1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Jak nauczyć się odpoczywać bez wyrzutów sumienia?

„W moim domu uczę się odpoczywać, choć nie jest to łatwe” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja: iStock)
„W moim domu uczę się odpoczywać, choć nie jest to łatwe” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja: iStock)

Pani psycholog!
Dopiero kiedy miałam siedem lat, rodzice zamieszkali „na swoim”. W domu dziadków pamiętam mamę, która po pracy sprzątała w kuchni, później leżała na kanapie, zawsze odwrócona do wszystkich plecami. Nie pamiętam zbyt wielu wspólnych zabaw czy chwil. Kiedy zaczęła być odpowiedzialna za swój dom, była nerwowa i dużo ode mnie wymagała jak na mój wiek. Jeśli czegoś nie wykonałam, dostawałam burę. W moim domu uczę się odpoczywać, choć nie jest to łatwe. Obowiązków jest sporo, bo jest dziecko, staram się robić wszystko szybko, żeby mieć czas na wspólną aktywność fizyczną, zajęcia plastyczne, które lubimy, czy zwykłe wygłupy albo nicnierobienie. Jednak czuję się jak maszyna w trybie oczekiwania. Już nie podskakuję jak dawniej, gdy mama wchodziła do pokoju, a ja zamiast sprzątać bawiłam się. Czasami jestem do niej podobna, bo mąż mógłby leżeć i czekać na mój ruch, dziecko też trzeba nauczyć, żeby po zabawie posprzątało. Nie wiem, czy robię im krzywdę, że wymagam od nich odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Mama do dziś chce być przez wszystkich zaopiekowana, ja chcę, z tymi których kocham, współpracować. CZYTELNICZKA

Ewa Klepacka-Gryz: Kochana, doskonale znam poczucie winy towarzyszące dorastaniu u boku wiecznie zapracowanej matki. To jest tak silny skrypt, że chyba do końca nie da się od niego uwolnić. Dobrze, że masz tego świadomość i że nie chcesz, by Twoje dziecko czuło się tak jak Ty kiedyś, ale martwisz się, że czasami zasysa Cię syndrom wiecznie zapracowanej. Warto się z tym pogodzić i trzymać go pod kontrolą. Kiedy np. zarządzisz weekendowe sprzątanie domu, a mąż zacznie kusić wyjazdem za miasto, zadaj sobie pytanie, co się stanie, jeśli przełożycie porządki. Zapytaj też samą siebie, czy będziesz w stanie odprężyć się na wyjeździe wiedząc, że w domu jest bałagan. Nauczenie dziecka dbania o porządek jest jak najbardziej w porządku, chociaż może warto odwrócić przysłowie: „Najpierw praca, potem przyjemności”?

Fajna rodzina to jak super zgrany zespół – może mianuj męża mistrzem domowego porządku, i niech on decyduje, kiedy pora chwycić za mop. A Ty, ze względu na swoją przeszłość, zostań mistrzem zabawy. To będzie dla Ciebie niezła lekcja odpoczywania. Wieść gminna niesie, że nicnierobienie jest marnowaniem czasu; wiele z nas ma problem z odczarowaniem tego stereotypu. Zupełnie jakbyśmy nie pamiętali, że najwybitniejsze wynalazki najczęściej powstały właśnie w momentach bezczynności. Odpoczynek i celebrowanie przyjemności są szalenie ważnym elementem naszego codziennego życia – równie istotnym jak praca czy domowe obowiązki. Udane życie to życie harmonijne, co oznacza równowagę, m.in. pomiędzy działaniem i niedziałaniem.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze