1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wychowanie
  4. >
  5. Moje dziecko kradnie

Moje dziecko kradnie

123rf.com
Kiedy słyszymy, że jakieś dziecko kradnie, mamy natychmiast masę pomysłów zarówno na diagnozy, jak i na środki zaradcze. Niestety, kiedy problem dotyczy naszego własnego dziecka, wszystko zawodzi.

„Żeby moje dziecko nie kradło”. To jedna z najważniejszych norm, w jakie chcemy wyposażać nasze dzieci. Jeśli chcemy, żeby w pełni zinterioryzowały tę normę postępowania, trzeba o tym myśleć bardzo wcześnie. Gdy kradnie dwunastolatek… nasze środki oddziaływania na niego są już zazwyczaj mizerne. On już ma swoją wiedzę o świecie. On już wie, że świat dorosłych jest bezradny, że wszystko, co możemy mu zrobić, to zablokować komputer (i tak nie zrobimy tego na stałe, bo jest XXI wiek) albo zrobić pogadankę. A te metody działają tylko na grzeczne, posłuszne dzieci. Dlatego od samych narodzin dziecka miejmy na względzie wykorzystywanie każdej okazji do wpajania mu żelaznej życiowej zasady: nie kradniemy.

Po pierwsze – zapobiegać

Małe dzieci do szóstego roku życia często przywłaszczają sobie różne rzeczy. Nawet nie spostrzeżmy, kiedy od naszej koleżanki wyjdą z jej pierścionkiem z brylantem. Dziecko wartościuje przedmioty według odmiennego niż dorośli kryterium: interesujące i nieinteresujące. Kiedy tak się stanie, nie ma co wpadać w rozpacz. Mamy naturalną okazję wychowania dziecka. Kontrabanda nigdy nie zostaje w domu — dziecko nie może odnieść korzyści z kradzieży. Jeśli nie umie powiedzieć skąd ma jakąś rzecz, nie wolno tej rzeczy zostawić w domu. „Odnieś do przedszkola. Połóż na parapecie na korytarzu, powieś na płocie”. Przedmiot nie może zostać w domu.

Jeśli to książka z biblioteki, natychmiast zadzwońcie i powiedzcie, że pomyłkowo ją wzięliście. Porozmawiaj o tym, co by było, gdyby każdy wynosił tylko jedną książkę. Jak by było niefajnie, gdyby ktoś ukradł naszą ulubioną książkę z biblioteki.

Gdy przedmiot jest ze sklepu – to większy problem. Trzeba coś zrobić, ale nie można zaufać paniom ekspedientkom, że będą umiały docenić wartość wychowawczą takiej sytuacji. Akcja „idź i przyznaj się” może spowodować ogromne szkody. Lepiej więc nie ryzykować. Należy powiedzieć, że odniesiemy rzecz sami. Często powtarzamy, żeby nie chronić dziecka przed konsekwencjami jego własnych czynów. Tak, to słuszny profil działań, ale nie w przypadku małego dziecka i kradzieży ze sklepu. Przy pierwszym razie wystarczającą karą będzie nasze zdenerwowanie i nazwanie rzeczy po imieniu. „To jest kradzież, zachowałeś się jak złodziej”.

Razem z dzieckiem wymyśl, jak może elegancko oddać przedmiot poszkodowanemu, jednak nie zmuszaj, żeby koniecznie poszło do szkoły i wobec klasy przyznało się, że ukradło. To błąd. Narazisz dziecko na duże upokorzenie. Na dodatek, i o tym trzeba dziecku powiedzieć, na stałe przykleisz mu łatkę złodzieja. Wystarczającą karą będzie, gdy zwróci dyskretnie lub uda, że wzięło przez przypadek. Przedmiot nie może zostać w domu. To jest najważniejsze.

Porozmawiaj o wstydzie i społecznych konsekwencjach łamania prawa. Uświadom dziecku, że jeśli zostanie złapane, na stałe przyklei sobie łatkę złodzieja. Z dzieckiem małym możesz to zrobić za pomocą bajeczki, a z większym powołaj się na jakąś historię ze swojego życia. Na pewno ci ich nie brakuje.

Opowiedz dziecku historię:

1. O chłopczyku, który wiele lat temu ukradł jabłko i myślał, że nikt go nie widzi, ale zdradził go maleńki ogonek. Gdy po wielu latach ukradziono w okolicy samochód, mieszkańcy przyszli pod jego dom, bo każdy wiedział, że on już raz coś w życiu ukradł, więc tym razem został pierwszym podejrzanym.

2. O dziewczynce, która kilka lat nie kupowała sobie cukierków i zbierała pieniądze, bo marzyła o wielkiej czerwonej hulajnodze. Gdy ją wreszcie kupiła, cieszyła się tylko jeden dzień, bo hulajnogę ukradziono. Co czuła? Czy nadal była miła i dobra dla ludzi?

3. O dziewczynce, która szła ulicą i zobaczyła spinkę do włosów. Zabrała ją do kieszeni, sama nie wiedząc dlaczego. Tymczasem tę spinkę dostała inna dziewczynka od swojej babci na urodziny. Zapłakana szukała jej przez kilka godzin. To była tylko mała zużyta spinka, jednak dla niej rzecz bardzo ważna. Zapytaj, czy jedna i ta sama rzecz ma dla wszystkich ludzi taką samą wartość. Porozmawiajcie o tym, jak dobra jest zasada niebrania nigdy niczego, co do nas nie należy.

Przy każdej okazji

Żeby zapobiec kradzieżom dokonanym przez własne dziecko, warto mu pokazać, jak współczesny świat broni się przed złodziejami. Dziecko musi wiedzieć, że jest obserwowane, że nigdy mu nie ujdzie na sucho. Pokazuj kamery, mów, że w pracy macie monitoring, pokazuj tablice informujące o stałym nadzorze ochrony. Dziecku powyżej dwunastu lat warto powiedzieć, co to jest centralny rejestr skazanych.

Kolejny aspekt to fascynacje postaciami z filmów. Złodzieje to często wspaniali bohaterowie filmów, z którymi bardzo łatwo się młodemu człowiekowi utożsamić. Przyjrzyjcie się temu tematowi. Fascynacja postacią złodzieja może mieć duży wpływ na postrzeganie norm przez twoje dziecko. Czy wiesz, że wspaniały Disneyowski Alladyn to właśnie drobny złodziejaszek?

Powiedz wyraźnie, że ty nigdy nie kradniesz. Na każdym kroku powtarzaj: „Nie bierzemy tego, bo nie jest nasze. Ktoś może tego szukać”. Rozmarz się, jak wspaniałym miejscem byłby świat, gdyby nikt niczego nie kradł i zawsze można było znaleźć to, co się zgubiło.

Odwróć problem: zajmij się zagadnieniem kradzieży od strony ofiary i rozwijaj empatię dziecka. Jak czuje się ktoś, komu coś skradziono (bajka o smutnym jeżyku, któremu skradziono kocyk z liści). Rozmowa: „Co ty byś czuł, gdyby tobie ktoś ukradł komputer?”.

Nastolatkowi powiedz, w jakich okolicznościach prawo dopuszcza kradzież. Rozmawiajcie o tym. Dla dziecka opinia jego kolegów jest najważniejszym kryterium wyboru zachowania. Twoja opinia też ma znaczenie, ale nie ma takiej siły oddziaływania. Jeśli nie masz wparcia i twoje dziecko zadaje się z dziećmi, które kradną, nie masz wyjścia – musisz zapobiec kontynuacji tej znajomości. Jeśli dziecko znalazło się w środowisku, gdzie ściągnięcie jabłka ze straganu, zjedzenie bułki w markecie, czy jazda bez biletu jest mile widziane – przenieść je do innej szkoły. Zapytaj: „Co by było, gdyby wszyscy kradli? Dlaczego nie kradniemy nawet wtedy, gdy na pewno nikt nas nie złapie?”. Poruszajcie temat kradzieży w różnych jego aspektach. Jest to o tyle łatwe, że starsze dzieci i młodzież bardzo lubią wszelkie tematy związane z łamaniem norm i sankcjami.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze