fbpx

Jak zwiększyć swoje szanse na udany związek?

Jak zwiększyć swoje szanse na udany związek?
fot.123rf

Masz wrażenie, że ciągle spotykasz na swojej drodze niewłaściwych partnerów? Wyrzucasz sobie wciąż te same błędy? Szukasz odpowiedzi na pytanie: czy na tym świecie są jeszcze jacyś sensowni mężczyźni? Czy w końcu spotkam tę jedyną/ jedynego?
Z poszukiwaniem miłości jest trochę tak, jak z grą w ruletkę. Obstawiasz, że dopiero co poznana osoba, do której mocniej zabiło Twoje serce jest tą, o którą warto zabiegać. I jak to bywa ze szczęściem w tego typu grach hazardowych: bilans może być różny. Gwarancji na wygraną nigdy nie dostaniesz. Miłość jest ryzykowna, jak wszystko na czym nam zależy. Zatem skoro nie można dostać gwarancji na powodzenie w związku, wiele osób wycofuje się w ogóle z gry w „parowanie”. Jeśli wycofanie się jest tylko daniem sobie czasu na lepsze poznanie siebie (i niejako zwiększenie szans na poznanie kogoś z kim faktycznie będziemy mieli duże szanse stworzyć satysfakcjonujący związek), to jest to jak najbardziej zrozumiałe i godne pochwały. Jeśli jednak wycofanie jest próbą ucieczki przed kolejnym związkiem, który może przynieść podobny lub większy ból od poprzedniego, wówczas jest to jedno z najgorszych rozwiązań w dłuższej perspektywie. Doraźnie wycofanie się jest czasem bardzo pożądane. Warto jednak wykorzystać ten czas tylko na bliższe poznanie samej/samego siebie.

Gracz, który zasiada do stołu z ruletką, aby zwiększyć swoje szanse na wygraną musi posiadać niejako szósty zmysł, umiejętność doskonałej obserwacji pozostałych uczestników, strategii, jak i samej gry. Powściągliwość i uważność też są jak najbardziej pożądane, zwłaszcza przy kończących się zasobach finansowych.

Pojawia się zatem pytanie, czy można zwiększyć swoje szanse na powodzenie w związku, skoro jest tak ryzykowny?

Owszem, można. Inhibitorem ryzyka jest zawsze informacja. Im więcej wiemy o sobie, o tym kim jesteśmy, czego chcemy, jak reagujemy, co nas smuci, a co bawi, co mobilizuje, a co ogranicza, tym bardziej minimalizujemy ryzyko wplątania się w niewłaściwą relację. Samoświadomość, a szerzej inteligencja emocjonalna, której samoświadomość jest częścią, jest kluczem do powodzenia w życiu, w każdej dziedzinie, zgłasza w relacjach z innymi. Często mówi się: „nie szukaj winy w drugim człowieku, tylko spójrz na siebie”. Jest w tym zdaniu sporo prawdy, trzeba tylko wiedzieć jak spojrzeć. Bo zdanie może wzbudzać takie emocje, jak złość czy irytację, na zasadzie „no, ale jak to, przecież to on jest winien/winna”! Często też reakcja natychmiastowa w naszej kulturze społecznej jest taka, iż spojrzymy faktycznie na siebie, ale tylko po to, by w sobie znaleźć winę, nierzadko usprawiedliwiając drugą osobę. Wzbudzamy też w sobie poczucie winy za to, że kogoś oskarżyliśmy/oskarżyłyśmy, nie zastanawiając się tak naprawdę nad sobą. Spojrzeć na siebie to, w tym znaczeniu, spojrzeć w głąb siebie. Nazwać swoje emocje, swój stan, swoje potrzeby, mieć ich świadomość i odwagę empatycznego ich skomunikowania.

Aby ominąć samotne morze łez w poszukiwaniu miłości, poświęćmy czas na przestudiowanie najpierw swojej mapy uczuć i na przepłynięcie własnego morza potrzeb, by rzucić się na głęboką wodę związku:)

Ewelina Jasik www.BodyAndMindCoaching.pl

Biogram i książka autorki

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>