1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Philips Lumea Prestige: sposób na bezbolesną depilację

Philips Lumea Prestige: sposób na bezbolesną depilację

Zobacz galerię 2 Zdjęć
Chciałabyś, aby istniała prosta metoda, która pozwala cieszyć się gładką skórą na długo, bez bólu, podrażnień i wrastających włosków? Przedstawiamy nowe modele Lumea Prestige, które dzięki wyprofilowanym nasadkom i czujnikowi SmartSkin pozwalają zachować jedwabistą gładkość skóry nawet do 8 tygodni.

Marzysz o gładkiej skórze i wydaje Ci się, że długotrwałe metody depilacji nie są proste, a proste sposoby dają z kolei efekt na bardzo krótko? Poznaj innowacyjne urządzenie Philips Lumea Prestige do domowej depilacji światłem.

Jak działa Philips Lumea? Urządzenie wykorzystuje innowacyjną technologię Lumea (intensywne światło pulsacyjne), opartą na metodach stosowanych dotąd w profesjonalnych salonach kosmetycznych. Lumea kieruje impulsy światła do cebulek włosów, w rezultacie czego włosy w naturalny sposób wypadają, a proces ich odrastania zostaje zahamowany. Po 3 pierwszych zabiegach możesz zauważyć już do 92% redukcji owłosienia[1]! Prosty i delikatny zabieg z Philips Lumea zapobiega odrastaniu włosków, zapewniając piękną i gładką skórę na długo. Delikatne impulsy światła stosowane regularnie pozwalają zachować jedwabistą gładkość skóry nawet do 8 tygodni. Czas między zabiegami może się różnić w zależności od indywidualnego tempa wzrostu włosów.

Nowe modele Lumea Prestige posiadają unikalne, specjalnie wyprofilowane nasadki stworzone, by uzyskać optymalne efekty na wszystkich obszarach ciała. Dostępne są 4 nasadki: duża nasadka do ciała, nasadka do pach, precyzyjna nasadka do twarzy i nasadka do okolic bikini. Nasadki różnią się kształtem, rozmiarem okienek i filtrami. Np. włoski w strefie bikini zwykle są grubsze i mocniejsze, dlatego dodatkowy, przezroczysty filtr skupia tę samą wiązkę światła na mniejszej powierzchni, zapewniając skuteczną depilację tego problematycznego obszaru. Specjalna zakrzywiona konstrukcja nasadki do pach oraz okienko o powierzchni 3 cm2 ułatwiają usuwanie trudno dostępnych włosków. Z kolei skóra twarzy jest na ogół cieńsza i delikatniejsza niż na ciele, więc dodatkowy, bardzo czerwony filtr zapewnia maksymalne bezpieczeństwo depilacji delikatnej skóry twarzy, a małe płaskie okienko o powierzchni 2 cm2, zapewnia precyzyjne stosowanie na górnej wardze, podbródku i linii szczęki.

Sprawdź depilatory i golarki damskie

Podczas depilacji z Philips Lumea wybór właściwego ustawienia intensywności zabiegu jest kluczowy, aby zapewnić jego skuteczność przy zachowaniu maksymalnego bezpieczeństwa. Właśnie dlatego czujnik SmartSkin rozpoznaje Twój kolor skóry i doradza właściwy poziom intensywności zabiegu dla Ciebie. Jeżeli jednak poczujesz, że poziom intensywności światła jest zbyt wysoki / niski, lub jeżeli zabieg na sugerowanym poziomie sprawia Ci dyskomfort, Philips Lumea Prestige, jako jedyne urządzenie na rynku daje również możliwość przejścia na tryb manualnego doboru intensywności światła.

Lumea Prestige działa zarówno na zasilaniu akumulatorowym, jak i po podłączeniu do kabla sieciowego. Prawidłowo przeprowadzone zabiegi IPL z użyciem urządzenia Philips Lumea są bezpieczne i bezbolesne. Lumea Prestige posiada lampę o wysokiej wydajności ponad 250 000 błysków, co zapewnia 20 lat użytkowania przez jedną osobę. Co ważne, lampy nie trzeba wymieniać, stąd nie musisz martwić się o dodatkowe koszty użytkowania.

[1] Przy przestrzeganiu zalecanego harmonogramu zabiegów; efekt mierzony na łydkach po 3 zabiegu, indywidualne wyniki mogą się różnić.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Oczyszczanie twarzy - japoński sekret pięknej cery

Fot. iStock
Fot. iStock
Zobacz galerię 2 Zdjęć
Azjatyckie kosmetyki podbijają europejski rynek. Nic dziwnego, Azjatki w każdym wieku wyglądają młodo i promiennie. Jakie tajemnice pielęgnacji twarzy skrywają?

Azja kojarzy nam się przede wszystkim z naturą i filozofią zen. Okazuje się, że nawet w pielęgnacji urody można czerpać z tego nurtu. Już w VIII w. Japonki miały zwyczaj bielić swoje twarze. Porcelanowa cera symbolizowała szlachetne piękno i maskowała wszystkie niedoskonałości. Obecnie wciąż ceni się tradycyjne wzorce, ale by im dorównać - azjatyckie kobiety muszą włożyć w codzienną pielęgnację wiele trudu.

Fenomen z Dalekiego Wschodu

Sekretem kosmetyków z Azji są nie tylko niespotykane na Zachodzie składniki - jak śluz ślimaka czy jad pszczeli - ale ich skuteczność. Producenci dokładają wszelkich starań, by ich produkty trafiały w potrzeby azjatyckich kobiet. A na liście ich priorytetów bardzo wysokie miejsce zajmuje nawilżanie. Skóra Japonek jest anatomicznie cieńsza od skóry Europejek czy Amerykanek. Przez to jest o wiele bardziej narażona na szybszą utratę wody, a co za tym idzie - na uszkodzenia i przebarwienia. Stąd w niemalże każdym produkcie można znaleźć kwas hialuronowy, który silnie wiąże wodę. Twórcy kosmetyków stawiają również na witaminy (B, C, D, E) i naturalne ekstrakty, np. wyciągi z aloesu, zielonej herbaty, alg morskich - by ich klientki długo nie musiały martwić się o starzejącą skórę.

Wiele pań ceni sobie tradycyjne wzorce sprzed wieków, dlatego japońskie kosmetyki w większości mają także działanie rozświetlające. Wielką wagę przykładają również do ochrony przed promieniami słonecznymi.

Dla Azjatek codzienna staranna pielęgnacja twarzy jest czymś naturalnym, chwilą relaksu i odprężenia. Bardzo cenią sobie zdrowy, młody i piękny wygląd, dlatego dbają o siebie na wielu płaszczyznach - zrównoważonej diety, aktywności fizycznej, prawidłowego snu. Mimo że niemal codziennie fundują sobie domowe spa, nie stronią od profesjonalnych gabinetów kosmetycznych.

Japońskie oczyszczanie twarzy

Codzienny demakijaż i oczyszczanie twarzy to klucz do pięknej skóry. Wieczorem, po całym dniu narażania jej na kontakt z zanieczyszczeniami, obowiązkowo musimy odblokować pory i pozwolić skórze oddychać. Japonki wierzą, że jest to podstawa zachowania dobrej kondycji i młodości skóry. Mają na to swój wyjątkowy rytuał:

Krok 1. Oczyszczanie

To według Japonek najważniejszy element, który wykonują niezwykle starannie i dlatego składa się z dwóch etapów. Pierwszym jest oczyszczenie skóry przy pomocy oleju, emulsji bądź mleczka, najczęściej bez użycia wody. To najlepiej rozpuści nałożone kosmetyki i pozwoli pozbyć się makijażu. Dopełnieniem demakijażu jest drugi etap, w którym używa się produktów myjących (np. mydło, żel, pianka) z wodą.

Krok 2. Delikatny masaż

Jest istotny dla pobudzenia mikrokrążenia, pozytywnie wpływa na kondycję skóry, poprawia koloryt i opóźnia procesy starzenia, a co więcej - ułatwia wchłanianie się kosmetyków. W połączeniu z delikatnymi produktami złuszczającymi świetnie usuwa martwy naskórek.

Krok 3. Tonizowanie

W filozofii Dalekiego Wschodu bardzo ważna jest równowaga i tę zasadę przestrzega się również w pielęgnacji urody. Tonizując skórę, uspokajamy pH, czyli naturalny odczyn kwasowo-zasadowy. Co ciekawe, najlepszym okazuje się nie być wcale neutralny, a lekko kwaśny - na poziomie 4,5-6 pH. Dzięki równowadze kwasowo-zasadowej nasza naturalna bariera, która chroni przed drobnoustrojami i innymi czynnikami zagrażającymi naszej skórze, działa prawidłowo.

Krok 4. Odżywianie

Na tym etapie Japonki chętnie sięgają po serum, bogate w wiele dobroczynnych składników, jak np. kwas hialuronowy, witaminy, roślinne ekstrakty z ryżu, bambusa, imbiru czy żeń-szenia. Pod oczy wklepują krem, najczęściej działający nawilżająco i rozświetlająco.

Krok 5. Nawilżanie

Jest niezbędne dla zachowania gładkiej i jędrnej - a co za tym idzie - młodo wyglądającej skóry. W tym celu świetnie sprawdzą się lekkie kremy (odżywcze, przeciwstarzeniowe, rozjaśniające), będące zwieńczeniem całego japońskiego rytuału oczyszczania twarzy.

  1. Moda i uroda

Długie paznokcie - jak zapuścić paznokcie i przyśpieszyć ich wzrost?

Na wzrost paznokci wpływa wiele czynników, m.in. genetyka, wiek, dieta. (Fot. iStock)
Na wzrost paznokci wpływa wiele czynników, m.in. genetyka, wiek, dieta. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Zdrowe, twarde i długie paznokcie - o tym po ciuchu marzy każda z nas. Wszystkie jednak doskonale wiemy, jak ciężko to osiągnąć, szczególnie bez pomocy kosmetyczki. Dlatego więc postanowiłyśmy podzielić się kilkoma naszymi poradami, które mogą okazać się pomocne w zapuszczaniu pięknych paznokci. 

Jak szybko rosną paznokcie?

Na początek warto wiedzieć, jak szybko rosną paznokcie. Ze względu na to, że na wzrost paznokci ma wpływ wiele czynników (m.in. genetyka, wiek, dieta) nie da się podać dokładnej liczby, którą można byłoby przypisać każdemu. Średnia tendencja wzrostu paznokci to 3-4 mm miesięcznie, jednak u wielu z nas, ze względu na różnego rodzaju schorzenia, zaburzenia medyczne, a nawet zażywane leki, jest to około 1 mm na miesiąc. Dlatego tak ważne jest, by równocześnie z szukaniem sposobów na to, jak szybko zapuścić paznokcie, spróbować określić przyczynę, dlaczego rosną one wyjątkowo wolno.

A przyczyn może być wiele. Oprócz szeregu chorób, zaburzeń i zażywania leków, wpływ na porost paznokci ma również dieta i niedobór witamin. Podstawowe minerały i witaminy, które wpływają na wzmocnienie i odżywienie paznokci to: żelazo, wapń, witaminy z grupy B (szczególnie witamina B12), witamina A, biotyna, kwas foliowy, cynk oraz magnez. Witaminy z grupy B i biotyna w znacznym stopniu wpływają na wzrost paznokci i zapobiegają ich łamaniu. Witamina A wzmacnia płytkę paznokci, żelazo wpływa na jej gładką fakturę, a cynk i kwas foliowy dbają, by nie pojawiały się na nich żadne niepokojące zmiany. Jak szybko zapuścić paznokcie? Nasz pierwsza rada jest bardzo prosta - zrób podstawowe badania i zadbaj o prawidłową suplementację witamin i minerałów!

Jak zapuścić paznokcie? 5 prostych sposobów na długie paznokcie

1. Masaż paznokci

Choć początkowo może to się wydawać nieco dziwne, masowanie paznokci znacząco wpływa na ich wzrost. Działa podobnie jak szczotkowanie włosów, które sprzyja ich wzrostowi dzięki temu, że szczotka masuje skórę głowy, usuwa zanieczyszczenia i wspomaga przepływ krwi. Masowanie to jeden z najprostszych sposobów na zapuszczanie paznokci, który jednocześnie je pielęgnuje i odżywia. Wystarczy wypracować w sobie nawyk codziennego wcierania w paznokcie olejku rycynowego, lnianego lub arganowego. Najprościej jest robić to delikatnymi, kolistymi ruchami. Co więcej, masowanie paznokci i wcieranie w nie olejków zmiękcza skórki i sprawia, że nasze paznokcie wyglądają pięknie i zdrowo.

2. Regularne piłowanie

Mimo tego, że przede wszystkim zależy ci na tym, by mieć długie paznokcie, musisz pamiętać o regularnym piłowaniu. Bardzo ważne jest, by zawsze utrzymywać paznokcie możliwie gładkie - wolne od wszelkich załamań i pęknięć, które mogłyby spowodować ich rozdwojenie. Na chwilę przed piłowaniem warto paznokcie lekko zmoczyć, może to być po prostu woda bądź ulubiony olejek, które zmiękczą ich strukturę i je uelastycznią. Następnie należy osuszyć je ręcznikiem. Piłowanie powinno się wykonywać w jednym kierunku, szybkimi, pociągłymi ruchami, pod kątem mniej więcej 45 stopni. Prowadzenie pilnika w obie strony prowadzi bowiem do rozdwajania paznokci. Bardzo ważny jest również dobór samego pilnika - najbardziej optymalnym wyborem są pilniki papierowe. Ich zaletą jest przede wszystkim fakt, że są bardzo miękkie i dzięki temu nie uszkadzają płytki paznokci. Zachęcająca jest również ich cena - mimo tego, że ścierają się po stosunkowo krótkim czasie używania, można pozwolić sobie na ich częstą wymianę. Do naturalnych paznokci najlepiej sprawdzą się te o parametrze 100/180–200.

3. Odżywka

Zapuszczanie paznokci zawsze powinno wiązać się z używaniem odżywki, która wzmocni i odżywi paznokcie, a jednocześnie stworzy na nich barierę ochronną. Musisz pamiętać przede wszystkim o stosowaniu jej regularnie, bowiem nawet najlepsza dostępna na rynku odżywka nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, gdy będziesz zapominać jej nakładać. Nie wiesz jaką odżywkę wybrać? Postaw na naturalność! Wybierz tę o najbardziej naturalnym składzie - opartą o naturalne składniki i substancje mineralne, takie jak: wapń, krzem, magnez, keratyna, witaminy B, E i A. Oprócz odżywki stosuj również naturalne zmywacze do paznokci i nawilżające kremy do rąk.

4. Odpowiednia dieta

Na kondycję paznokci bardzo duży wpływ ma także nasza dieta. Wszelkie niedobory witamin, spowodowane na przykład nieodpowiednim odchudzaniem albo długotrwałym stresem, w pierwszej kolejności szkodzą właśnie naszym paznokciom. Jak przyspieszyć wzrost paznokci działając od środka? Powinnaś zadbać o dietę bogatą w witaminy, szczególnie A, E i B, oraz białko i składniki mineralne. Staraj się jeść przede wszystkim dużo owoców i warzyw, a także nabiał, mięsa, jaja i ryby. Wskazane są także produkty zbożowe, częściej jednak sięgaj po te pełnoziarniste i razowe. Jedz zdrowo, wybieraj produkty z ekologicznych upraw, które szczególnie latem są łatwo dostępne. W zdrowym ciele zdrowy duch i długie paznokcie!

5. Chroń swoje dłonie

Wszystkie oparte na składnikach chemicznych produkty do czyszczenia i sprzątania mają bardzo zły wpływ na nasze paznokcie. Dlatego podczas wykonywania wszelkich prac domowych pamiętaj o zakładaniu ochronnych rękawiczek. Środki do czyszczenia podrażniają i wysuszają nie tylko paznokcie, ale również całe dłonie. A przecież nawet najpiękniejsze paznokcie nie będą prezentowały się należycie, gdy dłonie pozostaną szorstkie i zaczerwienione.

Tych 5 prostych sposobów pomoże ci osiągnąć długie paznokcie tylko wówczas, gdy staną się one twoim pielęgnacyjnym rytuałem. Jak szybko zapuścić paznokcie? Po prostu wciel je w życie, ale przede wszystkim pamiętaj o regularności!

  1. Moda i uroda

Naturalne metody dbania o urodę, które działają lepiej niż botoks

 Wieczorne oczyszczanie to pierwszy filar naturalnej pielęgnacji. (Fot. iStock)
Wieczorne oczyszczanie to pierwszy filar naturalnej pielęgnacji. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Relaksująca kąpiel, rozgrzewający masaż, kilkuminutowa medytacja czy wyjazd do SPA – wspierają nie tylko w walce ze stresem, ale też ze zmarszczkami. Z pomocą Anny Greli, kosmetolożki z holistycznym podejściem do pielęgnacji, podsuwamy pomysły na to, jak naturalnie zadbać o swój wygląd i samopoczucie.

"Szlachetni mnisi są piękni” – pisze Shunmyo Masuno w książce „Sztuka prostego życia”. „Nie chodzi o to, że są przystojni czy eleganccy, lecz o to, że z ich skóry oraz ciała zdaje się emanować ożywcze piękno. Ich wygląd jest rezultatem codziennej sumiennej praktyki”. Jako wykładowca, architekt ogrodów i przeor buddyjskiej świątyni zen w Japonii wie, co mówi, od lat praktykuje bowiem życiowe umiarkowanie, bliski kontakt z naturą i przywiązanie do rytuałów. Według niego dobry, młody wygląd nie powinien być celem samym w sobie, a niejako dodatkowym efektem naszej troski o siebie i systematycznej pracy nad sobą – także duchowej. Tego samego zdania jest kosmetolożka Anna Grela. Trafi łam do jej warszawskiego gabinetu, bo słyszałam, że robi wspaniałe, relaksujące i upiększające masaże, ale zanim do nich dojdziemy, rozmawiamy o tym, czy naturalna pielęgnacja może konkurować ze skalpelami i laserami najnowszej generacji.

Powrót do korzeni

Anna Grela zajmuje się szeroko rozumianą kosmetologią od ponad 25 lat, przez ten czas mogła więc śledzić, ale i testować na sobie i na klientkach różne mody i nowości: wstrzykiwanie, lasery, mikrodermabrazję.

– Moje pierwotne wykształcenie bazowało na robieniu masaży twarzy, pleców i karku oraz ziołowych maseczkach. To zabawne, że po tylu latach praktyki i edukacji właściwie wróciłam do podstaw – mówi. Rewolucja w jej podejściu do pielęgnacji zaczęła się, gdy w wieku 40 lat u niej samej pojawiły się problemy z przesuszoną skórą i nie mogła znaleźć odpowiedniego kosmetyku. – Wszystkie były albo za tłuste, albo za delikatne – tłumaczy. – Aż trafi łam na organiczną markę Beyond Organic Skincare. Zaintrygowało mnie, gdy przeczytałam, że w ponad 90 proc. ma składniki pochodzenia organicznego. Wtedy, czyli ponad pięć lat temu, nie było to normą. Sprowadziłam kilka kremów i zaczęłam je stosować, na początku skóra się złuszczyła i zaczerwieniła, ale potem zrobiła się ładnie nawilżona i delikatna. Poczułam, że tędy droga.

Zaczęła interesować się kosmetykami naturalnymi. – Im więcej o nich wiedziałam, tym bardziej zaczynałam wątpić w to, co robię, ale też w medycynę estetyczną, w całe to szaleństwo – wspomina. Postanowiła zrobić sobie przerwę. Przez cztery lata testowała diety, suplementację, kosmetyki i różne zabiegi manualne. Chodziła na kursy masażu, zainteresowała się medycyną chińską. Obecnie uczy się akupunktury i akupresury mięśni twarzy oraz pielęgnacji ciała kobiety w poszczególnych etapach życia. Zaczyna też kurs ziołolecznictwa. W swoim gabinecie oferuje głównie masaże oraz – na życzenie klientek – zabiegi na bazie kwasów Medidermy, ale w przyszłości zamierza zastąpić je zabiegami ziołowymi.

Kiedy przychodzą do niej kobiety na konsultację, pyta je nie tylko o rutynę pielęgnacyjną, ale też o styl życia: dietę, ruch, stres, no i choroby, takie jak Hashimoto czy insulinooporność. – Jestem przekonana, że powrót do natury jest tym, co pomoże nam zachować zdrowie, piękno i młodość – mówi. Według niej podstawa naturalnej pielęgnacji opiera się na następujących elementach:

Trzy filary

Po pierwsze, wieczorne oczyszczanie

Najpierw demakijaż surowymi olejami naturalnymi, które wmasowujemy w skórę. Anna Grela poleca olej kokosowy – nie tylko rozpuszcza nawet bardzo mocny makijaż, ale też ma działanie antyzapalne. Następnie zmywamy twarz ciepłą wodą i myjką. Kolejny etap – myjemy twarz wodą i żelem albo pianką. Po osuszeniu skóry spryskujemy twarz tonikiem lub hydrolatem i nakładamy serum oraz krem odżywczy. Na to wszystko można położyć olejek i wykonać automasaż twarzy, szyi i karku. – Szukajmy kosmetyków, których nakładanie sprawi nam przyjemność. Wieczorem mamy się odprężyć – radzi. – I nie bójmy się nakładać kosmetyków warstwowo, jeśli czujemy, że skóra jeszcze coś by wchłonęła.

Wieczorne oczyszczanie to pierwszy filar naturalnej pielęgnacji. (Fot. iStock) Wieczorne oczyszczanie to pierwszy filar naturalnej pielęgnacji. (Fot. iStock)

Rano skóra powinna mieć ładny, jednolity kolor. Nie być ani za tłusta, ani za sucha. Jeśli tak wygląda, to znak, że nasza pielęgnacja działa. Teraz najważniejsza jest ochrona skóry przed utratą wody oraz dostarczenie jej antyoksydantów, by nie czerwieniała i nie pierzchła w ciągu dnia. Idealnie sprawdzą się w tej roli kosmetyki na bazie naturalnych lipidów. – Jeśli siedzimy cały dzień przy komputerze, używajmy też kremów z filtrami – dodaje kosmetolożka.

Po drugie, to, co jemy

– Skóra jest największym organem organizmu, w dodatku ściśle połączonym z innymi organami. Jest też naszym narządem wydalniczym. Dlatego jeśli coś nam nie służy, skóra to wyrzuca. Moim zdaniem wszystkie trądziki wieku dorosłego są spowodowane nieodpowiednią dietą – mówi Anna Grela. – Myślimy, że zdrowo się odżywiamy, ale jeśli jadamy głównie na mieście, to nie mamy pewności, skąd pochodzi to, co ląduje na talerzu – dodaje. – Poza tym w naszej diecie jest zdecydowanie za mało tłuszczów roślinnych, NNKT, a w szczególności omega-3. To dlatego, że wszyscy się stale odchudzamy i eliminujemy z menu tłuszcze. Dla kobiet świetne są oleje lniany i z awocado – nie tylko dla dobrego wyglądu, ale i sprawnego mózgu, są też doskonałym wsparciem dla gospodarki hormonalnej. Swoim klientkom poleca regularne detoksy od cukru i nabiału. Nadmiar cukru uszkadza włókna kolagenowe i wywołuje stan zapalny skóry. Nadmiar nabiału powoduje zaś alergie. Podstawą diety powinny być owoce i warzywa. Także dlatego, że wspomagają wypróżnianie. Do tego różne rodzaje kasz i jak najmniej przetworzone produkty.

Podstawą diety powinny być owoce i warzywa. (Fot. iStock) Podstawą diety powinny być owoce i warzywa. (Fot. iStock)

Ważne, by kolacja nie była zbyt późno, ekspertka radzi, by w ciągu dnia jeść regularnie i zdrowo przez 10 godzin, a potem przerwa, tylko napoje. Dajmy naszemu organizmowi czas na powrót do harmonii. Róbmy regularnie badania i ewentualne niedobory uzupełniajmy suplementacją. A już absolutnie wszyscy powinniśmy dostarczać sobie witaminę D, która ma wpływ nie tylko na kości, ale też na cerę. Pijmy dużo wody i herbatek ziołowych, a kosmetykami i olejami naturalnymi uszczelniajmy skórę, żeby utrzymywała prawidłowe nawodnienie.

Po trzecie, styl życia

Uprawiajmy regularnie jakiś sport, najlepiej dwa–trzy razy w tygodniu. Niech to będzie coś, co sprawia nam przyjemność i odpręża. W ogóle róbmy wszystko, by pomóc ciału zrzucić stres. Bierzmy kąpiele, chodźmy na floating czy do sauny, poddawajmy się masażom, zwłaszcza masaże twarzy są niedoceniane.

Masaż najlepiej wykonywać podczas wieczornej pielęgnacji: palcami albo jadeitowymi kamieniami czy rollerami. (Fot. iStock) Masaż najlepiej wykonywać podczas wieczornej pielęgnacji: palcami albo jadeitowymi kamieniami czy rollerami. (Fot. iStock)

– Warto mieć sprawdzonego i zaufanego masażystę, którego dotyk jest dla nas miły, albo samemu się nauczyć automasażu – mówi ekspertka. Masaż najlepiej wykonywać podczas wieczornej pielęgnacji: palcami albo jadeitowymi kamieniami czy rollerami. O ile gładkie, kamienne rollery są wskazane dla skór młodych, to kamienie sprawdzają się świetnie na tych dojrzałych, mają bowiem większe pole nacisku. Operując nimi, wykonujemy jednocześnie drenaż limfatyczny i lifting (aktywujemy też węzły chłonne, by odprowadzały nadmiar limfy). Ruchy powinny być posuwiste i zawsze do góry. Taki masaż ma też elementy akupresury. Punkty, które uciskamy, odpowiadają narządom wewnętrznym, w ten sposób przyspieszamy więc metabolizm i proces detoksykacji. – Bardzo dobrze relaksuje i rozpuszcza napięcia prawdziwa medytacja – dodaje Anna Grela.– Powiedziałabym nawet, że jest lepsza od botoksu.

Wreszcie: sen

Ponieważ nasz organizm regeneruje się pomiędzy godziną 23 a 24, kładźmy się spać około 22 i przed zaśnięciem nie patrzmy w monitor komórki czy komputera. Na dwie godziny przed odpoczynkiem warto przyjąć preparat z magnezem (dobrze rozluźnia), zakręcić kaloryfer i wypić dużo wody.

Nasz organizm regeneruje się pomiędzy godziną 23 a 24, kładźmy się spać około 22. (Fot. iStock) Nasz organizm regeneruje się pomiędzy godziną 23 a 24, kładźmy się spać około 22. (Fot. iStock)

W zaśnięciu i odprężeniu pomoże też kąpiel z dodatkiem soli Epsom i olejków eterycznych. – Zrezygnujmy z piany – radzi ekspertka – to chemia, a ciało ją wtedy najbardziej wchłania. Zamiast tego polecam zawinąć w gazę płatki owsiane i włożyć do wody – zabieli się i będziemy się czuć jak Kleopatra. W ogóle jestem zwolenniczką czerpnia z pielęgnacyjnych tradycji, zwłaszcza polskich. Mamy świetne sanatoria z wodami termalnymi i borowinami, nie kojarzmy ich tylko z emeryturą i reperowaniem zdrowia, ale z regularnym dbaniem o siebie. Korzystajmy ze wszystkiego, co mają w ofercie: z basenów, masaży, saun, krioterapii, ale też z dobrego jedzenia, spacerów i niczym niezakłóconego snu. Wtedy pobyt w SPA stanie się cudownym detoksem dla naszego ciała i umysłu.

 

  1. Moda i uroda

Miszkomaszko - wygodne sukienki, kobieca siła

 Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Miszkomaszko to marka modowa, która słynie z unikatowych printów. Początkowo zdobiły sukienki, dziś pojawiają się także na koszulkach, spódnicach, a nawet marynarkach. Co więcej nie tylko damskich - w miszkomaszko coś dla siebie znajdą również panowie.

Miszkomaszko to marka modowa, która słynie z unikatowych printów. Początkowo zdobiły sukienki, dziś pojawiają się także na koszulkach, spódnicach, a nawet marynarkach. Co więcej nie tylko damskich - w miszkomaszko coś dla siebie znajdą również panowie.

Charakterystyczne printy projektuje Agata Piechocka, która studiowała modę w Antwerpii na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Firmę prowadzi wspólnie z siostrą i bratem, a wszystkie produkty miszkomaszko powstają w Polsce - od projektu do gotowego wyrobu. Dzięki oryginalnym wzorom powstają wygodne ubrania w niepowtarzalnym stylu.

Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Najnowsza, wiosenna kolekcja miszkomaszko to zaproszenie do podróży do Skandynawii, stąd też jej nazwa "Sztokholm". Stolica Szwecji to nie tylko jedno z ulubionych miast twórczyni miszkomaszko, to też miasto które ukształtowało ją jako artystkę. W Skandynawii ujmują ją szczególnie zestawienia kolorów i wzorów oraz połączenie ich z wygodą. Nikt tak jak Szwedzi nie ceni sobie prostoty życia.

Takie właśnie jest miszkomaszko, wygodne i równocześnie piękne.
Wpływ na kształt wiosennej kolekcji miała też rodzinna podróż do Paryża. Twórcom miszkomaszko udało się odwiedzić w zeszłym roku stolicę Francji. Zachwycili się jej   niepowtarzalnym klimatem, który można dostrzec w najnowszych projektach.

Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Modele z kolekcji Sztokholm są uszyte z różnego typu tkanin: cienkiej dzianiny jerseyowej, grubszej tkaniny dresowej, a także tkaniny nieelastycznej świetnie trzymającej fason. Dzięki temu sukienki, bluzki, spódnice i marynarki dobrze wyglądają na każdej sylwetce.

Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Oprócz ubrań w miszkomaszko można znaleźć praktyczne akcesoria: pojemne torby typu tote bag, woreczki na skarby i różne różności, przydatne choćby w podróży i gumki do włosów. Te produkty są szyte z materiałów pozostałych po produkcji kolekcji odzieży - tak aby nic się nie zmarnowało.

Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe

Najnowsza kolekcja miszkomaszko Stokholm jest dostępna na stronie: miszkomaszko.shoplo.com

 

  1. Moda i uroda

Bielizna na różne okazje - najpiękniejsze modele od polskich projektantów i inspirujące stylizacje

Givenchy, Etam (fot. Imaxtree)
Givenchy, Etam (fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 31 Zdjęć
W tym roku bieliznę nosimy nie tylko pod ubraniem. Braletki już dawno zastąpiły topy - nosimy je więc zarówno solo, jak i na klasyczne T-shirty, a nawet sukienki. Niektórzy projektanci proponują nawet tzw. wyjściową bieliznę, w której możemy pokazać się zwłaszcza na specjalne okazje. Dla tych, które wolą zostać przy tradycyjnym przeznaczeniu prezentujemy również najciekawsze modele - nie tylko piękne i zmysłowe, ale również wygodne i funkcjonalne.

Koronkowe body i braletki łączymy ze spodniami i spódnicami z wysokim stanem, zarzucamy na nie oversize'owe marynarki lub ramoneski. Niekiedy stawiamy wyłącznie na stanik w połączeniu z trenczem i równoważymy bardziej zakrytym dołem. Bielizna stała się dodatkiem do codziennych stylizacji, a granica między modą, którą wybierałyśmy wyłącznie do sypialni bądź pod ubranie a tą noszoną na co dzień wyraźnie się zatarła.

Bielizna, którą nosimy na co dzień zamiast koszul, bluzek czy golfów jest minimalistyczna, bez usztywnień, push-up'ów i innych powiększaczy biustu. Nie podtrzymuje go, stanowi jedynie zamiennik i urozmaicenie naszych codziennych ubrań. Koronkowe lub ażurowe staniki nosimy też na ubranie - zwłaszcza bawełniane topy, ale także i kwieciste koszule czy opinające ciało sukienki.

Bielizna nocna to przede wszystkim zmysłowe, kobiece projekty, które wykonane są z najwyższej jakości materiałów. Od kilku sezonów tu także królują te o klasycznym kroju, z jedwabiu naturalnego, z dzianiny lub koronki.

Wśród najciekawszych ofert bielizny damskiej znajduje się wiele polskich marek, które tworzą zmysłowe i niezwykle estetyczne komplety. Naszym ulubieńcem są m.in. te od marki MOYE, gdzie dominuje delikatność i wygoda. Na próżno szukać tu usztywnień, push up'ów, czy fiszbin. Na ten sezon polska marka zaprezentowała również kolekcję Bridal - ślubną bieliznę, o wiele bardziej intymną, z falbanami, satyną. Po prostu piękną.

Inna rodzima marka, która może pochwalić się pięknymi kolekcjami wykonanych z najwyższej jakości tkanin biustonoszy, fig i koszul nocnych to Rilke. Ich projekty to małe dzieła sztuki, które imponująco wyglądają nie tylko solo, ale również zamiast góry ubioru - tu sprawdzą się zwłaszcza czarne, koronkowe body, czy miękkie biustonosze.

W nieco bardziej sportowej odsłonie prezentują się modele bielizny od Hibou, polskiej marki, która "powstała z miłości do prostoty i wygody". I takie też są ich topy z miękką miseczką, która przytrzymuje biust i nadaje mu naturalny kształt, czy komplety bielizny welurowej z przepięknym, dopracowanym wykończeniem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.
 

Post udostępniony przez HIBOU (@hibou_official)