1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wychowanie
  4. >
  5. Co ogranicza kreatywność dziecka?

Co ogranicza kreatywność dziecka?

123rf
Dziecko, jak każdy człowiek, sięga do wewnętrznych pokładów kreatywności, kiedy czuje się wolne, akceptowane, traktowane z życzliwością. W bezstresowej atmosferze może rozkwitać takie, jakie jest w swojej autentyczności. Czy jest to możliwe w szkole?

Kiedy jesteśmy dziećmi, kreatywność jest naszym naturalnym stanem. Na świat przychodzimy bardzo nim zaciekawieni i robimy wszystko, żeby go odkryć. Dzieci wykazują pęd ku eksplorowaniu, odkrywaniu czym są rzeczy, wypróbowywaniu ich, eksperymentowaniu z różnymi sposobami patrzenia na nie. Spontanicznie i z radością akceptują niespotykane i nielogiczne pojęcia. Potrafią cieszyć się tworzeniem nieznanego. Dzieci, nieograniczane przez normy dorosłych, zaczynają tworzyć całe wszechświaty w swoich zabawach i podczas nauki. Robią to na sposoby, które są im dostępne. Każdy robi to inaczej, bo każdy jest unikalny. Bo każdy z nas nosi w sobie nieograniczony potencjał możliwości. Z biegiem życia poznajemy, jaki. W tym procesie, najistotniejsze jest, by dorosły dał dziecku przestrzeń do tego, by w tej nauce poznawania świata, odkryło kim ono jest. Potrzebna jest otwartość i dojrzałość dorosłego, by je obserwować i dawać informacje zwrotne, jakie jest wspaniałe. Jedyne w swoim rodzaju. Wówczas dziecko „rozkwitnie” i zaskoczy nas swoimi talentami, mądrością i unikalnością. Kreatywnością.

Niestety, najczęściej dzieje się tak, że jesteśmy warunkowani. Mamy być jacyś. Bo tak chcą nasi rodzice, społeczeństwo czy szkolny program. Zostajemy ujęci w sztywne ramy. Żyjemy w ograniczeniach. Nasze mózgi zamiast wytwarzać fale alfa, które przynoszą spokój, radość, błogość i najwyższej próby kreatywność, funkcjonują na szybkich falach beta. Wówczas jesteśmy jak roboty – zestresowani, przestraszeni, ze stłumioną złością na to wszystko, wstydem i poczuciem winy. Często to właśnie staje się naszym naturalnym stanem. Gdy dziecko jest przez rodzica czy nauczyciela stresowane, zawstydzane, obwiniane - tak naprawdę jest głęboko krzywdzone. W ten sposób traktowane nigdy nie będzie ani szczęśliwe, ani kreatywne.

Z badań fal mózgowych prowadzonych przez dr Jamesa Hardta w instytucie Biocybernaut wynika, że kreatywność dziecka jest zabijana przez:

nadzór – nieustanną obecność przy dziecku, sprawianie, że ciągle czuje się obserwowane podczas działania,

ocenę – sprawianie, że dziecko martwi się tym, jak inni ocenią jego działanie, dzieci powinny interesować się przede wszystkim tym, jak bardzo ich osiągnięcia są satysfakcjonujące dla nich samych,

współzawodnictwo – stawianie dziecka w sytuacji wygranej/przegranej, w której tylko jedna z osób zwycięża,

kontrola – mówienie dzieciom, w jaki sposób mają wykonywać czynności oraz wpajanie im przekonania, że poszukiwania są jedynie stratą czasu,

presja – ustalanie wysokich wymagań, co do zachowania dziecka albo wprowadzanie nierealistycznie surowej dyscypliny, co może sprawić, że dziecko znienawidzi daną aktywność lub temat,

ograniczanie czasu – dzieci posiadają naturalną zdolność do wchodzenia w stan świadomości nazywany „przepływem” (flow), w którym czas przestaje mieć znaczenie. Potrzebują, aby pozwolono im podążać za naturalnymi skłonnościami i poszukiwaniami. My natomiast zbyt często narzucamy im grafik, pośpieszamy je i odciągamy od głębokiej koncentracji i zaangażowania w aktywność, której się właśnie oddają.

Artykuł został napisany na podstawie książki Jamesa Hardta „The Art of Smart Thinking. Give yourself a brain lift!

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze