1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Seriale kostiumowe – najlepsze produkcje na platformie Netflix

Seriale kostiumowe – najlepsze produkcje na platformie Netflix

"Bridgertonowie" - kadr z serialu. (Fot. materiały prasowe Netflix)
Dobre seriale kostiumowe to nie tylko „kobieca” rozrywka, ale często – lekcja historii. I to obowiązkowa. Dlatego właśnie seriale kostiumowe, dostępne na platformie Netflix, cieszą się tak dużym powodzeniem – każdy znajdzie coś dla siebie. Poniżej wybór redakcji.

Elegancka klasyka jak w „Downton Abbey”, spektakularni i barwni „Bridgertonowie” czy może pełen skrywanych emocji życiorys królowej Elżbiety? Trudno wytypować najlepsze seriale kostiumowe, bo każdy w tych obrazach szuka czegoś innego – jedni wolą barwną fikcję, inni doceniają rzetelnie przedstawione fakty historyczne, a jeszcze kolejni widzowie wybiorą adaptacje znanych książek. Są jeszcze „stali bywalcy” platform, których interesują tylko nowe produkcje. Seriale kostiumowe, niezależnie od preferencji, i tak dla wszystkich miłośników gatunku są „podróżą w czasie” i doskonałą wieczorną rozrywką.

„Downton Abbey”

Wybierając seriale kostiumowe na Netfliksie, warto pamiętać, że jest to jedna z trzech pozycji, które wiodą prym. „Downton Abbey” to serial o rodzinie arystokratycznej, gdzie wiernie odtworzone jest nie tylko życie wyższych sfer, ale również służby (relacje między pracownikami, relacje między służbą a arystokracją). Akcja zaczyna się na początku XX wieku i kończy w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Przez 6 sezonów serial ukazuje, jak toczyło się codzienne życie w tamtych czasach. Wszelkie zasady i konwenanse są przedstawione bardzo realistycznie – jak choćby to, że służba nie może odezwać się jako pierwsza, jada tylko w kuchni, a gdy główny kamerdyner lub ktoś z rodziny zamieszkującej zamek wchodzi do kuchni, służba musi wstać od stołu. Ma też oddzielne pokoje, podzielone na część żeńską i męską. Ponadto, w serialu wyraźnie pokazane zostały przemiany społeczne i kulturowe, jakie zachodziły na początku XX wieku. Pojawia się wątek homoseksualizmu, a także mezalians, gdy córka arystokraty wychodzi za mąż za przedstawiciela służby. Jeśli zależy więc komuś, aby kostiumowe seriale dokładnie odtwarzały dawną rzeczywistość, to z pewnością możemy polecić „Downton Abbey”. Tym bardziej, że bohaterowie – pomimo „trzymania fasonu” – nie są pozbawieni poczucia humoru. Serial zdobył m.in. trzy Złote Globy i sześć nagród Emmy – plasuje się więc bardzo wysoko w kategorii „najlepsze seriale kostiumowe”.

„Bridgertonowie”

Seriale kostiumowe Netflixa mają swój kolejny hit pod względem oglądalności – „Bridgertonowie” zaraz po premierze zebrali widownię liczącą ponad 60 mln. Jest to dużo barwniejszy i mocniej nasycony emocjami serial niż stonowany „Downton Abbey”, oparty na bestsellerowych powieściach Julii Quinn, amerykańskiej autorki romansów historycznych. W końcu dobre seriale kostiumowe powinny mieć domieszkę skandalu i lekkości. Akcja rozgrywa się w czasach regencji. Młoda arystokratka Daphne Bridgerton szuka odpowiedniego kandydata na męża. Wychodzi za przystojnego księcia Hastingsa, w którym zakochuje się bez pamięci, a choć rozchwytywany książę jest raczej niespokojnym duchem, odwzajemnia uczucia Daphne. Okazuje się, że są doskonale dopasowani. Łączą ich niezwykle intensywne uczucie i silna namiętność. Warto dodać, że w serialu gra wielu ciemnoskórych aktorów – obsadzani są w rolach arystokratów (w tym królowej), co też korzystnie wpływa na odbiór serialu i łamie pewien schemat. Ponadto, jak się okazało, kostiumowe seriale mogą też odcisnąć swoje piętno na dzisiejszej modzie. Niezwykle kolorowi „Bridgertonowie” przyczynili się do powstania nowego trendu regencycore, w którym moda regencji łączy się ze współczesnymi rozwiązaniami.

„The Crown”

Kultowy już serial, który przedstawia burzliwe losy dynastii Windsorów. Jest to może nieco dyskusyjne, ale „The Crown” również zalicza się do kategorii seriale kostiumowe. Akcja rozpoczyna się pod koniec lat 40., gdy Elżbieta wychodzi za mąż za Filipa. Królem jest wówczas Jerzy, ojciec Elżbiety. Niebawem, po jego śmierci, to ona przejmie tron, co wpłynie znacznie na jej życie prywatne. W kolejnych sezonach widzowie śledzą m.in. losy księcia Karola i księżnej Diany, a także pozostałych członków rodziny. Scenarzysta Peter Morgan chciał przede wszystkim przedstawić bohaterów jako normalnych ludzi, którzy też mają swoje problemy, emocje, rodzinne relacje. Można dzięki temu patrzeć na nich z innej strony, nie tylko przez pryzmat publicznie pełnionych ról. Poza tym widz śledzi całe zaplecze polityczne… Na platformie Netflix serial zadebiutował w 2016 roku i wciąż cieszy się ogromną popularnością. To jedna z najdroższych produkcji w historii platformy. Jednak opłacalna – serial ma obecnie cztery sezony. Widzowie z niecierpliwością czekają na piąty (a ma ich być sześć). Warto też podkreślić, że najlepsze seriale kostiumowe zdobywają liczne nagrody… i tak dla „The Crown” trudno je zliczyć. Serial otrzymał 21 statuetek Emmy, 7 Złotych Globów, a także dziesiątki innych nagród i nominacji.

Nowe seriale kostiumowe: „Kucharka z Castamar”

Serial miał premierę w lipcu tego roku. Pierwszy sezon składa się z dwunastu odcinków. To klasyka gatunku jeśli chodzi o kostiumowe seriale. Akcja „Kucharki z Castamar” zaczyna się w Madrycie w 1720 roku i jest ekranizacją powieści Fernanda J. Muneza pod tym samym tytułem. Serial opowiada o losach pięknej i utalentowanej kucharki, w której zakochuje się owdowiały książę. Clara (tytułowa kucharka) przyrządza dania, które zniewalają zmysły, i to nie tylko księcia… Ten talent jest dla niej prawdziwą szansą na przetrwanie w świecie męskich namiętności. W tej romantycznej historii znajdziemy wątki miłosne, erotyczne, polityczne i społeczne. Nie brakuje sekretów, intryg oraz emocji, które mocniej wybrzmiewają, gdy bohaterowie mówią po hiszpańsku (dostępna jest oryginalna wersja z napisami). Serial zdobył cztery nominacje do nagrody Iris.

„Grace i Grace”

Seriale kostiumowe Netflixa to również adaptacje innych książek. Miniserial „Alias Grace”, czyli „Grace i Grace” jest ekranizacją powieści Margaret Atwood, inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Opowiada pełną nieszczęść historię Grace Marks, biednej irlandzkiej emigrantki, która pracuje w kanadyjskiej posiadłości (lata 40. XIX wieku). Razem ze stajennym, Jamesem MsDermottem, zostaje oskarżona o zamordowanie swojego pracodawcy i jego gospodyni. Dostaje wyrok dożywocia. Czy była winna tej zbrodni? – docieka tego m.in. dr Simon Jordan, który pragnie poznać jej historię i zrozumieć umysł (nawet poddaje Grace hipnozie). Sama Grace (grana przez Sarah Gadon) jest niezwykle intrygującą postacią: niewinna uroda, opanowanie, dystyngowana postawa, przejmujące spojrzenie. Łatwo pogubić się w odczuciach na jej temat… Dobre seriale kostiumowe pokazują też rys historii – a ta nie wyglądała najlepiej, szczególnie dla kobiet niżej urodzonych. Ich społeczna sytuacja w XIX wieku, gdy często były wykorzystywane i traktowane przedmiotowo, jest mocno zarysowana w tym serialu.

„Alienista”

Kostiumowe seriale z kryminalnym zapleczem? – „Alienista” to psychologiczny kryminał, którego akcja rozgrywa się pod koniec XIX wieku w Nowym Jorku. Serial jest adaptacją powieści (pod tym samym tytułem) autorstwa Caleba Carra. Tytułowy alienista to dr Lazlo Kreizler. Zajmuje się on dziećmi cierpiącymi na różne, nieznane medycynie, zaburzenia – stąd właśnie pochodzi jego przydomek, od „wyalienowanych” ze społeczeństwa. Gdy zostaje odnalezione okaleczone ciało chłopca, który trudnił się prostytucją, nowy komendant policji zleca Kreizlerowi „ciche” śledztwo w tej sprawie. Doktor szuka więc seryjnego mordercy męskich prostytutek. Pomagają mu w tym: przyjaciel John Moor, rysownik, i Sara Howard, pracownica policji (odważna i odporna psychicznie kobieta), a także dwóch specjalistów medycyny sądowej (warto podkreślić, że są to czasy, gdy ta dyscyplina dopiero powstaje). W pierwszym sezonie mamy nie tylko kryminalne śledztwo, ale też ciekawie ujętą sytuację kobiet (na przykładzie Sary), które pragną wyegzekwować swoje prawa do równego traktowania.

„Wikingowie”

Choć kostiumowe seriale kojarzą się często z angielskim lub francuskim dworem, pięknymi strojami i dobrymi manierami, to produkcje typu „Wikingowie”, „Templariusze” czy „Marco Polo” zdecydowanie burzą ten obraz. Prawdziwa historia często odbiega od dworskiego życia. A „Wikingowie” to „Naturalistycznie przedstawiona historia podbojów nieustraszonego wikinga Ragnara Lothbroka, który poszerza nordyckie wpływy, podważając przywództwo lokalnego jarla” – czytamy w zakładce seriale kostiumowe na platformie Netflix. Sam Ragnar był postacią historyczną, która mocno obrosła legendą. I chociaż niektóre wątki różnią się od tych historycznych, to i tak mamy tu wiernie odwzorowane czasy wikingów – brutalne, krwawe i waleczne. Serial zdobył wiele kanadyjskich nagród filmowych (Canadian Screen Award). Doskonały dla miłośników Skandynawii, skandynawskiej mitologii i wojennej historii.

„Ania, nie Anna”

Opisując kostiumowe seriale, trudno nie wspomnieć o „Ani z Zielonego Wzgórza”. Ta najsłynniejsza książkowa bohaterka Lucy Maud Montgomery doczekała się kolejnej ekranizacji. I choć historia Ani Shirley na ekranie została przedstawiona trochę inaczej, rudowłosa osierocona dziewczyna i tak budzi ogromną sympatię. Serial, składający się z trzech sezonów, różni się od literackiej wersji. Pojawiają się w nim dodatkowe postacie i nowe, wymyślone na potrzeby serialu, wątki, jak choćby problemy czarnoskórych Kanadyjczyków z tamtych czasów (przyjaciel Gilberta) czy rdzennych Indian Mikmaków (Ania zaprzyjaźnia się z jedną z indiańskich dziewczynek). Jednak historia Ani to przede wszystkim różne perypetie związane z dorastaniem… i choć akcja toczy się w Kanadzie, w drugiej połowie XIX wieku, to pewne „problemy” dojrzewających ludzi pozostają ponadczasowe. „Ania…” zalicza się nie tylko do kategorii „dobre seriale kostiumowe”, ale przede wszystkim „dobre kino familijne” – po lekturze warto ją obejrzeć wspólnie z dziećmi (nie tylko z córkami).

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze