fbpx

„Bzyk Brzęk” – o muchach po ludzku

"Bzyk Brzęk" - o muchach po ludzku
fot. materiały prasowe Wydawnictwo Bajka

Przyznaję bez bicia: jako dziecka zabijałam muchy. Z packą nie rozstawałam się nawet podczas posiłku. Dziś tego nie robię i w ramach pokuty rekomenduję „Bzyka Brzęka”.

fot. materiały prasowe Wydawnictwo Bajka

Nie czytałam jeszcze książki o muchach. Przede mną wydana niedawno historyjka Wydawnictwa Bajka, w której głównym bohaterem jest mucha właśnie. A kolejne dni z życia tej muchy przybliżają nam mniej więcej, jak wygląda świat i my ludzie – oczami muchy. Co mucha sobie porabia, co je i jak się zachowuje, kiedy nie patrzymy? Oczywiście, wszystko to w umownym, bajkowym świecie, a jednak wzrusza.

Co ciekawe i ważne, mucha nasza, czyli Bzyk Brzęk, ma też uczucia i przemyślenia. Zdarza jej się smutny dzień, zdarza i nudny i wcale nie jest nami – ludźmi – zainteresowana, bo dużo bardziej absorbuje ją jej wewnętrzny świat. Poza tym Bzyk spotyka w swoim muszym życiu różne ciekawe postaci: od bezdomnego ślimaka po motylki i biedroneczki. Naszej musze marzy się od czasu do czasu, żeby być kimś innym, kimś większym i ładniejszym, a nie zwykłą muchą.

Jak sobie radzi Bzyk Brzęk ze smutkiem, samotnością, z marzeniami i niefortunnymi wydarzeniami w życiu, dowiecie się podczas lektury książki. Ale wierzcie mi – po niej trudniej wam będzie podnieść rękę na muchę!

„Bzyk Brzęk”, Roksana Jędrzejewska – Wróbel, Wydawnictwo Bajka