1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Jak zawierzyć intuicji, kiedy wszyscy mówią, że się mylisz? Felieton Matyldy Gerber

Matylda Gerber (Fot. Patrycja Antonik)
Matylda Gerber (Fot. Patrycja Antonik)
Co robić, gdy zewsząd słyszysz, że popełniasz błąd, a ty czujesz, że właśnie nie – to, co robisz, jest właściwe? A przy tym twoje uczucie to jedyne, co masz, bo analiza faktów zdaje się również wskazywać, że się mylisz? Swoimi przemyśleniami, jak wybrnąć z pata decyzyjnego, dzieli się w swoim felietonie naukowczyni i muzyczka dr Matylda Gerber.

Wybory, których dokonuję, są niezrozumiałe nie tylko dla mojego otoczenia, ale czasem także dla mnie samej. Pragnienie stania się saksofonistką tworzącą muzykę awangardową oraz naukowczynią badającą intuicję wzbudzało co najmniej trzy konflikty w głowach moich bliskich oraz osób, których opinia miała dla mnie znaczenie.

Po pierwsze, muzyk, który decyduje się na bezkompromisowe granie swojej muzyki, albo przymiera głodem, albo zmuszony jest zarabiać na weselach i festynach (większość muzyków tego naprawdę nie lubi). Po drugie, mglista wizja badania czegoś tak nieuchwytnego jak intuicja nie daje zdaniem osób doświadczonych zawodowo jakiejkolwiek szansy na sukces naukowy czy też finansowy. Po trzecie, zgłębianie tych dwóch obszarów na wysokim poziomie zdaje się absolutnie nie do pogodzenia.

Nadstaw wewnętrznego ucha

Bardzo miło mówi się o przeżytych trudnościach w momencie, gdy już udało im się stawić czoła. Jednak ta sytuacja wciąż JESZCZE mnie nie dotyczy, bo choć udaje mi się prowadzić wymarzone podwójne życie, niezmiennie przejmuję lęki otoczenia, które szepcze: „Wybierz w końcu jedną ścieżkę, nie można tak długo stać w rozkroku” albo „Graj muzykę bardziej przystępną dla publiczności, bo tego nikt nie chce słuchać”, albo jeszcze „Skup się na zmonetyzowaniu wyników już zakończonych badań, a nie na ciągłym wymyślaniu kolejnych”.

Ciężar wynikający z rozdźwięku między tym, co czuję, a tym, co słyszę, że powinnam robić, zmotywował mnie do odkrywania tego, co się dzieje w naszym umyśle, gdy do takiego rozdźwięku dochodzi, i jak możemy temu zaradzić.

Wewnętrzny głos, który szepcze nam, co robić, niewątpliwie jest intuicją, a jej zadaniem jest podpowiadać rozwiązania, które pomogą nam nie tylko w przetrwaniu, lecz także w osiąganiu szczęścia i spełnienia. Ale czemu tak trudno jest nam temu głosowi zaufać?

Witajcie w nieświadomości

Intuicja opiera się na procesach, do których nie mamy świadomego dostępu. I to jest duży minus w sytuacji decyzyjnej. Trudno bowiem zdać się na jakieś przeczucie, kiedy nie wiemy, na czym właściwie ono się opiera.

Świadomość ma problem z tłumaczeniem, na czym bazuje intuicja, ponieważ świadome myślenie jest bardzo ograniczone, jeśli chodzi o szybkość i ilość przetwarzanych informacji. W przypadku intuicji wygląda to całkiem inaczej: jest w stanie bardzo szybko przeanalizować ogromną ilość danych, które znajdują się w naszej nieświadomości. I w sytuacji decyzyjnej może w ułamku sekundy przeanalizować nasze doświadczenie z podobnych sytuacji, nasz potencjał oraz nasze potrzeby i wskazać najtrafniejsze rozwiązanie.

Pod naporem argumentów

Kiedy studiowałam finanse i kończyłam trzymiesięczny staż w korporacji, dostałam propozycję pełnego zatrudnienia. „Przyjąć ją czy nie?” – zastanawiałam się intensywnie. Byłam wtedy otoczona osobami ze środowiska biznesowego, więc wszyscy doradzali mi, aby zostać w firmie – ona solidnie przygotuje mnie do stworzenia własnego biznesu. Tylko czy prowadzenie własnego biznesu było rzeczywiście tym, czego chciałam? W tamym momencie wydawało mi się, że tak, i argumenty otoczenia silnie do mnie przemawiały. Ale jednocześnie myśl, że zostanę dłużej w tej organizacji, wywoływała we mnie niepokój, którego zupełnie nie rozumiałam. A on mnie nie opuszczał i to uczucie było tak silne, że choć nie miałam racjonalnego powodu, by odejść, zrobiłam to. Po odejściu czułam się niekomfortowo, ponieważ nie miałam żadnego planu B, i z tym dyskomfortem zmuszona byłam pozostać przez kilka kolejnych miesięcy. Aż wreszcie dotarło do mnie, że chcę się poświęcić badaniom naukowym... A parę lat później, że również chcę tworzyć muzykę na poziomie zawodowym.

Co się działo w mojej głowie, kiedy przechodziłam przez to decyzyjne piekło? Przede wszystkim na poziomie świadomym założyłam, że moim celem jest uruchomienie własnego biznesu. Dlaczego? Ponieważ był to najpopularniejszy cel osób, wśród których się obracałam, a porównując ich i swoje kompetencje, nie wątpiłam, że się do tego nadaję i sobie z tym poradzę.

A jednak w tej układance brakowało ważnego elementu: ekscytacji!

Potrzeba ekscytacji

Jeżeli czujemy ekscytację, to możemy mieć pewność, że pomysł wynurza się z głębin czystej intuicji podpowiadającej takie działanie, które prowadzi nas do spełnienia. Ekscytacja jest też potrzebna do tego, abyśmy do tego działania byli zmotywowani i abyśmy chcieli wciąż pogłębiać obszar, którym się zajmujemy.

Wspomniane okoliczności nie budziły we mnie żadnej ekscytacji, bo na poziomie nieświadomym intuicja wiedziała, że zakładanie biznesu to nie jest mój prawdziwy cel. A co z potencjałem? Oczywiście mogłam trafnie oszacować, czy poradzę sobie w biznesie (tak!), ale intuicja wiedziała, że mam innego rodzaju potencjał, którego wykorzystanie jest dla mnie dużo ważniejsze: to chęć tworzenia i odkrywania nowych rzeczy. I może być to powiązane z biznesem, jednak opartym na innowacji, który potrzebuje najpierw podejścia twórczego, a dopiero potem konkretnych działań ekonomicznych i menedżerskich.

Zatem jeżeli przeżywasz konflikt między tym, co podpowiada ci intuicja, a tym, co wynika ze świadomej analizy lub tego, co mówią inni, to pamiętaj o następujących rzeczach:

  • intuicja analizuje nieporównywalnie więcej informacji niż świadomość;
  • intuicja ma wgląd do twojego prawdziwego potencjału. Jeżeli intuicja podsuwa ci jakiś pomysł, a na poziomie świadomym zaczynasz myśleć, że nie dasz rady, to jesteś w błędzie! Intuicja podpowiada takie wyzwania, które są na miarę twojego potencjału;
  • intuicja trafnie rozpoznaje twoje prawdziwe potrzeby i podpowiada działania pozwalające realizować cele, które naprawdę przyniosą ci satysfakcję.

A co jeśli?

Nie zawsze jednak udaje nam się podejmować decyzje w zgodzie z intuicją. Najtrudniejsze są sytuacje, kiedy nasza pewność siebie maleje i przestajemy dostrzegać wartość w tym, co robimy. To jest bardzo żyzna gleba dla innych – wtedy mają przestrzeń, aby podrzucać nam swoje rozwiązania. Mam za sobą taki moment.

Kiedy wróciłam z projektu naukowego w Londynie i rozpoczęłam leczenie depresji, zaczęłam postrzegać moje sukcesy naukowe za granicą jako jakąś fikcję. Fakt, że nie miałam akurat wtedy pomysłu na dalsze badania, utwierdzał mnie w przekonaniu, że z moich badań nad intuicją nic nie będzie. Muzycznie również nie wiodło mi się wtedy najlepiej. Zostawiłam swój zespół na Wyspach i nie miałam nawet siły szukać osób do współpracy w Polsce. Czułam się beznadziejnie. Dosłownie.

Nic więc dziwnego, że sugestia mojego taty, aby zająć się czymś bardziej przyziemnym – czytaj: księgowością – wydała mi się całkiem sensownym rozwiązaniem. Jednak po trzech miesiącach takiej pracy nawet mój tata dostrzegł, że był to bardzo zły pomysł. Męczyłam się okropnie, ponieważ to nie jest zawód dla mnie! Po odejściu znów (jak w przypadku stażu na studiach) potrzebowałam kilku miesięcy, aby wpaść na pomysł na dalsze badania, a także znaleźć odpowiednią grupę muzyków do współpracy. Czasem potrzebujemy zwyczajnie czasu: coś musi dojrzeć w naszej głowie, wykrystalizować się. Ponieważ intuicja bazuje na naszym doświadczeniu, wymaga przygotowania budulca, na bazie którego będzie nam wysyłać trafne podpowiedzi dotyczące tego, co dalej robić, co wybrać, co zdecydować.

Słuchaj innych, ale nie zapomnij, że masz własne zdanie

Kiedy więc musisz podjąć ważną dla siebie decyzję i wątpisz w swoją intuicję (bo przeczy zebranym przez ciebie informacjom i podpowiedziom innych kompetentnych przecież osób!), to pamiętaj, że ona przefiltrowała i wzięła pod uwagę o wiele więcej informacji niż twoja świadomość. Może i ona, i twoje otoczenie pominęły coś ważnego?

Jeżeli intuicja niezmiennie wysyła silny sygnał, nie warto go ignorować. Pamiętajmy także, że w chwilach słabości opinia innych ludzi może mieć na nasze działania duży wpływ, czasem za duży.

Warto dać sobie więcej czasu na podjęcie decyzji, a nie chwytać się mało satysfakcjonujących rozwiązań. No i każdy błąd decyzyjny jest wartościowy, jeżeli tylko wyciągniemy z niego lekcję.

Matylda Gerber, dr nauk społecznych, naukowczyni i muzyczka. Zajmuje się interdyscyplinarnymi badaniami intuicji, specjalizuje się w badaniu jej roli w podejmowaniu decyzji przez ekspertów. Komponuje muzykę i gra na saksofonie.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze