Skuteczna komunikacja – empatia

empatia i skuteczna komunikacja
123rf.com

Dąsy i obrażanie się to w istocie dziecinne sposoby radzenia sobie
z problemami. Empatia zamiast wymuszania na rozmówcy tego, na czym ci zależy, to ważny element skutecznej komunikacji.

Lena czuła znajomy ścisk w gardle. Znowu ma być tak, jak jemu pasuje. – Oczywiście, że możemy nie jechać na te tratwy. Bo mamusia nie przeżyje jednego tygodnia bez obiadu z syneczkiem. Tylko mi nie mów potem, że jesteś przemęczony i nigdy nie możesz odpocząć – powiedziała. Wspólny wyjazd ze znajomymi nad Biebrzę, który zapowiadał się interesująco, przegrał w konkurencji z proszonym obiadem u teściowej. Lena nie miała ochoty na dalszą dyskusję, bo nie bardzo wierzyła, że jest w stanie wpłynąć na postawę męża. Nie miała też ochoty być miła i udawać, że wszystko jest w porządku. Wyglądało na to, że w ich domu zaczynają się kolejne „ciche dni”. Chyba że Piotr zmieni swoją decyzję…

Komunikaty manipulacyjne

Jeżeli chcemy czegoś od naszego rozmówcy, ale w głębi ducha nie bardzo wierzymy, że jest on skłonny spełnić naszą prośbę, najczęściej stosujemy komunikaty manipulacyjne: żądamy, formułując komunikat oparty na schemacie: „albo to zrobisz, albo będzie źle” (motywujemy strachem), albo uwodzimy w ten czy inny sposób rozmówcę poprzez stosowanie komunikatów opartych na mglistych obietnicach – wtedy schemat komunikatu sprowadza się do formy: „jeśli to zrobisz, będzie ci dobrze”.

Takich wypowiedzi Lena używa zazwyczaj wtedy, kiedy czuje, że Piotr jest w dobrym humorze i pozytywnie zareaguje na jej przymilenie się. Dziś też próbowała od tego zacząć. – Piotrusiu – powiedziała, kiedy wrócił z pracy – ostatnio mówiłeś, że przydałby się nam wyjazd na łono natury, a Kasia z Bartkiem wybierają się na spływ tratwami i byłoby też dla nas miejsce. Odpoczęlibyśmy sobie i na pewno byłoby miło… I wtedy Piotr wyskoczył z rodzinnym obiadem, że obiecał mamie i nie chce wszystkiego odkręcać, bo rodzicom będzie przykro. Rodzicom oczywiście nie powinno być przykro, a jej może? I wtedy właśnie poczuła ten znajomy ścisk w gardle i nie mogła się już powstrzymać, żeby mu nie wygarnąć „z grubej rury”.

Manipulacyjne wypowiedzi grożące lub oparte na przymilaniu się niosą ze sobą informację, że ten, kto je wypowiada, nie czuje w danym momencie zaufania do losu, świata i innych ludzi. Raczej połączony jest ze swoją frustracją, która każe mu skupiać się przede wszystkim na własnych problemach i nie daje przestrzeni na zadbanie także o komfort rozmówcy. Jednym z rodzajów komunikatów opartych na niejawnej groźbie jest „strzelanie focha”. Obrażamy się na rozmówcę, przestajemy z nim rozmawiać, „wypisujemy się” ze wspólnoty, do której obydwoje należymy. Dajemy wtedy do zrozumienia, że jeśli nie zrobi tego, czego sobie życzymy, to zerwiemy z nim kontakt. Niewiele osób jest w stanie ze spokojem znosić taką groźbę, bo dotyka ona najgłębszych, nieuświadamianych zazwyczaj ludzkich potrzeb – niosąc groźbę wykluczenia, zaburza poczucie bezpieczeństwa, oparte na przynależności do grupy.

Pokonać focha

Dąsy i obrażanie się, kiedy jest się niezadowolonym albo gdy coś pokrzyżuje nasze plany, to w istocie dziecinne sposoby radzenia sobie z problemami. Jest to forma zemsty, mająca dać do zrozumienia że odbieramy komuś naszą miłość i akceptację na tak długo, aż się opamięta, zmieni swoje zachowanie i tym samym uzna naszą rację. Za taką postawą kryje się brak pewności siebie, poczucia własnej wartości i poczucia bezpieczeństwa. Stosując taki manipulacyjny rodzaj komunikacji, zapraszamy rozmówcę do rzeczywistości, w której sposobem na życie jest walka, a partner staje się sparring partnerem. W ostatecznym rozrachunku zwycięzca może być tylko jeden. Dlatego trzeba nauczyć się rozpoznawać, jakie reakcje wzmacniają toksyczny model komunikacji, a jakie go „rozbrajają”. Tym, co powoduje, że swoim zachowaniem wzmacniamy „fochowy” sposób komunikowania się partnera, jest: ignorowanie rozmówcy, próby udobruchania go, wszczynanie kłótni w nadziei na jakąkolwiek formę komunikacji, tłumaczenie się i przepraszanie, że nie spełniło się oczekiwań rozmówcy, odpłacanie pięknym za nadobne czy też obrażanie się.