Uwierzyć we własne dobro

Uwierzyć we własne dobro
fot. 123rf

Rebe Nachman, XVIII-wieczny mistyk żydowski, przepowiedział że jedynym z największych problemów ludzkości będzie to, że przestaniemy w siebie wierzyć. Uczył, jak żyć wiarą w wewnętrzne dobro. Jego przesłanie nie straciło do dzisiaj aktualności.
Dlaczego tak bardzo potrzebujemy poklepywania po ramieniu, nagród, podwyżek, uznania i docenienia? Chociaż zewnętrzne oznaki sukcesu nie są złe same w sobie, jeśli nie towarzyszy im poczucie własnej wartości, są ulotne niczym wiatr. Cieszą przez chwilę, po czym pojawia się napięcie z powodu tego, że chcemy znowu je dostać, a nie jesteśmy pewni, że tak się stanie. Żyjemy wówczas w lęku i poczuciu wewnętrznej pustki.

Rebe Nachman, korzystając z mądrości Kabały, mówił o innym rodzaju wiary w siebie. Radził budować ją na wewnętrznym poczuciu własnego dobra. W swoich uczniach rozwijał wiarę w to, że każdy ma w środku dobro. Ono tam po prostu jest i tylko my możemy do niego sięgnąć. To nasza osobista tajemnica. Bo każdy z nas jest doskonały i unikalny. Wzywał do aktywnego poszukiwania tego punktu. Kontakt z nim powoduje, że nie szukamy już żadnego zewnętrznego potwierdzenia własnej wartości. Trofea i uznanie świata mogą do nas przyjść, ale nie mają już dawnego znaczenia. I bez nich czujemy się ze sobą dobrze, jesteśmy autentyczni.

Żyjąc z wiarą, że jest w nas źródło dobra, potrafimy znaleźć je także w innych. Wówczas pojawia się między ludźmi łagodność i gotowość do pomocy, wzajemnie dzielimy się dobrem. Często ból i cierpienie motywują nas do tego, żeby osiągnąć ten poziom. Różnego rodzaju kłopoty – finansowe, zdrowotne, relacyjne – pokazują nam, że stary sposób, który polegał na poszukiwaniu uznania świata, przestał być skuteczny. Pozostaje nam uwierzyć, że cokolwiek złego wokół nas się dzieje, w nas jest dobro.

Jak rozpoznać, że już go dotknęliśmy? Po cichym poczuciu szczęścia, świadomości własnej łagodności, kruchości. Chodzi o to, żeby dotrzeć do własnych uczuć. I w tym miejscu rodzi się nasza moc, dopiero wtedy można przejąć odpowiedzialność za własne życie. Swoją naukę Rebe nazwał Azamra, co oznacza – będę śpiewał sam. Rebe powtarzał, że najlepszym dobrym uczynkiem, który możemy zrobić, to być szczęśliwymi. Czerpać radość z dotykania świata, kochać życie. Pokochamy je, jeśli w sobie i w ludziach odnajdziemy dobro.

3 kroki do podniesienia poczucia własnej wartości – TUTAJ

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze