1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Felietony

Trochę Chaplin

Artur Andrus (Fot. Krzysztof Opaliński)
Artur Andrus (Fot. Krzysztof Opaliński)
Z pokorą przyjmuję zawodowe oferty. wiem, że ktoś, kto mnie widzi w jakiejś roli, ma ku temu powód. Niedawno zaproponowano mi użyczenie głosu Osłowi w animacji.

Obecność młodzieży w teatrze raczej mnie cieszy. Tym razem trochę mnie zmartwiła. Konkretnie obecność tej młodzieży, która zajęła miejsca bezpośrednio przede mną. Szybko się okazało, że ona – dziewczyna w wieku licealnym, ma zamiar tłumaczyć jemu – chłopakowi w tym samym wieku, wszystko, co widzą na scenie. Właściwie nie tłumaczyć, tylko uświadamiać podobieństwa bohaterów sztuki do ludzi jej i jemu znanych. „Ty! To cała moja matka!”, słyszało się po co drugiej kwestii bohaterki sztuki. Na przykład w chwili, kiedy kobieta na scenie wpadała w szał na widok bałaganu w pokoju dorastającego dziecka. Może warto do komunikatu z prośbą o wyłączenie telefonów komórkowych dograć informację, że wszelkie podobieństwo bohaterów sztuki do osób prawdziwych, a zwłaszcza matek nastoletnich dziewcząt, jest nieprzypadkowe i zamierzone, bo teatr pokazuje prawdziwy świat? Albo inaczej. Może teatry wprowadziłyby specjalne spektakle, w trakcie których rodziny mogłyby sobie głośno mówić, patrząc na zachowanie bohaterów sztuki: „Ty! To cała babcia Hania!”, „Ty! To cały ty!” i tak dalej.

Jestem trochę Chaplinem. Nie ze względu na talent komediowy czy łudzące podobieństwo, ale jestem. Pewnie wszyscy znają anegdotę o konkursie na sobowtóra Chaplina, w którym to w tajemnicy wziął udział prawdziwy Chaplin. Według jednych źródeł nie dotarł do finału, według innych – zajął trzecie miejsce. Otóż jestem trochę Chaplinem, bo na pewnej uczelni studenci dostali za zadanie „napisać zapowiedź w stylu Artura Andrusa”. Dowiedziałem się o tym od dziecka mojego kolegi. Dziecko studiuje na tej uczelni. Najpierw rozparła mnie duma, że stałem się klasykiem konferansjerki, potem się domyśliłem, po co ta informacja do mnie dotarła. Chodziło o to, żebym pomógł dziecku. No to pomogłem. Napisałem „zapowiedź w stylu Artura Andrusa” i czekałem na wyniki. Dziecko dostało tekst do poprawienia. Z informacją, że zapowiedź powinna być dowcipna. A nie jest. Czyli jestem trochę Chaplinem. A właściwie jestem trochę Andrusem. Gdybym był Chaplinem, zapowiedź na pewno byłaby dowcipna. Tego typu sytuacje pomagają człowiekowi zachować resztki kontaktu z rzeczywistością i chronią przed uderzeniami wody sodowej. Dlatego z pokorą przyjmuję różne zawodowe oferty, wiedząc że ktoś, kto mnie widzi w takiej czy innej roli, ma ku temu jakiś powód. Niedawno zaproponowano mi użyczenie głosu pewnej animowanej postaci. Mam być osłem. Osoba proponująca mi tę rolę, widząc siwiznę na moich skroniach, pamiętając, że w 2012 roku wydałem najlepiej sprzedającą się płytę, a rok wcześniej przypięto mi do klapy garnituru Złoty Krzyż Zasługi, czuła się chyba w obowiązku, żeby jakoś wytłumaczyć ten wybór. Dostałem list, a w nim m.in. takie słowa: „Jest to niewielka, acz bardzo wyrazista rola. Osioł… to wyrafinowany myśliciel, guru; obdarzony hermetycznym poczuciem humoru. Żyje w sąsiedztwie wielkich purchawek, obserwując ich coroczny cykl. Dzięki kontaktowi z naturą wie i czuje więcej niż inni”. No i jak tu odrzucić taką propozycję? Jeśli nagranie dojdzie do skutku, będzie to już moja czwarta kreacja w dubbingu. Raz grałem wrednego ptaka, raz smutnego dżentelmena, raz drzewo. To znaczy Internet twierdzi, że to był dinozaur, ale ja jestem przekonany, że zagrałem drzewo. Zresztą przy moich zdolnościach aktorskich można nie zauważyć różnicy.

Byłem mimowolnym świadkiem domowej awantury. Skończyła się tak, że szwagier wskazał ręką na żonę, a do mnie powiedział: „Ty! To cała jej matka!”. Nie zabrałem głosu. Postanowiłem się wykazać hermetycznym poczuciem humoru i oddaliłem się w stronę wielkich purchawek. 

Artur Andrus, Mistrz Mowy Polskiej, dziennikarz, poeta, autor piosenek

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze