fbpx

Kaja Malanowska, Patrz na mnie Klaro!

Kaja Malanowska
mat. prasowe

Kaja Malanowska za trzecią w swoim dorobku książkę, „Patrz na mnie Klaro!” została nominowana do prestiżowych Paszportów tygodnika „Polityka”. Zatem czytamy!

Kaja Malanowska
mat. prasowe

Książka Kai Malanowskiej opowiada o miłosnym trójkącie: jest ona, on i ta trzecia. Tą trzecią jest raz matka tej pierwszej, a raz domniemana kochanka. Ta domniemana jest jedną z trzech osób, które na danym etapie życia fascynowały tą pierwszą.I tak trójkąty zachodzą na siebie.

Mamy więc tą pierwszą czyli Klarę. Klara jest owocem miłości, która niestety nie zakończyła się happy endem, za to okazała się prezentem od losu, nadając sens życia swojej matki. Jest zatem otoczona nadgorliwą ale i cierpliwą miłością matczyną Klara, jest jej matka Anna, wychowana według surowych mieszczańskich zasad i jest babka Zofia, niedościgniony wzór, przeszywająca chłodem, schowana za dobrymi manierami postać. Kaja Malanowska pokazuje, jak przeplatają się pokolenia, i jak bardzo wychowanie matki wpływa na wychowanie córki. To pierwszy trójkąt, pozostający w silnej międzypokoleniowej symbiozie żalu, miłości i obowiązku.

Drugi to fascynacje Klary. W dzieciństwie Klara zakochuje się w koleżance z klasy; odtrącona, wiele lat później swoje uczucie przenosi ponownie na kolejny, niemożliwy do zdobycia obiekt. Aż wreszcie, poddaje się niezdrowej fascynacji tą trzecią – domniemaną kochanką jej własnego męża.

Mamy zatem trójkąt klasyczny: ona, jej mąż i ta trzecia, nieświadoma gęstniejącej wokół niej atmosfery. A to wszytko rozgrywa się na poziomie blogowych wpisów oraz – będącej tłem dla historii – trzecioosobowej narracji. Kaja Malanowska wzięła na warsztat „literaturę blogową” i dokonała na niej konkretnej operacji – na otwartych emocjach. Wgryzła się w to, co kryje się za – często obojętnymi i buńczucznymi – wpisami blogowymi i otworzyła. Jej powieść, choć świetnie spełnia rolę eksperymentu literackiego, pozostaje też małym moralitetem na temat miłości i zdrady. Autorka zdaje się mówić ustami swoich bohaterów, że każda zdrada wyjdzie w końcu na powierzchnię, każde kłamstwo zostanie skonfrontowane, a każdy nasz ruch uruchamia lawinę zdarzeń.

Kaja Malanowska, „Patrz na mnie, Klaro!”, Wydawnictwo Krytyka Polityczna