Jeśli zdążyliście już się stęsknić za dialogami ostrymi jak brzytwa, postaciami, które wzbudzają całe spektrum emocji, głównie tych mało przyjemnych, oraz historiami z życia ludzi z wyższych sfer – mamy dla was dobrą wiadomość. Twórca „Sukcesji” Jesse Armstrong właśnie pracuje nad nową produkcją, tym razem filmową. Znamy datę premiery „Mountainhead” i publikujemy pierwsze zdjęcia z planu.
Po spektakularnym sukcesie „Sukcesji”, Jesse Armstrong – twórca nagradzanego serialu HBO – powraca z nowym projektem. Tym razem pełnometrażowym. „Mountainhead” będzie historią grupy wpływowych miliarderów i zapowiada się na błyskotliwą i kąśliwą (a jakże!) satyrę na świat elit.
O czym jest „Mountainhead”?
Zgodnie z oficjalnym opisem fabuły, akcja „Mountainhead” toczy się „na tle narastającego międzynarodowego kryzysu” i opowiada o grupie zaprzyjaźnionych miliarderów. Chociaż szczegóły fabularne wciąż owiane są tajemnicą, wiele wskazuje na to, że Jesse Armstrong po raz kolejny sięgnie po sprawdzony motyw konfrontacji władzy, pieniędzy i osobistych dramatów.
W rolach głównych zobaczymy Steve’a Carella, Jasona Schwartzmana, Cory’ego Michaela Smitha i Ramy’ego Youssefa. Na ekranie pojawią się także: Hadley Robinson, Andy Daly, Ali Kinkade, Daniel Oreskes, David Thompson, Amie MacKenzie oraz Ava Kostia.
Dla Jessego Armstronga „Mountainhead” będzie pełnometrażowym debiutem kinowym, choć w sowim dorobku ma już współautorstwo komedii „Zapętleni”, „Cztery lwy”, „The Day Shall Come” i „Zjazd”. W produkcji „Mountainhead” Armstrong pracuje z dobrze znanymi współtwórcami „Sukcesji”: Frankiem Richem, Lucy Prebble, Jonem Brownem, Tonym Roche’em, Willem Tracym i Markiem Mylodem, a także Jill Footlick.
Czytaj także: Najlepsze seriale w historii Max (dawniej HBO) – ranking 10 produkcji wartych ponownego obejrzenia
Pierwsze zdjęcia z planu „Mountainhead”
Serwis Max opublikował właśnie trzy pierwsze zdjęcia z filmu. Na jednym z nich widzimy Steve’a Carella, Jasona Schwartzmana, Ramy’ego Youssefa i Cory’ego Michaela Smitha – czterech głównych bohaterów – pozujących do wspólnego selfie w identycznych, pomarańczowych kombinezonach narciarskich i ciemnych okularach przeciwsłonecznych.
Kolejne ujęcie przedstawia czwórkę w trakcie intensywnej rozmowy w elegancko urządzonym wnętrzu. Ostatnia fotografia ukazuje luksusową posiadłość pośród gór, otoczoną drzewami i grubą warstwą śniegu. Czy Amstrong tę zimową scenerię zamieni na arenę psychologicznej i społecznej rozgrywki?
Czytaj także: 20 filmów, które rozgrzeją kina w 2025 roku. Tych produkcji nie można przegapić
Czy „Mountainhead” powtórzy sukces „Sukcesji”?
Dla fanów ostrych dialogów, wyrafinowanego humoru i opowieści o psychologii elit, „Mountainhead” może być pozycją obowiązkową. Dla samego Armstronga – szansą, by udowodnić, że potrafi opowiadać złożone historie nie tylko w formacie serialowym, ale i w pełnoprawnym kinie.
„Mountainhead”, jak podaje „Variety”, rozpoczęto kręcić w marcu w Park City w stanie Utah, a produkcja dobiega końca w tym tygodniu. Premiera odbędzie się już 31 maja, film będzie również dostępny w streamingu na platformie Max.