1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

Filmowe lato, część V: Ameryka Południowa

kadr z filmu "I twoją matkę też"
W poprzednim odcinku filmowego lata wieszczyliśmy nadejście jesieni, ale trochę na żarty. Teraz czas spojrzeć bezlitosnej prawdzie w oczy: jest zimno. Nielicznych, którzy mogli sobie pozwolić na urlop we wrześniu, zwykliśmy nazywać „szczęśliwcami”.

Jeśli jeszcze nie wiecie, dlaczego to określenie jest nietrafne, to znak, że nieuważnie czytaliście poprzednie części filmowego lata; proponujemy więc zostać na lotnisku w Europie. Całej reszcie niech niestraszne będą strajki załogi Lufthansy - ruszamy do Ameryki Południowej!

Zanim zaczniesz, przypomnij sobie część I, część II i część III, i część IV.

„Sekretny świat” (Un mundo secreto, 2012) reż. Gabriel Mariño

Zaczniemy tę podróż nieco wyjątkowo, bo od nowości przywiezionej prosto z Nowych Horyzontów. Właścicielka tytułowego „Sekretnego świata” to osiemnastoletnia Maria, którą od wolności dzieli tylko kilka ostatnich dni zajęć w szkole. Wychowywana przez samotną i pozbawioną talentów pedagogicznych matkę dziewczyna szuka wrażeń w łóżkach obojętnych jej emocjonalnie mężczyzn, co jest podobno w Meksyku na porządku dziennym. Tuż po ostatnim dzwonku Maria wyrusza z Meksyku w podróż, której celu widzowie nie są na żadnym etapie świadomi, a który okaże się zaskakująco niespójny z jej deklaratywną dojrzałością emocjonalną. W pogoni za snem Maria spotka wielu ludzi, którym będzie musiała zaufać i przed którymi spróbuje się w końcu otworzyć. Niesamowite pustynne krajobrazy i bezkresne drogi sprawiają, że już-już niemal pragniemy mieć znów osiemnaście lat, trosk tak niewiele, by zmieścić je w szkolnym plecaku i całe zeszyty opisane naiwnymi planami zdobywania świata. Ale nie z nami te numery.

[iframe src="http://www.youtube.com/embed/MPTxorFqfeA" frameborder="0" allowfullscreen" width="100%" height="315-->

 I twoją matkę też (Y tu mamá también, 2001), reż. Alfonso Cuarón

Podobną podróż odbywają siedemnastoletni bohaterowie hitu kinowego sprzed dziesięciu z górą lat, którzy i dzisiaj mogą zaszokować niejednego rodzica. Większość myśli Julia (Gael García Bernal) i Tenocha (Diego Luna) kręci się wokół kobiet, a ściśle - seksu z nimi. Nic więc dziwnego, że gdy poznają dziesięć lat starszą Hiszpankę Luisę (Maribel Verdú), którą bardzo bawi ich nieokiełznany erotyzm, tracą dla niej głowę. Dziwne zaś, że 28-letnia kobieta decyduje się wyruszyć w podróż z dwoma tak niedoświadczonymi chłopcami, by zapomnieć o swoich problemach. Z drugiej strony, może to wcale nie takie dziwne... Tak czy owak, Luisa stanie się kością niezgody pomiędzy dwojgiem przyjaciół od piaskownicy. Czy ich przyjaźń przetrwa próbę rywalizacji o obiekt seksualny? Czy Luisa zyska z tej podróży coś poza chwilowym zapomnieniem? Co czeka trójkę bohaterów na końcu pustynnej drogi?

[iframe src="http://www.youtube.com/embed/3Qg6n7V3kO4" frameborder="0" allowfullscreen" width="100%" height="315-->

Amores perros (2000), reż. Alejandro González Iñárritu

Powiedzenie „ale Meksyk" kryje w sobie ogromną mądrość i doświadczenie podróżnicze naszego narodu. Filmy o Meksyku potwierdzają to implementowane nam poprzez język przeświadczenie, że w tym mieście żyje tak wielu ludzi, że nie sposób ich policzyć; dzieje się tak dużo, że nie sposób tego objąć umysłem, a wzajemne powiązania pomiędzy poszczególnymi działaniami jednostek i ich wpływ na losy miasta nie dają się uchwycić okiem kamery. Jak opowiedzieć o takim mieście? Wybrać kilku diametralnie różnych bohaterów, opowiedzieć historię każdego z nich, a potem kazać im się spotkać w jakichś przypadkowych okolicznościach i dowieść, że to jednorazowe zderzenie zmieni trajektorię ich dalszego życia. Schemat znany i lubiany, w przypadku opowieści o Meksyku sprawdza się jak rzadko kiedy. Octavio, który chce wziąć los w swoje ręce i podźwignąć się z dojmującej biedy; dobrze radzący sobie Daniel, który postanawia trochę pokaprysić i wywrócić swoje życie do góry nogami, oraz płatny morderca El Chivo - czy z tego zderzenia mogłaby nie powstać nowa jakość?

[iframe src="tu wstaw adres" frameborder="0" allowfullscreen" width="100%" height="315-->

Akacje (Las Acacias, 2001), reż. Pablo Giorgelli

Kierowcy ciężarówek to współcześni żeglarze - wędrują od portu do portu, nie mają swojego miejsca na ziemi, w podróży spotykają wciąż nowych ludzi, którzy doklejają do mozaiki ich wspomnień swoje historie. Trudno o lepszy materiał na film o podróży - dowodzi tego choćby głośny ostatnio film „Szczęście ty moje" Łoźnicy. Giorgelli traktuje ten motyw przewrotnie, każąc kierowcy ciężarówki milczeć jak głaz. Rubén, zajmujący się przewożeniem drewna, udaje się w służbową podroż do Argentyny. Po drodze zabiera ze sobą Jacintę, która wraz z pięciomiesięczną córeczką Anahí chce dostać się do Buenos Aires w poszukiwaniu lepszego życia. Bohaterowie milczą prawie całą drogę. A jednak - mimo braku słów - dogadują się ze sobą coraz lepiej.

[iframe src="http://www.youtube.com/embed/VHfz3j-ITjE" frameborder="0" allowfullscreen" width="100%" height="315-->

Miasto Boga (Cidade de Deus, 2002), reż. Fernando Meirelles

Kolejnym obok Meksyku południowoamerykańskim miastem-samograjem fabularnym jest Rio de Janeiro. Zobaczymy je oczami Busca-Pé, małego czarnego chłopca, rozdartego pomiędzy łatwym zarobkiem dzięki pracy dla gangu oraz skromnym życiem z niskopłatnej, ale legalnej pracy. Dodatkowego waloru podróżniczego filmowi dodaje fakt, że chłopiec postanawia zostać profesjonalnym fotografem.Niestety, to, co zobaczymy w jego obiektywie, nie poprawi nam nastrojów; handel narkotykami, prostytucja, rabunki i przestępstwa odkryją jednak swoje uniwersalne, zrozumiałe niezależnie od narodowości fakty na temat ludzkiej natury.

[iframe src="http://www.youtube.com/embed/ioUE_5wpg_E" frameborder="0" allowfullscreen" width="100%" height="315-->

Sąsiedzkie dźwięki (O som ao redor, 2012), reż. Kleber Mendonça Filho

Pozostajemy w Brazylii, ale przenosimy się do innego miasta - Reclife, w którym mieszkają ścianę w ścianę najwięksi przyjaciele i najzagorzalsi wrogowie, ludzie z najniższych i najwyższych warstw społecznych, inteligenci i robotnicy. Musza nawzajem znosić swoje irytujące zachowania, ujadające psy i kaprysy. Gdy z zaparkowanego na podjeździe samochodu ginie radio, nikt nie ma wątpliwości, kto mógł być złodziejem, ale rzucenie tego podejrzenia wywołuje prawdziwą wojnę. Śledzimy jednocześnie losy wielu bohaterów, którzy starają się w tym szaleństwie zachować kulturę sąsiedzkiego współżycia. To ciepły, ale bardzo uważnie skonstruowany portret miasta, którego po prostu nie można przegapić.

[iframe src="http://www.youtube.com/embed/rj0eeHW7lXU" frameborder="0" allowfullscreen" width="100%" height="315-->

Nawet deszcz (También la lluvia, 2010), reż. Icíar Bollaín

Zrealizowany z dużym rozmachem film o robieniu filmu (to zwykle wróży filmowi dobrze na starcie), powrót do tematu konkwisty w realiach XXI wieku, który - jak przekonają się niebawem bohaterowie - nie różni się tak bardzo od epoki kolonialnej. Bujający głową w chmurach reżyser i stąpający twardo po ziemi producent filmu o przybyciu kolumba do Ameryki lądują w Boliwii ogarniętej właśnie walką małych społeczności z władzami miasta o prawo do darmowej wody - współczesnego złota. Niespodziewanie dla samych twórców sceny odgrywane przed kamerami nałożą się na sceny rzeczywistej rewolucji, krwawo tłumionej przez ludzi władzy. Szybko okazuje się, że przedstawicielami klasy najeżdżającej miejscowych są także twórcy filmu, gotowi poświęcić dla realizacji wymarzonego filmu nawet ludzkie życie. Czy moment refleksji nie przyjdzie za późno?

[iframe src="http://www.youtube.com/embed/aGmZlqKnNQk" frameborder="0" allowfullscreen" width="100%" height="315-->

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze