fbpx

Nowe Horyzonty i American Film Festival – filmy poleca szefowa działu kultury „Zwierciadła”

Nowe Horyzonty i American Film Festival. Poleca szefowa działu kultury "Zwierciadła"
Kadr z filmu "Na rauszu". (Fot. materiały prasowe Best Film)

Dla kinomanów to nienajlepszy czas? I tak i nie. Bo przez pandemię dużo doskonałych filmów można obejrzeć w sieci. Właśnie zaczął się sezon festiwali filmowych odbywających się online. A otwiera go festiwalowa torpeda, czyli wyjątkowa, podwójna edycja Nowych Horyzontów połączonych z American Film Festivalem.

Gdyby nie pandemia, byłoby jak co roku. Latem widzowie pojechaliby do Wrocławia na Nowe Horyzonty oglądać filmy z całego świata – kino artystyczne, autorskie, poszukujące, odważne: ukuło się nawet określenie „kino nowohoryzontowe”, czyli takie które łączy wszystkie wyżej wymienione cechy. Wrocławskie Nowe Horyzonty to zawsze był wakacyjny luz i niewyobrażalne tłumy ludzi. A potem przychodziła jesień i do tych samych sal kinowych jechało się na American Film Festival, odkrywający – dosłownie i w przenośni – Amerykę. Czasy wymagają elastyczności i w tym roku te dwa wydarzenia połączyły się w jedno listopadowe. Do oglądania (z wyjątkiem kilku pokazów specjalnych na żywo) online. W programie jak zawsze potężna dawka filmów, m.in. wielcy wygrani festiwali w Toronto, Wenecji czy Berlinie. Co wybrać z tak rozbudowanego programu dla siebie? Oto nasze rekomendacje:

„Na rauszu”

Istnieje teoria, że rodzimy się z niewielkim niedoborem alkoholu we krwi. I że wystarczy ów niedobór stale uzupełniać, żeby uruchomić drzemiący w nas potencjał, stać się lepszą wersją siebie. Kilku zaprzyjaźnionych nauczycieli z duńskiego ogólniaka postanawia ową dyskusyjną teorię sprawdzić w praktyce. Jak to się dla nich skończy? Początki są przezabawne, ale z biegiem czasu… Film słynnego reżysera Thomasa Vinterberga („Festen”, „Polowania”, „Komuny”) z rewelacyjnym Madsem Mikkelsenem („Polowanie”, „Casino Royale”, „Arktyka”) w jednej z głównych ról.

Nowe Horyzonty i American Film Festival. Poleca szefowa działu kultury "Zwierciadła"
Kadr z filmu „Na rauszu”. (Fot. materiały prasowe Best Film)

„Niepamięć”

Ludzkość dotknęła pandemia. Brzmi znajomo? Tylko że w „Niepamięci” chodzi o rozprzestrzeniającą się zaraźliwą amnezję dopadającą ludzi znienacka. Nagle nie wiesz, kim jesteś, nie masz żadnych wspomnień, nie wiesz, jak żyć. Przydarza się to także głównemu bohaterowi, który poza smakiem jabłek zapomniał wszystko i wszystkiego musi się uczyć. Jak dziecko przeżywa pierwsze fascynacje i rozczarowania. W tej oryginalnej terapii wspierać ma go magnetofon i polaroid, zalecono mu dokumentować swoje nowe życie. Skojarzenia z kinem greckiej Nowej Fali i Yorosem Lanthimosem uzasadnione, tyle że debiutant reżyser Christos Nikou spogląda na swojego bohatera czulej i z większą dawką nadziei.

Nowe Horyzonty i American Film Festival. Poleca szefowa działu kultury "Zwierciadła"
Kadr z filmu „Niepamięć”. (Fot. materiały prasowe Nowe Horyzonty)

„Nagie zwierzęta”

To także bardzo udany debiut. Niemiecka reżyserka Melanie Waelde opowiada po części o sobie. O własnej młodości, tym dziwnym czasie zawieszonym między dzieciństwem a dorosłością. Równie trudnym co wspaniałym, kiedy z jednej strony jesteśmy najbardziej krusi i zdezorientowani, a jednocześnie najtwardsi, najbardziej bezkompromisowi. Waelde przygląda się paczce nastolatków, a najuważniej Katji, dziewczynie z charakterem trenującej judo. Wkrótce kończy się szkoła, trzeba zdać maturę, ale to wcale nie wydaje się najważniejsze. To film o przyjaźni, lojalności, hartowaniu się charakteru, młodzieńczych eksperymentach, buncie. Wzruszający i prawdziwy.

Nowe Horyzonty i American Film Festival. Filmy poleca szefowa działu kultury "Zwierciadła"
Kadr z filmu „Nagie zwierzęta”. (Fot. materiały prasowe Nowe Horyzonty)

„Gunda”

Powiedzieć, że to kino przyrodnicze to nie powiedzieć nic. Tytułowa bohaterka jest świnią, wychowuje swoje małe, kamera śledzi też krowy i dość mizernego kurczaka. Niby nic, codzienne życie na farmie hodowlanej, a jednak czarno-biała nieśpieszna „Gunda” ma wielką siłę rażenia. Jak to możliwe? Ceniony dokumentalista Wiktor Kossakowski (który lubi nazywać siebie „pierwszym wegetarianinem ZSSR”) nakręcił tę historię tak, że nietrudno nam zrozumieć, co Gunda czuje i myśli. To nam reżyser pozwala ocenić, czy jej życie jest dobre czy przypadkiem nie mogłoby być lepsze, gdybyśmy pewnych rzeczy nie brali za oczywistość. I jeszcze ciekawostka: producentem wykonawczym „Gundy” jest Joaquin Phoenix.

Nowe Horyzonty i American Film Festival. Poleca szefowa działu kultury "Zwierciadła"
Kadr z filmu „Gunda”. (Fot. materiały prasowe Gutek Film)

„Wielorybnik”

Ten film ma coś z klimatu pamiętnego serialu „Przystanek Alaska”. Zresztą jego akcja toczy się całkiem blisko Alaski, na Czukotce, mniej niż sto kilometrów w linii prostej przez Morze Beringa. Niby niedaleko, a jednak śmiałkowie, którzy decydują się tę odległość pokonać, ryzykują wiele. Tak jak nastoletni wielorybnik Leszka. Tyle że on nie goni za amerykańskim snem, on to robi z miłości. Wrażliwiec i marzyciel Leszka na co dzień mieszka z wiekowym dziadkiem – miłośnikiem tańca w pojedynkę, w zaciszu domowym – i platonicznie kocha się w dziewczynie, Amerykance z erotycznego czatu. A ponieważ postanawia się jej oświadczyć, nie pozostaje mu nic innego, jak wyruszyć w ryzykowną drogę.

Nowe Horyzonty i American Film Festival. Poleca szefowa działu kultury "Zwierciadła"
Kadr z filmu „Wielorybnik”. (Fot. materiały prasowe Nowe Horyzonty)

Specjalna edycja Nowe Horyzonty/American Film Festiwal potrwa od 5 do 15 listopada. Seanse i bilety do kupienia online. Szczegóły na nowehoryzonty.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze