1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Tempeh z miso i brązowy ryż po egipsku

Tempeh z miso i brązowy ryż po egipsku

Zarówno tempeh jak i miso mają bardzo korzystne działanie na nasze jelita i florę bakteryjną. Jednak tempeh, dość specyficzny w smaku, bywa dla wielu osób prawdziwym kulinarnym wyzwaniem (fot. Karolina i Maciej Szaciłło)
Zarówno tempeh jak i miso mają bardzo korzystne działanie na nasze jelita i florę bakteryjną. Jednak tempeh, dość specyficzny w smaku, bywa dla wielu osób prawdziwym kulinarnym wyzwaniem (fot. Karolina i Maciej Szaciłło)
Od lat w menu moim i całej mojej rodziny pojawia się ekologiczne, bogate w białko oraz wapń tofu. Jednak ostatnio coraz częściej sięgam po tempeh, czyli fermentowany serek sojowy. Dzięki procesom fermentacji składniki zawarte w tempeh są łatwiej przyswajalne. Dość specyficzny smak wspaniale współgra z miso, najbardziej rozgrzewającym produktem na naszej planecie i krótkoziarnistym, brązowym ryżem po egipsku – pisze Maciej Szaciłło, współautor książki „DobraNoc”.

Porcja dla 4 osób. Czas przygotowania: ok. 45 minut

Brązowy ryż po egipsku:

  • 200 g brązowego krótkoziarnistego ryżu
  • 2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 600 ml wody
  • 1/3 łyżeczki nierafinowanej soli (najlepiej himalajskiej lub kłodawskiej)
Tempeh z miso:
  • 2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 1 duża cebula pokrojona w piórka
  • 1 średniej wielkości marchewka pokrojona w plasterki
  • 200 g tempeh pokrojonego w kostkę (około 1,5 cm)
  • 1–2 łyżki sosu sojowego dobrej jakości (najlepiej tamari; bez syntetycznego glutaminianu sodu)
  • 50 ml wody
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 płaska łyżka jasnej pasty miso
  • 1 łyżeczka syropu klonowego lub melasy buraczanej
  • garść poszatkowanej natki pietruszki
Surówka z ogórków kiszonych:
  • 4–5 pokrojonych w plasterki, dobrej jakości ogórków kiszonych
  • sporo poszatkowanej natki pietruszki
  • garść pestek dyni
  • 1–2 łyżki tłoczonego na zimno oleju rzepakowego (najlepiej ekologicznego) lub z lnianki
  • sok z cytryny do smaku
Na rozgrzanej oliwie podsmażamy 1/4 ryżu, aż ziarenka będą złote. Cały czas mieszamy i uważamy, aby ich nie spalić. Do - dajemy resztę ryżu i podsmażamy jeszcze przez chwilę. Wlewamy wodę. Dodajemy sól. Doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy pod przykryciem, aż ziarenka będą miękkie i wchłoną całą wodę. W międzyczasie przygotowujemy tempeh: na rozgrzanej oliwie podsmażamy cebulę, marchewkę i tempeh, aż cebula się przyrumieni, a tempeh będzie przysmażony i złocisty. Dodajemy sos sojowy i odparowujemy przez chwilę, aż utworzy glazurę na tempeh i warzywach. Wlewamy wodę, dodajemy majeranek i całość podgrzewamy jeszcze przez chwilę. Zdejmujemy z gazu i dodajemy miso. Mieszamy, tak by miso utworzyło sos. Tempeh podajemy z ryżem i prostą sałatką z ogórków kiszonych, której wszystkie składniki mieszamy.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Mecyje Fani Lewando - kuchnia żydowska

Chałka to jeden z bardziej znanych przysmaków kuchni żydowskiej. (Fot. Aleksandra Fruga)
Chałka to jeden z bardziej znanych przysmaków kuchni żydowskiej. (Fot. Aleksandra Fruga)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Przedwojenna żydowska kucharka, prekursorka modnych dziś trendów w żywieniu, autorka książki kulinarnej, szefowa kuchni na m/s „Batory” – Fania Lewando. Dziś możemy gotować według jej przepisów, bo „Dietojarską kuchnię żydowską” przetłumaczyły i opracowały dziewczyny z kolektywu Mecyje.

Urodziła się pod koniec XIX wieku w żydowskiej, raczej ubogiej rodzinie we Włocławku. Przez całe życie zajmowała się gotowaniem. Nic nadzwyczajnego? A jednak Fania Lewando to była postać niezwykła. Silna kobieta, można powiedzieć – współczesna bizneswoman. Współczesne było też jej gotowanie.

Dorosłe życie spędziła w Wilnie, tam razem z mężem Lazarem założyli koszerną restaurację – „Dietojarską jadłodajnię”. Dietojarską, czyli wegetariańską. Jak na tamte czasy – pomysł dość awangardowy. Zwłaszcza że – wszystko na to wskazuje – za swoje dania, złożone z tanich przecież sezonowych warzyw, kazali sobie niemało płacić. A jednak było wielu takich, którzy chętnie płacili. I wpisywali się potem do księgi gości Fani; był wśród nich między innymi słynny malarz Marc Chagall.

Fania Lewando (Fot. pochodzi z: Fanni Lewandowa 'Vegetarish-dietisher kokhbukh: 400 shpayzn gemakht oysshlislekh fun grinsn' 1938, Vilne (autor zdjęcia nieznany). Fania Lewando (Fot. pochodzi z: Fanni Lewandowa "Vegetarish-dietisher kokhbukh: 400 shpayzn gemakht oysshlislekh fun grinsn" 1938, Vilne (autor zdjęcia nieznany).

Kilka lat temu w USA ukazała się przetłumaczona z jidysz książka kulinarna Fani, przypadkiem odnaleziona na pchlim targu w Londynie. Teraz ta książka została wydana po polsku. Opracowały ją dziewczyny z kolektywu Mecyje („mecyje” to w jidysz rarytasy): Ola Małota, Ola Fruga, Ola Doniczka, Karolina Skoczylas i Sabina Francuz. Ich adres e-mailowy brzmi: fankilewando. Musiałam więc zapytać, jak to się stało, że młode dziewczyny zostały fankami zapomnianej żydowskiej kucharki.

Nowoczesna i sentymentalna

– Moja przygoda z Fanią zaczęła się prawie sześć lat temu dzięki Festiwalowi Kultury Żydowskiej w Krakowie – mówi Sabina Francuz, head chef Mecyjów. – Zostałam zaproszona do poprowadzenia warsztatów z wykorzystaniem przepisów z książki Fani, właśnie wydanej przez Amerykanów. Cała ta historia z odnalezieniem książki i postacią Fani okazała się tak czarująca, że oddałam się temu bez reszty. Na następne kilka lat. I wciągnęłam w to dziewczyny, z którymi pracowałam w klubokawiarni należącej do festiwalu. Najpierw były przepisy – przez nie poznawałyśmy postać Fani. Wtedy nie było wielu informacji na jej temat, zresztą nadal te informacje są skąpe, ale stopniowo odkrywały się karty historii, także jej osobistej.

Dziewczyny robiły warsztaty kulinarne, organizowały też inne projekty – między innymi kolację szabatową, biletowaną, z okazji Festiwalu Kultury Żydowskiej, czy kolację w holu muzeum Polin w Warszawie w ramach TISZ Festiwalu – kilku kucharzy interpretowało tam dania Fani.

Kiedy zakończyły pracę przy festiwalach i każda z nich poszła swoją zawodową drogą, niekoniecznie związaną z gotowaniem, żal im się zrobiło tej znajomości i historii Fani – postanowiły więc, że będą się spotykać i razem gotować. – Miałyśmy niedosyt – mówi Sabina – bo operowałyśmy wersją przetłumaczoną przez kogoś innego, w dodatku na angielski. Ze zmienionymi gramaturami, amerykańskim systemem miar; oczywiste stało się więc w którymś momencie, że musimy sięgnąć do oryginału. Ola Małota, która zna jidysz, podjęła się tłumaczenia. Sięgałyśmy już więc do źródła. Spotykałyśmy się raz w miesiącu, gotowałyśmy przeważnie po dziesięć przepisów. Czasem wydawało nam się, że nie, to nie ma prawa wyjść.

Dziewczyny z kolektywu Mecyje („mecyje” to w jidysz rarytasy): Ola Małota, Ola Fruga, Ola Doniczka, Karolina Skoczylas i Sabina Francuz. (Fot. archiwum prywatne) Dziewczyny z kolektywu Mecyje („mecyje” to w jidysz rarytasy): Ola Małota, Ola Fruga, Ola Doniczka, Karolina Skoczylas i Sabina Francuz. (Fot. archiwum prywatne)

Piszą we wstępie: „Często, przewracając oczami, przekonywałyśmy same siebie, że przecież można łatwiej, szybciej. Naturalnie Fania beształa nas niemalże z każdym przepisem, dowodząc swojego doświadczenia i świadomości produktów. Jednym z takich zaskoczeń jest przepis na niby-rybę. Przygotowanie selera na kilka sposobów ma tutaj swoje uzasadnienie, dzięki temu potrawa zyskuje głębię umami”.

Niesamowite było też dla nich odkrycie, że ta żydowska przedwojenna kuchnia jest nowoczesna, wpisująca się w aktualne trendy. A jednocześnie sentymentalna – wiele osób, które próbowało tych potraw, mówi, że cofa je to w czasie do kuchni babci, do zapomnianych smaków.

W wegetariańskich przepisach Lewando pobrzmiewają dzisiejsze hasła, takie jak zero waste. Dawniej, choćby z racji ekonomii, trzeba było wszystko wykorzystywać. Z drugiej strony gotowanie wyłącznie z warzyw było wtedy wbrew tradycjom i powszechnym gustom. Bo choć w kuchni żydowskiej mięso nie gra pierwszych skrzypiec, to uważane jest za produkt lepszy, odświętny. Warzywa, tanie i powszechnie dostępne, były traktowane po macoszemu. Ale Fania miała na to swoje sposoby – umiała je tak przygotować, żeby podbić smak, urozmaicić danie, jednocześnie nadając mu urozmaiconą teksturę. Z pełną świadomością traktowała każdy produkt. I eksperymentowała, wykorzystywała produkty lokalne – bo przecież głównie takie były dostępne – dopasowując je do wymogów kuchni koszernej. – Zresztą wiele potraw przecież kursowało między stołami polskimi a żydowskimi – mówi Sabina. – Z tego, co wiemy, Fania miała żywe kontakty z Warszawą, a to było miejsce nowoczesne, progresywne, tu tworzyły się w dwudziestoleciu trendy kulinarne, pewnie stamtąd czerpała wiele inspiracji.

To nie koniec

Fania była kobietą światłą, nowoczes­ną. – Mamy dowody na to, że podróżowała do Londynu – mówi Sabina Francuz. – Z kolei we wstępie opracowania do amerykańskiej książki jest zapis, że była w trakcie rozmów z firmą Heinz – miała podpisać umowę na produkcję przetworów. Wiadomo też, że została szefową koszernej kuchni na luksusowym statku pasażerskim „Batory”, jednym z dwóch polskich transatlantyków. Była przedsiębiorcza, twórcza, aktywna, zaangażowana w rozwój gastronomii i propagowanie idei kuchni wegetariańskiej wśród żydowskich gospodyń. Burzyła wiele stereotypów, jakie panują na temat życia kobiet w kulturze żydowskiej.

Dziewczyny z kolektywu Mecyje opracowały książkę, ale wraz z jej wydaniem nie kończą przygody z kuchnią Fani. – To jest dla nas naprawdę niesamowite doświadczenie, że możemy nieść jej historię, tak długo zapomnianą. W trakcie pracy przenosiłyśmy się w inny wymiar – wyznają. Przenieśmy się tam razem z nimi.

Fania Lewando „Dietojarska kuchnia żydowska”, Wyd. Znak Literanova. (Fot. materiały prasowe) Fania Lewando „Dietojarska kuchnia żydowska”, Wyd. Znak Literanova. (Fot. materiały prasowe)

Chałka - to dopiero mecyje

Ciasto na chałkę na 4 duże chałki czas przygotowania: ok. 2½ godz.

1 kg mąki, 20 g drożdży, 250–300 ml ciepłej wody, 3 jaja + 1 do smarowania, 100 ml oleju, 3 łyżki cukru, szczypta soli, mak lub sezam do posypania.

Wsypać do miski kilogram suchej (trzymanej w ciepłym miejscu) białej mąki.

Rozpuścić 2 deka drożdży w ½ szklanki ciepłej wody. Zrobić zagłębienie w kopcu mąki, wlać drożdże i łyżką roztrzepać rozczyn. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce – powinien wyrosnąć.

Następnie dodać: odrobinę soli, 3 łyżki cukru, 3 jaja, 10 deka oleju oraz odrobinę wody. Dobrze zagnieść ciasto i znów odstawić do wyrośnięcia.

Następnie uformować warkocze chałki, pozostawić do ponownego wyrośnięcia, posmarować jajem i upiec.

Notka od Mecyjów: To jeden z najlepszych przepisów na chałkę, z jakimi przyszło nam pracować. Odpowiednio wyrobione ciasto jest delikatne, a chałka pozostaje świeża kilka dni. Zmodyfikowałyśmy nieco sposób wykonania. Drożdże rozpuścić w letniej wodzie z 1 łyżką cukru, odstawić na 10 minut. Do miski przesiać mąkę, wbić 3 jaja, wlać olej, dodać resztę cukru, sól i drożdżowy zaczyn. Połączyć składniki. Przełożyć na blat i wyrobić gładkie ciasto (około 10 minut). Gotowe przełożyć ponownie do miski, przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić na 1½–2 godziny. Powinno potroić objętość. Po tym czasie energicznym ruchem uderzyć ciasto. Wyrabiać przez dwie minuty, podzielić na 4–5 części i upleść chałki. Przełożyć na blachę i zostawić na 10 minut. Jajo roztrzepać z łyżką oleju i łyżką wody, posmarować chałki i posypać makiem lub sezamem. Piec około 40 minut w temperaturze 180 stopni.

Więcej przepisów z książki "Dietojarska kuchnia żydowska" znajdziesz TUTAJ.

  1. Kuchnia

Najzdrowsza dieta świata? 101 przepisów fleksitariańskich

Książka Rośliny przede wszystkim. 101 przepisów fleksitariańskich przyda się zarówno tym, którzy stawiają pierwsze kroki w diecie fleksitariańskiej, jak i tym, którzy chcą poeksperymentować z kuchnią roślinną. (Fot. materiały partnera)
Książka Rośliny przede wszystkim. 101 przepisów fleksitariańskich przyda się zarówno tym, którzy stawiają pierwsze kroki w diecie fleksitariańskiej, jak i tym, którzy chcą poeksperymentować z kuchnią roślinną. (Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Jeśli leży ci na sercu ekologia, chcesz jeść zdrowiej, ale nie możesz lub nie chcesz całkowicie rezygnować z jedzenia mięsa – wypróbuj fleksitarianizm. Według specjalistów to jedna z trzech najzdrowszych diet na świecie, która polega na świadomym ograniczaniu mięsa i wprowadzaniu do jadłospisu roślin.  

10 marca na polskim rynku ukaże się książka Rośliny przede wszystkim. 101 przepisów fleksitariańskich, napisana przez rodzinę Pollanów. Zawiera przepisy, które są dostosowane do prawie wszystkich potrzeb żywieniowych: wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe i bez nabiału. Większość z tych dań można przygotować w 35 minut lub szybciej.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Przepis z książki Rośliny przede wszystkim. 101 przepisów fleksitariańskich

Wegański ramen z tofu

W wielu przepisach na ramen znajdziesz bulion z kurczaka i wieprzowinę, które stają się bazą smakową. Nasza wegańska wersja wykorzystuje wywar warzywny, grzyby, pastę miso i sos sojowy – to one nadają daniu głęboki smak umami, którego szukamy w każdej misce azjatyckiego makaronu. Dodajemy mnóstwo warzyw i kawałki tofu wielkości kęsa i oczywiście przepyszny makaron ramen, a całość komponuje się w zupę pełną smaków i bardzo sycącą.

Składniki na 4–6 porcji:

  • 350–400 g bardzo twardego organicznego tofu, odsączonego, osuszonego i pokrojonego w grubą kostkę,
  • 300 g makaronu ramen,
  • 2 łyżki białej pasty miso,
  • 3 łyżki sosu sojowego o obniżonej zawartości sodu albo tamari,
  • 1 łyżka oliwy z pierwszego tłoczenia,
  • 2 łyżeczki oleju z prażonego sezamu,
  • 1 mała żółta cebula, grubo posiekana,
  • 60 g grzybów shiitake, tylko kapelusze, pokrojone w paski o grubości 1/2 cm,
  • 2 duże ząbki czosnku, wyciśnięte,
  • 1 łyżeczka drobno startego świeżego imbiru,
  • 1 i 1/2 l wywaru z warzyw,
  • 3 marchewki pokrojone w ukośne plasterki,
  • pęczek zielonej cebulki, cienko pokrojonej, oddzielnie zielona i biała część,
  • 2 szklanki wody,
  • świeżo mielony czarny pieprz,
  • 250 g kapusty bok choy (baby) – osobne liście; jeśli odmiana baby jest niedostępna, można użyć zwykłej i pokroić ją na kawałki,
  • 90 g szpinaku baby,
  • sriracha albo inny ostry sos chili (opcjonalnie).
(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)
  1. 1.Rozgrzej piekarnik do 175°C. Wyściel blachę papierem do pieczenia.
  2. Ułóż pojedynczą warstwę tofu na blasze i piecz 20 minut, odwracając w połowie tego czasu. Wyjmij z piekarnika i odstaw.
  3. Ugotuj makaron według instrukcji na opakowaniu. Odcedź i przelej zimną wodą. Odstaw.
  4. W małej misce zmieszaj pastę miso i sos sojowy (albo tamari) i odstaw.
  5. Postaw duży garnek na średnim ogniu, wlej do niego oliwę i olej z prażonego sezamu i dobrze rozgrzej. Dodaj cebulę i podsmażaj przez 5 minut. Dodaj grzyby, czosnek i imbir i smaż, mieszając, przez 3 minuty. Dodaj szklankę bulionu i drewnianą łyżką zdrap wszystko, co przyległo do dna garnka, tak by połączyło się z bulionem. Dodaj marchewkę i białe części cebulki i gotuj przez 3 minuty. Dodaj pozostały wywar i 2 niepełne szklanki wody. Dodaj zmieszany z miso sos sojowy i 1/4 łyżeczki pieprzu i dobrze wymieszaj.
  6. Zwiększ ogień, by zupa zaczęła się gotować, po czym zmniejsz do średniego, dodaj kapustę, szpinak i tofu i gotuj na wolnym ogniu 15 minut.
  7. Nałóż makaron do 4–6 misek, do każdej porcji dodaj tofu i warzywa, zalej zupą i przybierz zieloną cebulką. Podawaj ze srirachą (albo innym ostrym sosem chili), jeśli masz ochotę.
(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Spożycie mięsa w 2019 roku wyniosło 61 kg rocznie na osobę. Jeszcze rok wcześniej statystyczny Polak zjadł go 62,4 kg. To spadek o 2,24%*. Wszystko wskazuje więc na to, że fleksitarianizm będzie jeszcze popularniejszy niż dotychczas. Książka Rośliny przede wszystkim. 101 przepisów fleksitariańskich przyda się zarówno tym, którzy stawiają pierwsze kroki w diecie fleksitariańskiej, jak i tym, którzy chcą poeksperymentować z kuchnią roślinną.

* Źródło: Ankieta „Rolnictwo w 2019 r.”, GUS.

  1. Kuchnia

Zdrowa przekąska? – 3 rodzaje wegańskich, odżywczych ciasteczek

Ciastka z borówkami (Fot. Fanny Hansson)
Ciastka z borówkami (Fot. Fanny Hansson)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Poniżej znajdziemy przepisy na smakołyki, które można przygotować zarówno do kawy, jak i na miły podwieczorek. Zawierają one mnóstwo pożytecznych dla zdrowia składników, co oznacza, że większość z nich kwalifikuje się także na przekąskę między posiłkami – poleca Therese Elgquist, autorka książki „Zdrowe zielone proteiny”.

Ciastka z borówkami

W dzieciństwie ciastka z borówkami należały do moich ulubionych przysmaków. Zwłaszcza te, które piekła babcia. Ja piekę je na bazie mąki gryczanej i mąki migdałowej – w równych ilościach. Powstają małe, pyszne ciasteczka nadziewane powidłami z borówek i ziaren szałwii hiszpańskiej. Można je przechowywać w lodówce w szczelnie zakręconym słoiku nawet przez tydzień. Zamiast borówek mogą być dowolne owoce leśne – świeże albo mrożone.

Składniki:

  • 200 ml mąki owsianej
  • 200 ml mąki migdałowej
  • 1 łyżka babki płesznik
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (bez aluminium)
  • szczypta nieoczyszczonej soli morskiej albo kamiennej
  • 5 świeżych, drylowanych daktyli
  • 2 łyżki masła z migdałów i siemienia konopnego
  • 2 łyżki napoju migdałowego
  • 50 ml oleju kokosowego tłoczonego na zimno (stopionego)
Uwaga: przepis na masło z migdałów i siemienia konopnego znajdziesz tutaj

Powidła z ziarnami szałwii hiszpańskiej:

  • 100 ml mrożonych borówek
  • 50 ml wody
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • szczypta sproszkowanej wanilii
  • 1 łyżka ziaren szałwii hiszpańskiej
  1. Zacznij od powideł; ugotuj borówki w wodzie, aż staną się miękkie i ugnieć je, aż powstanie gęsta masa; dodaj syrop klonowy i sproszkowaną wanilię, gotuj na bardzo małym ogniu przez 5 min. Dodaj ziarna szałwii hiszpańskiej, wymieszaj i odstaw do ostygnięcia.
  2. Rozgrzej piekarnik do temp. 200⁰C; wymieszaj wszystkie suche składniki na ciastka. Zmiksuj daktyle, masło migdałowe, napój migdałowy i olej kokosowy na jednolitą masę. Dodaj do suchych składników i wymieszaj, aż powstanie ciasto. Jeśli będzie zbyt suche, można dodać trochę napoju migdałowego.
  3. Uformuj z ciasta 20 kulek; ułóż je na płycie do pieczenia, lekko je spłaszcz i w każdym zrób wgłębienie na powidła.
  4. Ciastka piecz w piekarniku przez 15-18 minut, aż nabiorą złocistego koloru i stwardnieją ich spody; poczekaj, aż zupełnie ostygną – dzięki temu nie będą się rozpadały; do dziurek w ciastkach nałóż powideł.

Szybkie ciastka z musli

Fot. Fanny Hansson Fot. Fanny Hansson

Jaki jest najlepszy sposób na to, gdy wychodzimy z domu i chcemy zabrać ze sobą ulubione musli? Należy upiec z nich małe ciasteczka. Wystarczy garść daktyli, trochę masła orzechowego i odrobina napoju owsianego lub wody. Jeśli chcesz sprawić przyjemność dzieciom, upiecz ciasteczka w foremkach, najlepiej w kształcie zwierzątek lub śmiesznych figurek.

Składniki:

  • 6 świeżych drylowanych daktyli
  • 50 ml kremowego masła orzechowego (najlepiej własnej roboty)
  • 2 łyżki wody lub napoju owsianego
  • 1 łyżka mielonego cynamonu
  • 700 ml niesłodzonych musli
  1. Rozgrzej piekarnik do temp. 175⁰C.
  2. Zmiksuj daktyle z masłem orzechowym na jednolitą masę; wymieszaj ją z pozostałymi składnikami, aż nabierze kleistej konsystencji.
  3. Wyciskaj ją na blachę wyłożoną folią do pieczenia; piecz ciastka w piekarniku przez 15-18 minut, aż się lekko przyrumienią. Odstaw na kratkę, żeby ostygły.
  4. Przechowuj w szczelnie zakręconym słoiku do 5 dni; można je też zamrozić.
Wskazówka: Jeśli nie masz w domu musli, możesz zrobić własne, np. z kaszy owsianej / płatków gryczanych / płatków jęczmiennych i ziaren / orzechów / suszonych owoców, które są akurat w domu. Żeby ciastka miały odpowiednią konsystencję, przynajmniej połowę powinna stanowić kasza owsiana.

Ciastka z surowych produktów

Fot. Fanny Hansson Fot. Fanny Hansson

Moje ulubiona potrawa z nowymi dodatkami. Nie ma w niej orzechów, za to pełno pożywnych składników. Gryka nadaje ciastu kruchość. Poza tym jest ono lżejsze niż wiele innych wypieków na bazie surowych produktów, które często zawierają dużo orzechów. Aby uzyskać lepszy smak, pestki dyni można uprażyć. Można też uformować masę w kulki, a potem obtoczyć je w kakao, sproszkowanych owocach leśnych albo wiórkach kokosowych. Ciastka można przechowywać w lodówce lub zamrażarce przez kilka tygodni. Najlepiej smakują lekko schłodzone.

Spody:

  • 200 ml całej, prażonej gryki*
  • 100 ml pestek dyni
  • 100 ml surowego kakao
  • 10 świeżych, drylowanych daktyli
  • 2 łyżki oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 1-2 łyżki wody
* Sposób przygotowania gryki:

Włóż grykę niepaloną do sitka z małymi dziurkami; zagotuj wodę w garnku i włóż do niej grykę na 2-3 min. (nie gotuj). Później opłucz ją zimną wodą i poczekaj, aż obcieknie. Podsmażaj na suchej, średnio rozgrzanej patelni, aż stanie się sucha i krucha.

Polewa:

  • 2 łyżki oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 50 ml surowego kakao
  • 75 ml wody
  • 8 świeżych drylowanych daktyli
  • szczypta nieoczyszczonej soli morskiej lub kamiennej
  • 50 ml wiórków kokosowych
  1. Zmiksuj wszystkie suche składniki, ale zostaw trochę gryki, bo będzie potrzebna na kruszonkę; dodaj daktyle, oliwę i wodę i zmiksuj w robocie kuchennym, aż powstanie ciasto; można dodać do niego więcej wody, żeby miało bardziej stałą konsystencję. Ułóż ciasto w formie o wymiarach ok. 20 × 15 cm.
  2. Roztop olej kokosowy; wszystkie składniki do polewy (z wyjątkiem wiórków kokosowych) zmiksuj w robocie kuchennym lub mikserze, aż polewa zyska jednolitą konsystencję; rozlej ją na dnie formy i posyp wiórkami kokosowymi. Odstaw ciasto do lodówki na 30 minut, a potem pokrój je na porcje.

  1. Kuchnia

Dwa przepisy na warzywne spaghetti

Buraczane spaghetti z orzechami. (Fot. iStock)
Buraczane spaghetti z orzechami. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Zastępując tradycyjny makaron, tym wykonanym np. z cukinii czy buraków, tworzymy na talerzu nie tylko pięknie wizualne dania, ale również zapewniamy naszemu organizmowi dużą ilość witamin i składników odżywczych. Warzywne spaghetti sprawdzi się u osób na diecie czy jako alternatywa dla tradycyjnego makaronu. Doskonałym uzupełnieniem smaku będą suszone owoce i orzechy.

Spaghetti z cukinii z sosem pesto z natki pietruszki

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Składniki:

  • 1 duża cukinia,
  • 12 pomidorków koktajlowych,
  • garść liści szpinaku baby,
  • 1 duży pęczek natki pietruszki,
  • 75 g orzechów Pinii,
  • 2 łyżki oliwy,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 połówka cytryny,
  • sól i pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:

Cukinię dokładnie myjemy i za pomocą temperówki do warzyw lub obieraczki robimy z niej paski spaghetti. Następnie w osobnym naczyniu przygotowujemy pesto. Natkę pietruszki myjemy i siekamy, dodajemy ząbek czosnku, orzechy pinii, oliwę i wszystko dokładnie blendujemy za pomocą pulsacyjnych ruchów. Gotowe pesto przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Do pesto dodajemy przekrojone na połówki pomidorki koktajlowe. Następnie wszystkie składniki razem z makaronem przekładamy na patelnię i podsmażamy przez ok. 5 minut, tak aby składniki połączyły się ze sobą, a paski z cukinii nie stały się za miękkie. Gotową pastę przyprawiamy do smaku solą i pieprzem i posypujemy liśćmi szpinaku. Aby jeszcze bardziej wydobyć smak potrawy, całość możemy skropić sokiem z cytryny.

Buraczane spaghetti z orzechami

(Fot. iStock) (Fot. iStock)

Składniki:

  • 2 duże buraki,
  • 250 ml mleczka kokosowego,
  • sok z połowy cytryny,
  • natka pietruszki,
  • 75 g orzechów,
  • sól i pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:

Buraki obieramy ze skórki, a następnie za pomocą temperówki do warzyw przygotowujemy z nich spaghetti. Gotowy „makaron” gotujemy na parze przez ok. 5-6 minut, tak aby buraki stały się delikatnie miękkie. Gotowe spaghetti przekładamy na patelnię dodajemy do niego mleczko kokosowe, sok z cytryny i orzechy. Wszystko gotujemy przez ok. 2 minuty, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Przed podaniem dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

  1. Kuchnia

Pizza z pieczonymi burakami i orzechami

Pizza z pieczonymi burakami i orzechami (Fot. iStock)
Pizza z pieczonymi burakami i orzechami (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Sekret dobrej pizzy? Oczywiście ciasto, najlepiej cienkie i lekko chrupiące. A na wierchu ulubione dodatki. Tym razem proponujemy wersję z pieczonymi burakami i dużą ilością orzechów. A zamiast sosu pomidorowego powidła!

Składniki na ciasto:

  • 25 g świeżych drożdży
  • 150 ml ciepłej wody
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka oliwy
  • 250 g mąki pszennej
Składniki na farsz:
  • 4 buraki
  • 75 g orzechów włoskich lub nerkowca
  • 100 g migdałów
  • plastry sera podpuszczkowego, np. camembert
  • garść liści botwiny lub szpinaku
  • powidła śliwkowe
  • 1 łyżka musztardy francuskiej
  • sól i pieprz do smaku

Przepis na ciasto: Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie i dodajemy 2 łyżki mąki oraz cukier. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy na 10 minut do wyrośnięcia. Pozostałą mąkę przesiewamy do miski, mieszamy z solą i dodajemy rozczyn. Wszystko mieszamy z sobą przez ok. 3 minuty, na koniec dodajemy oliwę. Połączone składniki przekładamy na stolnicę i jeszcze przez ok. 10 minut wyrabiamy ciasto. Następnie ciasto przekładamy do dużej miski, przykrywamy ściereczką o odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Wyrośnięte formujemy w kulkę i odkładamy jeszcze na chwilę. Następnie wykładamy je na blaszkę i rozciągamy palcami po całej powierzchni. Gotowe ciasto wykładamy dodatkami, gotową pizzę pieczemy przez ok. 10 – 15 minut.

Ciasto smarujemy powidłami śliwkowymi zmieszanymi z odrobiną musztardy. Buraki kroimy w cienkie plastry lub paski, doprawiamy solą i pieprzem. Do farszu dodajemy posiekane orzechy. Całość wykładamy na powidła, układamy plastry sera i pieczemy przez ok. 15 minut. Gotową pizzę ozdabiamy świeżymi liśćmi botwiny lub szpinaku.

Burak swoje właściwości lecznicze zawdzięcza betalinom, czyli tym samym składnikom, które znajdują się w liściach szpinaku. Dzięki nim zwiększamy swoją odporność, pozytywnie wpływamy na jakość naszej krwi i wolniej starzejemy się.