1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa
  4. >
  5. Nie radzę sobie z upływem czasu

Nie radzę sobie z upływem czasu

Doświadczenie upływu czasu często zmusza do refleksji – niektórzy przyjmują wobec czasu postawę konfrontującą („będę wiecznie młody“), inni ignorują jego upływ („jest jak jest“), a jeszcze inni rozmyślają nad jego upływem w kontekście straconych szans - pisze psychoterapeuta Tomasz Srebrnicki. (Ilustracja: iStock)

Mam problem wynikający z upływu czasu. Zdaję sobie sprawę, że może to głupio zabrzmieć, w końcu każdy z nas tego doświadcza, mnie jednak wydaje się, że nie mam osób, z którymi mogłabym się w tym doświadczaniu upływu czasu identyfikować. Moje rówieśniczki, panie po pięćdziesiątce, albo udają, że są młodsze od swoich córek, albo dawno się poddały i niczego od życia nie oczekują. A mnie te kompensacje i rezygnacje nie interesują. Mam w sobie ogromny smutek niespełnienia. Mam żal, sama nie wiem do kogo. Nie zdążyłam się jeszcze w życiu rozpędzić, a już jestem na marginesie. Przecież to wszystko miało stać się później: za chwilę, w przyszłe wakacje, z mężczyzną, który w końcu mnie zrozumie. Miałam też zrobić prawo jazdy i nauczyć się pływać. A mój kulejący angielski? Teraz nie podejmuję tych wysiłków, bo we własnych oczach będę śmieszna i żałosna. Spróbowałam jeszcze w ubiegłym roku zapisać się na tańce. „Że też się pani chce w tym wieku” – to był komentarz innych kursantów. Hipokryzja młodszych bywa okropna. A mnie jest smutno – jestem już po tamtej stronie i nie ma odwrotu.
Krystyna

Tomasz Srebnicki: Doświadczenie upływu czasu często zmusza do refleksji – niektórzy przyjmują wobec czasu postawę konfrontującą („będę wiecznie młody“), inni ignorują jego upływ („jest jak jest“), a jeszcze inni rozmyślają nad jego upływem w kontekście straconych szans, nieuchronności nadchodzącej starości i rozmyślaniu o tym, ile w życiu im się nie udało. Często ta trzecia postawa wynika z powinności, które towarzyszyły nam przez całe życie, oraz przekazanych i utrwalonych przez lata wizji odnośnie do tego, czym jest życie idealne. Angielski, taniec, wakacje, rozumiejący partner – być może to wszystko nie zostało spełnione, bo miało być JAKIEŚ. Być może nigdy nie chciałaś nauczyć się angielskiego, pojechać na JAKIEŚ wakacje, JAKOŚ tańczyć czy mieć JAKIEGOŚ partnera. Istnieje takie powiedzenie „Chcącemu nie dzieje się krzywda“ – może nie chciałaś, ale uważałaś, że powinnaś, bo to da szczęście. Teraz, patrząc wstecz, korzystasz z tych niespełnionych powinności po to, żeby wypełnić swój smutek treścią. A może treść emocji jest inna? Na przykład taka, że jako ludzie nie mamy szansy przeżyć nieprzeżytego, a tylko rozważać, czy mogłoby być inaczej, lepiej. Po to, aby następnie iść na kurs tańca i zobaczyć, że jest doładnie tak samo. Tylko po co?

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze