1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Ta wstrząsająca historia wydarzyła się naprawdę. Netflix zrobił miniserial o jednym z największych skandali środowiskowych w Wielkiej Brytanii

Ta wstrząsająca historia wydarzyła się naprawdę. Netflix zrobił miniserial o jednym z największych skandali środowiskowych w Wielkiej Brytanii

Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Od kilku dni na Netflixie dostępny jest miniserial „Toksyczne miasto”, który opowiada o jednym z największych skandali środowiskowych w Wielkiej Brytanii. Przez cztery odcinki poznajemy historię matek z Corby, które przez lata toczyły nierówną walkę o sprawiedliwość, gdy na jaw wyszła straszliwa prawda. To opowieść, która wyciska łzy i na długo pozostaje w pamięci.

Historia, która wstrząsnęła Wielką Brytanią

Gdy w 1980 roku, na skutek kryzysu przemysłu ciężkiego, zamknięto hutę stali w Corby (Wielka Brytania), rada miasta podjęła się rekultywacji terenu. Niestety, nieprawidłowy transport toksycznych odpadów doprowadził do rozprzestrzeniania się w mieście zanieczyszczeń. Niedługo po tych wydarzeniach na pobliskich terenach zaobserwowano znaczący wzrost liczby dzieci urodzonych z wadami wrodzonymi, takimi jak deformacje kończyn. Choć lokalne władze próbowały uciec od odpowiedzialności, rodziny dotknięte problemem – wspierane przez adwokata Desa Collinsa – złożyły pozew, a w 2009 roku Wysoki Trybunał orzekł winę rady miejskiej Corby, która po podpisaniu ugody z matkami wypłaciła poszkodowanym odszkodowanie w wysokości 14,6 miliona funtów. Sprawa ta zaś stała się ważnym precedensem i przyczyniła się do zaostrzenia standardów bezpieczeństwa w rekultywacji terenów poprzemysłowych.

Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix)

Jeśli wcześniej nie słyszeliście o tym skandalu ekologicznym, który wstrząsnął Wielką Brytanią, nie przejmujcie się – Jack Thorne, brytyjski scenarzysta, też nie. Ale jak już usłyszał, postanowił na jej podstawie stworzyć miniserial dramatyczny „Toksyczne miasto” (oryg. „Toxic Town”), by oddać hołd matkom walczącym o sprawiedliwość dla swoich dzieci. To chwytająca za gardło historia zarówno o sile społeczności w obliczu instytucjonalnej niekompetencji i chciwości, jak i o potędze rodzicielskiej miłości.

– Nie znałem tej historii. Nigdy nie słyszałem o ludziach, którzy byli w nią zaangażowani, ani o samej sprawie, dopóki mi jej nie przedstawili [współproducenci wykonawczy Annabel Jones i Charlie Brooker – przyznaje Jack Thorne. I dodaje: – To […] historia ludzi, którzy nigdy nie czuli się częścią systemu i nie wierzyli, że ten system kiedykolwiek będzie działał na ich korzyść – a jednak znaleźli w nim sposób, by walczyć o sprawiedliwość, na którą zasługiwali.

Czytaj także: „Matki Pingwinów” – serial, jakiego na polskim małym ekranie jeszcze nie było

„Toksyczne miasto” miniserial na faktach hitem Netflixa. Fabuła i zwiastun

„Toksyczne miasto” z miejsca znalazło się w top 10 seriali platformy, gdzie utrzymuje się do dziś. Nic dziwnego – zawdzięcza to przede wszystkim: wstrząsającej i poruszającej, lecz jednocześnie dającej nadzieję historii; dobrej obsadzie (m.in. z Aimee Lou Wood, gwiazdą „Sex Education”, w jednej z głównych ról) oraz krótkiemu formatowi (liczy jedynie 4 odcinki, dlatego bez problemu obejrzycie go w jeden wieczór).

Przybliżone wcześniej w wielkim skrócie prawdziwe wydarzenia mogą być tak naprawdę jednocześnie opisem fabuły „Toksycznego miasta” (z tym że niektóre fakty i postacie w serialu zostały zmienione lub wymyślone). Jednakże Jack Thorne postanowił opowiedzieć historię „brytyjskiej Erin Brockovich” przez pryzmat trzech matek z Corby Susan McIntyre, Tracey Taylor i Maggie Mahon – które stoczyły prawdziwą walkę o sprawiedliwość dla swoich dzieci, urodzonych z wadami wrodzonymi na skutek zaniedbań miasta. To przede wszystkim dzięki ich zawziętości i nieustępliwości, przy wsparciu wspomnianego prawnika Desa Collinsa, prawda wyszła na jaw, a lokalne władze zostały pociągnięte do odpowiedzialności.

Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix)

– Te kobiety musiały zmierzyć się z ogromnym poczuciem winy, jednak udało im się zjednoczyć i pracować nie tylko na rzecz siebie i swoich dzieci, żywych czy zmarłych, lecz także całej społeczności – mówi Thorne. I dodaje: – To było niezwykle poruszające – zobaczyć, jak to wpłynęło na różne aspekty ich życia. To nie jest prosta historia bohaterek, które łączą siły, walczą z systemem i wygrywają w sądzie. Nic w tym nie było proste. Możemy dostrzec, skąd czerpały swoją siłę – ona była zakorzeniona w podstawowych ludzkich wartościach, jakie okazywały sobie nawzajem.

Zobaczcie oficjalny zwiastun „Toksycznego miasta”:

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Toksyczne miasto” Netflix – obsada

Mocnym punktem miniserialu – oprócz wyciskającej łzy z oczu fabuły – jest jego obsada. W rolach głównych występują bowiem: Jodie Whittaker („Doctor Who”) jako Susan McIntyre, Aimee Lou Wood („Sex Education”, „Biały Lotos”, sezon 3.) jako Tracey Taylor i Claudia Jessie („Bridgertonowie”) jako Maggie Mahon oraz Rory Kinnear („Dyplomatka”) jako Des Collins.

Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix) Kadr z serialu „Toksyczne miasto” (Fot. materiały prasowe Netflix)

– Naprawdę była to obsada marzeń. Nie mogłem uwierzyć, że udało nam się ich zdobyć i że byli gotowi zaangażować się w tę historię. I muszę przyznać – wszyscy spisali się fenomenalnie – wyznaje Jack Thorne („Cudowny chłopak”), scenarzysta serialu. – Każdy z nich wniósł coś nowego, czego wcześniej u nich nie widziałem. A kiedy masz taką obsadę, to oglądanie ich pracy staje się niezwykle ekscytujące i piękne – mówi.

Zresztą przekonajcie się sami – wszystkie cztery odcinki „Toksycznego miasta”, wyreżyserowane przez Minkie Spiro („Zadzwoń do Saula”), znajdziecie na platformie Netflix.

Jeśli lubisz poruszające historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, warto sięgnąć także po polskie seriale na Netflixie. Wśród nich znajdziesz m.in. „Wielką wodę” – opowieść o powodzi tysiąclecia, która nawiedziła Wrocław w 1997 roku.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE