Porady zdrowotne w Internecie

Porady zdrowotne w Internecie
123rf.com

Czy zamiast pójść do lekarza wystarczy przeczytać porady zdrowotne w Internecie? Nie warto eksperymentować w ten sposób, bo takie próby do niczego dobrego nie prowadzą.
Pewien lekarz, poproszony o wypowiedź do tekstu, nad którym właśnie pracowałam, spytał, gdzie się mój artykuł ukaże. Na wiadomość, że współpracuję z portalem, odpowiedział historyjkę z własnej praktyki. W prywatnym gabinecie przyjmował pacjentkę, która wielokrotnie w ciągu swojej pierwszej u niego wizyty powoływała się albo na wiadomości zasłyszane od koleżanki, albo na porady zdrowotne w Internecie. Wyprowadzony z równowagi lekarz zwrócił jej należność za wizytę i pożegnał.

Niestety tacy „wyedukowani” pacjenci zdarzają się coraz częściej, gdyż przynajmniej dwóch na trzech Polaków przed pójściem do lekarza diagnozuje swoje dolegliwości w internecie. Do specjalisty trafiają dopiero, gdy stwierdzą, że potrzebny im lek niedostępny bez recepty oraz zwolnienie z pracy.

Porady zdrowotne w Internecie mogą być źródłem cennej wiedzy, ale tylko wtedy, gdy to źródło jest wiarygodne merytorycznie. Tymczasem na blogach i różnej maści forach pisać może każdy, nawet największy medyczny ignorant. Efekt? Zalew pseudomedycznej wiedzy, która może szkodzić. A szkodzić będzie, gdy posieje podejrzenie lub pewność, że jesteśmy ciężko chorzy. Internetowe opisy bardzo często dotyczą właśnie najtrudniejszych przypadków różnych schorzeń. Nie mniej szkodliwe może być zlekceważenie dolegliwości, gdy dla odmiany, pod wpływem krzepiących opisów utwierdzimy się w przekonaniu, że nasze objawy, to nic groźnego i nie warto tracić czasu w przychodni.

Często też zdarza się, że pacjent po wcześniejszych konsultacjach w Internecie mówi tylko o części dolegliwości, tych, które wydają mu się istotne. Tymczasem tylko lekarz ma wystarczające doświadczenie, by oceniać objawy obiektywnie. Z pewnością na własną bezstronność w tej kwestii liczyć nie powinniśmy. Ponadto podstawą fachowej diagnozy jest nie tylko przeprowadzany wywiad z pacjentem, ale też wyniki badań – czyli twarde dowody świadczące o stanie zdrowia. Morfologia, badanie moczu, EKG, USG – Internet ich nie zastąpi. Lepiej więc konfrontować swoje obawy z rzeczywistością zamiast przeczesywać kolejne strony www. A jeśli już koniecznie musimy, to może spróbować zadać sobie trud odszukania publikacji naukowych na interesujący nas temat, opublikowanych w fachowych medycznych czasopismach? Taka wiedza może być cennym uzupełnieniem tego, co mówił lekarz podczas wizyty.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze