1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Jak nie popsuć kolejnego związku?

„Boję się, że znowu pomylę pożądanie z miłością, a zanim to dostrzegę, minie kolejnych 5 lat i zamiast fajnego życia będzie to 5 lat szarpaniny” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja: iStock)

Jestem po dwóch nieudanych związkach o dość długim stażu (10 i 5 lat). Po dwuletniej przerwie spotkałam kogoś, z kim cudownie spędzam czas. I nie chcę wchodzić z nim w relację intymną, bo boję się, że znowu pomylę pożądanie z miłością, a zanim to dostrzegę, minie kolejnych 5 lat i zamiast fajnego życia będzie to 5 lat szarpaniny. Boję się, że idealizuję tego człowieka. Boję się, że zamiast doceniać to, jak spędzam z nim czas i jaki on jest dla mnie, zaczynam odpływać w tych romantycznych wizjach o miłości i o tym, jakie powinno być moje życie z nim. Jak tego nie robić, jak nie wymyślać, tylko być z nim?
Magdalena

Tomasz Srebnicki: Witaj! Odpowiedź na Twoje pytanie jest w nim samym: czyli po prostu nie wymyślać… A tak na poważnie, jeszcze nikt nie wpadł na pomysł recepty na udany związek, a ten kto wpadł, jest doświadczonym matuzalemem z 40-letnim stażem w małżeństwie dającym bardzo proste rozwiązania: szacunek i miłość. Co może kryć się za tymi słowami? Być może właśnie to, co jest sformułowane w Twoim pytaniu, czyli swoje szczęście przy boku innej osoby, a nie dzięki niej, definiowanie siebie nie poprzez związek, w którym jestem, a poprzez to, kim jestem dla siebie w związku, w którym jestem. Piszesz o tym, że byłaś w dwóch nieudanych związkach. Dlaczego tak myślisz? Czy miarą tego, że były one nieudane, jest to, że się skończyły, czy problem leżał gdzie indziej…? Może były to dwa związki udane i potrzebne dla Ciebie tam i wtedy, a ten, do którego dążysz, jest kolejnym na Twojej, a nie Waszej drodze? Kolejnym pełnym słodko-gorzkiej, ale jedynej i rozwijającej niepewności, która jest jedną z najciekawszych rzeczy, jaka się człowiekowi przydarza – mądrą niewiadomą.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze