1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zwierciadło
  4. >
  5. Moje Winnipeg

Moje Winnipeg

Tylko dla widzów, którzy od filmu oczekują doznań artystycznych. Guy Maddin, kanadyjski mistrz kina niezależnego, opowiada o rodzinnym mieście i własnej genezie, od której chce się bezskutecznie odciąć.

Bohater pragnie się wyrwać z rozwidlenia rzek, gdzie rozlokowało się Winnipeg, z matczynego łona, które go więzi od lat. Otulony snem jak śnieżnym krajobrazem rodzinnych stron przemierza zakamarki pamięci, wracając do scen z własnego dzieciństwa i wydarzeń związanych z historią miasta. Wyłaniają się przed nami: salon fryzjerski matki, w którym się wychowywał, hala sportowa, gdzie niegdyś odnosiła wielkie sukcesy drużyna hokejowa trenowana przez jego ojca, fantasmagoryczny obraz koni, które uciekając ze stadniny, zamarzły w rzece. Ucieczkowe wysiłki autora-bohatera spełzają na niczym. Pozostaje sobą, takim, jakim ukształtowały go miasto i rodzina. Pozostaje w Winnipeg.

My Winnipeg, Kanada 2007, Reż. Guy Maddin, Wyk. Darcy Fehr, Ann Savage, Amy Stewart, Louis Negin, Wesley Cade, Dystr. Gutek Film

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

"Supernova" – wzruszająca eksplozja czułości

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Supernova" (Fot. materiały prasowe)
Szykujcie chusteczki. Laureat Oscara Colin Firth i nominowany do Oscara Stanley Tucci w jednym z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających duetów ostatnich lat złamią wasze serca na pół. „Supernova” w kinach już od 25 czerwca.

Stanley Tucci, przebojowy włoch z Nowego Jorku i angielski dżentelmen światowego kina Colin Firth, blisko dwadzieścia lat czekali, by znów pojawić się razem na dużym ekranie. Było warto, bo jak przekonują krytycy, w filmie „Supernova”, historii dojrzałej miłości, która zostaje wystawiona na najtrudniejszą próbę, ten fenomenalny duet aktorski doprowadzi do łez nawet największych twardzieli. – To opowieść o prawdziwej potędze miłości – zachwycał się Max Geo z magazynu Observer. – Piękny, czuły, złamie wasze serca na pół – napisał Devon Ivie z Vulture, a wtórowali im m.in. Jessica Kiang z Sight and Sound („Supernova” to wzruszająca eksplozja czułości) oraz Peter Bradshaw z The Guardian (Colin Firth i Stanley Tucci absolutnie błyszczą!).

Kadr z filmu 'Supernova' (Fot. materiały prasowe)Kadr z filmu "Supernova" (Fot. materiały prasowe)

Rozpoczynając pracę nad filmem, Harry Macqueen, reżyser i scenarzysta filmu „Supernova”, nie miał pojęcia jak wiele czeka go niespodzianek. Gdy zaprosił do projektu Stanleya Tucciego, nie tylko nie musiał go namawiać do tej roli, ale szybko usłyszał od niego propozycję nazwiska drugiego aktora, z którym ten chciałby zagrać w duecie. – I tak twórcy utkwili z laureatem Oscara w obsadzie? – żartował w wywiadzie ze Stanleyem Tuccim i Colinem Firthem gospodarz programu satyrycznego „The Late Show with Stephen Colbert”. – Dokładnie tak! – jednogłośnie potwierdzili aktorzy, którzy przyjaźnią się od lat i od dawna szukali scenariusza, który pozwoli im zabłysnąć w duecie.

Kadr z filmu 'Supernova' (Fot. materiały prasowe)Kadr z filmu "Supernova" (Fot. materiały prasowe)

Zdjęcia do filmu zrealizowano w zachwycającym angielskim parku narodowym Lake District, który już wielokrotnie gościł na dużym ekranie. Zrealizowano tam zdjęcia do ponad stu pięćdziesięciu filmów, w tym takich produkcji jak: „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy”, „Królewna Śnieżka i Łowca”, czy serial „Wiedźmin”. W filmie „Supernova” zielone trasy Lake District, którymi Sam (Colin Firth) i Tusker (Stanley Tucci) podróżują w rytmie „Heroes” Davida Bowiego, przepięknie uchwycił dwukrotnie nominowany do Oscara operator Dick Pope.

„Supernova” – o filmie

Sam i Tusker są razem od ponad 20 lat i kochają się bezgranicznie. Kiedy okazuje się, że niedługo mogą zostać rozdzieleni przez chorobę Tuskera, wyruszają w długą podróż i cieszą się z każdej spędzonej wspólnie chwili. Z każdym kolejnym dniem odkrywają jednak, że podchodzą zupełnie inaczej do tego, co jeszcze przed nimi, a ich związek zostaje wystawiony na najtrudniejszą próbę.

„Supernova” od 25 czerwca w kinach.

  1. Styl Życia

Ojcowie i córki – bez tematów tabu

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Przyjęło się, że są tematy, które córka porusza tylko z mamą. Albo babcią czy ciocią. W każdym razie z kobietą. Nic w tym złego. Ale w gruncie rzeczy nie ma też żadnych powodów, żeby ojciec nie miał pogadać z córką o… miesiączce. Bo o ważnych sprawach trzeba przecież rozmawiać.

Widok ojca z dzieckiem na placu zabaw to już nie wyjątek, a codzienność. Także tata zmieniający pieluszki nie wywołuje szoku. I cudownie. Tak powinno być. Powoli też zmienia się nasze podejście do urlopów tacierzyńskich czy ojcowskich, do pomysłu, że jeśli z jakiegoś powodu – czy to ekonomicznego, czy innego – mama po porodzie wraca do pracy, to tata zostaje w domu z dzieckiem. Przestaje nas ta „dziwna koncepcja” bulwersować. Jednak ciągle są jeszcze tematy zarezerwowane dla kobiet. Dojrzewanie, miesiączka… To matka jest osobą, do której w sposób naturalny dziewczyna zwraca się z pytaniami, to ją prosi o radę i wsparcie. Ale życie jest życiem i różnie się rzeczy układają. Bo bywa, że relacje z mamą są nie najlepsze. Albo wręcz tej mamy nie ma. Dobrze więc, żeby ojciec (każdy, nie tylko ten samotny) z tymi obszarami w życiu swojej córki się zapoznał. Żeby nie bał się z nią o tym rozmawiać. Żeby nie czuł się skrępowany, kupując jej podpaski czy tampony. Żeby potrafił doradzić, co będzie dla niej najlepsze, najzdrowsze. Krótko mówiąc: dał swojej dziewczynce wsparcie.

Temat postanowiła oswoić marka Your KAYA. Specjalizują się w naturalnych produktach do higieny intymnej i pielęgnacji – ale nie tylko. Jak piszą, chcą tworzyć „przestrzeń, w której tematów tabu się nie chowa, tylko bez pardonu kładzie je na ławę. Tym razem w ramach swojej akcji społecznej Your KAYA zwraca się do ojców w dzień ich święta – chce pokazać, że oni również mogą brać czynny udział w dojrzewaniu swoich pociech i być z nimi blisko, okazując wsparcie i zrozumienie w tak trudnym i skomplikowanym dla nich czasie”.

A Kaja Rybicka, współzałożycielka marki, dodaje: „W Dzień Ojca pomyśleliśmy zwłaszcza o tych, którzy samotnie wychowują córki i nie zawsze są przygotowani na rozmowę o miesiączce. Postanowiliśmy dać im narzędzie, dzięki któremu będą czuli się pewniej i zdobędą trochę informacji, ale w prosty i przystępny sposób. Oczywiście zachęcamy do tej rozmowy wszystkich innych, bo nie ma absolutnie żadnych powodów, by dla kogokolwiek okres był tematem tabu i by otaczać go jakąś tajemnicą”.

Stąd chatbot, który startuje 23 czerwca, w Dzień Ojca. Każdy może się włączyć, zapytać, przeprowadzić symulację rozmowy z córką. Więcej informacji na temat akcji na Dzień Ojca można zaczerpnąć z Facebooka oraz profilu marki na IG.

Pomóc może też książka, którą marka wydała: „Witaj w klubie” Pauliny Pomaskiej. Tematy dojrzewania, cyklu menstruacyjnego, bólu, „hormonalnego zamieszania” wyjaśnione są tam prosto, jasno, zrozumiałym, przyjaznym językiem.

  1. Psychologia

Zdobywanie nowych umiejętności – jak czerpać z tego radość?

Gdy chcemy uczyć się nowych rzeczy, ważne jest mądre podejście: skupmy się na samej drodze do celu. (fot. iStock)
Gdy chcemy uczyć się nowych rzeczy, ważne jest mądre podejście: skupmy się na samej drodze do celu. (fot. iStock)
Chodzi o to, by cieszyć się drogą, a nie celem. Być w chwili obecnej, gdy jeszcze się uczymy i czerpać z tego radość. Poniżej 3 kroki, które mogą doprowadzić nas do sukcesu, gdy zdobywamy nową wiedzę i umiejętności.

Thomas M. Sterner, człowiek sukcesu - znakomity muzyk, pilot samolotów - w książce „Jasność oraz dyscyplina w życiu” pokazuje, jak żyć w teraźniejszości i cieszyć się z samego procesu uczenia. Oto 3 wskazówki, które warto wziąć pod uwagę, gdy chcemy przyswoić sobie nowe umiejętności:

1. Skoncentruj się na procesie, a nie na celu

Jeśli skupisz się na procesie nauki, pożądany „produkt” sam się będzie do ciebie przybliżał. Jeśli uwagę poświęcisz celowi, natychmiast pojawią się w tobie: nuda, niepokój, frustracja, niechęć. Uruchomisz negatywne emocje i myśli, a każde potknięcie będziesz przeżywać jak koniec świata. Owszem, masz wiedzieć co chcesz osiągnąć i zdawać sobie sprawę ze swego zamiaru, ale bądź w tym procesie całkowicie, po prostu ćwicz, wykonuj czynności, krok po kroku do przodu.

2. Dostosuj perspektywę

Nie koncentruj się na skończonym ideale - to stagnacja i zamrożenie. Prawdziwa doskonałość jest nieograniczona i zawsze się rozwija. W każdym momencie uczenia się osiągasz doskonałość, tak jak kwiat, który się rozwija. Chodzi o to, żeby nie działać pod presją i pod wpływem ograniczeń. W dowolnym momencie, kiedy zauważysz że czujesz się znudzony, niecierpliwy, niewydajny, odpuść. Tak działaj, żeby zawsze być zadowolonym ze swych postępów.

3. Ćwicz obiektywizm

Obserwuj. Miej dystans do każdego swojego kroku. To jest uważność na chwilę obecną, uważność na to, co właśnie robisz - zanurzysz się w tym całkowicie, jeśli nie będziesz myślał o bagażu przeszłości i oczekiwaniach przyszłości. Tylko teraz jest obiektywne. Uświadom sobie, że nauczyłeś się kilku nowych słówek, czy byłeś na ważnym biznesowym spotkaniu. Tylko tyle, a zobaczysz, że twoje samopoczucie się poprawi.

Thomas M. Sterner jest założycielem i dyrektorem generalnym The Practicing Mind Institute. Jako odnoszący sukcesy przedsiębiorca uważany jest za eksperta w zakresie funkcjonowania w chwili obecnej.

  1. Zdrowie

Jak nasz organizm funkcjonuje latem? Czego potrzebuje? – wskazówki medycyny chińskiej

Medycyna chińska niesie wiele podpowiedzi na temat kompleksowego dbania o zdrowie. (fot. iStock)
Medycyna chińska niesie wiele podpowiedzi na temat kompleksowego dbania o zdrowie. (fot. iStock)
Według medycyny chińskiej latem powinniśmy obdarzyć szczególną troską serce, śledzionę i trzustkę – o tej porze roku odpowiadają za naszą równowagę psychofizyczną. Co to oznacza w praktyce? Kochajmy się, balujmy, ucinajmy sobie drzemki i niczym się nie martwmy.

Chińscy mędrcy każdej porze roku przypisują związek z jakimś organem. Związek ten polega na swoistym „otwarciu”: z jednej strony dany organ pracuje wtedy najlepiej i najwydajniej oraz najlepiej się czuje, jest w pełnym rozkwicie – z drugiej jest też narażony na wyeksploatowanie, a jeśli go przeciążymy, najłatwiej możemy mu zaszkodzić. Jakie organy „otwierają się” latem?

– Chińska medycyna tę porę roku dzieli na dwie części: wczesne lato, trwające od początku czerwca do końca lipca, i późne lato, które obejmuje cały sierpień – wyjaśnia Rafał Becker, trener szaolińskiego qigongu i specjalista medycyny chińskiej. – Wczesne lato powiązane jest z sercem, późne – ze śledzioną, przy czym w chińskiej medycynie pod tą nazwą kryje się także trzustka.

Medycyna chińska latem: serce chce czuć

Serce jest siedliskiem miłości, a w chińskiej medycynie także siedzibą umysłu – pulsuje energią yang i kontroluje wszelkie emocje, w tym radość. I to właśnie często czujemy latem: w naszych sercach otwiera się naturalny rezerwuar radości. Jesteśmy gotowi na nowe doznania, przygody, przeżycia.

– Lato to także okres, kiedy mamy większą ochotę na życie towarzyskie i nie powinniśmy się przed tym bronić – mówi Rafał Becker. – Coś nas pcha do wyjścia z domu, do spotykania się z innymi ludźmi. Dobrze to widać podczas wakacji, kiedy z dużą łatwością nawiązujemy nowe kontakty. Ale nawet człowiek, który pracuje i co dzień wraca zmęczony do domu, w weekend, kiedy odeśpi, chętnie spotyka się z ludźmi.

I tak ma być, bo tego chce nasze letnie, otwarte serce! Teraz możemy trochę pobalować, bo to jedyna pora roku, w której chińska medycyna pozwala na późniejsze chodzenie spać (trzeba dodać, że „późno” oznacza maksymalnie godzinę 23). Jeśli spaliśmy za krótko, możemy się zdrzemnąć w ciągu dnia. Medycyna chińska pozwala na jedną lub dwie drzemki w ciągu dnia, podkreśla jednak, by nie traktować ich jako alternatywy dla nocnego odpoczynku. Mogą być, co najwyżej, delikatnym uzupełnieniem.

Latem serce otwiera się też na letnie romanse i flirty. I dobrze. – Sercu szkodzi zwykle nadmiar emocji, bo rozprasza jego energię qi, czyli energię witalną – wyjaśnia Rafał Becker. – Ale letnie romanse nie są szkodliwe, niosą emocje, które w otwartym sercu dobrze się mieszczą. Lato to także dobry czas na seks, bo seks łączy się z letnią obfitością witalnej energii. Uwaga jednak na romanse pozamałżeńskie, wywołujące zwykle wielkie zamieszanie, zazdrość, lęk i nadmierne pobudzenie – te mogą serce przeciążać.

Serce chce przeżywać emocje, ale kiedy przegrzany układ nerwowy nałoży się na otwarte serce, łatwiej wpadamy w stan poirytowania, gniewu i jesteśmy bardziej wrażliwi na bodźce. To nie służy energii serca. Silne emocje mogą się skończyć kłopotami zdrowotnymi, np. zawałem lub udarem. Tym bardziej że wysokie temperatury działają niekorzystnie na układ nerwowy. Dlatego osoby z wybuchowymi charakterami latem powinny szczędzić sobie atrakcji.

A krew krąży, krąży…

Doskonała kondycja serca to także świetnie działający układ krążenia. W czasie upałów krążenie i tak ma ciężką pracę do wykonania. Dobrze, że energia witalna wspiera je w wysiłkach. – Niskociśnieniowcy czują się wyśmienicie, bo ciśnienie krwi w naturalny sposób rośnie, a żyły zaczynają się wyraźniej rysować pod skórą – mówi Rafał Becker. – Gorzej mają nadciśnieniowcy: ci powinni regularnie się monitorować, a kiedy ciśnienie zaczyna rosnąć, odstawić kawę i alkohol oraz szukać wytchnienia i spokoju.

Dużo energii, doskonała forma fizyczna i wolny czas sprawiają, że rzucamy się w objęcia sportu i aktywności fizycznej. Ale często robimy to zbyt entuzjastycznie i przedobrzamy. W tej fazie lata organizmowi ruch służy, bo dodatkowo dodaje wigoru i zapobiega zastojom energii i krwi – ale przesadzać też nie warto. Lepiej się zdecydować na krótką sesję siatkówki plażowej, kajakarstwo, qigong, wycieczkę rowerową czy pływanie niż na forsowne, długotrwałe biegi czy wspinaczkę – bo takie aktywności przeciążają serce. – Przeciążenie wiąże się także z przegrzaniem organizmu i dużą utratą płynów ustrojowych, co grozi zagęszczeniem krwi i skłonnością do zakrzepów – dodaje Rafał Becker. – Ale i na to medycyna chińska ma receptę: właściwie nawadniać organizm, najlepiej wodą o pokojowej temperaturze, zieloną herbatą, herbatami owocowymi i wodą kokosową. Zwłaszcza ta ostatnia jest wskazana, ponieważ woda kokosowa to cudowny izotonik, prawdziwa skarbnica elektrolitów i mikroelementów, które nawilżają i regenerują organizm w czasie upałów.

Co ciekawe, medycyna chińska nie zaleca napojów prosto z lodówki – nawet w największe upały. Takie naprawdę zimne picie może bowiem osłabić żołądek.

Wczesnoletnie menu

Skoro jesteśmy już przy kuchni… Co powinno się znaleźć latem na naszych talerzach? – Koniecznie ogórki, pomidory, rabarbar, rzodkiewki, wodorosty, soja (w tym tofu), fasola mung, gruszki, arbuzy i czerwone owoce (np. czereśnie, wiśnie, maliny) – wylicza Rafał Becker. – Zalecane są też miód i mleko, bo dobrze nawilżają organizm. Natomiast niewskazane są duże ilości czerwonego mięsa, gorzkie produkty, takie jak kawa, bo wysuszają organizm, oraz ostre przyprawy, takie jak chilli, pieprz czy czosnek – dodają organizmowi gorąca, którego i tak ma już pod dostatkiem.

Druga połowa wakacji

Sierpień jest wciąż gorącym miesiącem, ale temperatury powoli spadają. Sprawne krążenie nie jest już tak ważne, jak było w początkowej fazie lata – teraz na pierwsze miejsce wysuwają się organy potrzebne do trawienia płodów lata. Wszędzie dookoła coś dojrzewa, pachnie i wabi, zachęcając „zjedz mnie”. Ponieważ sezonowe owoce są słodkie, trzustka musi być w doskonałej formie. I jest: stara się, jak może. A jej możliwości są teraz największe. – Śledzionie i trzustce najlepiej służy dieta oparta na jabłkach, brzoskwiniach i figach, a z warzyw na marchwi, dyni, ziemniakach oraz delikatnie duszonej cebuli. Lubią też zboża (ale pełnoziarniste), miód pitny, herbatki z lukrecji, napoje z koprem włoskim i anyżem, a z przypraw: imbir, kardamon, cynamon, oregano, rozmaryn i tymianek – tłumaczy Becker.

Jeśli jednak mamy osłabioną trzustkę – pamiętajmy, teraz jest „otwarta” i możemy jej łatwiej zaszkodzić. Posilajmy się obficie naturalną słodyczą pochodzącą z natury – ale unikajmy tej rafinowanej. Zrezygnujmy z lodów, napojów alkoholowych i wysoko słodzonych, lepiej strońmy też od tłustego i smażonego jedzenia, potraw słonych i ciężkostrawnych, a także suchego prowiantu.

Latem ładujemy „witaminowe akumulatory” – z kapitałem, jaki uzbieramy, wkroczymy w jesień i zimę, które będą dla nas łatwiejsze, jeśli właśnie teraz stworzymy solidne podstawy. Dlatego owoce i warzywa powinny stanowić trzon posiłków (z mięs wskazany jest głównie drób). – Pamiętajmy, że surowe potrawy obciążają układ pokarmowy, nie odżywiajmy się więc wyłącznie surowizną – ostrzega Rafał Becker. – W ciągu dnia jedzmy pięć posiłków, z czego trzy powinny być gotowane, surowe mogą być tylko dwa – najlepiej jeść surowe dodatki do gotowanych dań.

Dla kogo późny urlop?

Medycyna chińska ma odpowiedź i na to pytanie: w sierpniu o urlopie powinny pomyśleć osoby mające skłonność do zamartwiania się jednym tematem czy obsesyjnych myśli, krążących wokół jednej sprawy. – Według tradycyjnej medycyny chińskiej śledziona jest domem intelektu – zdrowa powoduje, że nasze myślenie jest jasne i przejrzyste, a koncentracja znakomita. Kiedy jednak śledziona zaczyna szwankować, pojawiają się problemy ze skupieniem, zapamiętywaniem czy snuciem precyzyjnego myślowego wątku – wyjaśnia Rafał Becker.

Druga połowa lata to czas, kiedy śledziona jest „otwarta” – a więc mamy do niej dostęp i wpływ – a obsesyjnym myśleniem mocno ją osłabiamy. Dlatego teraz lepiej uciec od tego, co mogłoby nas wpędzać w takie ciągi martwienia się. Z dala od pracy, obowiązków, obciążeń łatwiej się będzie zrelaksować. Kiedy w dobrym towarzystwie wyskoczymy w jakieś fajne miejsce, będziemy się wysypiać i smacznie jeść, łatwiej umkniemy smutkom i zmartwieniom. A kiedy nas najdą obsesyjne myśli, zjedzmy słodki owoc – śledziona lubi słodycz, odpręża się dzięki takim smakom. – Warto też przed obiadem czy lunchem, czyli ok. 13, uciąć sobie krótką drzemkę – radzi Rafał Becker. – Dzięki temu układ pokarmowy nabierze wigoru i powiększy się jego energia. Taka drzemka jest zalecana zwłaszcza osobom z osłabionym układem pokarmowym.

Ale drzemka właściwie przyda się nam wszystkim. Przyznajmy się: kto z nas śpi tyle, ile potrzebuje? No właśnie… A latem o bezsenność jest łatwiej niż w innych porach roku. Gorąco i wyższe ciśnienie przekładają się na problemy z zaśnięciem i wybudzaniem w nocy. Dlatego „podrzemujmy” codziennie – na zdrowie!

Rafał Becker, instruktor qigong, specjalista w zakresie chińskiej profilaktyki zdrowia.

  1. Moda i uroda

Skuteczny sposób na poprawę konturu twarzy

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Nic tak nie dodaje lat, jak zacierający się kontur dolnych części twarzy – linii żuchwy, policzków i podbródka, który jest konsekwencją wiotczejącej z wiekiem skóry. Urządzenie Alma SpaDeep wykorzystuje skoncentrowaną energię unipolarnych fal radiowych, które stymulują powstawanie nowego kolagenu i obkurczają istniejące włókna kolagenowe, poprawiając ich grubość i ułożenie w skórze właściwej. Efektem jest wyraźnie zarysowany owal twarzy, wygładzone zmarszczki i młodszy wygląd.

Kolagen jest niezwykle ważnym białkiem w organizmie ludzkim – wpływa na jego zdrowie i kondycję – przyspiesza gojenie ran, wzmacnia kości, stawy, ścięgna i naczynia krwionośne. Stanowi 90 procent ciężaru skóry, zapewnia jej jędrność i gładki wygląd. Niestety po 25 roku życia zaczyna zanikać ok. 1 procent kolagenu rocznie, po 40 roku życiu tempo zaniku wzrasta – nie mamy już w organizmie ok. 30 procent całego zapasu kolagenu. Jego niedobór obniża wytrzymałość włókien kolagenowych i powoduje zwiększenie się odległości między nimi, co narusza rusztowanie skóry – kolagen nie pełni rolę podpory dla skóry tak, jak robił to wcześniej. Na szczęście można na niego wpłynąć i to zarówno stymulując proces powstawania nowego kolagenu (tzw. neokolagenogeneza), jak i wzmocnić istniejącą już konstrukcję włókien. Z pomocą przychodzi urządzenie Alma SpaDeep, stworzone przez izraelskiego producenta laserów wykorzystywanych m.in. w medycynie estetycznej – Alma Lasers.

Alma SpaDeep wykorzystuje falę radiową unipolarną UniPolar™ o bardzo wysokiej częstotliwości 40,68 MHz, falę radiową bipolarną oraz technologie mikroplazmy. Jest to doskonałe rozwiązanie do ujędrniania i modelowania twarzy i ciała, a także do niwelowania niedoskonałości strukturalnych skóry. Zastosowana w urządzeniu technologia AlmaWave ułatwia jednorodne podgrzewanie tkanki na różnych głębokościach skóry, co powoduje obkurczenie włókien kolagenowych i w konsekwencji napięcie skóry, poprawia jej sprężystość i jędrność. W przypadku tkanki podskórnej wysoka temperatura przyczynia się do uwalniania tłuszczu z adipocytów, czyli komórek tłuszczowych, co powoduje ich zmniejszenie. Zabieg wyszczupla i poprawia owal twarzy, wyrównuje koloryt skóry, niweluje zmarszczki, blizny i niedoskonałości. Efekt liftingu i rozświetlenia zauważalny jest już po pierwszym zabiegu, ale dla optymalnego i trwałego rezultatu zalecana jest seria 4-6 w odstępie jednotygodniowym, ponieważ neokolagenogeneza zachodzi od 1 do 6 miesięcy, a to właśnie ona zapewnia długotrwałe i naturalne efekty na lata.

Zabieg z użyciem platformy Alma SpaDeep jest nieinwazyjny i bezbolesny – aplikatory Unilarge i Coaxipolar są wyposażone we wbudowany termometr na podczerwień do monitorowania temperatury, a energia jest skupiona tylko w miejscu deponowania. Dzięki temu można uzyskać dużo szybszy i lepszy efekt. Poza tym urządzenie posiada udoskonalony system chłodzenia oraz wstępnie skonfigurowany plan zabiegów, co czyni go niezwykle bezpiecznym. Nie wymaga rekonwalescencji – bezpośrednio po nim może wystąpić powierzchniowe zaczerwienienie skóry, które znika po kilkunastu, kilkudziesięciu minutach. Jedynymi przeciwskazaniami do wykonania zabiegu są: ciąża, infekcje, nowotwory, metalowe implanty.

Więcej informacji itpestetyka.pl