Wywiad z Alicją Węgorzewska-Whiskerd – Uczmy młodych słuchać

Alicja Węgorzewska-Whiskerd
fot.Rafał Masłow

Wkrótce rozpocznie się 47.edycja Festiwalu im.Jana Kiepury. Z Alicją Węgorzewską-Whiskerd, śpiewaczką operową, dyrektor artystyczną festiwalu rozmawia Joanna Olekszyk.

Alicja Węgorzewska-Whiskerd
fot.Rafał Masłow

Szukamy ludzi z sensowną misją. Pani promuje młode muzyczne talenty…

Nie chciałabym używać tak podniosłego i zobowiązującego określenia jak misja, ale myślę, że wspieranie młodych to obowiązek artystów, którzy wiele w życiu dostali i czują, że są w stanie coś od siebie dać. Wielokrotnie obserwowałam zarówno muzyków, których kariera była u szczytu i którzy cudownie interesowali się młodzieżą, jak i tych, którzy już kończyli karierę i się tą młodzieżą nie interesowali. Ja miałam szczęście spotkać na swojej drodze wielkich ludzi. To oni wyznaczali mi nowe ścieżki, dawali podpowiedzi. Czerpałam z ich rad, ale też z ich postawy, głosu, aktorstwa, ruchu scenicznego – z samego obcowania z nimi. I już nie chcę czekać, mogę dać coś z siebie innym.

Pomógł w tej decyzji udział w programie „Bitwa na głosy“?

Tak, on mnie rozkręcił. Młodzi zaczęli się do mnie zwracać z pytaniami: „Czy może pani mnie posłuchać? Ocenić? Pomóc zaistnieć?”, pisali do mnie na Facebooku i kontaktowali się przez stronę internetową. Zobaczyłam, że mimo chęci nie mam środków ani narzędzi, by promować młodzież, bo jak? Gdzie? I tak wymyśliłam Kiepuriadę, czyli tygodniowy wstęp do Festiwalu im. Jana Kiepury. Chociaż nie, „wstęp” to złe słowo, to jest integralna część festiwalu: najpierw koncertują młodzi, potem gwiazdy. Przy czym młodzi mogą się ocierać o gwiazdy, podpatrywać ich pracę, występować z nimi, uczyć się, chłonąć. Za rok, mam nadzieję, uda mi się zorganizować dla nich konkurs, w tym roku nie zdążyłam wszystkiego dopiąć, ale podwaliny, dobry ferment – już są.

Młodzi chcą śpiewać klasykę?

Zadziwi to panią, ale ostatnio słyszałam, że jest około 15 osób na jedno miejsce na Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina. Dlatego nie mówmy, że muzyka klasyczna jest nudna czy poważna – nie lubię zresztą tego określenia – że jest dla starszych, wyrafinowanych. Mamy zdolną młodzież, powinniśmy w nią inwestować. Młodzież nie może być „głucha”, uczmy ją obcowania z muzyką, a będziemy mieć wspaniałe społeczeństwo.

To, jak wiele pięknych młodych głosów czeka na odkrycie, pokazują między innymi programy typu talent show.

I wielu doskonale śpiewających i radzących sobie muzyków zaistniało właśnie dzięki takim programom: Justyna Steczkowska, Monika Brodka, Andrzej Lampert czy Dawid Podsiadło, którego płyty ostatnio słuchałam. Lubię obserwować, kto pojawia się na rynku, bo taka jest naturalna kolej rzeczy, że pokolenia muszą się wymieniać. Są prawdziwe gwiazdy, które świecą latami, ale muszą być też miejsca, które pozwalają zaistnieć młodym.

Zapraszamy na koncert Młodej Polskiej Filharmonii . W niedzielę, 4 sierpnia o godz.20.00 młodzi filharmonicy dadzą koncert w Krynicy-Zdroju w Domu Festiwalowym na Deptaku, w ramach Kiepuriady poprzedzającej 47. Festiwal im. Jana Kiepury.