1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Urszula Honek – kim jest Polka nominowana do Międzynarodowej Nagrody Bookera?

Urszula Honek – kim jest Polka nominowana do Międzynarodowej Nagrody Bookera?

Urszula Honek (Fot. Dominik Musiałek)
Urszula Honek (Fot. Dominik Musiałek)
Jeśli jeszcze jej nie znacie, prędko nadrabiajcie literackie zaległości. Niedawno została nominowana do Międzynarodowej Nagrody Bookera za prozatorski debiut „Białe noce” w tłumaczeniu Kate Webster. Za dwa dni zaś premierę będzie miała jej kolejna książka – czwarty już tomik wierszy, „Plotergeist”. O Urszuli Honek jest coraz głośniej – i nic dziwnego. Kim jest Polka uznawana za czołową poetkę młodego pokolenia? Przeczytajcie.

Kim jest Urszula Honek?

„Poetka i prozaiczka, czujna obserwatorka, powściągliwa narratorka. Jeden z bardziej sensualnych głosów literatury ostatnich lat. Jej na wskroś romantyczna fraza łagodnie buduje na poły Schulzowski oniryzm, zachowując unikalną melodię” – pisała o Urszuli Honek dziennikarka Agnieszka Warnke*.

O 37-latce urodzonej w Racławicach pod Gorlicami nie znajdziemy zbyt wielu informacji w Internecie. Autorka – tak jak w swojej twórczości – zostawia przestrzeń na tajemnicę. Niemniej co nieco możemy wydobyć z udzielonych przez nią wywiadów: na przykład, że już 13 lat jest w związku z prozaikiem Grzegorzem Bogdałem, z którym dużo krąży po kraju, a aktualnie planuje przeprowadzkę do Biecza; że wszystkie książki pisała podczas spacerów; że Poznań jest dla niej ważnym miejscem, bo tu wydała trzy pierwsze tomy wierszy; lub że według niej w życiu chodzi o bycie blisko ludzi i zwierząt.

Kogo czyta w wolnym czasie? Najchętniej Hertę Müller i Williama Faulknera. Niemniej lubi także prozę Wiesława Myśliwskiego, Andrzeja Stasiuka, Stanisława Czycza i – jak sama mówi – zapomnianej Zofii Nałkowskiej. Z poezji wybiera Magdalenę Bielską, Konrada Górę, Michała Sobola i Mariusza Grzebalskiego.

A co tworzy? Jak sama mówi, małe narracje i mikrohistorie, które tak naprawdę mówią najwięcej. Jej wiersze są ascetyczne – lubi powściągliwość i syntezę, co przeniosło się również na grunt prozy. Każde zdanie musi być na swoim miejscu, tak jak każde słowo w wierszu.

Mimo tego, że sama jest pisarką, nie wierzy, że literatura może cokolwiek zmienić. Nawet ta zaangażowana. Wierzy natomiast w „korzyści osobiste z literatury: wzruszenie, olśnienie, chwilowe oderwanie od samego siebie albo odwrotnie: zbliżenie się do samego siebie”*. Nie lubi „mędrkowania” i „przemawiania z dziwnym namaszczeniem” – uważa bowiem, że jej twórczość powinna być zrozumiała dla wszystkich.

Lubi opowiadać historie, tworzyć narracje i pokazywać ludzi – z tym że ją interesują przede wszystkim historie ludzi, którym się nie udaje.

Urszula Honek – słów kilka o twórczości

Chociaż jej nazwisko stało się sensacją dopiero po prozatorskim debiucie z 2022 roku, Urszula Honek wcześniej publikowała m.in. w „Arteriach”, „Kwartalniku Filmowym”, „Opcjach”, „Twórczości” i „Dwutygodniku”.

Na rynku literackim zadebiutowała zaś w 2015 roku tomem poetyckim „Sporysz”. Zabrała wtedy czytelnika w sensualną podróż pełną niezamieszkałych półdzikich miejsc, nieoswojonych zwierząt i postaci istniejących dlatego, że myślą magicznie. Debiut okazał się strzałem w dziesiątkę – przyniósł jej finał Nagrody Poetyckiej im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego za najlepszy tom roku w kategorii „Orfeusz” oraz nominację w XII Ogólnopolskim Konkursie Literackim „Złoty Środek Poezji” za najlepszy poetycki debiut książkowy roku 2015.

W 2018 roku wydała drugi tomik poezji, „Pod wezwaniem”, który różni się od pierwszego przede wszystkim redukcją słów. Autorka stawia na fragmenty kilkuwersowe, w których każde słowo ma znaczenie, zbierając głosy „ludzi niepewnych, przerażonych i tęskniących za bliskością”**. Tomik również znalazł się w finale „Orfeusza”, a także zdobył nagrodę Krakowskiej Książki Miesiąca.

Dwa lata później pojawił się trzeci tomik, „Zimowanie”. Jak czytamy w opisie tomu, „Zimowanie” pełne jest „ludzi i natury: nie tylko ogródków i zarastających z wolna cmentarzyków, pośród których mijało dzieciństwo podmiotki, ale i rozpadających się domów czy pełnych kurzu zakamarków, w których chowała się jako dziewczynka. […] Wstrząsająca koegzystencja martwoty i żywotności owocuje niepodrabialnym klimatem tomu portretującego płodne możliwości pustki, ciszy i pamięci”. Książka została nagrodzona Nagrodą-Stypendium im. Stanisława Barańczaka w ramach Poznańskiej Nagrody Literackiej.

Równolegle do „Zimowania” Urszula Honek pracowała nad swoim prozatorskim debiutem (jeden z rozdziałów ma taki sam tytuł jak tomik poezji, a książka rozwija historie niektórych bohaterów z tomiku wierszy). „Białe noce” zostały wydane w 2022 roku i zostały obsypane nagrodami i nominacjami: Nagrodą Kościeliskich, Nagrodą Conrada, nominacją do międzynarodowej nagrody Premio Grand Continent, do Paszportów Polityki, Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza i – tej najważniejszej – Międzynarodowej Nagrody Bookera.

„Białe noce” kandydatem do Międzynarodowej Nagrody Bookera – o czym jest książka?

Gdy powstawały „Białe noce”, ich autorka raczej nie przeczuwała, że to debiut prozatorski przyniesie jej największą sławę. A tak właśnie się stało. Gdy tom opowiadań ukazał się z początkiem 2022 roku nakładem Wydawnictwa Czarne, od razu został dostrzeżony przez angielski rynek, gdzie w 2023 roku zaistniał jako „White Nights” dzięki wydawnictwu MTO Press. Dwuosobowemu wydawnictwu, które tym tomem wierszy zadebiutowało na rynku zagranicznym, dodajmy. Tłumaczenia książki podjęła się Kate Webster, dla której była to dopiero druga przetłumaczona książka w życiu. Niedługo potem „Białe noce” trafiły na długą listę nominowanych do tegorocznej Międzynarodowej Nagrody Bookera, przyznawanej autorom najlepszych książek z całego świata przetłumaczonych na język angielski.

O czym jest najbardziej dyskutowana książka ostatnich miesięcy. Jak czytamy w oficjalnym opisie wydawcy: „Z pozoru nic się nie dzieje: mała podgórska miejscowość, kilka osób, nieuchwytny czas. A jednak światło się ściemnia, atmosfera gęstnieje, ktoś umiera w upalny dzień we własnym łóżku, ktoś spada ze skarpy, ktoś bezustannie krąży w ciemnościach. W debiutanckim zbiorze opowiadań Urszuli Honek, który spleciony jest delikatnymi nićmi powiązań niczym powieść, codzienność staje się niepokojąca i mroczna, choć źródła zagrożenia nie sposób odnaleźć. Ludzie rodzą się i umierają, tęsknią i marzą, smucą się i boją, aż w końcu niepostrzeżenie tracą zmysły. Mieszają się tu perspektywy czasowe, zmieniają narratorzy, coś się dzieje na jawie, coś w głowie szaleńca, a w górskich dolinach kładzie się ciemność”.

„Białe noce” to trzynaście opowiadań będących echem historii, które autorka obserwowała lub zasłyszała w dzieciństwie – z tym że w bardziej plastycznej formie. Słowem: pisze o swoich dawnych sąsiadach z beskidzkiej wsi. Ludziach, którzy tam zostali, którym nie powiodło się w życiu, którzy przedwcześnie zmarli. Otoczeni ubóstwem, rozpaczą, brutalnością i ogólnym bezsensem. Każda historia koncentruje się na innej postaci i sposobie, w jaki radzi (lub nie radzi) sobie ona z rzeczywistością. W końcu każda z nich ma okazję – może pierwszy raz w życiu – opowiedzieć historię, którą w sobie nosi. – Cieszy mnie, że moi bohaterowie, często zapomniani, dzięki temu się materializują. Oni przez ten jeden krótki moment istnieją – powiedziała Urszula Honek w jednym z odcinków podcastu „Oddech kultury”.

Bardzo dobrze jej dzieło podsumowało jury przyznające autorce Nagrodę Kościeliskich, uzasadniając, że książkę laureatki „charakteryzuje wyjątkowa zdolność łączenia ostrego spojrzenia na rzeczywistość z językową magią, która splata żywych i umarłych, ludzi i zwierzęta, tradycje poetyckie i prozę współczesną”.

Autorce zależało, by książka niosła uniwersalne przesłanie – byśmy mogli podstawić tam własne imiona, własne przestrzenie i przefiltrować to przez swoje doświadczenia. Nie tylko tu, w Polsce, lecz także za granicą, gdzie – przypomnijmy – książka została równie ciepło przyjęta. Czy „Białe noce” znajdą się na tzw. krótkiej liście nominowanych do Międzynarodowej Nagrody Bookera? O tym dowiemy się już 9 kwietnia. Laureatkę lub laureata poznamy zaś 21 maja.

A oczekiwanie niech nam umili najnowszy tomik poezji Urszuli Honek, którego oficjalna premiera odbędzie się jutro, 4 kwietnia.

„Poltergeist” – premiera nowego tomiku poezji już jutro

Jak napisała Urszula Honek na Instagramie: „»Poltergeist« jest moim najbardziej osobistym tomem i wolałabym, żeby nigdy nie powstał. Napisałam go po śmierci przyjaciółki – Uli Tes. Wiele jej zawdzięczam. Ośmieliła mnie do wielu rzeczy i bardzo pomagała, gdy było mi w pewnym momencie życia bardzo ciężko. Ale też ośmieliła do pisania tekstów o filmie (Ula była doskonałą filmoznawczynią). A potem, w przedziwny sposób, zaczęłam pisać wiersze”.

„Poltergeist” to bowiem 48-stronicowy portret żałoby i braku. „Poezaj funeralna w nowej, doskonałej formie”, jak napisał @jakub_czytelnik, jeden z pierwszych recenzentów tomu.

Najnowszy tomik poezji Honek to „kronika życia w cieniu tragedii – życia, gdzie granica pomiędzy wspomnieniami, wyobraźnią i realnością zaciera się. Podmiotce towarzyszą obrazy z dzieciństwa, sny, szumy radia czy telewizora, zaskakujące, ale jakby znajome dźwięki. […] We wstrząsający sposób ukazuje ona tęsknotę za zmarłą przyjaciółką – miłość i rozpacz. Jej wiersze są nieskomplikowane jak codzienne czynności i (tak jak one) pełne znaczenia i emocji.

»Poltergeist« to poezja organiczna. Czytelnicy nie tylko oglądają świat bohaterów tych wierszy – ludzi, zwierząt, duchów. Stają się jego częścią, razem z podmiotką doświadczają wszechogarniającej utraty, czują ciepło promieni słońca wpadających do pokoju, słyszą dźwięki, widzą zmieniające się pory roku. Zamykają drzwi, otwierają okna, zapalają światło. Razem z nią czekają na znak. […]

W tej poezji słońce wschodzi i zachodzi, a jeśli zawołasz kogoś, kogo straciłeś – usłyszysz odpowiedź”.

I chociaż aura za oknem coraz mniej sprzyja refleksjom i melancholijnym nastrojom, nas ten opis bardzo zachęcił do sięgnięcia po „Poltergeista”. Liczymy na to, że was też!

* A. Warnke, „Urszula Honek”, culture.pl

** M. Garncarczyk, „Urszula Honek – kilka pytań do autorki książki »Pod wezwaniem«, czytaj.pl

Źródła: M. Libich, „Nie sądzę, żebym kogokolwiek ratowała”, czaskultury.pl; „Urszula Honek: Nie wierzę, że sztuka może zmienić świat, ale…”, wiez.pl; lubimyczytac.pl [dostęp: 03.04.2024]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze