Najnowsze badania pokazują, że pary, które poznały się offline, deklarują wyższy poziom satysfakcji i zaangażowania w związku niż te, które spotkały się w sieci.
Międzynarodowy zespół badaczy pod przewodnictwem dr Marty Kowal z Uniwersytetu Wrocławskiego postanowił sprawdzić, czy sposób poznania partnera wpływa na jakość związku. Pod lupę wzięto dane od ponad 6600 osób z 50 krajów. Wynik? 16% badanych przyznało, że spotkało swoją drugą połówkę online – odsetek ten rośnie do 21% wśród związków rozpoczętych po 2010 roku.
Okazało się jednak, że te pary – choć równie często deklarują miłość – odnotowują nieco niższy poziom satysfakcji z relacji. Na pięciostopniowej skali średnia ocen wyniosła 4,20 u osób poznanych w sieci w porównaniu do 4,28 u tych, które spotkały się offline. Różnica może wydawać się niewielka, ale z naukowego punktu widzenia jest istotna. Co więcej, pary online zgłaszały niższe poczucie intymności, namiętności i zaangażowania.
Czytaj także: Tinderowy detoks. Kiedy warto zrobić sobie przerwę od aplikacji randkowych?
Naukowcy podkreślają, że kluczową rolę odgrywa tzw. homogamia, czyli podobieństwo partnerów pod względem wykształcenia, wartości czy pochodzenia społecznego. – Podobne tło edukacyjne i kulturowe sprzyja większemu wsparciu społecznemu i akceptacji, a to przekłada się na jakość relacji – wyjaśnia współautor badania Adam Bode, doktorant z Australian National University.
Problem w tym, że w internecie łatwiej natknąć się na kogoś z zupełnie innego środowiska, co w dłuższej perspektywie może utrudniać budowanie trwałej więzi. Do tego dochodzi zjawisko „choice overload”, czyli przeciążenia nadmiarem możliwości. W teorii nieograniczona pula potencjalnych partnerów powinna zwiększać szanse na znalezienie ideału. W praktyce jednak utrudnia podjęcie decyzji i sprzyja szybkiemu przeklikiwaniu kolejnych profili.
Zdaniem badaczy ewoluowały także same motywacje do korzystania z aplikacji randkowych. Podczas gdy na początku internetowe randki służyły głównie do szukania życiowych partnerów, dziś coraz częściej traktowane są jako przestrzeń do luźnych, krótkoterminowych znajomości. To z kolei sprzyja mniejszemu zaangażowaniu w związek.
Dochodzi do tego jeszcze jeden czynnik: pary poznane online częściej spotykają się z mniejszym wsparciem otoczenia. Bliscy mogą patrzeć na taki związek z rezerwą, a brak pełnej akceptacji ze strony rodziny i znajomych również odbija się na poczuciu stabilności.
Czytaj także: Kiedy randkowanie zmienia się w uzależnienie? Rozmowa z psychoterapeutą Robertem Rutkowskim
Czy miłość z internetu może być trwała?
Nie każda para poznana na Tinderze czy Badoo jest skazana na nieszczęście. Ale wyniki badań opublikowane w czasopiśmie „Telematics and Informatics” pokazują, że kontekst spotkania partnera naprawdę ma znaczenie.
– Internetowe randki rosną w siłę na całym świecie, dlatego ważne jest, by lepiej wspierać takie pary w budowaniu trwałych relacji – podsumowuje Adam Bode.
W praktyce oznacza to, że jeśli spotykamy kogoś online, warto zwolnić tempo, przyjrzeć się wartościom, stylowi życia i celom drugiej osoby, zamiast bazować tylko na chemii czy atrakcyjności. Bo choć aplikacje ułatwiają start, to ostatecznie to wspólne doświadczenia i cierpliwie budowana bliskość decydują o trwałości relacji.
Artykuł opracowany na podstawie: Serena Smith, „Couples who meet on dating apps are doomed, science says”, dazeddigital.com [dostęp: 04.09.2025].