Autopromocja
WOS 7 - pc
WOS 7 - pc
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Rodzice
  4. >
  5. Ten jeden sposób wychowania dzieci bardziej szkodzi niż pomaga. Psycholog ostrzega przed skutkami

Ten jeden sposób wychowania dzieci bardziej szkodzi niż pomaga. Psycholog ostrzega przed skutkami

(Fot. Zwierciadlo.pl)
(Fot. Zwierciadlo.pl)
Dlaczego „zetki” doświadczają tylu problemów ze zdrowiem psychicznym? Psycholog społeczny Jonathan Haidt stawia tezę, że przyczyna tkwi w zmianie sposobu przeżywania dzieciństwa, wynikającej z połączenia rozwoju technologii, przede wszystkim mediów społecznościowych, z nadmierną ochroną i kontrolą sprawowaną przez rodziców w świecie realnym. Na czym to polega i co możemy z tym zrobić?

Spis treści:

  1. Sejftyzm i rodzicielstwo helikopterowe: czym są?
  2. Dlaczego dziecko potrzebuje doświadczyć trudności?
  3. Swobodna zabawa: kluczowa dla rozwoju dziecka
  4. Wpływ mediów społecznościowych na rozwój dziecka
  5. Jak dbać o zdrowie psychiczne dzieci? 3 sposoby
  • Jonathan Haidt, autor książki „Niespokojne pokolenie” wskazuje, co spowodowało epidemię chorób psychicznych wśród pokolenia Z.
  • Jak wyjaśnia psycholog, przyczyna pojawiła się jeszcze przed erą mediów społecznościowych. Ekspert wymienia dwa najważniejsze powody: sejftyzm oraz rodzicielstwo helikopterowe.
  • Rodzicielstwo helikopterowe to system przekonań, z którego wynika, że najważniejsze w wychowaniu dziecka jest zapewnienie mu bezpieczeństwa, ochrona przed dyskomfortem.
  • Jak jednak dodaje Jonathan Haidt, dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje też negatywnych doświadczeń, spotkania na swojej drodze przeszkód.
  • Jak więc zadbać o bezpieczny rozwój dziecka, także ten wolny od mediów społecznościowych? Psycholog wskazuje 3 sposoby.

Artykuł pochodzi z magazynu „Sens” 03/2026.

Sejftyzm i rodzicielstwo helikopterowe: czym są?

Za narastający kryzys zdrowia psychicznego pokolenia Z – objawiający się wzrostem wskaźników dotyczących zaburzeń lękowych i odżywiania, depresji, samookaleczeń oraz prób samobójczych – przywykliśmy już składać winę na media społecznościowe. Jednakże według Jonathana Haidta, psychologa społecznego z Uniwersytetu w Nowym Jorku, rewolucja kulturowa w przeżywaniu dzieciństwa rozpoczęła się jeszcze przed upowszechnieniem Internetu i przeniesieniem aktywności społecznej do przestrzeni online.

W swojej książce „Niespokojne pokolenie” wskazuje, że jej przyczyną jest rozpowszechnienie tak zwanego sejfetyzmu – systemu przekonań, w którym bezpieczeństwo jest najwyższą wartością. To on jest źródłem nieustannych wysiłków dorosłych, służących eliminowaniu wszelkiego dyskomfortu, nieprzyjemnych emocji czy ryzyka fizycznego.

Jednym z przejawów sejfetyzmu jest rodzicielstwo helikopterowe (helicopter parenting), czyli nadmierna kontrola i zaangażowanie rodziców, którzy „krążą” nad dzieckiem, by chronić je przed wszelkiego rodzaju ryzykiem i stresem. Wychowane w ten sposób dzieci odbierają dyskomfort jako zagrożenie, a nie integralny element życia. Tymczasem, jak zauważa Haidt, nadmierna ochrona osłabia, zamiast wzmacniać – ogranicza samodzielność i poczucie sprawczości, zwiększając lęk i zależność.

Psycholog argumentuje, że z ewolucyjnego punktu widzenia negatywne doświadczenia są dziecku niezbędne. Musi napotykać na swojej drodze przeszkody, aby określać własne ograniczenia i uczyć się radzenia sobie z trudnościami fizycznymi, emocjonalnymi oraz społecznymi.

Dlaczego dziecko potrzebuje doświadczyć trudności?

Aby zilustrować, jak nadmierna ochrona może szkodzić, autor odwołuje się do pojęcia antykruchości. To cecha systemów – w tym ludzi i organizmów żywych – które nie tylko pokonują trudności i adaptują się do zmienności środowiska, ale wręcz rozwijają się dzięki umiarkowanym wyzwaniom. Klasycznym przykładem jest układ odpornościowy: aby stał się silny, musi mieć kontakt z drobnoustrojami. Sterylne środowisko czyni go „kruchym”, podczas gdy kontrolowane infekcje, jak szczepionki, uczą skutecznej reakcji.

Podobnie działa tak zwane drzewo reakcyjne. Kiedy rośnie na otwartej przestrzeni, wystawione na wiatr, zmienne temperatury i okresowe niedobory wody, reaguje na te bodźce, wytwarzając grubszy pień, elastyczne włókna i głębszy system korzeniowy. Każdy podmuch wiatru stymuluje jego wzmocnienie. Natomiast drzewo w szklarni, rozwijające się w idealnych warunkach, może wyglądać zdrowo i szybciej wzrastać, ale jego pień pozostaje cienki, a korzenie płytkie. Po przeniesieniu na zewnątrz nie wytrzyma silniejszej wichury.

Jonathan Haidt argumentuje, że także dzieci – by rozwijać odporność fizyczną i psychiczną – potrzebują dyskomfortu, niepewności i doświadczania różnego stopnia ryzyka.

Chodzi tu nie o narażanie ich na realne niebezpieczeństwo, na przykład jazdę bez pasów, lecz o umożliwienie naturalnych, rozwojowo kluczowych doświadczeń, takich jak: zadrapanie, kolka czy konflikt z rówieśnikami. Bez takich doświadczeń pozostaną psychicznie słabe, kruche i nadwrażliwe na krytykę. To tłumaczyłoby paradoks naszych czasów – w środowisku znacznie bezpieczniejszym niż to, w którym żyły poprzednie pokolenia, odczuwamy coraz wyższy poziom lęku.

Swobodna zabawa: kluczowa dla rozwoju dziecka

Dzieciństwo i okres dojrzewania to niezwykle ważne etapy życia. W tym czasie mózg rozwija się najbardziej intensywnie i cechuje się dużą plastycznością, czyli zdolnością do zmieniania struktury pod wpływem doświadczeń i bodźców z otoczenia. Wszelkie doświadczenia dosłownie kształtują młodego człowieka, uzbrajają jego psychikę i przygotowują na wyzwania dorosłości. Poprzez rozpoznawanie otoczenia i interakcje z rówieśnikami – metodą prób i błędów – dzieci rozwijają swoje kompetencje i stopniowo nabywają poczucie sprawczości oraz autonomii. Jonathan Haidt wskazuje na zabawę jako źródło kluczowych rozwojowo doświadczeń i właśnie w ograniczeniu jej form upatruje jednego ze źródeł kruchości psychicznej „niespokojnego pokolenia”.

Naturalna, swobodna zabawa tworzy autentyczne sytuacje wymagające bezpośredniej interakcji z innymi. Dzieci nieustannie komunikują się, negocjują zasady, ustalają role oraz reagują na zachowania rówieśników, ucząc się tym samym skutecznego porozumiewania się.

W toku tych interakcji rozwijają umiejętność rozpoznawania emocji i intencji innych osób poprzez obserwację mimiki, gestów, tonu głosu czy postawy ciała, czyli sygnałów niewerbalnych, które są podstawą empatii i adekwatnych reakcji społecznych. Zabawa stwarza także przestrzeń do rozwiązywania problemów i konfliktów: między uczestnikami dochodzi do nieporozumień, więc uczą się kompromisu, wyrażania własnych potrzeb oraz regulowania emocji w odpowiedzi na sprzeciw czy frustrację. Dzięki temu stopniowo nabywają zdolność współpracy, samokontroli i elastycznego dostosowywania się do zmieniających się sytuacji społecznych.

Nadmierna kontrola interakcji dzieci, a także ograniczenie bezpośrednich kontaktów na rzecz aktywności w przestrzeni cyfrowej, pozbawia dzieci kluczowych doświadczeń, niezbędnych do kształtowania umiejętności społecznych i odporności psychicznej.

Wpływ mediów społecznościowych na rozwój dziecka

Według Jonathana Haidta sejfetyzm jest jednym z elementów układanki czynników, które przyczyniły się do „wielkiego przeprogramowania dzieciństwa”. Twierdzi on, że osłabienie odporności psychicznej całego pokolenia młodych ludzi było skutkiem rewolucyjnego i kompleksowego odejścia od dzieciństwa opartego na zabawie w realnym świecie i kontaktach twarzą w twarz, na rzecz dzieciństwa skoncentrowanego na smartfonach, mediach społecznościowych i życiu online.

Pozbawienie prawdziwych relacji społecznych, deprywacja snu, uzależnienie oraz fragmentaryzacja uwagi – to zdaniem autora książki główne mechanizmy, przez które technologia szkodzi młodemu pokoleniu.

Kolejny paradoks: ograniczając autonomię dzieci i młodzieży w świecie fizycznym, pozostawiono im niemal nieograniczoną wolność w świecie wirtualnym, w którym są narażone na treści i doświadczenia nieodpowiednie do ich etapu rozwojowego. Odejście od tradycyjnych zabaw zbiegło się z migracją życia społecznego do sfery online. Aktywną socjalizację zastąpiły siedzący tryb życia i sztuczne relacje w mediach społecznościowych, których algorytmy uzależniają wrażliwe, kształtujące się mózgi.

Rozwój osobowości i kompetencji społecznych w naturalnych warunkach wiedzie przez próby i błędy. Specyficzne właściwości Internetu, w którym nasza aktywność jest nieustannie zapisywana i monitorowana, zaburza ten proces, stanowiąc dodatkowo źródło napięcia psychicznego.

Zgubny wpływ mediów społecznościowych potęguje fakt, że to właśnie lękliwe i wycofane dzieci, które najbardziej potrzebują treningu społecznego, częściej wycofują się do wirtualnego świata i w rezultacie ich odporność psychiczna jeszcze maleje.

Jak dbać o zdrowie psychiczne dzieci? 3 sposoby

Jonathan Haidt podkreśla, że „wielkie przeprogramowanie dzieciństwa” jest zjawiskiem wielowymiarowym o charakterze systemowym. Dotyka również dorosłych, choć w mniejszym stopniu niż młodzież, która dojrzewała w czasie rewolucji technologii informacyjnych. A problem może jeszcze narastać, gdyż kolejne pokolenia mają dostęp do ekranów, zanim jeszcze nauczą się czytać, pisać, a nawet mówić. Skuteczna zmiana wymaga więc współpracy rodziców, szkół, ustawodawców oraz samych młodych ludzi – w celu stworzenia środowiska chroniącego dzieci przed uzależniającymi algorytmami i wspierającego ich zdrowy rozwój społeczny oraz emocjonalny. Co należy zrobić?

  • Po pierwsze, maksymalnie opóźnić moment, w którym dzieci dostają do ręki smartfony i uzyskują dostęp do mediów społecznościowych – najlepiej do około 16. roku życia – a także całkowicie wyeliminować telefony z przestrzeni szkolnej. Z oczywistych przyczyn ograniczenie czasu przed ekranem wprowadzone przez pojedynczych rodziców będzie mniej skuteczne, jeśli rówieśnicy nadal mają do nich swobodny dostęp.
  • Po drugie, tworzyć umowy dotyczące korzystania z technologii – przykładowo, wyznaczać strefy i godziny bez ekranów, monitorować aktywność cyfrową dzieci oraz stopniowo ograniczać czas spędzany w mediach społecznościowych na rzecz spędzania czasu w gronie rodziny.
  • Po trzecie, zwiększyć autonomię dzieci w codziennym funkcjonowaniu oraz zachęcać je do swobodnej zabawy na powietrzu i częstszych interakcji twarzą w twarz.

Polecamy: „Niespokojne pokolenie. Jak wielkie przeprogramowanie dzieciństwa spowodowało epidemię chorób psychicznych”, Jonathan Haidt, tłum. Robert Filipowski, Wydawnictwo Zysk i S-ka

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE