1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zwierciadło
  4. >
  5. Spotkania: Jerzy Owsiak

Spotkania: Jerzy Owsiak

fot. Rafał Masłow
fot. Rafał Masłow
Podczas prasowania i koszenia trawy wpadam na najlepsze pomysły. To są dwie czynności, przy których rozprawiam się ze światem. W mojej głowie odbywa się wojna, a złość wpada i wypada. Często żona z kuchni woła: „Z kim rozmawiasz?”, a ja się łapię na tym, że wyrzucam z siebie jakieś słowa. Rozmawiam też z telewizorem, komentuję, dogaduję – mówi Jurek Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ojciec, dziadek, mąż.

Jaka jest różnica między Jurkiem Owsiakiem a Jerzym Owsiakiem, tym publicznym i domowym?

To się pozacierało. Nie mam ośmiogodzinnego dnia pracy, piętro niżej w fundacji urzęduje moja żona Dzidzia, więc siłą rzeczy nie da się odciąć od pracy. Czasem mówimy: „Dosyć, basta, ile można?”, a potem idziemy Krakowskim Przedmieściem, gadamy i łapię się na tym, że znów o fundacji. Żyjemy nią. Zresztą my ciągle jesteśmy w ruchu, mamy swoje ulubione trasy spacerowe.

Ale gdy już wchodzisz do domu, to zakładasz dres, klapki i zmieniasz się w Jerzego domowego? Umiesz odpocząć psychicznie?

Ależ absolutnie. W niedzielę dłużej śpię i łażenie po mieszkaniu w takim porannym rozmemłaniu bardzo mi pasuje. Nie nastawiamy wtedy budzika, nic nie musimy. Dzidzia ma niesamowity talent do budowania, urządzania, ale też potrzebę, by nic nie było stałe, dlatego wciąż sprzedajemy mieszkania i przenosimy się do nowych. Żeby chociaż większych! Ale nie, po prostu innych. Nagle Dzidzia mówi: „Nie, tu już jesteśmy za długo”. I się zaczyna. Ja się przeciw temu buntuję, przeprowadzki są dla mnie traumatyczne, a potem przyznaję jej rację. Razem kolekcjonujemy sztukę, bierzemy udział w aukcjach, kupujemy głównie młodą sztukę. Cząstka tej kolekcji jest u nas na ścianach. Uwielbiamy włączać wieczorem wszystkie światła, kochamy robić sobie jedzenie.

Więcej w Zwierciadle 01/2017. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Przebarwienia i trądzik na wakacjach

Przebarwienia, czy inne kłopoty z cerą, to nie powód, by urlop spędzić pod parasolem. Odpowiednia pielęgnacja oraz wysoka fotoprotekcja mogą zminimalizować ryzyko powstawania plam. (Fot. iStock)
Przebarwienia, czy inne kłopoty z cerą, to nie powód, by urlop spędzić pod parasolem. Odpowiednia pielęgnacja oraz wysoka fotoprotekcja mogą zminimalizować ryzyko powstawania plam. (Fot. iStock)
Latem pielęgnacja cery z przebarwieniami to nie tylko stosowanie kremów z filtrami, równie ważny jest dobór odpowiednich składników aktywnych i właściwe oczyszczanie. Rozmawiamy z dermatolożką dr Małgorzatą Huczek z Kliniki dr Huczek i dr Wanat.

Dr n. med. Małgorzata Huczek, dermatolog-wenerolog, lekarz medycyny estetycznej i regeneracyjnej. Klinika dr Huczek dr WanatDr n. med. Małgorzata Huczek, dermatolog-wenerolog, lekarz medycyny estetycznej i regeneracyjnej. Klinika dr Huczek dr Wanat

Osoby, które walczą z przebarwieniami boją się lata, bo wiedzą, że problem może się nasilić, a nawet kremy z wysokimi filtrami i kapelusze z dużymi rondami nie gwarantują 100-procentowej ochrony. Co by im Pani poradziła, żeby jednak mogły się cieszyć ze słońca, z wakacji?
Rzeczywiście nikt im nie zagwarantuje, że plamy po lecie się nie pojawią. Przebarwienia to bardzo złożony problem, ale po pierwsze skutecznie da się je leczyć, a po drugie odpowiednio dobrana pielęgnacja znacznie zmniejsza ryzyko ich powstawania. Proponuję zatem zadbać o profilaktykę i korzystać z uroków lata.

Na czym dokładnie ta profilaktyka ma polegać?
Przede wszystkim warto wiedzieć dlaczego przebarwienia powstają. Na przykład osoba z cerą trądzikową z przebarwieniami tzw. pozapalnymi, ma stale skórę w stanie zapalnym, a melanocyty (komórki tworzące pigment) źle reagują na stan zapalny. Chodzi o to, że tlący się stan zapalny w skórze dodatkowo aktywuje melanocyty do produkcji melaniny, czyli następuje zwiększenie jej produkcji i tym samym, przebarwień. W takim przypadku ważne będzie nie tylko leczenie trądziku, ale też włączenie do pielęgnacji tych składników, które wpływają na zmniejszenie produkcji melaniny, np. blokujących enzym tyrozynazy.

Znane są też badania mówiące o tym, że skład łoju i oksydacja lipidów w przebiegu trądziku, a dodatkowo kontakt z zanieczyszczeniam ze smogu, aktywują powstawanie melazmy. Dlatego tak ważne jest właściwe oczyszczanie skóry i stosowanie antyoksydantów w pielęgnacji.

Najnowsze publikacje naukowe mówią o tym, że przyczyną powstawanie melazmy, może też być rozchwianie bariery hydrolipidowej skóry. W takim przypadku profilaktyką będą kremy regeneracyjne.

Czyli pielęgnacją letnia to oprócz fotoprotekcji dobranie odpowiednich dla cery składników aktywnych?
Tak. Każda skóra wymaga indywidualnego doboru kosmetyków. Nawet witamina C - podstawowy, rozjaśniający składnik, który warto stosować również latem, wymaga indywidualnego podejścia. Przy cerze trądzikowej nie powinna być stosowana w czystej postaci, czyli jako kwas askorbinowy, a jedynie jako jej pochodne, w odpowiednim pH i właściwym stężeniu. Witamina C w stężeniu powyżej 10 proc. działa aktywująco na sebocyty, co zaostrza trądzik.

Odpowiednie serum z witaminą C to ważny element letniej pielęgnacji ponieważ składnik ten działając przeciwrodnikowo chroni DNA komórkowe przed przedwczesną degradacją, która przyspiesza obumieranie komórek. Dodatkowo wiadomo, że witamina C łączona w pielęgnacji z filtrami przeciwsłonecznymi zwiększa ich skuteczność. Często widzimy w kosmetykach połączenie witaminy C z kwasem ferulowym ponieważ oba te składniki tworzą większy płaszcz ochronny dla skóry w swoim działaniu antyoksydacyjnym, działają synergistycznie - wzmacniając nawzajem swoje działanie i skuteczność.

Czego oprócz witaminy C szukać w kosmetykach na lato?
Moim zdaniem warto tak skomponować swój rytuał pielęgnacyjny, żeby znalazły się w nim substancje, które będę działały na skórę na różnych poziomach zapobiegania przebarwień, czyli:

  1. Uszczelniały barierę hydrolipidową (lipidy, cholsterol, woski, skwalan itd).
  2. Zwalczały wolne rodniki, działały antyoksydacyjnie, minimalizowały stan zalany, chroniły DNA komórkowe przed śmiercią (witamina C, niacynamid, resweratrol, kwas ferulowy, pycnogenol, glutation).
  3. Blokowały tyrozynazę, czyli enzym uczestniczący w procesie melanogenezy (kwas azelainowy, hydrochinon, kwas traneksamowy, tiamidol, arbutyna, rezorcinol, kwas kojowy);
  4. Działały na zablokowanie przechodzenia barwnika np. niacynamid działa na rozpraszanie barwnika i jego transport do keranocytów.
  5. Rozpraszały barwnik przez przyspieszenie różnicowania keratynocytów, co daje mniejsze przyleganie barwnika do komórek w naskórku i skórze właściwej i w związku z tym mniejszą możliwość utrzymywania się przebarwień. Do tej grupy należą retinoidy np., retinol, retinaldehyd.
  6. Działały złuszczająco na naskórek, eksfoliacyjnie, np. kwas glikolowy, kwas mlekowy, papaina. Jednak te składniki wart włączyć do pielęgnacji dopiero w okresie jesienno-zimowym, latem lepiej z nich zrezygnować

A retinoidy? Czy ich na lato też nie należy odstawić?
Nie. Ja stoję na stanowisku, że jeżeli jest odpowiednia fotoprotekcja nie ma przeciwskazań do używania retinoidów, czy retinolu w czasie wakacji. Oczywiście stosujemy je na noc.

Są różne metody ich aplikowania - niektóre osoby lubią stosować je bezpośrednio na oczyszczoną skórę, inni, dodatkowo po aplikacji stosują kremy nawilżające. Przy skórach naczyniowych i wrażliwych ostrożnie i nie codziennie.

Przy nocnej pielęgnacji nie można zapomnieć o regeneracji, czyli kremach odbudowujących barierę hydrolipidową.

Właściwa ochrona przeciwsłoneczna w ciągu dnia to jaka?
Kremy z filtrami przeciwsłonecznymi z wysoką ochrona UVA, bo to promieniowanie najmocniej bodźcuje powstawanie przebarwień. Ważna jest również ochrona HEV, przez światłem niebieskim, oraz podczerwonym IR. To istotne ponieważ są badania które wykazały istotny wpływ temperatury na powstawanie przebarwień. Dlatego u tak wielu kobiet mimo restrykcyjnej ochrony przeciwsłonecznej pod postacią kremów z filtrem ich reaplikacji co 2 godziny i używaniu odzieży ochronnej typu kapelusze, przebarwienia pogarszają się nawet w miejscach osłoniętych, np. na czole.

Reaplikacja to istotny element fotoprotekcji i jednocześnie sprawiający duży problem w codziennym miejskim życiu, dlatego należy dobierać takie metody, które nie będą przysparzały nam kłopotu , np. łatwo użyjemy do reaplikacji preparatów w pędzlu, czy w kompakcie, który dodatkowo poprawia nam makijaż.

Warto w związku z tym porządnie posmarować twarz kremem z filtrem rano, metodą dwóch palców, czyli nałożyć na palce wskazujący i środkowy dwa paski kremu, które pokryją całą ich powierzchnię od podstawy do końca. To powinno wystarczyć na twarz i szyję.

Jakich składników aktywnych w kosmetykach latem lepiej unikać?
W okresie letnim trzeba zminimalizować eksfoliację, czyli złuszczanie. Lepiej zupełnie odstawić kwasy (AHA, BHA, PHA). W gabinetach przerywamy na okres wakacyjny używanie zabiegów na kwasach chemicznych. Dlaczego? Warstwa rogowa naskórka stanowi naturalną ochronę przeciwsłoneczną, dlatego lepiej jej nie usuwać.

Każdy kto używa, to wie, że filtry - nawet te najlżejsze, najnowocześniejsze - to dość oblepiające substancje. Jak prawidłowo je zmywać?
Przede wszystkim warto podkreślić, że to jest bardzo ważny etap pielęgnacji - żeby dobrze umyć skórę i przygotować ją do wieczornej regeneracji. Moim zdanim najskuteczniejsze jest dwuetapowe oczyszczanie skóry. Pierwszym krokiem jest płyn micelarny, który ma właściwości lipofilowe i hydrofilowe. Drugi krok to mycie preparatami z wodą.

Jest z płynem micelarnym tylko jeden problem - niektóre panie nie lubią pocierania skóry wacikiem. Namawiam je do znalezienie odpowiedniego materiału - supermiękkich płatków, albo rękawiczek glow, bo uważam, że płyn micelarny naprawdę się sprawdza.
Paniom, które nie chcą się przekonać do płynu micelarnego, polecam podwójne mycie skóry żelem, pianką, kostką syndetowa.

Osobiście nie rekomenduję swoim klientkom mycia twarzy olejkami czy masełkami. Wynika to z tego, że większość substancji zawartych w olejkach (chyba, że jest to czysty skwalan, który jest składnikiem bariery hydrolipidowej skóry) jest komedogenna i przez to obserwuję u swoich pacjentek zaostrzenie stanów zapalnych.

Po myciu tonizacja.
Nie zawsze. Ja uważam, że to zbędny produkt. Jak wiadomo głównym celem toniku jest wyrównanie poziomu pH na skórze do 5,5. I tonik spełniał swoją bardzo ważna funkcję, kiedy używaliśmy mydeł zasadowych. Dziś produkty do oczyszczania twarzy mają najczęściej odpowiednie dla skóry pH, wiec stosowanie toniku nie ma większego sensu.

No ale przecież kosmetyk z twarzy zmywamy i płuczemy wodą, która może zmienić odczyn skóry?
Musimy sobie zdać sprawę z tego, że cząsteczki z kosmetyku, którym myliśmy twarz, nawet po dokładnym opłukaniu, zostają na naszej skórze. Żeby pozbyć się wszystkiego, co wcześniej na nią nałożyliśmy trzeba byłoby ją szorować godzinami… Dlatego przy skórach alergicznych bardzo ostrożnie bym stosowała żele zwłaszcza roślinne mocno zapachowe bo one maja takie formulacje, które zatrzymują się w barierze hydrolipidowej skóry i mogą działać jak alergeny. I dlatego jeśli produkt do mycia twarzy zapewnia właściwe pH, stosowanie toniku nie jest konieczne. Chyba, że stosujemy go dla przyjemności.

Podobnie z hydrolatami - nie mają właściwości pielęgnacyjnych, używanie ich ma raczej odświeżające funkcje.
Jednak - jeśli ktoś lubi sobie spryskać twarz jako wykończenie pielęgnacji to polecam wody termalne. Lekko wilgotna skóra zachowuje się jak gąbka, a substancje użyte w kolejnych etapach głębiej penetrują.

Dziekuję za rozmowę.
Miłych wakacji.

Redakcja poleca - przegląd kosmetyków dla skór z przebarwnieniami

ZO Skin Health, Brightalive Skin Brightener. Nowość!

ZO Skin Health, Brightalive Skin Brightener, 560 zł/50 mlZO Skin Health, Brightalive Skin Brightener, 560 zł/50 ml

Brightalive Skin Brightener to wieloskładnikowa formuła, która rozjaśnia skórę, wyrównuje pigmentację i skutecznie hamuje melanogenezę. Formułę tego preparatu opracowano na bazie nowatorskiej technologii: niacynamid blokuje transfer melaniny z melanocytów do keratynocytów, ogranicza stan zapalny, zwiększa produkcję ceramidów; kwas traneksamowy eliminuje przebarwienia i rozjaśnia cerę, poprzez blokowanie wytwarzania melaniny pod wpływem promieni UV. Dodatkowo preparat bardzo delikatnie złuszcza wierzchnie warstwy rogowe, dzięki zawartości papainy. Gliceryna uzupełnia nawilżenie.

SVR, Clarial Day. Krem przeciw przebarwieniom z wysoka ochroną. Nowość!

SVR, Clairial Day, 125 zł/30 mlSVR, Clairial Day, 125 zł/30 ml

Clairial Day hamuje melaninę i chroni przed nawrotem przebarwień, ujednolica i rozświetla koloryt skóry. Zawiera pochodną kwasu ferulowego, który działa na fibroblasty. Ekstrakt z planktonu morskiego działa na naczynia krwionośne, wzmacniając je. Kompleks depigmentacyjny Duowhite działa na klasyczny szlak melanogenezy - hamuje tyrozynazy, przeciwdziałając powstawaniu przebarwień. Formuła zawiera też dwa filtry przeciw UVB (SPF 30) i UVA. Dodatkowo krem działa antyoksydacyjnie chroniąc przed skutkami zanieczyszczeń: zawiera 2-procentową witaminę C, która ujednolica koloryt, oraz ekstrakty fermentu z drożdży pochodzenia naturalnego (kaktus Saguaro). Krem dzięki naturalnym pigmentom daje też ochronę przed światłem niebieskim.

Pharmaceris, Melacyd, dermo-ochronny krem wybielający przebarwienia, 4% niacynamid na dzień SPF 50

Pharmaceris, Melacyd, 52 zł/30 mlPharmaceris, Melacyd, 52 zł/30 ml

Wysokoskoncentrowany krem zawiera 4 proc. niacynamidu, który skutecznie hamuje zarówno syntezę melaniny, jak i migrację barwnika do naskórka, przeciwdziałając powstawaniu nowych plam. Efekt kilkupoziomowego wybielania potęguje witamina C oraz kompleks biomimetic-peptid. Stopniowo zmniejszają one intensywność istniejących przebarwień, rozjaśniają i wyrównują koloryt skóry. Witamina E pełni rolę fizjologicznego antyoksydantu, opóźniając procesy starzenia. SPF 50+ zapewnia skuteczną fotoochronę skóry. Krem nie powoduje odbarwień zdrowej skóry. Skuteczność potwierdzona w badaniach na skórze z przebarwieniami: w 79 proc. rozjaśnia przebarwienia, 83 proc. wyrównanie kolorytu skóry.

SkinTra - Brightoner, Całoroczny Tonik Kwasowy 9%

SkinTra, Brightoner, Całoroczny Tonik Kwasowy 9%, 55 zł/100 ml (produkt dostępny na cosibella.pl)SkinTra, Brightoner, Całoroczny Tonik Kwasowy 9%, 55 zł/100 ml (produkt dostępny na cosibella.pl)

Złuszczająco-rozświetlający tonik kwasowy o działaniu rozjaśniającym. W jego skład wchodzą między innymi: kwas migdałowy, kwas kojowy, kwas traneksamowy, azeloglicyna i witamina C, odpowiadające za złuszczanie, wygładzenie i rozjaśnienie skóry. Dodatkowo koktajl składników wpływa na enzym tyrozynaza, co ogranicza syntezę melaniny, tym samym zmniejszając ryzyko powstania nowych przebarwień. Tonik osłabia wiązania komórek naskórka, przyspieszając fizjologiczny proces złuszczania, dodatkowo stopniowo rozjaśnia przebarwienia. Sprawdzi się w przypadku skóry ziemistej, matowej, zanieczyszczonej, z przebarwieniami, a także z tendencją do powstawania wyprysków i zaskórników. Produkt nie wykazuje potencjału fototoksycznego ani fotouczulającego, może być stosowany niezależnie od pory roku, a jego pH wynosi około 3,8. Do stosowania wyłącznie wieczorem zgodnie z zaleceniem producenta.

Bioderma, Photoderm M SPF 50+ UVA 3. Ochronny krem tonujący zapobiegający powstawaniu przebarwień

Bioderma, Photoderm M, 74 zł/ 40 ml (dostępne są wyłącznie w aptekach)Bioderma, Photoderm M, 74 zł/ 40 ml (dostępne są wyłącznie w aptekach)

Photoderm M zawiera patent Bioprotection, który biologicznie wspomaga naturalne mechanizmy obronne skóry przed szkodliwymi efektami działania promieniowania UV. Ogranicza powstawanie przebarwień dzięki zawartości glabrydyny, która hamuje pigmentację wywołaną promieniami UVB i hamuje tyrozynazę (szczególne T1 i T3) -czyli enzym, który aktywuje syntezę melaniny (barwnika skóry). Chroni przed szerokim spektrum promieniowania – filtry UVB/UVA i światłem widzialnym. Formuła bezzapachowa. Bez parabenów. Wodoodporny i fotostabilny. Hipoalergiczny.

Basiclab, serum redukujące przebarwienia

Basiclab, serum redukujące przebarwienia, 199 zł/ 30 mlBasiclab, serum redukujące przebarwienia, 199 zł/ 30 ml

Kompleks kwasu azelainowego i glicyny (azeloglicyna) w stężeniu 10 proc. efektywnie rozjaśnia skórę z problemem hiperpigmentacji dzięki ograniczaniu procesu melanogenezy, w wyniku którego produkowana jest melanina. Dodatkowo dzięki właściwościom przeciwzapalnym i przeciwbakteryjnym dobrze sprawdza się u skór z trądzikiem różowatym i pospolitym. Niacynamid zawarty w formule wyrównuje koloryt skóry i spłyca drobne zmarszczki oraz nawilża. Pochodna witaminy C w towarzystwie alfa arbutyny skutecznie rozjaśnia istniejące przebarwienia. Ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej rozjaśnia nierówny koloryt skóry, łagodzi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienia i regeneruje. Dzięki właściwościom antyoksydacyjny skutecznie chroni przed wolnymi rodnikami.

The Ordinary, Azelaic Acid Suspension 10% (kwas azelainowy)

The Ordinary, Azelaic Acid Suspension 10% (kwas azelainowy), 32 zł/30 ml (produkt dostępny na cosibella.pl)The Ordinary, Azelaic Acid Suspension 10% (kwas azelainowy), 32 zł/30 ml (produkt dostępny na cosibella.pl)

Kwas azelainowy jest wskazany przy kuracji trądziku różowatego i w przypadku rumienia oraz przebarwień. Ma właściwości bakteriostatyczne i zmniejsza produkcję melaniny. Jest skutecznym przeciwutleniaczem. Ta formuła ma wysokie 10 proc. stężenie kwasu azelainowego o wysokiej czystości, w lekkiej kremowo-żelowym konsystencji. pH produktu waha się między 4,0, a 5,0. Kosmetyk nie zawiera alkoholu i olejów.
Uwaga, kosmetyk nie posiada właściwości leczniczych, jeżeli zmagasz się z trądzikiem różowatym, w pierwszej kolejności konieczna jest konsultacja z dermatologiem!

Arbonne, rozświetlająca linia BrightenUp

Arbonne, linia Brighten Up, tonik 156/50 ml; serum 279 zł/30 ml; krem z filtrem mineralnym 264 zł/50 g; krem pod oczy 248 zł/15 g; krem na noc 349 zł/50 gArbonne, linia Brighten Up, tonik 156/50 ml; serum 279 zł/30 ml; krem z filtrem mineralnym 264 zł/50 g; krem pod oczy 248 zł/15 g; krem na noc 349 zł/50 g

To rozświetlająca kolekcja produktów, która pozwoli każdej cerze odzyskać utracony blask, wyeliminować przebarwienia i przywrócić równomierny koloryt. Linia BrightenUp ma specjalnie opracowaną formułą, której podstawą są: niacynamid, kwas hialuronowy oraz brunatnice. Składniki te długotrwale nawilżają skórę, rozświetlają ją, wyrównują koloryt, a także zmniejszają widoczność drobnych i głębszych zmarszczek. W skład linii wchodzi płyn do mycia twarzy BrightenUp, rozświetlające serum z kwasem hialuronowym BrightenUp, krem pod oczy z niacyną, krem z mineralnym filtrem przeciwsłonecznym SPF 15., krem na noc z brunatnicami.

drSkin Clinic, krem intensywana ochrona 2% niacynamid +SPF50

drSkin Clinic, krem intensywana ochrona 2% niacynamid +SPF50, 69 zł/50 mldrSkin Clinic, krem intensywana ochrona 2% niacynamid +SPF50, 69 zł/50 ml

Zawiera filtry chroniące przed uszkodzeniami skóry wynikającymi z promieniowania UV (UVA, UVB oraz VIS) oraz przeciwzmarszczkowy niacynamid o właściwościach poprawiających koloryt cery. Krem przeciwdziała powstawaniu oraz aktywnie zmniejsza przebarwienia, zmarszczki i przesuszenie. Nacynamid oprócz wpływania na proces powstawanie przebarwień stymuluje syntezę kolagenu i ceramidów, które stanowią podstawowy składnik cementu międzykomórkowego, zapewniającego integralność bariery skórnej. Wykazuje silne działanie nawilżające, poprawia funkcję bariery naskórkowej i ogranicza nadmierną ucieczkę wody ze skóry (TEWL).

Samarité, Divine Secret Serum

Samarité, Divine Secret Serum, 299,99 zł/30 mlSamarité, Divine Secret Serum, 299,99 zł/30 ml

To super skoncentrowany kosmetyk, głównie o działaniu anti-aging i odbudowującym, zawiera aż 61 składników aktywnych, 9 peptydów, które działają pobudzająco na kolagen i elastynę, mocną roślinną witaminę C wzmacniającą naczynia krwionośne i rozjaśniającą przebarwienia oraz filtraty zbożowe przyspieszające procesy naprawcze skóry. W koktajlu tym nie mogło zabraknąc superskłandika jakim jest niacynamid. Ponadto 3 różne kwasy hialuronowe wykazują działanie nawilżające i wygładzające.

  1. Styl Życia

Wakacje starannie dobrane – jak dobrać urlop do swoich potrzeb?

Aby zregenerować siły, człowiek potrzebuje minimum trzech tygodni urlopu. Wsłuchaj się w swoje potrzeby – pomyśl, jaka forma wypoczynku pozwoli ci się odprężyć, doładować energią. (Fot. iStock)
Aby zregenerować siły, człowiek potrzebuje minimum trzech tygodni urlopu. Wsłuchaj się w swoje potrzeby – pomyśl, jaka forma wypoczynku pozwoli ci się odprężyć, doładować energią. (Fot. iStock)
Tydzień wolnego to marny urlop. Dwa – też za mało. Psychologowie pracy grzmią: homo faber potrzebuje pełnych trzech tygodni urlopu – minimum, żeby zregenerować siły. Ilość to jedno – jakość drugie. Dobierz sobie dobry urlop dostosowany do potrzeb, osobowości i poziomu zmęczenia.

Artykuł archiwalny

Urlop szyty na miarę

Nie leć na oślep do modnego kurortu, bo tam chcą przyjaciele. Nie jedź po raz kolejny do sprawdzonego od lat, nudnego pensjonatu, bo tam miła pani Zosia dobrze gotuje. Wsłuchaj się w swoje potrzeby – pomyśl, jaka forma wypoczynku pozwoli ci się odprężyć, doładować energią?

Jaki urlop – zasady wyboru:

Odmień dni. Spędzaj urlop na aktywności zupełnie innej niż ta, którą masz na co dzień. Jeśli twoja praca wymaga siedzenia przed monitorem komputera – nie odpoczywaj, surfując po Internecie. Taki urlop nie przyniesie wytchnienia. Będzie pozornym oderwaniem się od codziennych obowiązków. Zafunduj sobie dużą dawkę świeżego powietrza i ruchu. Natomiast osoby, których codzienna praca wiąże się z wysiłkiem fizycznym, przemieszczaniem się, najlepiej zrelaksują się w hamaku z książką.

Spraw sobie przyjemność. Wtedy zarówno ciało, jak i dusza się relaksują. Wydzielają się hormony szczęścia, podnosi się poziom serotoniny. Ciało uwalnia się od nagromadzonych stresów, a nawet bólu fizycznego. Niech urlop będzie spełnieniem marzeń!

Usłyszeć siebie

Klasztorna cisza

Pracujesz na wysokich obrotach, wśród wielu ludzi, z klientami, kontrahentami? A potem resztkami sił próbujesz zadbać wieczorem o rodzinę? Pewnego pięknego dnia poczujesz się kompletnie wypalony. Spotykasz się ze wszystkimi, ale nie ze sobą! Recepta wakacyjna dla ciebie to długa przerwa – od wszystkiego.

Propozycja urlopu: izolacja w klasztornej celi i spotkanie z samym sobą. W tym wypadku wystarczy tydzień. Jak się okazuje, wcale nie trzeba jechać do aśramy do Indii. Już kilkadziesiąt klasztorów w Polsce przyjmuje zmęczone i przepracowane istoty, oferując wyciszenie i odpoczynek, np. klasztor Kamedułów na krakowskich Bielanach, Benedyktynów w Tyńcu, Franciszkanów w Pińczowie czy pokamedulski klasztor o ślicznej nazwie Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach. Salus per silentium, czyli zdrowie przez ciszę, coraz bardziej zyskuje na popularności. Nie znaczy to, że w klasztorze nie można rozmawiać w ogóle, jednak kontakt z innymi jest ograniczony do minimum. Po przekroczeniu zakonnego muru oddaje się telefon komórkowy, laptop, czasem nawet zegarek. Rozkład dnia jest podporządkowany życiu zakonników czy zakonnic, wczesna pobudka, jutrznia, śniadanie, praca fizyczna, np. w ogrodzie czy kuchni, obiad, modlitwa, kontemplacja, kolacja i spanie… w spartańskiej celi z wąskim łóżkiem. Bez telewizji czy radia. Do klasztoru przyjeżdża się w pojedynkę, bez partnera, bez rodziny. To tydzień wyrzeczeń, ale też doskonała okazja na przemyślenia i medytacje. To czas, który można wykorzystać na uporządkowanie myśli, postanowień, wyzwań, okazja do podsumowań i snucia planów, a przede wszystkim do bycia „tu i teraz” i usłyszenia swoich potrzeb. Wewnętrzny relaks i gruntowny detoks dla duszy gwarantowane.

Wakacje w klasztorze trzeba rezerwować wcześniej, bo coraz więcej chętnych wybiera taki sposób odpoczynku, doba w klasztorze kosztuje od 40 do 125 zł.

Nic nie robić...

Pod gruszą, na plaży

Ach, wyspać się wreszcie, wygrzać, godzinami wpatrywać się w naturę... Czy taki obraz wprowadza cię w błogostan? Jeśli tak, zaplanuj trzytygodniowy wypoczynek. Pierwszy tydzień poświęć na odespanie i relaks, drugi na korzystanie z uroków miejsca, trzeci na ładowanie akumulatorów i regenerację. Nie oczekuj, że natychmiast poczujesz się wakacyjnie. Twój mózg potrzebuje czasu, by przystosować się do upragnionego nicnierobienia. Przez pierwsze dni ciągle będą się kotłować w głowie nieprzetrawione myśli, fragmenty rozmów z zebrań, będziesz sprawdzać komórkę. Nie biczuj się za to, tak musi być, nie wyłączysz przecież swojej głowy ot tak, pstryk!

Pasywny wypoczynek to nie lada sztuka – wypadasz z wiru obowiązków, otacza cię cisza, nagle nic nie musisz. Skuteczną metodą na okiełznanie mózgu jest ruch, dlatego na początku przeplataj leniuchowanie ze sportem. Wybierz formę aktywności, którą lubisz, nie zmuszaj się do dyscyplin, tylko dlatego, że akurat są w zasięgu ręki. Nie musisz! To najważniejsze hasło dobrego urlopu. Nie musisz wstawać rano, żeby skorzystać z pogody, nie musisz jeździć konno tylko dlatego, że w ośrodku jest stadnina... Nicnierobienie przyjdzie samo.

Piękno i smak

Sztuka i przeszłość

Jeśli należysz do osób skazanych na monotonną pracę – w wakacje obcuj z pięknem, sztuką, z przeszłością. Wybierz urlop w miejscu, gdzie odbywa się festiwal teatralny albo w takim jak Florencja, gdzie można kontemplować renesansowe obrazy i freski na plenerze ceramicznym. Zaspokoisz potrzebę rozwoju osobistego, intelektualnego, manualnego. Codzienność pozostanie gdzieś daleko...

Jeśli uczta ducha cię nie pociąga, jedź tam, gdzie świętem jest każdy posiłek, by delektować się smakiem świeżych lokalnych potraw – do Toskanii. Rozkoszuj się smakiem różnych odmian sera pecorino czy szynki prosciutto. Zapisz się na szczególny kurs gotowania, a zarazem sztuki zakupów na miejscowym targu, degustuj i spędzaj czas na długich rozmowach przy stole. Spowolnione tempo życia pozwoli delektować się szczegółami, na które na co dzień nie ma czasu. Spowoduje też wzmocnienie więzi z bliskimi. Na nowo przyjrzysz się partnerowi, zaznasz radości wspólnego biesiadowania przy wielkim, suto zastawionym stole...

Recepta Jarosława Kreta

Szukam słońca

Mój zawód to moje hobby, więc uwielbiam pracować. A że praca dokumentalisty, fotografa reportera jest związana z licznymi podróżami, pracując, zwiedzam świat. Ciężka praca to paradoksalnie także mój odpoczynek. Wieczorem, zmęczony upałem, lubię położyć się w hamaku lub rozsiąść wygodnie w fotelu i nic nie robić, po prostu delektować się ciszą i ciepłem. Moje ulubione miejsca to te, gdzie prawie zawsze świeci słońce. Są dwie kategorie miejsc, które odwiedzam – zamieszkane przez ludzi, ale jak najdalsze od zachodniej cywilizacji, i bezludne, gdzie rządzi dzika przyroda. Te drugie kocham najbardziej. I uwielbiam chodzić. Potrafię łazić godzinami, włóczyć się, zajść do miejscowej pijalni herbaty, cukierni czy palarni fajek wodnych, posmakować lokalnego jedzenia. Uświadomić sobie, że donikąd mi się nie spieszy.

Sądzę, że kiedy wyjeżdżamy, uciekamy z miejsc, które generują stres, zmieniamy otoczenie, chcemy, by jak najbardziej różniło się od tego, w którym na co dzień zmagamy się z problemami. Chwilowa ucieczka od stresu jest jednak tylko ułudą. Wracamy bowiem w to samo otoczenie i środowisko. Jeszcze tam, gdzie odpoczywamy, głęboko w podświadomości, stres atakuje, gdy nasz odpoczynek się kończy. Takiego złudnego odpoczynku staram się unikać...

Jarosław Kret, dziennikarz telewizyjny, egiptolog, podróżnik i autor książek.

  1. Psychologia

Czy można być dobrym rodzicem, jeśli samemu nie zaznało się dobrego rodzicielstwa?

Wychowanie to prawdopodobnie najważniejsza praca na świecie, więc logiczne, że wymaga wsparcia. (Fot. iStock)
Wychowanie to prawdopodobnie najważniejsza praca na świecie, więc logiczne, że wymaga wsparcia. (Fot. iStock)
Bycie dobrym rodzicem będzie wymagać od ciebie należytego dbania o siebie, abyś zachował czujność i nie działał na autopilocie. Właśnie wtedy jesteśmy narażeni na powielenie rodzinnych błędów, postępując w sposób, którego solennie się wyrzekliśmy.

Fragment książki „Matka niedostępna emocjonalnie”

Choć prawdą jest, że większość rodziców, którzy emocjonalnie zaniedbują swoje dzieci lub stosują względem nich psychiczną przemoc, przekazuje dalej to, czego sami doświadczyli, z radością stwierdzam, że na przestrzeni lat wielu spośród moich pacjentów, którzy byli poszkodowani na tym polu, zostało wspaniałymi rodzicami. Większość kobiet, które nie zdecydowały się na macierzyństwo, cierpi na deficyt matki i obawia się, że nie będą wiedziały, jak to się robi. Czasem boją się, że „spaprzą” swoje dzieci tak samo, jak w ich odczuciu same zostały spaprane. (Choć nie zapominajmy, że istnieją inne ważkie powody, dla których ktoś może zdecydować, że nie chce zostać rodzicem). Kobiety żywiące takie obawy zapewniam, że potrafią to zrobić inaczej. Po pierwsze, istnieje coś takiego jak instynkt macierzyński, który przy braku czynników zakłócających włącza się samoczynnie. Znam kobiety, które z zachwytem otworzyły się na energię Dobrej Matki i miłość, spływające na nie, gdy zostały matkami. Po drugie, jesteś zapewne wrażliwsza od swojej matki – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Większość mam, które wypełniają swoją rolę znacznie lepiej od kiepskiego wzorca, jest z natury wrażliwszych i dodatkowo wyczulonych z powodu tego, przez co same przeszły. Chcą mieć pewność, że ich dzieci dostaną to, czego im tak brakowało.

Po trzecie, można się tego nauczyć. I zachęcam do tego. Bycie dobrym rodzicem wymaga dogłębnego zrozumienia poziomów rozwojowych i rozeznania, jak radzić sobie w nowych sytuacjach. Czemu nie skonsultować się z ekspertami: autorami, lekarzami i innymi autorytetami, którzy sprawdzili się jako opiekunowie własnych lub cudzych dzieci?

Jak zauważyłam na początku, jest to prawdopodobnie najważniejsza praca na świecie, więc logiczne, że wymaga wsparcia. Nie ulega wątpliwości, że bycie dobrym rodzicem będzie wymagać od ciebie należytego dbania o siebie, abyś zachował czujność i nie działał na autopilocie. Właśnie wtedy jesteśmy narażeni na powielenie rodzinnych błędów, postępując w sposób, którego solennie się wyrzekliśmy. Im bardziej wyzwolimy się spod wpływu dysfunkcyjnej rodziny, tym pełniej zerwiemy z niechlubną tradycją. Choć słyszałam opinie, że dawanie dzieciom tego, co samemu chciało się mieć, ma działanie terapeutyczne, nie zawsze tak jest. Wspomniałam już, że może być trudniej zapewnić to, co drażni twoje czułe miejsca, rozpalając utajony ból.

Spotkałam także wiele kobiet będących wspaniałymi matkami dla własnych dzieci, co jednak ani trochę nie pomogło im zagoić ich własnych „pomatczynych” ran. Wynika to między innymi z naszej złożonej psychicznej struktury – zakapsułkowanych zranionych dziecięcych części, które jako takie nigdy nie będą w pełni wyleczone, jeżeli sami aktywnie nie otoczymy ich matczyną opieką. Tak więc chociaż bycie dobrym rodzicem dla własnych dzieci jest naturalnie czymś, co wspomaga rozwój zdrowej psychicznej konstytucji, to tylko jeden z elementów układanki. Choć zwracam się tutaj bezpośrednio do kobiet, odnosi się to w równym stopniu do mężczyzn będących dobrymi ojcami.

Wytrwać w drodze do uleczenia

Jeżeli zainicjowałeś ten proces i jesteś na drodze do uzdrowienia, wiesz, że to ciężka praca. Gruntowna przebudowa. Przenicowujemy się na tak wielu poziomach: od połączeń w obrębie mózgu limbicznego po sztandarowe przekonania; od koncepcji samego siebie po relacje z innymi; od wywołanego niepokojem ucisku w klatce piersiowej po zdolność kochania, zarabiania pieniędzy i spokojnego przesypiania nocy. Prawdopodobnie proces ten zajmie kilka lat, jeżeli nie kilka dekad. Mówię to otwarcie, choć nie bez obawy, że cię to zniechęci. Lecz byłbyś równie rozgoryczony, gdybyś sądził, że wszystko pójdzie raz-dwa, a tak się nie stanie. Żadna znana mi osoba, która przepracowała swoje „pomatczyne” rany, nie dokonała tego szybko. Ważne więc, aby wyznaczyć sobie umiarkowane tempo, robić przerwy, dostrzegać poczynione postępy i się nimi chlubić.

Nie imituj matki, która nigdy nie doceniała twoich osiągnięć, nie wspominając o ich świętowaniu. Wzrost nie jest procesem liniowym, lecz spiralnym. Te same kwestie będą się w nim przewijać wielokrotnie. Jeżeli dany cykl nie przyniesie żadnej zmiany, to znak, że potrzebujesz większego wsparcia, lecz poza tym nastaw się, że będziesz musiał kilka razy opłakać to, co utracone, odżałować niesprawiedliwości i zaspokoić zignorowane potrzeby. Nie będzie to trwało wiecznie. Proces leczenia idzie swoim tokiem, i chociaż to, że raz porządnie się wypłaczesz, nie zrekompensuje lat tłumionego smutku, przybliży cię do upragnionego celu bardziej, niż mógłbyś przypuszczać.

Dobra Matka rozumie, że proces wzrostu nie jest równomierny i nie wyśmiewa ani nie karci dziecka za przestoje. Ważne, aby mieć dla siebie współczucie i wyrozumiałość. Robimy, co w naszej mocy, i niektóre dni są po prostu cięższe niż inne.

Czy jest możliwe pełne uleczenie?

Choć proces leczenia nigdy definitywnie się nie kończy, ból mija, a poczucie bycia dzieckiem pozbawionym matki może ustąpić całkowicie. Nigdy jednak nie będziemy w stanie ostatecznie zamknąć tego rozdziału, a to dlatego, że nieustannie się zmieniamy. Sam bieg czasu daje nam nową perspektywę i pozwala zdystansować się do przeszłości. W rok czy dwa lata po tym, jak zaleczymy większość ran, będziemy czuć się inaczej niż dziesięć lat później, kiedy przeszłość będzie jeszcze odleglejsza. Głęboki uraz zawsze pozostawia choćby delikatną bliznę: pozostaje przynajmniej wspomnienie rany lub pewna tkliwość. Lecz moc tej rany słabnie wraz z postępami terapii i zmienia się reakcja na podrażnienia tego obszaru. Zamiast dać się usidlić dziecięcym uczuciom za każdym razem, gdy zostaną wyzwolone, uczymy się delikatnie przekierowywać uwagę i pytać wewnętrzne dziecko, czego aktualnie potrzebuje. Umiemy odpowiedzieć na uczucia, zamiast pozwolić, aby nas zniewoliły.

W miarę pracy nad „pomatczynymi” ranami nasza tożsamość również ewoluuje. Ostatecznie nasza historia się zmienia. Nasze życie się zmienia. Czas, aby zmianie uległa również nasza wewnętrzna narracja. Jak powiedziała mi pewna osoba: „Rana pozostała, lecz nie kieruje już moim życiem. Nie definiuje tego, kim jestem”. U tych, którzy zostaną otoczeni opieką przez kogoś, kto zastąpi im Dobrą Matkę, lub potrafią stać się Dobrą Matką dla własnych wewnętrznych dzieci, w miejscu poczucia deficytu matki może pojawić się poczucie dostatku. Możesz czuć się kochany, wspierany i zadbany. Nie, nie możesz cofnąć się w czasie i przeżyć przeszłości od nowa, lecz możesz mieć teraz to, na co zasługiwałeś wtedy. Jak powiedział powieściopisarz Tom Robbins: „Na to, żeby mieć szczęśliwe dzieciństwo, nigdy nie jest za późno”

Psychoterapeutka Jasmin Lee Cori w książce „Matka niedostępna emocjonalni” pomoże ci lepiej zrozumieć twoją matkę i wyleczyć ukryte rany niedostatecznego macierzyństwa. Lektura pomaga zrozumieć m.in.: czym jest „deficyt matki” i dlaczego twoja matka nie była w stanie dać ci w dzieciństwie miłości, jak odnaleźć dziecko w sobie i wypełnić „matczyną lukę”, czym jest zaniedbanie i przemoc emocjonalna i jak sobie z nimi radzić w dorosłym życiu, jak uzdrowić „pomatczyne” rany i zadbać o szczęśliwszą przyszłość dla siebie (i być może dla swoich dzieci).

  1. Styl Życia

Jak zadbać o czystość powietrza w domu i biurze?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Poziom zanieczyszczenia powietrza w większości polskich miejscowości jest zatrważająco wysoki. Lokalizacje, w których normy czystości powietrza są spełnione, należą do rzadkości. Niestety, często nie uświadamiamy sobie, że zanieczyszczonym powietrzem oddychamy nie tylko na zewnątrz, ale również wewnątrz pomieszczeń.

O ile na stan powietrza na ulicy mamy wpływ ograniczony, o tyle w łatwy i niedrogi sposób możemy z powodzeniem zadbać o jego jakość w naszym domu czy biurze. Wystarczy zaopatrzyć się w funkcjonalny oczyszczacz powietrza, np. w jeden z modeli oferowanych przez markę Xiaomi

Oczyszczacz powietrza – dlaczego jest niezbędny w większości domów i mieszkań?

Przyczyna, dla której warto nabyć oczyszczacz powietrza, jest oczywista. Mowa tu o zanieczyszczonym powietrzu, które urządzenie doprowadza do właściwego stanu. Warto jednak przyjrzeć się problemowi nieco bardziej wnikliwie. Zanieczyszczone powietrze to nie tylko niebezpieczne dla zdrowia pyły zawieszone (PM2,5), ale również szereg innych składników w nim obecnych.

Oczywiście na czystym powietrzu najbardziej zależy z pewnością alergikom, ponieważ to właśnie oni odczuwają bezpośrednio i stale negatywną obecność kurzu, pleśni czy formaldehydów we wdychanej mieszaninie gazów. Nie oznacza to, że wspomniane substancje są bezpieczne dla niealergików. Przeciwnie, odznaczają się taką samą szkodliwością, jedynie nie powodują reakcji alergicznych organizmu.

Z tego powodu, oczyszczacz powietrza powinien być obecny w zasadzie w każdym mieszkaniu, domu czy biurze oraz zapewniać w szczególności ochronę przed:

  • pyłami zawieszonymi,
  • cząsteczkami pleśni i grzybów,
  • lotnymi związkami organicznymi.

Każdy oczyszczacz powietrza Xiaomi spełnia te wymagania, a przy tym odznacza się niewgórowaną ceną, dlatego warto wybrać i nabyć odpowiadający naszym wymaganiom model urządzenia.

Ważny element oczyszczacza powietrza – filtr

Oczszczacz powietrza Xiaomi, niezależnie od modelu, wyposażony jest w wymienialne filtry, które składają się z trzech warstw. Każda z warstw pełni inne zadanie:

  • filtr główny zatrzymuje kurz, włosy i inne drobne cząsteczki, w tym włókna bawełniane,
  • filtr True HEPA zatrzymuje 99,97% cząstek o średnicy równej 0,3 µm lub większej. Stanowi skuteczną ochronę przed pyłami zawieszonymi, pyłkami roślin, a także niektórymi bakteriami i wirusami.
  • filtr węglowy zatrzymuje lotne związki organiczne, formaldehydy, toulen, a także chroni przed biernym paleniem.

Wymiana zużytego filtra jest bardzo prosta – wystarczy zdemontować górną część obudowy, wyciągnąć stary filtr i włożyć w to miejsce nowy.

Oczyszczacz powietrza Xiaomi – czy warto?

Marka Xiaomi znana jest przede wszystkim ze smartfonów, które cieszą się dużą popularnością ze względu na korzystny stosunek jakości do ceny. Xiaomi to jednak również wysokiej klasy sprzęt ułatwiający codzienne funkcjonowanie w domu i w pracy. Jedną z grup oferowanych przez markę urządzeń są oczyszczacze powietrza, które skutecznie chronią nas samych i naszych współmieszkańców lub współpracowników przed niekorzystnym wpływem otaczającego nas, zanieczyszczonego powietrza.

Oczyszczacze Xiaomi odznaczają się wysoką skutecznością usuwania szkodliwych pyłów, ale także wielu wirusów i bakterii oraz innych cząsteczek unoszących się w powietrzu. Są wydajne, skuteczne, niskoenergetyczne i ciche. Każde z oferowanych przez Xiaomi urządzeń do oczyszczania powietrza można ustawić w sypialni czy pokoju dziecka.

Jaki oczyszczacz powietrza Xiaomi będzie dla mnie najlepszy?

W ofercie producenta znajdują się obecnie 4 oczyszczacze powietrza Xiaomi:

  • Mi Air Purifier Pro H o wydajności 200 m2/h, który poradzi sobie z oczyszczeniem powietrza w całym domu czy mieszkaniu,
  • Mi Air Purifier Pro o wydajności 166 m2/h, doskonały do otwartego salonu połączonego z jadalnią i kuchnią lub mieszkania,
  • Mi 3H o wydajności 126 m2/h, idealny do pokoju dziecka czy sypialni, ewentualnie do niewielkiej kawalerki,
  • Mi 3C o wydajności 106 m2/h, do oczyszczania powietrza w gabinecie, pokoju do pracy czy niewielkiej sypialni.

Oczyszczacze powietrza Xiaomi są w stanie przefiltrować zatrzymując szkodliwe pyły zawieszone od 320 do aż 600 m3 powietrza na godz.

  1. Styl Życia

Styl Glamour we wnętrzach

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Lustrzane przedmioty, miękkie tkaniny, bogato zdobione dodatki oraz ciekawa sztukateria. Wchodząc do wnętrza w stylu glamour czuje się przepych oraz niepowtarzalną atmosferę. Co jeszcze wyróżnia ten wyjątkowy rodzaj wystroju?

Co oznacza styl glamour? Przede wszystkim kojarzony jest z elegancją, luksusem i blaskiem. Na samym początku zadebiutował on w modzie, kiedy na premierach filmowych i bankietach aktorki zaczęły pojawiać się w szykownych kreacjach. Stroje przykuwały wzrok wszystkich ze względu na błysk diamentów i luksusowe materiały. Niemalże w tym samym czasie styl glamour przeniósł się do wnętrz domów, które zaczęły przypominać szkatułki wypełnione błyskotkami. Z czasem tego rodzaju meble przestały w tak wysokim stopniu epatować bogactwem, lecz w dalszym ciągu przywodzą na myśl splendor, elegancję oraz piękno. Dziś mieszkanie w stylu glamour może mieć każdy. Popularne są zarówno wszystkie elementy wnętrza w tym rodzaju, jak i pojedyncze meble, które dodadzą szyku oraz luksusu.

Czym charakteryzuje się styl glamour?

Meble glamour łączą w sobie przepych oraz bogactwo z charakterystycznymi cechami minionych epok, przede wszystkim baroku. Wskazują na to poszczególne detale oraz formy i kształty elementów wyposażenia. Obecnie meble w tym stylu łączy się z dodatkami, które są bardziej nowoczesne, tak aby uniknąć przesadnej elegancji. Takie przeplatanie się mebli o różnym wyglądzie niezwykle ożywia wnętrze i sprawia, że nie jest przytłaczające. Jednym z najważniejszych aspektów stylu glamour są surowce i tkaniny, które powinny być wysokiej jakości, ewentualnie ich zamienniki doskonale je imitujące. Dobre gatunkowo drewno, kryształy, atłas oraz welur - to tylko niektóre z materiałów, po które należy sięgać, kiedy wykańcza się mieszkanie w stylu glamour.

Jakie kolory są wykorzystywane we wnętrzach glamour?

Podczas planowania wystroju wnętrza jednym z najważniejszych aspektów jest wybór palety kolorystycznej. W stylu glamour zdecydowanie dominują jasne kolory - biel, szarość oraz subtelne odcienie beżu. Dzięki takim barwom nawet mniejsze metrażowo mieszkania staną się optycznie większe i przytulniejsze. Dodatkowo jasna paleta kolorów świetnie współgra ze szlachetniejszymi odcieniami, takimi jak fiolety, zielenie oraz granat. W wymienionych kolorach bardzo dobrze wyglądają różnego rodzaju dodatki - poduszki, zasłony oraz wazony. W takiej ilości te barwy nie będą przytłaczające, ale ciekawie urozmaicą wnętrze. Nie można również zapomnieć o blasku, który zapewniają srebrne oraz złote akcenty. To one sprawiają, że mieszkanie w stylu glamour przypomina szkatułkę pełną błyskotek - nie należy jednak przesadzać z ilością tego typu dodatków, ponieważ celem nie jest kicz, ale wytworna elegancja.

Meble glamour

Meble glamour są jedyne w swoim rodzaju: miękkie sofy i fotele o dużych gabarytach, aksamitne, pikowane poduszki oraz lustrzane stoły i stoliki kawowe. Jednym z najważniejszych aspektów jest spójność wszystkich elementów - w tego rodzaju wnętrzach nie ma miejsca na nieprzemyślane decyzje. Nie ma potrzeby wypełniać całego mieszkania zabytkowymi antykami - doskonale wpasują się w nie również bardziej nowoczesne sprzęty. Takie połączenie wpłynie pozytywnie na przestrzeń, ponieważ doda lekkości oraz pozwoli uniknąć wrażenia przepychu. Bardzo duży wybór świetnej jakości mebli oraz dodatków można znaleźć w luksusowych butikach, na przykład w Primavera Home. Oferta sklepu jest szeroka: znajdują się w niej między innymi sofy, fotele, wyjątkowe żyrandole oraz klimatyczne dywany. Obsługa butiku z pewnością pomoże w wybraniu idealnie współgrających ze sobą elementów wystroju.

Akcent na dodatki

Dodatki sprawiają, że wnętrze w stylu glamour zyskuje na wyjątkowości oraz wpływają na niepowtarzalny klimat mieszkania. Warto zwrócić uwagę na materiały, z których wykonane są poduszki, sofy, zagłówki łóżka oraz zasłony. Dodatkowy blask można uzyskać dzięki użyciu satyny lub atłasu, które podkreślą luksusowy charakter wnętrza. Kolejnym istotnym aspektem są wszelkiego rodzaju detale: klamki, uchwyty, szklane świeczniki oraz efektowne wazony. Najlepiej, aby były one w starym stylu, ale przełamane innowacyjnym rozwiązaniem, na przykład odbijającymi światło kryształami. Bardzo ważnym elementem w stylu glamour są również lustra. To one optycznie powiększają przestrzeń i dodają jej lekkości, która w połączeniu z meblami o dużym gabarycie idealnie się komponuje.

Elegancja i blask

Na elegancję mają wpływ nie tylko meble glamour, ale również wszystkie dodatki, które tworzą klimat całej przestrzeni. Każdy, nawet najmniejszy detal musi zostać dokładnie przemyślany. Dlatego takie elementy jak nogi stołów oraz kanap mają efektowne kształty, są lustrzane lub srebrne i zwracają na siebie uwagę, jednocześnie nie przytłaczając domowników oraz gości. Jednym z najważniejszych dodatków we wnętrzu glamour są kryształowe żyrandole, które doskonale odbijają promienie słoneczne, tworząc w mieszkaniu niepowtarzalny, magiczny klimat.

Mieszkanie glamour - balans we wnętrzu

Według niektórych osób w stylu glamour łatwo zahaczyć o kicz, dlatego jeśli chcesz wykończyć swoje mieszkanie w ten sposób, musisz zachować pewien balans. Celem jest wydobycie luksusu oraz elegancji z mebli, ale nie w sposób przytłaczający. Nie jest to łatwe zadanie, dlatego warto skorzystać z usług profesjonalnych firm, które oferują elementy wyposażenia w tym stylu. Projektanci z pewnością pomogą i wskażą odpowiedni kierunek, który połączy Twoją estetykę ze stylem glamour.