Uwierzyć we własne dobro

Rebe Nachman, XVIII-wieczny mistyk żydowski, przepowiedział że jedynym z największych problemów ludzkości będzie to, że przestaniemy w siebie wierzyć. Uczył, jak żyć wiarą w wewnętrzne dobro. Jego przesłanie nie straciło do dzisiaj aktualności.
Dlaczego tak bardzo potrzebujemy poklepywania po ramieniu, nagród, podwyżek, uznania i docenienia? Chociaż zewnętrzne oznaki sukcesu nie są złe same w sobie, jeśli nie towarzyszy im poczucie własnej wartości, są ulotne niczym wiatr. Cieszą przez chwilę, po czym pojawia się napięcie z powodu tego, że chcemy znowu je dostać, a nie jesteśmy pewni, że tak się stanie. Żyjemy wówczas w lęku i poczuciu wewnętrznej pustki.

Rebe Nachman, korzystając z mądrości Kabały, mówił o innym rodzaju wiary w siebie. Radził budować ją na wewnętrznym poczuciu własnego dobra. W swoich uczniach rozwijał wiarę w to, że każdy ma w środku dobro. Ono tam po prostu jest i tylko my możemy do niego sięgnąć. To nasza osobista tajemnica. Bo każdy z nas jest doskonały i unikalny. Wzywał do aktywnego poszukiwania tego punktu. Kontakt z nim powoduje, że nie szukamy już żadnego zewnętrznego potwierdzenia własnej wartości. Trofea i uznanie świata mogą do nas przyjść, ale nie mają już dawnego znaczenia. I bez nich czujemy się ze sobą dobrze, jesteśmy autentyczni.