fbpx

Październik miesiącem profilaktyki raka piersi

Złe substancje, złe nawyki przyczyną nowotworów

Złe substancje, złe nawyki przyczyną nowotworów
Fot. iStock

Jeśli mówimy o walce z rakiem, trudno pominąć tę sztukę walki, która opiera się na unikaniu ciosów. Istnieją bowiem okoliczności, substancje, nawyki, o których wiadomo, że są współodpowiedzialne za rozwój różnych nowotworów. Warto więc z nich zrezygnować lub ich unikać. Niby już o tym wiemy, ale nigdy dość powtarzania.

Oto czarna dziesiątka

1. Tytoń

Palenie tytoniu – papierosów z filtrem lub bez, cygar, fajki, jak również e-papierosów i wszelkich odmian light – stanowi poważne zagrożenie rakiem. Paleniu należy przypisać nowotwory płuc, gardła, krtani, żołądka, trzustki, nerek, pęcherza moczowego. Wyraźna jest zależność między paleniem tytoniu a liczbą zachorowań w poszczególnych krajach i regionach. W Skandynawii i USA, gdzie już dawno wprowadzono ostrą politykę antynikotynową, spadła liczba zachorowań na raka płuc i inne nowotwory nikotynozależne. Co ważne i potencjalnie zachęcające dla palaczy – z każdym rokiem abstynencji nikotynowej organizm jest zdrowszy i mniej narażony na chorobę. Tak więc kochaj, ale rzuć.

2. Alkohol

Czerwone wino w małych dawkach działa prozdrowotnie, ale w nadmiarze każdy alkohol zdecydowanie szkodzi, bez względu na gatunek oraz jakość. Ryzyko wzrasta wraz z ilością spożywanego trunku. Alkohol może prowadzić do powstawania nowotworów nie tylko wątroby, ale zwłaszcza raka jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, jak również raka piersi. Produktem metabolizmu alkoholu w organizmie jest aldehyd octowy, będący silnie toksycznym związkiem chemicznym, który może uszkadzać materiał genetyczny komórek (DNA) i zaburzać mechanizmy jego naprawy. Co ważne! Fatalne jest skojarzenie picia z paleniem. Alkohol potęguje bowiem karcenogenne oddziaływanie dymu papierosowego.

3. Azbest

A raczej azbesty, czyli cała grupa materiałów budowlanych, dawniej szalenie popularnych, a dziś uznawanych za rakotwórcze i wycofywanych z użycia. Azbest wywołuje gros przypadków międzybłoniaka opłucnej. Wykorzystywany był jako wzmocnienie eternitu, jako materiał izolacyjny, także do wyrobu tkanin i farb ogniotrwałych. Szerokie zastosowanie azbestów – których toksyczne uwalniające się cząsteczki (mikrostrzępki w powietrzu) z łatwością przedostają się (przez wdychanie i połykanie) do ludzkiego organizmu – powoduje, że wciąż jesteśmy nimi zagrożeni. Ciągle jeszcze zdarza się widzieć azbest na dachach polskich domów, a zwłaszcza altanek i budynków gospodarczych. Należy go jak najszybciej usunąć z ogromną ostrożnością, co oznacza odzież ochronną dla wykwalifikowanych pracowników wykonujących tę czynność oraz odpowiednią utylizację szkodliwego materiału, najlepiej poprzez zakopanie pod ziemią na wskazanych terenach i na odpowiedniej głębokości. Z racji wykonywanej pracy na kontakt z tą substancją szczególnie narażeni byli mechanicy samochodowi, producenci kotłów, stolarze, monterzy, elektrycy, hutnicy, stoczniowcy i kolejarze. Wdychanie azbestu ułatwia przyswajanie innych toksyn. Skojarzenie: azbest plus papierosy potęguje ryzyko raka.

4. Siedzący tryb życia

Brak ruchu, brak czasu na spacer, a tym bardziej na uprawianie sportu również przyczyniają się do rozwoju chorób nowotworowych. Najnowsze badania wykazały, że hasło „sport to zdrowie” to nie pusty slogan. Nawet 20-minutowy spacer dziennie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka o 20 procent.

5. Zła dieta

Mówi się, że tak jak problemem nr 1 w walce z rakiem w minionym stuleciu był nikotynizm, tak teraz należy walczyć o zdrową żywność (patrz: rozmowa z dr Pająk), a przeciwko otyłości. Nie jest tak, że narażamy z własnej woli tylko swój układ pokarmowy. Zbadano, że otyłość i nadwaga są przyczyną nowotworów okrężnicy, nowotworów piersi, nowotworów trzonu macicy, gruczolakoraków przełyku, nowotworów nerki i nowotworów pęcherzyka żółciowego. Naukowcom udało się wykazać szczególny dodatni związek pomiędzy otyłością a ryzykiem rozwoju raka piersi u kobiet po menopauzie, raka okrężnicy i odbytnicy oraz raka nerki. Najgroźniejsza jest tzw. opasłość brzuszna, która destabilizuje poziom hormonów. Otyłe kobiety, poza tym, że są bardziej narażone na chorobę, gorzej się leczą.

6. Dodatki do żywności

Glutaminian sodu i inne utrwalacze, konserwanty, emulgatory i poprawiacze smaku, wyglądu, konsystencji itp., żywność przetworzona chemicznie. Wprawdzie stale rośnie nasza świadomość co do szkodliwości wielu produktów spożywczych i coraz częściej czytamy etykiety, a także szukamy producentów zdrowej żywności, ale licho nie śpi i lista składników z serii E jest długa.

7. Grillowanie

Latem ulubiona forma spędzania czasu Polaków. Bywa groźne, jeśli nie znamy zasad zdrowej obróbki termicznej żywności. Problemów związanych z grillowaniem jest kilka: po pierwsze, węgiel, po drugie, mięso, po trzecie, tłuszcz. Badania wykazały, że smażenie mięsa w bardzo wysokiej temperaturze powoduje, że na jego powierzchni tworzą się substancje szkodliwe, zwane aminami. Prawdopodobnie toksyczne są też osiadające na mięsie opary przypalanego na drewnie tłuszczu. A już spalenizna, czyli lubiane przez niektórych kawałki porcji nieco zwęglone, zawiera silnie trujący benzopiren. Zresztą już samo stanie przy grillu i wdychanie dymu jest groźne, bo z płonącego brykietu, rozpałki i tłuszczu uwalniają się dioksyny i furany w naprawdę znaczących ilościach. Całe szczęście, że grilluje się tylko od czasu do czasu, głównie latem. Natomiast wątek dotyczący toksyczności spalenizny warto wziąć sobie do serca na wypadek wszelkiego smażenia czy pieczenia. A na ruszt częściej rzucać ryby i warzywa.

8. Smog

Wspomniane przy okazji grillowania związki rakotwórcze: benzopiren, dioksyny, furany – to najgroźniejsze substancje unoszące się w silnie zanieczyszczonym powietrzu, czyli w smogu. Odnotowano to np. niedawno w Krakowie. Takie „chmury” trują, wnikając przez drogi oddechowe, ale nie tylko. Zbadano, że przedostają się do organizmu również w żywności, skoro obecność dioksyn stwierdzono nawet w jajkach od kur z wolnego wybiegu w zasmogowanym rejonie.

9. Opalanie bez umiaru

To akurat jest już powtarzane jak mantra: promieniowanie słoneczne, a konkretnie ultrafioletowe, czyli UV w nadmiarze przyczynia się do powstania raka skóry, czerniaka i nie tylko. Nadmiar promieni (czy to od naturalnego słońca, czy z solarium) może także doprowadzić do innych chorób skóry, chorób oczu, oparzenia czy spadku odporności. Jednak zdrowo jest poopalać się kwadrans bez ochrony – dla potrzeb powstania witaminy D. Jej obecność w organizmie w odpowiedniej dawce ma silne działanie antynowotworowe i może zapobiegać ponad połowie nowotworów. Tak więc słońce jest nam potrzebne jak tlen. Ale bez przesady. Po kwadransie w promieniach trzeba się schronić. Oczywiście najlepszym schronieniem jest naturalne – w cieniu. Kremy z filtrami bowiem to oczywiście chemia, a jak chemia, to potencjalnie substancje karcenogenne. Nie sięgajmy po tubki z preparatami zawierającymi składniki, których nazwy zaczynają się od: methyl…, propyl…, butyl…, ethyl…, trieth…, dieth…

10. Wirusy

Nigdy dość ostrożności w okolicznościach sprzyjających zarażeniu się wirusem prowadzącym potencjalnie do zachorowania na raka. Wiadomo, że wirus HPV sprzyja nowotworom szyjki macicy. Istnieje szczepionka przeciw HPV, którą najlepiej zaszczepić się przed podjęciem aktywności seksualnej. Potem wskazana jest odpowiedzialność w doborze partnerów i zasadach współżycia. Tak samo za pierwotnego raka wątroby w większości przypadków odpowiedzialne są wirusy i jest przewlekłe zakażenie HBV i HCV. Przeciwko zakażeniu HBV trzeba się szczepić. Trudniej, jeśli chodzi o profilaktykę HCV. W zasadzie polega ona na kontroli krwi i produktów krwiopodobnych, unikaniu stosowania igieł wielokrotnego użytku podczas zabiegów medycznych i niemedycznych (np. tatuażu) oraz przestrzeganiu zasad higieny osobistej.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze