1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa
  4. >
  5. Jak postawić granicę teściom?

Jak postawić granicę teściom?

- Po to byśmy w dorosłym życiu mogli stworzyć satysfakcjonujący związek, musimy, przede wszystkim emocjonalnie, odejść od swoich rodzin pochodzenia i postawić im granicę - mówi Ewa Klepacka-Gryz. (Ilustracja: iStock)

Z partnerem nie mamy długiego stażu w związku, ale na co dzień się dogadujemy. Do czasu, aż na horyzoncie pojawia się temat jego rodziców. Jego mama jest typem kobiety dominującej, chce wszystko pierwsza wiedzieć, nęka nas telefonami codziennie albo wysyła wiadomości w stylu „co robicie?”. O wszystkim chce decydować, nawet o tym, czy mamy zaszczepić nasze dziecko. Uwielbia zgrywać ofiarę, porzuconą przez wszystkich. Teść z kolei oczekuje, że będziemy co tydzień u nich w odwiedzinach. Nie potrafi się dostosować do nowej sytuacji, robi wyrzuty mojemu partnerowi i szantażuje go emocjonalnie. Wszystko bym zniosła gdyby nie fakt, że mój partner tego nie dostrzega, uważa, że rodzice są cudowni, i nie widzi tego, że nie potrafi stawiać im granic. Wszystkie ich mankamenty przerzuca na mnie. Uważa, że ograniczam im kontakty z wnukiem, a prawda jest taka, że wcale nie są chętni do spotkań. To oni muszą stawiać warunki, do nas się nie dostosują. Słyszałam nawet, jak w rozmowie telefonicznej u nas w domu mnie obrażają. Partner mi nie uwierzył. Nie wiem, co robić, czuję, że nasz związek się przez to rozpadnie. Okropnie żal mi syna, że musi uczestniczyć w awanturach, które niestety rozpoczyna mój partner. Każda rozmowa na ten temat wywołuje u niego silne emocje. Bardzo proszę o radę.
Ola

Ewa Klepacka-Gryz: Droga Olu, czuję, że bardzo ci trudno: żal ci synka, który uczestniczy w waszych kłótniach z partnerem, martwisz się o wasz związek. To zupełnie zrozumiałe, ale… chciałabym, żebyś przede wszystkim pożałowała siebie. Prawdopodobnie czujesz się nielubiana przez teściów, kontrolowana, zmuszana do czegoś, na co nie masz ochoty, szantażowana i na dodatek twój partner w ogóle tego nie widzi, a kiedy zwrócisz mu uwagę − on ci nie wierzy. Uff, sporo tego. Zanim przejdziemy dalej, chciałabym, żebyś zrozumiała, że nie masz wpływu na stosunek teściów do ciebie ani na relacje twojego partnera z rodzicami. Jedyne, na co masz wpływ – to, żebyś ty lepiej zrozumiała tę sytuację i podjęła decyzję, jak się w niej odnaleźć.

Po to byśmy w dorosłym życiu mogli stworzyć satysfakcjonujący związek, musimy, przede wszystkim emocjonalnie, odejść od swoich rodzin pochodzenia i postawić im granicę. Każde z partnerów musi postawić granicę swojej rodzinie, a przedtem obydwoje powinni to ustalić. Omówić na przykład, jak często mają ochotę zapraszać do siebie rodziców, jakie tematy dotyczące ich obydwojga nie powinny wychodzić poza ich relację, kto i jaki ma wpływ na wychowywanie ich dzieci itp. Załóżmy, że obydwoje z partnerem ustalicie, że życzycie sobie, żeby wizyty u was w domu były wcześniej ustalane, że nie szczepicie dziecka, że nie odbieracie telefonów po dziesiątej wieczorem... – wtedy informację o tych ustaleniach każde z was przekazuje swojej rodzinie. Ty nie ingerujesz w jego relacje z jego rodzicami, a on w twoje z twoimi. Pamiętaj, że nawet jeśli partner ma jakieś pretensje do swojej matki czy ojca, to ty nie masz prawa ich obrażać, bo prędzej ci się za to „oberwie”. Masz natomiast pełne prawo samodzielnie ustalać własne relacje z teściami. Jeśli teściowa obraża cię w twoim domu, powiedz, że się na to nie zgadzasz. Jeśli dopytuje, co dokładnie robiliście, nie opowiadaj jej ze szczegółami, jeśli nie masz na to ochoty. Stawiaj teściom granice, ale rób to stanowczo i bez agresji. I zamiast inwestować energię w walkę z rodzicami partnera, wykorzystaj ją do budowania więzi z nim. Im silniej będziecie ze sobą związani, im większa będzie wasza część wspólna, tym obydwoje bardziej będziecie odseparowani od swoich rodzin pochodzenia.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze