Kiedy coś nam smakuje, automatycznie wzrasta nasz tzw. ogień trawienny. Ten ostatni wpływa bezpośrednio na wchłanianie, na florę jelitową. A co za tym idzie również na przyswajanie składników odżywczych…

Skupmy się teraz na sześciu podstawowych smakach i na tym, jak wpływają one na całą wielopoziomową strukturę, którą jesteśmy. Słodki, kwaśny, słony, ostry, gorzki i cierpki – to sześć podstawowych smaków, które wyróżnia się w ajurwedzie. Co ciekawe, idealna równowaga między nimi prowadzi do powstania tak popularnego dziś słonego, „rosołowego”, wręcz „mięsnego” smaku… umami. I choć między wymienioną „apetyczną szóstką” powinna panować harmonia, najbardziej wyczuwalnym smakiem opisanej wcześniej kuchni sattwicznej (podnoszącej nasz poziom energii) powinna być… słodycz! Już w tym momencie warto podkreślić, że rzadko się zdarza, aby zioło miało tylko jeden smak. Jeden jest jednak najczęściej dominujący. Maciek, odkąd „rozsmakował się” w ajurwedzie, gotuje w oparciu właśnie o smaki. Nie zastanawia się więc już do czego pasuje kurkuma czy kardamon. Wie natomiast, że słodkawy rosół potrzebuje gorzkiej kozieradki, a kwaśny sos pomidorowy dobrze będzie się komponował z ostrością chili i kremowym, słodkim mlekiem kokosowym. Kiedy wchodzi do kuchni, przyświeca mu jeden cel – równowaga smaków.

Według ajurwedy w procesie leczenia ważne jest wyostrzenie smaku. (fot. iStock) Według ajurwedy w procesie leczenia ważne jest wyostrzenie smaku. (fot. iStock)

Słodki

To prawda, że słodki smak pada najczęstszą ofiarą wszystkich osób chcących zrzucić nadmiar kilogramów. Zwyczajnie eliminują go z diety. Jednak zdaniem ajurwedy słodycz jest najbardziej sattvicznym (w od powiednich ilościach i przy dobrym trawieniu dającym jasność umysłu i lekkość) ze smaków. Warunkuje ona przyjemność i poczucie bezpieczeństwa. Jest to pewnie związane z tym, że mleko matki jest właśnie słodkie. Sprzyja też długowieczności i dodaje energii. Słodki wychładza i odżywia wszystkie komórki w naszym ciele. Jego nadmiar prowadzi jednak do otyłości, cukrzycy, odkładania się wody, zmęczenia i ospałości. W tym momencie warto dodać, że najlepszym sposobem na dostarczenie sobie słodyczy nie jest biały rafinowany cukier. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się ta płynąca z całości pokarmowych, czyli pokarmów, które oprócz słodkiego smaku mają inne cenne wartości. W przypadku depresji genialną substancją słodzącą (która nie powinna być poddawana obróbce termicznej powyżej 40°C) jest naturalny miód, który nie tylko rozgrzewa, ale również osusza. Ajurweda gloryfikuje też wszystkie słodkie warzywa, takie jak dynia czy słodkie ziemniaki oraz posiadające słodki smak przyprawy (jak np. cynamon) czy ghee, masło sklarowane. Jakie przyprawy są słodkie? Cynamon, kardamon, koper włoski czy lukrecja.

Kwaśny

Oglądaliście kiedyś programy kulinarne Jamiego Oliviera? Ja przed laty pasjami. Zawsze z mieszaniną zadziwienia i fascynacji patrzyłam na ilość oliwy, chili oraz… soku z cytryny, który dodawał do praktycznie wszystkich swoich potraw I choć Jamie nie miał ugruntowanej wiedzy na temat ajurwedy, kierował się intuicją. Na jakimś poziomie czuł, że kwaśny poprawia smak potraw. Mało tego, rozgrzewa, a co za tym idzie podsyca ogień trawienny (ułatwia więc trawienie pokarmu). Wzmacnia nasze ciało oraz ożywia i rozbudza umysł. Nawilża. Pobudza wydzielanie śliny i ułatwia przełykanie. Dodaje nam również sił. Punkt widzenia współczesnej fitoterapii jest podobny. Podkreśla, że kwaśny pobudza, sprzyja trawieniu, zwiększa apetyt i jest wiatropędny. Jednak ajurweda podkreśla, że w nadmiarze osłabia nasze zęby (zbyt duża ilość soku z cytryny lub octu niszczy przecież szkliwo), potęguje pragnienie i uwaga: powoduje gromadzenie się toksyn we krwi. Co ciekawe, u osób osłabionych może również prowadzić do obrzęków. Emocjonalnie, kwaśny (pozytywny aspekt) zwiększa naszą umiejętność oceniania. Ocena (nie osąd) jest przecież istotnym aspektem naszego życia. Jednak nadmierne ocenianie (a tym samym zbyt duża ilość kwaśnego) może prowadzić do zazdrości, a nawet zawiści.

Jakie przyprawy są kwaśne? Tamarynda i sumak.

Słony

Na wstępie zaznaczę, że słony występuje rzadko w świecie przypraw i ziół. Jest raczej smakiem minerałów, a nie roślin. I  choć nasza współczesna dietetyka nie przepada za słonym smakiem, ajurweda ma do niego dużo bardziej ambiwalentne podejście. Z jednej strony zauważa, że słony rozgrzewa i sprzyja trawieniu. Uspokaja, a jeśli jest takie wskazanie, również przeczyszcza (w dużych ilościach ma nawet działanie wymiotne). Doskonale uziemia. Łagodzi więc nadmiar żywiołu powietrza i przestrzeni (wata). Oczyszcza również naczynia krwionośne i nadaje smak pożywieniu (dzieci najczęściej ubóstwiają wszystko co słone). Jakie są konsekwencje nadmiernych ilości słonego? Wywołuje pragnienie i osłabia (również męskość). Nasila infekcyjne choroby skóry i nadkwasotę. Może wywoływać krwotoki oraz m.in. dnę moczanową. Emocjonalnie, w odpowiednich ilościach słony wywołuje radość życia. W namiarze zwiększa jednak nasze pragnienia i może prowadzić do hedonizmu.

Ostry

Nietrudno się domyślić, że ostry smak rozgrzewa, ale również wysusza. Pobudza, zwiększa apetyt oraz ma działanie napotne i wykrztuśne. „Działa oczyszczająco na jamę ustną, pobudza ogień trawienny, oczyszcza pożywienie, pobudza wydzielanie substancji w jamie nosowej, powoduje łzawienie oczu oraz oczyszcza zmysły. Pomaga w leczeniu chorób związanych z powolną pracą jelit, otyłością, opuchlizną w podbrzuszu oraz nadmiarem płynów w ciele. Nadaje smak pożywieniu, łagodzi swędzenie (…) zabija robaki i zarazki (…) udrażnia naczynia krwionośne” – piszą dr Frawley i Lad (cytując fragment Czaraka Samhita, jednego z najbardziej znanych traktatów poświęconych ajurwedzie). Później dodają, że ostry stosowany w nadmiarze osłabia męskość, wywołuje ospałość i wyczerpanie. Jego dominującymi żywiołami są ogień i powietrze. Sprawia to, że ostry odpowiada za pieczenie, „wysuszenie” organizmu, podrażnienia, stany zapalne i  przeszywające bóle w ciele. Emocjonalnie, ostry pobudza nas do działania. Kieruje naszą uwagę od środka na zewnątrz. Jednak w nadmiarze prowadzi do gniewu i rozdrażnienia. Jakie przyprawy są ostre? Lista jest dość długa, a na niej m.in. asafetyda, czarny pieprz, kardamon, cynamon, goździki, kolendra, imbir, chrzan, oregano czy cebula.

Uwaga: ostry smak jest najczęściej efektem występowania w roślinach olejków eterycznych.

Gorzki

Choć sam w sobie nie jest przyjemny, spełnia niezwykle ważną funkcję. Jaką? Odrobina gorzkości równoważy wszystkie pozostałe smaki. Uwypukla słodycz. Maciek zawsze powtarza, że słodkie dania (jak np. pierogi ruskie) potrzebują gorzkiego (w tym przypadku reprezentowanego przez mocno przypieczoną cebulkę). Podobnie w naszym życiu. Niewielka ilość bólu, pomaga nam docenić szczęście… Zastanówmy się teraz, jaką funkcję pełnią wszystkie gorzkie zioła? Oczyszczającą i ściągającą. Podobnie działa gorzki smak. Obniża gorączkę, wychładza, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Jak podkreślają wielokrotnie już cytowani autorzy Jogi ziół gorzki (…) „oczyszcza krew i wszystkie tkanki oraz powoduje zmniejszanie się guzów. Na ciało oddziałuje w sposób redukujący, wyniszczający oraz uspokajający, choć w niewielkich ilościach działa pobudzająco, zwłaszcza na trawienie”. Podobnie jak ostrość, gorzkość jest częstym smakiem wśród roślin. Gorzki, jak już wspomniałam, pomaga docenić to, co piękne w naszym życiu. Jako smak wychładzający kieruje naszą uwagę od zewnątrz do środka. Pomaga nam skonfrontować się z rzeczywistością. Jednak w nadmiarze wywołuje żal, gorycz i frustrację! Jakie rośliny mają smak gorzki? Na przykład aloes.

Cierpki

Podobnie jak gorzki (i słodki) wychładza. Kieruje więc naszą energię do środka. (…) „smak cierpki ma działanie uspokajające, powstrzymuje biegunkę, działa leczniczo na stawy (ale nie na osteoporozę), sprzyja zabliźnianiu się oraz leczeniu ran i skaleczeń, działa wysuszająco, ujędrniająco i ściągająco. Łagodzi kapha i pitta, hamuje krwawienie oraz sprzyja wchłanianiu płynów” (…) – czytamy w Czaraka Samhita. Okazuje się, że cierpki ma działanie przeciwzapalne. Jednak w nadmiarze prowadzi do zaparć, bólu serca, osłabienia i przedwczesnego starzenia. Z natury jest suchy, nieprzyjemny i oczyszczający. Emocjonalnie, cierpki sprawia, że stajemy się bardziej świadomi siebie (tego co w środku). Jednak w nadmiarze zwiększa lęki, prowadzi do introwertyzmu i braku poczucia bezpieczeństwa. Jaki jest przykład cierpkiej przyprawy? Sumak, ale również kurkuma.

Wspomniany kwaśny, słony i ostry kierują naszą uwagę ze środka na zewnątrz. Z kolei smaki wychładzające (słodki, gorzki i cierpki) sprawiają, że energia skierowana jest do wewnątrz. Gdy zjemy coś intensywnie rozgrzewającego, krew dopływa do skóry, która automatycznie staje się rumiana. Z kolei, gdy jest nam zimno, gdy jesteśmy wycofani, krew odpływa od powierzchni skóry. Stajemy się bladzi. Wyglądamy trochę jakby „kropelka po kropelce”, „oddech po oddechu” uchodziło z nas życie. Dlatego osoby pogrążone w depresji mają najczęściej słabe krążenie, zimne nogi, ręce i blady, prawie biały odcień skóry.

Zastanówmy się teraz, kiedy możliwe jest osiągnięcie prawdziwego szczęścia (i zdrowia)? Jeśli w naszym życiu panuje równowaga między tym co w środku, a tym co na zewnątrz. Jeśli mamy za co żyć, spełniamy się zawodowo, ale również od czasu do czasu przyglądamy się naszym emocjom. Jesteśmy ich świadomi. Nie wypieramy ich. Potrafimy nimi zarządzać. Bardzo pomocne w osiągnięciu owej harmonii są właśnie smaki.

Jak tłumaczy Robert Swoboda w Prakriti. Odkryj swoją pierwotną naturę „Twoja osobowość zawsze stara się zapewnić sobie jak największy komfort. Dąży do zaspokojenia, które daje słodki smak. Aby to uzyskać, wykorzystuje także inne, niezbędne smaki – rozgrzewające lub wychładzające, w zależności od potrzeby. Smaki kwaśny, słony i ostry są rozgrzewające. Natomiast słodki, gorzki i cierpki – wychładzające. Każda z odpowiadających im emocji jest odpowiednio gorąca lub zimna. Gorąco powoduje rozszerzanie się, a zimno kurczenie się. Ze zdrowiem jest tak samo jak z zasadami fizyki. Chłód zwęża kanały fizyczne i mentalne, a ciepło je rozszerza”.

Fragment z książki „Przyprawy, które leczą” Karoliny i Macieja Szaciłło.

  1. Styl Życia

Co jeść zimą? Spróbuj diety rozgrzewającej

Zimą surowe warzywa zastąp gotowanymi, pieczonymi lub blanszowanymi. (Fot. iStock)
Zimą surowe warzywa zastąp gotowanymi, pieczonymi lub blanszowanymi. (Fot. iStock)
Zimą zapomnij o jogurtach i cytrusach. Postaw na ciepłe i lekkie śniadania, przyprawy oraz gotowane warzywa.

Gdy na zewnątrz robi się zimno, potrzebujesz więcej energii, by utrzymać ciało w odpowiedniej ciepłocie. Dlatego, pokonując pieszo drogę do pracy w mroźną pogodę, spalasz więcej kalorii niż latem przy takim samym wysiłku. Wydawałoby się zatem, że zimą powinnaś chudnąć. Dlaczego tak się nie dzieje? Przyczyną jest sposób odżywiania: – Zimą dużo chętniej sięgamy po produkty ciężkie: tłuste mięso czy kaloryczne sery i często zapominamy o jedzeniu warzyw w odpowiedniej ilości. Poszukując przyjemności w mroźne dni, chodzimy na pitną czekoladę z bitą śmietaną, gorące ciasta i słodkiego grzańca, a to wszystko tuczy – mówi dietetyk Magdalena Makarowska.

O tej porze roku łatwiej też znaleźć wymówkę, by nie uprawiać sportu. Ziąb i wiatr na zewnątrz zniechęcają do joggingu czy nawet szybszych spacerów, nie mówiąc już o pójściu na basen – wyjście na mróz po kąpieli grozi bowiem przeziębieniem.

Co zrobić, by temu przeciwdziałać? Spróbuj typowe jesienno-zimowe ciężkie potrawy zastąpić dobrze skomponowaną dietą rozgrzewającą.

W zgodzie z porą roku

Zasada jest prosta i bardzo stara, bo w medycynie chińskiej czy ajurwedyjskiej znana od tysięcy lat. Gdy na dworze jest sucho i ciepło, powinno się jeść produkty neutralne i wychładzające, kiedy zaś za oknem pojawia się deszcz czy śnieg, a temperatura na zewnątrz jest niższa niż w domu, wskazane są produkty neutralne i rozgrzewające. – Podobny związek można zauważyć między samopoczuciem a termiką produktów. Tak zwanym zmarzluchom nie będą służyły potrawy wychładzające – mówi dietetyk. – Posiłki mają różne właściwości energetyczne, i nie ma to nic wspólnego z ilością kalorii.

Jak wyjaśnia Magdalena Makarowska, produkty spożywcze można podzielić na gorące (rozgrzewają organizm), ciepłe (działają lekko rozgrzewająco), neutralne (wzmacniają energię), chłodne (ochładzają, ale pełnią ważną rolę w powstawaniu krwi i płynów odżywczych ciała) i w końcu zimne (wychładzające). Cytrusy wychładzają, co jest przydatne w klimacie tropikalnym, z którego wywodzą się też jogurty. Te ostatnie pierwotnie spożywano w Azji tylko w kompozycji z mocno rozgrzewającą baraniną. Z kolei zboża są neutralne – dlatego powinny stanowić podstawę naszego żywienia, natomiast większość przypraw ma działanie rozgrzewające i poprawiające trawienie oraz rozpad tłuszczu – można się o tym przekonać, pijąc choćby herbatę z imbirem czy jedząc danie z papryczką chilli.

Co jeść zimą? Praktyczny przewodnik

Dzień rozpocznij od ciepłego napoju. Rozgrzej żołądek herbatą z imbirem lub ciepłą wodą z sokiem z cytryny i miodem.

Zjedz ciepłe śniadanie.
Świetnie sprawdzi się owsianka gotowana na wodzie lub chudym mleku z bakaliami, orzechami i owocami, kasza jaglana z daktylami czy gotowanymi jabłkami lub jajecznica z szynką. Poranny ciepły posiłek nie tylko rozgrzewa, ale też syci o wiele bardziej niż sucha kanapka. Jeśli będziesz miała ochotę na pieczywo – opiecz je w tosterze lub piekarniku.

Do potraw dodawaj rozgrzewające przyprawy:
świeży imbir, kardamon, cynamon, goździki, tymianek, bazylię, kurkumę, rozmaryn. Goździki w herbacie rozgrzewają i pobudzają zmysły, odrobina cynamonu zaś podnosi temperaturę ciała i wzbogaca smak dań zarówno słodkich, jak i ostrych.

Włącz w dietę czosnek i cebulę
– nie tylko rozgrzewają, ale też pełnią rolę naturalnych antybiotyków.

Wychładzające pomidory zostaw na upały.
Surowe warzywa zastąp gotowanymi, pieczonymi lub blanszowanymi. Staraj się je jeść przynajmniej dwa razy dziennie. Nie zapominaj o warzywach strączkowych: czerwonej, zielonej i brązowej soczewicy, cieciorce, fasolce zwykłej, adzuki i mung oraz o grochu.

Wprowadź pełne ziarna zbóż:
ryż naturalny krótko- i długoziarnisty, kaszę jaglaną, orkisz, jęczmień, owies bezłuskowy, kaszę gryczaną i amarantus.

Jedz pieczone lub gotowane owoce,
na przykład jako kompot (niesłodzony!). Owoce są też świetnym dodatkiem do porannej owsianki lub kaszy jaglanej.

Zamień mąkę białą na razową,
jedz pełnoziarniste płatki, makaron i pieczywo.

Unikaj nabiału
– zwłaszcza jogurtów i twarogu, które działają wychładzająco i silnie nawilżająco – a to sprzyja infekcji!

Zadbaj o obecność kwasów wielonienasyconych w swojej diecie.
Znajdują się w olejach roślinnych: sezamowym, słonecznikowym, sojowym, kukurydzianym czy lnianym, a także w rybach morskich oraz orzechach.

Jako przekąski czy desery jedz suszone owoce
(jabłka, gruszki, śliwki, morele, rodzynki, daktyle), owoce na ciepło, różne pestki (dyni, słonecznika, sezam, siemię lniane), migdały i orzechy. Zawierają bardzo dużo makro- i mikroelementów, a także witamin.

  1. Kuchnia

Złota latte z jagodami goji – dla przyjemności, na pamięć i koncentrację

(Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
(Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
Orzeźwiające działanie jagód goji, kurkumy, imbiru i czarnego pieprzu – oto, co oferuje ten napój o delikatnie pikantnej nucie, który wabi złotym kolorem, a ponadto jest niczym bezcenny kruszec dla mózgu.

Wspaniale wspomaga pamięć, chroni przed stanem zapalnym i chorobami, a także poprawia procesy poznawcze. Jeśli masz ochotę na wersję o nieco karmelowym posmaku, dodaj łyżkę cukru kokosowego zamiast stewii.

Umieść wszystkie składniki z wyjątkiem stewii w małym rondelku i doprowadź do delikatnego wrzenia. Gdy płyn będzie gorący, przelej go do blendera i utrzyj do gładkiej, pienistej formy. Domieszaj 8–10 kropli stewii lub tyle, ile trzeba do smaku. Podawaj na ciepło.

Składniki na 2 porcje:

  • 2 szklanki niesłodzonego mleka migdałowego
  • 3 łyżki suszonych jagód goji
  • 3/4 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/8 łyżeczki drobno mielonego czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżka oleju MCT (jeśli nie masz oleju MCT, możesz go zastąpić olejem kokosowym)
  • 8–10 (lub tyle, ile trzeba do smaku) kropli stewii w płynie

Jagody goji „jagody dobrostanu”

Co to jest: jagody goji – owoce rośliny zwanej kolcowojem chińskim – są od wieków silnie obecne w chińskiej tradycji, zarówno jako środek leczniczy, jak i dodatek kulinarny. So- czyście czerwone, podłużne, suszone owoce można obecnie kupić nie tylko w wszystkich sklepach z azjatycką czy zdrową żywnością, ale nawet w supermarketach. Dzięki naturalnie występującym cukrom przypominają nieco rodzynki.

Jak działają: W niektórych kręgach jagody goji są nazywane „szczęśliwymi jagodami”. Choć na razie nauka nie potwierdziła ich wpływu na nastrój (czyli na zdolności optymalizowania poziomu serotoniny), uczestnicy badań polegających na piciu soku z jagód goji przez 14 dni zauważyli poprawę zarówno na poziomie neurologicznym, jak i psychologicznym, włączając w to odczucie zadowolenia, szczęścia i ogólnego dobrostanu. Inne badania sugerują, że jagody goji mogą być pomocne w poprawie jakości snu, łagodząc jednocześnie stany silnego zmęczenia i stresu. Jeśli o mnie chodzi, obietnica dobrego snu, pomachania ręką na pożegnanie zmęczeniu i mniejszy stres wystarczą, by chcieć sięgnąć po taki specyfik!

Suszone w słońcu jagody goji mają cierpko-słodki smak (przypomina nieco połączenie wiśni, żurawiny, pomidora i rodzynki). (Fot. iStock)Suszone w słońcu jagody goji mają cierpko-słodki smak (przypomina nieco połączenie wiśni, żurawiny, pomidora i rodzynki). (Fot. iStock)

Jednak jagody goji to nie tylko sposób na przywołanie uśmiechu na twarz – mają też silne działanie neuroprotekcyjne, a nawet mogą wzmacniać sprawność umysłu, poprawiać pa- mięć i zdolność uczenia się. Jest w nich niebagatelna porcja ważnych aminokwasów, wita- min (szczególnie witaminy C), minerałów (zwłaszcza żelaza) oraz cała armia przeciwutleniaczy, które zdają się działać korzystnie na zdrowie oczu, a także na cały układ odpornościowy, wspomagając jednocześnie barierę krew-mózg w konfrontacji z ekscytotoksycznością i wszelką inną aktywnością neurotoksyn. Co ciekawe, jedne z najlepiej poznanych związków chemicznych jagód, zwane kompleksem polisacharydowym (LBP), we wstępnych badaniach na zwierzętach wykazały zdolność nie tylko redukowania symptomów choroby Alzheimera (poprzez redukcję umieralności neuronów), lecz także r e g e n e r o w a n i a komórek mózgowych w hipokampie.

Dodatkowe korzyściI: jagody goji wzmacniają układ odpornościowy, działają regenerująco na skórę, wspierają długowieczność, działają prozdrowotnie na oczy, wyostrzają wzrok, podnoszą libido i płodność, działają korzystnie na wątrobę.

Jagody goji w skrócie

  • Wzmacniają pamięć i zdolność uczenia się.
  • Wpływają korzystnie na ogólny dobrostan.
  • Chronią barierę krew-mózg przed ekscytotoksycznością i szkodliwym działaniem innych neurotoksyn.
  • Wspomagają neurogenezę.

Przepis oraz treść pochodzą z książki "Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć". Julie Morris Jeśli zmagasz się z utratą koncentracji i pamięci, mgłą mentalną lub stresem – lub jeśli po prostu chcesz poprawić i usprawnić myślenie – ta książka jest dla ciebie.

  1. Zdrowie

Zdrowa dieta na zimę

Zdrowa dieta zimą służy ogrzaniu ciała. Efekt taki dadzą odżywcze i rozgrzewające potrawy. (Fot. iStock)
Zdrowa dieta zimą służy ogrzaniu ciała. Efekt taki dadzą odżywcze i rozgrzewające potrawy. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Zdrowa dieta zimą służy ogrzaniu ciała. Efekt taki dadzą odżywcze i rozgrzewające potrawy. Istotne są nie tylko składniki, ale także sposób przyrządzania. Dla prawidłowego funkcjonowania organizmu zalecam dwa lub trzy ciepłe posiłki dziennie.

Zima to ostatnia pora roku. Zamyka ona swoisty proces, zarówno w przyrodzie, jak i w życiu człowieka. Krótkie dni i długie wieczory, brak słonecznego światła po prostu wymuszają zwolnienie tempa życia. Można powiedzieć, że to czas regeneracji i zbierania sił. Ta pora roku przynosi z sobą również nastrój sprzyjający zadumie i rozmyślaniom nad tym, co ma sens i co jest istotne w życiu. Kto dobrze wykorzysta ten czas, kto potrafi żyć w zgodzie z rytmem pór roku, umie też z powodzeniem zarządzać własnymi siłami. Dlatego zimą tak ważne jest uspokojenie codziennego życia, na przykład poprzez większą dbałości o siebie, o swoje ciało, myśli i działania.

Co jeść zimą?

W zdrowej diecie na zimę ważne są produkty bogate w białko, a więc  rośliny strączkowe: fasole, soczewice, ciecierzycę jak również ryby i owoce morza. Nie trzeba jednak przesadzać z ilością zjadanego białka pochodzącego z produktów zwierzęcych. Polecam dodawać do gotowania kasz czy strączkowych wodorosty, takie jak kombu, wakame czy hijiki, które z jednej strony dostarczą ważne minerały, a z drugiej wpłyną na krótszy czas gotowania.

Rozpoczęcie dnia ciepłym gotowanym śniadaniem zapewni energię i miłe poczucie wewnętrznego ciepła. Produkty z pełnoziarnistych zbóż są najlepsze na początek dnia, ponieważ są wolno trawione i energia uwalnia się stopniowo. Do takich śniadań należy kasza jaglana, płatki owsiane lub jaglane. Najlepiej jak będą one gotowane z dodatkiem cynamonu, imbiru czy kardamonu, np. kasza jaglana gotowana z tymi przyprawami z dodatkiem suszonych owoców i ½ łyżeczki masła klarowanego. Ci, którzy wolą pikantne potrawy zamiast owoców, mogą dodać przyprawy, które lubią np.: imbir, oregano, tymianek, rozmaryn, ostra czerwona papryka. Na zimowe śniadanie  zwolennicy jajecznicy mogą użyć do jej przygotowania jajek „zerówek” oraz masła klarowanego a smak wzbogacić ulubionymi przyprawami oraz pieprzem czy czuszką. Do tego ciemny chleb na zakwasie.

Zasadą zdrowej diety na zimę jest także gotowanie w niższej temperaturze, dłużej i w mniejszej ilości wody. Potrawy mają być gęste i zawiesiste. Wspaniałe są dania jednogarnkowe z roślin strączkowych. Fasolowa, grochówka czy krupnik to znane przykłady z polskiego jadłospisu. Polecane są również długo gotowane zupy na mięsie, jak na przykład rozgrzewający rosół. Z kasz polecam jaglaną, gryczaną, jęczmienną oraz również quinoa i amarantus. Ostatnio jadłam pieczeń z soczewicy i amarantusa z suszoną śliwką. Całość polana była sosem chrzanowym. Pycha!

Warzywa zimowe to przede wszystkim kapusty: biała, czerwona, włoska. Kapusta może być kwaszona lub nie. Warte pamiętać o kwaszonych ogórkach i przyrządzać z nich i zupę ogórkową, i surówki. Ostatnio sama kwasiłam kapustę pekińską. Wyszła lekko ostra, wspaniała ( przepis poniżej). Pozostałe zimowe warzywa to: marchew, seler, pietruszka, burak, rzepa itd. Polecam też seler naciowy, cykorię, jarmuż, koper włoski. Wspaniałe pory, cebule, czosnek, chrzan, imbir goszczą zimą na stołach i pomagają przetrwać różnego rodzaju wahania temperatur. Do tego przyprawy: cynamon, goździki, anyż, jałowiec, ziele angielskie, pieprz oraz suszony majeranek, oregano, tymianek, rozmaryn, jałowiec, papryka itd.

Na przekąskę i na deser można uprażyć sobie orzechy i nasiona. Wzbogacą one także dania obiadowe.
Warto pamiętać, że owoce cytrusowe ochładzają organizm i dla osób, które po zjedzeniu pysznej mandarynki czy pomarańczy poczują chłód lub zimno, spożywanie tych owoców jest niewskazane. Zamiast cytrusów można w zimowy wieczór upiec jabłko z miodem i rodzynkami albo napić się herbaty z odrobiną cynamonu. Herbaty z suszonych malin i owoców jagodowych, z dodatkiem imbiru, miodu  i plasterka cytryny lub pomarańczy zapewnią miłe poczucie ciepła i bezpieczeństwa. Rozgrzewająca jest np. mieszanka lipy, pokrzywy i bzu czarnego, ale też korzeń imbiru pokrojony w plasterki i zalany wrzątkiem. Zimą wspaniale sprawdza się kawa zbożowa z jęczmienia i cykorii.