1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Reklama psuje nawyki żywieniowe

Reklama psuje nawyki żywieniowe

123rf.com
123rf.com
Kontakt młodych ludzi z reklamą powoduje, że częściej sięgają po słodkie napoje, a rzadziej po warzywa. Europejskie badania potwierdzają, że wiedza o mechanizmach działających w reklamie nie pomaga nastolatkom w walce o odpowiednią masę ciała. Jak wygląda sytuacja w Polsce, sprawdziła psycholog zdrowia z SWPS Wrocław.

Badania naukowców dowodzą, że kontakt z reklamami potęguje spożycie kalorycznego jedzenia, jeśli jest pod ręką. – Zebrane dane sugerują, że dostęp do niezdrowych produktów i ich reklam to szczególnie niebezpieczny duet. Dostępność niezdrowej żywności w domu w większym stopniu przekłada się na częste picie słodzonych napojów i rzadkie jedzenie warzyw, jeśli reklamy produktów spożywczych są wysoce dostępne – tłumaczy dr Anna Januszewicz, psycholog zdrowia SWPS Wrocław.

– Reklamy, według uzyskanych wyników, są więc prawdopodobnie bodźcem zachęcającym do sięgania po niezdrowe jedzenie w sytuacji, gdy produkty są łatwo dostępne oraz impulsem ograniczającym konsumpcję zdrowego. Ponadto z badań nie wynika, aby osoby, które mają wiedzę o mechanizmach oddziaływania reklam odżywiały się zdrowiej – dodaje badaczka.

Psycholog z SWPS Wrocław, należąca do polskiego zespołu TEMPEST badającego nawyki żywieniowe dzieci w wieku 12-17 lat twierdzi, że kontrolowanie reklam, to ważny aspekt w prewencji otyłości: „W świetle uzyskanych rezultatów istotnym celem wydaje się ograniczanie reklam i dostępności niezdrowych produktów. Warto je ograniczać, gdyż kampanie zwiększające świadomość konsumentów prawdopodobnie mogą nie przynosić  odpowiednich rezultatów i nie zabezpieczać przed wpływem reklam".

Europejskie badania wykazały, że polskie dzieci mają większy dostęp do niezdrowej żywności w domu i poza nim, np. niż ich koledzy w szkole w Wielkiej Brytanii, Holandii czy Portugalii. Co więcej, Polacy doświadczają najmniej działań interwencyjnych szkolnych czy rodzicielskich związanych ze sprzedażą niezdrowej żywności, a częściej widzą reklamy zachwalające te produkty.

Potwierdzają to dostępne statystyki. Według danych Instytutu Żywności i Żywienia nadwaga i otyłość w Polsce dotyka 28 proc. chłopców i 22 proc. dziewcząt w wieku 11-12 lat. – Jeszcze w ubiegłej dekadzie dane z krajów OECD pokazywały, że polskie dzieci są zdecydowanie poniżej średniej, jeśli chodzi o częstość występowania otyłości czy nadwagi. Dzisiaj w większości krajów OECD mówi się o „ustabilizowaniu” otyłości – liczba przypadków nie wzrasta. Niestety, w Polsce tej stabilizacji nie ma: liczba dzieci z nadwagą i otyłością wzrasta – mówi prof. dr hab. Aleksandra Łuszczyńska, psycholog zdrowia SWPS Wrocław.

Badanie zostało przeprowadzone w ramach projektu TEMPEST (Temptations to Eat Moderated by Personal and Environmental Self-regulatory Tools) od października do grudnia 2010 roku w szkołach państwowych na Dolnym Śląsku. Takie same badania przeprowadzano w Wielkiej Brytanii, Portugalii i Holandii. Prezentowane dane dotyczą próby polskiej liczącej 1170 osób w wieku 12-17 lat. TEMPEST to projekt badawczy finansowany w ramach VII Programu Ramowego Unii Europejskiej (2009-2013). Koordynatorem badań realizowanych w Polsce jest prof. dr hab. Aleksandra Łuszczyńska, psycholog zdrowia, kierownik Centrum Badań nad Zdrowiem i Zachowaniami Zdrowotnymi (CARE-BEH).

mat.pras. SWPS

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Zrezygnuj z diet - słuchaj siebie i chudnij

Kluczem do pozbycia się problemów z wagą jest odkrycie wewnętrznych mechanizmów, ponieważ to one stanowią klucz do samozaparcia i  samokontroli. (Fot. iStock)
Kluczem do pozbycia się problemów z wagą jest odkrycie wewnętrznych mechanizmów, ponieważ to one stanowią klucz do samozaparcia i  samokontroli. (Fot. iStock)
Kluczem do pozbycia się problemów z  wagą jest odkrycie wewnętrznych mechanizmów, ponieważ to one stanowią klucz do samozaparcia i  samokontroli – twierdzi Leanne Cooper w swojej książce „Jedz inaczej. Dlaczego jemy to, co jemy”. Namawia nas, abyśmy zrezygnowali z diet i słuchali samych siebie.

Nawyki z  dzieciństwa, geny warunkujące nasze preferencje smakowe, ludzie, z  którymi dzielimy stół, reklama, która „wmusza” w  nas jedzenie. Wszystko to po trochu decyduje o  tym, że stajemy się coraz bardziej otyli i  schorowani. Leanne Cooper przekonuje, że próbując z  tym walczyć, za bardzo skupiamy się na liczbach – liczymy kalorie, ważymy jedzenie, sprawdzamy ilość tłuszczu czy węglowodanów.  Odwracamy w  ten sposób uwagę od prawdziwego problemu, zmniejszamy naszą odpowiedzialność i  rolę, jaką odgrywamy w  kształtowaniu nawyków żywieniowych.

Jeśli zrezygnujemy z diet, mamy szansę na prawdziwy kontakt ze swoim ciałem, możemy wsłuchać się w  potrzeby organizmu. Leanne Cooper przypomina też nam, że powinniśmy być dla siebie dobrzy, bo tylko wtedy możemy się zmienić.  Pokarmy i  jedzenie wiążą się ze zdrowiem i  szczęściem, a  zatem nasze samopoczucie zależy od naszych wyborów i  nawyków żywieniowych.

„Nie ma gorszego dnia niż poniedziałek, ale poniedziałek, w  który zaczynamy dietę, jest najgorszym koszmarem, jaki możemy sobie wyobrazić” – takie deklaracje to prawdziwy początek końca. Myśląc i  postępując w  ten sposób, fundujemy sobie gorsze życie. Cooper uważa, że wsłuchanie się na nowo w  wewnętrzne oznaki głodu i  sytości może nam przynieść największe korzyści. Nikt lepiej od nas nie oceni, co z nami i  z  naszym stosunkiem do jedzenia nie tak. Wystarczy zacząć od pochylenia się nad talerzem i  zastanowienia: czy naprawdę muszę to wszystko zjeść?

Właściwa dieta - czyli jaka?

Zróżnicowana – pełna składników odżywczych i  nieprzetworzonych produktów. Badania jasno dowodzą, że zbalansowana dieta daje dużo lepsze rezultaty niż stosowanie suplementów, a diety, które wykluczają różne typy pożywienia, prowadzą do chorób. Oto kilka zasad, dzięki którym łatwiej zrozumiemy sens różnorodności.

• Każdego dnia spożywajmy pokarmy należące do różnych grup. Tylko to zagwarantuje dostarczenie nam odpowiednich ilości wszystkich składników odżywczych, zapewniających zdrowie.

• Powinniśmy włączać różne produkty w  obrębie jednej grupy, ponieważ zawierają one inne składniki odżywcze, np. truskawki mają dużo witaminy C, banany – dużo witamin z grupy B, czerwone mięso – więcej żelaza niż inne rodzaje mięsa etc.

• Produkty o dużym zróżnicowaniu biologicznym mogą mieć zbawienny wpływ na nasze zdrowie.

• Nasycone kwasy tłuszczowe zwiększają stężenie cholesterolu we krwi, co przekłada się na wzrost choroby wieńcowej, podczas gdy nienasycone kwasy tłuszczowe redukują stężenie cholesterolu. Jeśli nasza dieta składa się z  pokarmów pochodzenia roślinnego i  zwierzęcego, zapewniamy równowagę między nimi.

• Błonnik pokarmowy z owsa redukuje stężenie cholesterolu we krwi, a błonnik z pszenicy zapobiega zaparciom.

• Warzywa kapustne (brokuły, kapusta, kalafior, brukselka) zapobiegają występowaniu niektórych nowotworów.

• Nie ma na świecie pokarmu całkowicie wolnego od trujących substancji, które w  dużych ilościach mogą być dla nas szkodliwe. Dlatego jedzenie różnych produktów zabezpiecza nas przed ryzykiem spożycia zbyt dużej ilości jednej szkodliwej substancji.

Oparta na naturalnych produktach – czyli takich, które jak najmniej odbiegają od stanu, w  jakim występują w  naturze, dzięki czemu nasz jadłospis będzie wzbogacony o ważne składniki odżywcze.

Pozbawiona przetworzonej żywności – nie tykajmy konserw, fast foodu czy gotowych posiłków do odgrzania. Im mniej przetworzony produkt, tym mniej w nim konserwantów, barwników, aromatów i  sztucznych dodatków.

Uwzględniająca nasze indywidualne zapotrzebowanie pokarmowe, które zależy od genów, czynników środowiskowych, społecznych, psychologicznych, naszego stylu życia i  związaną z  tym aktywnością fizyczną. Na nasze potrzeby żywieniowe mogą mieć wpływ:

• trawienie i  przyswajanie składników pokarmowych, • alergie i  nietolerancje różnych pokarmów, • przyjmowane leki, • jakość, cena i  dostępność pokarmów, • wiek, stan zdrowia i  tryb życia.

Dostosowana do zmian w naszym życiu – wiele diet sprawdza się u większości osób przez jakiś czas, ale często jedynym ich plusem jest to, że poznajemy nowe pokarmy i  sposoby jedzenia. Co wybrać? Badania nad długowiecznością przeprowadzone wśród społeczeństw w  Japonii, na Sardynii czy Krecie dowodzą, że wspólnym mianownikiem wszystkich diet są pokarmy roślinne.

Świadoma nasze wybory żywieniowe są w centrum zainteresowania ogromnego przemysłu związanego z jedzeniem – dietetyków, pracowników marketingu i  agencji reklamowych, firm spożywczych i sklepów. Dlaczego wybieramy właśnie ten, a nie inny produkt? Bo widzieliśmy go w reklamie, czytaliśmy o  nim w  ulotce czy spróbowaliśmy od kolegi w  pracy? Świadome odżywianie to jeden z ważnych elementów przeciwdziałających niezdrowym nawykom żywieniowym i  nadwadze.

Strategia zmniejszania porcji

• Używamy mniejszych talerzy. • Nakładamy sobie jedzenie mniejszymi łyżkami, a  nie chochlą! • Robimy zakupy z listą lub zamawiamy przez Internet. • Trzymamy smakołyki z  tyłu, na półkach w lodówce lub w  głębi szafek. • Zdrowe przekąski mamy pod ręką, z  przodu na półkach w  lodówce lub szafkach. • Unikamy restauracji, w  których posiłki podawane są w  formie szwedzkiego stołu, czy według zasady: „jesz, ile chcesz”. Jeśli jednak przytrafi się wizyta w takim lokalu, sięgamy po dwa dania i  absolutnie nie robimy piramidy jedzenia. Wybieramy stolik daleko od bufetu, żeby nie kusiło.

W pozostałych restauracjach nie pozwalamy kelnerom zabierać talerzy ze stołu, żebyśmy mieli pełen obraz.

• Na początku posiłku zastanówmy się, ile zamierzamy zjeść, zamiast myśleć o  tym podczas jedzenia. Dzięki temu uświadomimy sobie, na ile jesteśmy głodni na samym początku. • Posiłek jako ostatnia czynność – najpierw rozmowa, a  dopiero później delektowanie się jedzeniem. • Zostawiamy resztki potraw, żeby przypominały, ile dotąd zjedliśmy. • Zostawiamy też na talerzu odrobinę jedzenia, żeby powstrzymać gospodarzy przed proponowaniem dokładki. • Zanim sięgniemy po niezdrową przekąskę, zjedzmy owoc. • Wszystkie posiłki przygotowujemy z  zieleniną i  od niej zaczynamy jedzenie. • Podczas przygotowania posiłku chrupmy orzechy lub marchew albo inne zdrowe przekąski.

Według teorii Rottera to przekonanie człowieka o tym, czy jego los spoczywa w jego własnych rękach, czy wydaje się mu zależny od czynników zewnętrznych. W badaniach przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii (powtórzonych po 20 latach) wykazano, że dorośli, którzy jako dzieci mieli silną wiarę w siebie (wysoki poziom umiejscowienia wewnętrznego kontroli) byli mniej narażeni na nadwagę i stres, lepiej oceniali stan swojego zdrowia i  częściej  zajmowali się sportem. Silne poczucie kontroli pomagało im zachowywać zdrowe nawyki żywieniowe. Jak odróżnić tę silną wewnętrzną motywację od słabej, nastawionej na czynniki zewnętrzne? Można porównać własne stwierdzenia na temat utraty wagi i nawyków żywieniowych.

Osoby z silną wiarą w siebie, czyli z poczuciem wewnętrznego umiejscowienia kontroli, myślą:

„Ciężko się napracowałam, żeby osiągnąć cel” „Ustaliłam sobie plan działania i trzymałam się go każdego dnia” „Zaczęłam od małych rzeczy i starałam się patrzeć realistycznie” „Jestem dumna z siebie i z tego, co udało mi się osiągnąć” „Jeśli czegoś nie zrozumiałam, pytałam” „Zachęcałam moją rodzinę, aby mi pomogła” „Zmieniłam proporcje między pracą a życiem prywatnym, by ograniczyć stres”

Jak widać te osoby biorą odpowiedzialność na siebie. Z kolei przedstawiciele drugiej grupy – z poczuciem zewnętrznego umiejscowienia kontroli – mówią: 

„W moim przypadku diety się nie sprawdzają” „Żadna dieta jeszcze mi nie pomogła” „Próbowałam już wszystkiego” „Nie za wiele mi pomogłeś (-aś)” „W mojej rodzinie tak się nie jada” „Obawiam się, że będę głodna” „Boję się, że jeśli spróbuję, to mi się nie uda” „Nie mogę ćwiczyć, bo jestem za gruba, nie nadaję się, jestem obolała” „Moja matka była tęga, cała moja rodzina ma tuszę w genach, więc ja też taka będę” „Jestem za stara na zmiany” „Nie umiem gotować” „Nie wiem, co mam kupić” „Nie mam czasu ćwiczyć, mam za dużo pracy” „Wstydzę się ćwiczyć”

Jak zmienić tę drugą postawę? Trzeba skupić się na zauważaniu własnych zasług i zwiększać pewność siebie. Jeśli poczujecie, że ponieśliście porażkę, to wytłumaczcie ją sobie zmienną przyczyną, np. mniejszym wkładem pracy, ale nie brakiem zdolności. A kiedy odniesiecie sukces, poszukajcie przyczyny we włożonych staraniach, nabytych umiejętnościach itp.

Wpływy społeczne

Na to, co jemy i  ile jemy, mają wpływ oświetlenie, ogrzewanie, muzyka, a  także to, z  kim jemy i  ile osób siedzi przy stole. 

• Gdy jemy sami, zazwyczaj zjadamy mniej posiłków i  są one mniej kaloryczne. • Zjemy więcej, jeśli wypijemy do posiłku trochę alkoholu. • Im więcej osób przy stole, tym dłużej przy nim siedzimy i  więcej jemy i pijemy. • Spokojna muzyka służy dłuższemu przebywaniu w  restauracji, a co za tym idzie – piciu i  jedzeniu większych ilości. • Więcej jemy w  miejscu bardziej docenianym, np. w  czterogwiazdkowej restauracji, niż w przydrożnym barze. • Wiele zależy od rekomendacji kelnera, tego, jak odpowie na nasze pytania, np. co jest warte polecenia?

Współpraca: Katarzyna Montgomery

  1. Zdrowie

Czy wiesz, co jesz? Poznaj podstawowe zasady zdrowego odżywiania

Jeśli chcesz zadbać o zdrowie swoje i swoich bliskich, zacznij od świadomego kupowania produktów spożywczych. (fot. iStock)
Jeśli chcesz zadbać o zdrowie swoje i swoich bliskich, zacznij od świadomego kupowania produktów spożywczych. (fot. iStock)
Wielu ludzi uważa, że wiedzą, jak się zdrowo odżywiać, znają się na dietach i dietetyce, pomimo że zasady żywienia poznają głównie za pośrednictwem mediów.

Zdrowe odżywianie stało się modne, więc na każdym kroku spotykamy się z  reklamami, w których znane osoby wychwalają niesamowite właściwości odżywcze różnych produkowanych masowo artykułów. Ponieważ media wciąż cieszą się dużym zaufaniem, często wpadamy w  pułapkę reklam, wierząc, że przemysłowo wytwarzane soki, jogurty, margaryny, zupy instant, oleje, wędliny, majonezy, batoniki to najlepsze rzeczy, jakie możemy sobie wyobrazić. Do tego dochodzą reklamy leków i  suplementów diety, które zgodnie z  oświadczeniami producentów zapewniają nam zupełną bezkarność – możemy jeść właściwie wszystko, pod warunkiem że będziemy zażywać odpowiedni suplement wspomagający np. pracę wątroby. Niestety, w  realnym życiu tak nie jest. Gdyby te reklamy były prawdziwe, nie istniałyby choroby ani problemy z nadwagą i otyłością. Prawda jest jednak taka, że dając się skusić obietnicom łatwego życia, szybkiego spadku masy ciała, zachowania zdrowia albo poprawy samopoczucia, dajemy się zwieść. W  dużych ilościach te produkty mogą okazać się szkodliwe dla zdrowia.

Zrób to sam

Najlepsze jedzenie to takie, które przyrządzimy samodzielnie ze świeżych, dobrej jakości półproduktów, których droga od producenta do naszej kuchni jest najkrótsza. Jeśli chcemy być zdrowi, na co dzień powinniśmy omijać półki sklepowe z  produktami przetworzonymi i  unikać jedzenia fast foodów. Wiele moich pacjentek jest przerażonych, kiedy podczas pierwszych konsultacji dochodzą do wniosku, że właściwie nie wiadomo, co jeść, bo wszystko, co do tej pory jadły i czym karmiły swoją rodzinę, jest niezdrowe. Ale aż tak źle na szczęście nie jest. Wystarczy poznać parę zasad robienia zakupów – jedna z takich podstawowych umiejętności to czytanie etykiet, aby uniknąć popełniania najpoważniejszych błędów.

Szczególną czujność zalecam, kiedy mamy do czynienia z  pięknie opakowanym produktem. Bardzo często atrakcyjne opakowanie idzie w parze ze skomplikowaną technologią produkcji, która znajduje odzwierciedlenie w liście trudnych do wymówienia nazw chemicznych, wypisanych na etykiecie. I  to powinna być już pierwsza wskazówka – jeżeli nie potrafisz rozszyfrować nazw składników produktu, po prostu pozostaw go w sklepie! Producenci zapewniają nas, że te składniki znajdują się na liście dozwolonych dodatków do żywności, ale nie wiemy, jakie ilości tych substancji przyswajamy i w jakim stopniu właśnie nam mogą zaszkodzić.

Co jest w środku?

Bardzo uczulam na pięknie wybarwione sztucznymi barwnikami produkty, które cieszą oczy i  przyciągają wzrok – jest to oczywista manipulacja. Jej ofiarami mają paść przede wszystkim dzieci. Niestety, te piękne kolory to syntetyczne dodatki, które wzmagają zachowania nadaktywne, wywołują alergie, stwarzają ryzyko zachorowania na raka. I tak barwnik E129, czyli czerwień allura – zakazana w  niektórych krajach, takich jak Belgia, Szwajcaria, Australia czy Norwegia – może nasilać objawy astmy i wywoływać nadpobudliwość psychoruchową u dzieci. Niestety, sklepy spożywcze często nie ułatwiają rodzicom życia i  umieszczają te łakocie w  najbardziej widocznym miejscu, czyli na poziomie wzroku dziecka. Dlatego radzę, żeby na zakupy wybierać się bez dzieci. I  pamiętajcie, by NIGDY nie nagradzać dziecka słodyczami! Otrzymując je jako nagrodę, np. za dobre zachowanie, dziecko zaczyna myśleć, że cukierki są bardziej wartościowe niż inne posiłki.

Słodycze to poza barwnikami głównie cukier. Wszyscy już wiedzą, że cukier szkodzi i  wiedzą o  tym także producenci, którzy wykorzystują naszą niepełną wiedzę o  składnikach przetworzonej żywności. Na etykietach widzimy napis: „zero cukru”, myślimy „OK”. Ale zamiast niego używane są sztuczne substancje słodzące, takie jak na przykład aspartam. Dodaje się go do ponad 6 tys. produktów spożywczych i  środków farmakologicznych. Znajdziemy go w  słodkich napojach typu light, ale także w zwykłych napojach, sokach oraz w jogurtach, płatkach śniadaniowych czy gumach do żucia. Jest też składnikiem leków, a  swoją popularność zawdzięcza naturalnej słodyczy. Według badań jest aż 200 razy słodszy od cukru, a  przy tym nie dostarcza kalorii. Na tym jednak jego zalety się kończą. Aspartam (E951) stanowi przyczynę 75 proc. niepożądanych reakcji na dodatki do żywności, zgłaszanych do amerykańskiego Urzędu ds. Leków i  Żywności, takich jak bóle głowy, pogorszenie samopoczucia, skurcze mięśni, przybieranie na wadze, depresje, bezsenność, zaburzenia wzroku, wysypki, utrata słuchu, trudności w oddychaniu, napady apopleksji, nowotwory. Ale jak tu żyć bez słodyczy?

Zamiast kolorowych napojów przyzwyczajajmy dzieci do picia wody z dodatkiem cytryny i  miodu. Dużo zdrowszym rozwiązaniem będzie również sporządzenie soku samodzielnie w domu ze świeżych owoców. Odrobina miodu powinna sprawić, że dziecko będzie przepadało za takim koktajlem. Polecam pieczone jabłka, gruszki lub owocowe sałatki. Propozycją zdrowszą niż wysokokaloryczne desery będzie także sok owocowy 100-proc., zamrożony i  podany w  formie lizaka. Zamiast kupować lody, zróbmy sorbety.

Tak jak łatwo zastąpić cukier i  słodziki, tak też łatwo możemy zastąpić substancje wzmacniające smak, czyli na przykład kolejnego przestępcę chemicznego: glutaminian sodu. Znajdziemy go w kostkach rosołowych, zupkach i  potrawach instant, mieszankach przypraw, sosach i słoikach z  gotowymi daniami. Według badań długofalowe skutki częstego używania glutaminianu sodu to między innymi: nadpobudliwość, zaburzenia hormonalne, uszkodzenie siatkówki oka, zaburzenia przewodnictwa nerwowego i  wzrost ryzyka otyłości. Szczególnie niebezpieczny może okazać się dla osób na niego nadwrażliwych oraz dla astmatyków i dzieci. Glutaminian sodu występuje w produktach jako E621 – wzmacniacz smaku i  zapachu o aromacie grzybo- i  mięsopodobnym. Jak możemy go zastąpić? Zioła, zioła i  jeszcze raz zioła. Świeże mają niesamowity aromat, wzbogacają potrawy i wydobywają z  nich to, co najlepsze. Niech w  twoim domu nie zabraknie szałwii, która dzięki zawartości licznych związków aktywnych działa antydepresyjnie, antybakteryjnie, przeciwzapalnie i  antyseptycznie. Zawiera witaminy A, C, witaminy z grupy B, minerały, takie jak wapń, magnez, potas, sód, cynk i żelazo. Szałwia obfituje także w lotne olejki i  fitozwiązki, m.in. kwas rozmarynowy, kamforę, taniny i  flawonoidy. Miej też zawsze świeżą bazylię zawierającą antybakteryjny eugenol, który przeciwdziała skurczom brzucha, nudnościom i  biegunkom. Bazylia wspomaga pracę układu pokarmowego, działa przeciwpasożytniczo i  zapobiega wzdęciom.

Unikaj też produktów z długim terminem przydatności do spożycia, bo to oznacza, że użyto tam konserwantu, takiego jak np. benzoesan sodu (E211). Jest on stosowany między innymi w: napojach, sokach, przetworach, konserwach, deserach, przyprawach czy sosach. Przy większym stężeniu może powodować uwalnianie histaminy, a  co za tym idzie – objawy alergiczne. Związek ten w połączeniu z powszechnie występującym kwasem askorbinowym (witaminą C) tworzy benzen – substancję rakotwórczą. Ponadto badania wykazują związek spożycia benzoesanu ze wzrostem agresji i  nadpobudliwości u dzieci. Nie ma co ukrywać: robienie zakupów w dzisiejszych czasach to dosłownie rosyjska ruletka. Pamiętaj, że produkt spożywczy, który prawie nigdy się nie psuje i  zbyt pięknie wygląda, powinien być podejrzany – nie wystarczy czytanie etykiet, trzeba mieć po prostu wiedzę o tym, co nas odżywia, a  co truje. Co prawda trochę więcej czasu poświęcisz na robienie zakupów i  przygotowywanie posiłków, ale za to nie będziesz truć siebie i  swoich bliskich – to się naprawdę opłaca.

  1. Kuchnia

Trendy żywieniowe na 2021 rok

Najważniejsze trendy żywieniowe na 2021 rok to przede wszystkim zróżnicowana dieta i świadome jedzenie (fot. iStock)
Najważniejsze trendy żywieniowe na 2021 rok to przede wszystkim zróżnicowana dieta i świadome jedzenie (fot. iStock)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Nasze życie ciągle się zmienia - styl, przyzwyczajenia, dieta. Jemy coraz zdrowiej, a przynajmniej staramy się ograniczać spożywanie mięsa, konserwantów, bazować na domowych potrawach, roślinnej diecie pozbawionej glutenu, laktozy, przyjaznej dla alergików. Nadchodzący rok to także duże zmiany dla branży gastronomicznej - pandemia przyniosła ogromne trudności w funkcjonowaniu wielu lokali, a dotychczasowe przesiadywanie w restauracjach i pubach być może jeszcze długo nie wrócić do normy. Jakie trendy żywieniowe zaobserwujemy w nadchodzącym 2021 roku? 

1. Domowe jedzenie

Jednym z największych trendów nadchodzącego roku będzie to, do czego powoli się przyzwyczajamy. Żywienie się w domu - przygotowywanie własnych potraw, odkrywanie nowych przepisów i ograniczenie spożywania posiłków na tzw. "mieście" będzie towarzyszyć nam przez najbliższy czas. I staje się coraz bardziej popularne. Pomimo tego że tęsknimy za restauracjami i przygotowywanymi za nas daniami, samodzielne gotowanie dla wielu stanie się normą. Tworzenie własnych kiszonek, uatrakcyjnianie tradycyjnych przepisów i eksperymentowanie w kuchni będzie jednym z najsilniejszych trendów 2021 roku.

fot. iStock fot. iStock

2. Ograniczenie alkoholu

Zgodnie z Food Raport 2021, w nowym roku znacznie zmaleje ilość spożywanego przez nas alkoholu. Dobrowolne unikanie napojów alkoholowych to nie tylko oczywisty sposób na poprawę jakości życia, ale także większa kontrola nad własnymi wyborami, zachowaniami i doznaniami. Zamiast spotkań opartych na spożywaniu wina czy mocniejszych trunków, w nadchodzącym roku modne stanie się wspólne picie oryginalnych herbat, koktajli bezalkoholowych, kombuchy itd. Dotychczasowe degustacje win zamieniamy na tzw. "tea pairing" stanowiące odpowiednik "wine pairing" polegające na dobieraniu herbaty do odpowiednich smaków. Tak jak wino, tak samo herbaty i inne napoje z ziół pasują do konkretnych rodzajów jedzenia, np. czarne podkreślają smak truskawek, cukinii, batatów, zielone zaś idealnie łączą się z daniami zawierającymi pomidory, anchois oraz jabłka. W nadchodzącym roku to napoje bezalkoholowe będą odgrywały główną rolę.

fot. iStock fot. iStock

3. Dieta dobra dla zdrowia psychicznego

Coraz więcej badań potwierdza wpływ stosowanej przez nas diety na nasze samopoczucie. Choć oczywistym jest, że jedzeniem nie wyeliminujemy poważnych chorób czy zaburzeń, naukowcy stawiają jednoznaczną tezę: to co jesz, ma wpływ na to, jak się czujesz psychicznie. Dieta śródziemnomorska, bogata w warzywa, duże ilości ryb i owoców morza wpływa korzystnie na nasz nastrój, pomaga wspomagać nasze zdrowie psychiczne i chroni przed lękami. W 2021 roku jednym z przodujących trendów będzie dodawanie do produktów większej ilości wartościowych związków, witamin i przeciwutleniaczy.

fot. iStock fot. iStock

4. Zamienniki mięsa

Choć ciężko uznać dietę bezmięsną za nowość, w 2021 roku będziemy chętniej korzystać z bezmięsnych zamienników. Wegański kebab, boczek, smalec - nie rezygnujemy z potraw, które w większości lubimy, ale zastępujemy je produktami na bazie białka. Zamiast  faszerowania mięsem potraw coraz chętniej sięgać będziemy po składniki pochodzenia roślinnego, które z powodzeniem usatysfakcjonują nawet największych mięsożerców. Rezygnacja z mięsa stanie się globalnym trendem również z tego względu, że coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z faktu, że unikanie mięsa to także zmniejszenie ryzyka rozwijania się wszelkich odzwierzęcych wirusów. Są one bowiem jednym z najczęstszych czynników chorobotwórczych powodujących świńską oraz ptasią grypę, ebolę, czy właśnie COVID-19.

fot. iStock fot. iStock

5. Dieta Locavore

Głównym założeniem diety Locavore jest korzystanie z lokalnych produktów - przede wszystkim warzyw i owoców zakupionych w lokalnych sklepikach i warzywniakach. Dieta bazuje przede wszystkim na krajowych produktach, kupowanych od lokalnych dostawców. Dzięki temu nasza dieta staje się różnorodna, ponieważ skupiając się na dostępnych sezonowo produktach, jesteśmy "zmuszeni" zmieniać swoje menu. Promowanie krajowych produktów to także wsparcie dla rodzimych gospodarek i działanie przyjazne dla środowiska. Pierwsze wzmianki o diecie Locavore miały miejsce już w tym roku, a przyszły rok jedynie pogłębi trend kupowania lokalnej, sezonowej i ekologicznej żywności. Dlatego też nasza dieta bogata będzie w produkty ziemniaczane, kiszonki, a latem - jabłka, maliny oraz truskawki.

fot. iStock fot. iStock

6. Gotowanie na Zoom'ie

Pandemia zmieniła nasze nawyki - wiele restauracji nie wytrzyma kolejnego lockdownu, a my będziemy o wiele bardziej ostrożni w stołowaniu się w knajpach. Obecnie wiele lokali radzi sobie z zamknięciem dostarczając jedzenie na dowóz. Coraz więcej miejsc decyduje się także na opcję "przygotuj to sam". Restauracje oraz puby (dotyczy to również lokali serwujących wyłącznie napoje i drobne przekąski) coraz chętniej wprowadzają możliwość dostarczenia produktów niezbędnych do przygotowania konkretnego dania bądź koktajlu/drinka oraz przepisy umożliwiające ich wykonanie. W nadchodzącym roku popularne będzie gotowanie przez Internet - sposób, który wykorzystały niektóre firmy np. organizując firmowe Wigilie i wspólne gotowanie. Dostarczając do domu niezbędne produkty umawiają się na konkretną godzinę, aby pod okiem specjalisty przygotować umówione danie. Restauracje coraz bardziej nastawione będą na wykorzystywanie możliwości szeroko rozumianego digitalu i umożliwianie konsumentom udania się do "wirtualnego" lokalu.

fot. iStock fot. iStock

7. Shok-iku

Shok-iku to japoński klucz do zdrowego i długiego życia. Japończycy są bowiem jednym z najdłużej żyjących narodów na całym świecie, co według obserwacji naukowców, jest w głównej mierze wynikiem odpowiedniego sposobu odżywiania. Shoku-iku to japońska filozofia odżywiania, nazywana też edukacją żywieniową, która przyswajana jest przez Japończyków od najmłodszych lat życia. Uczniowie już podczas edukacji szkolnej dowiadują się, jak odżywiać się zdrowo i jakie nawyki żywieniowe wyrobić w sobie, aby cieszyć się zdrowiem i długim życiem. U podstaw filozofii leży przede wszystkim kilka podstawowych reguł: regularna aktywność fizyczna, unikanie przejadania się, odpowiednie nawodnienie organizmu, jedzenie oparte na sezonowych produktach oraz niepomijanie żadnego z posiłków (a zwłaszcza śniadania). Choć zasady te mogą wydawać się banalne, Japończycy praktycznie od chwili narodzin aż do śmierci przestrzegają zasad zdrowego żywienia i kierują się podstawową zasadą - nie głodzić oraz nie przejadać się. Ponadto shoku-iku odnosi się do diety buddyjskiej składającej się z pięciu elementów i konieczności zachowania w swojej diecie różnorodności smaków, kolorów, zmysłów i sposobów przygotowania posiłków. Shok-iku będzie stanowił nowy trend, który (miejmy nadzieje) ogarnie także pozostałe kraje.

fot. iStock fot. iStock

  1. Zdrowie

Styl żywienia - jakie dolegliwości możesz wyeliminować dietą?

Zmiana stylu żywienia ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. (fot. iStock)
Zmiana stylu żywienia ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. (fot. iStock)
Już Hipokrates twierdził, że jedzenie może być lekarstwem lub trucizną. Jednak we współczesnym świecie zabiegani i  zestresowani nie zastanawiamy się nad tym, co tak naprawdę decyduje o  tym, że czujemy się źle, jesteśmy wiecznie zmęczeni i  że w  coraz młodszym wieku dopadają nas choroby. A  kiedy już nas dopadną, po magiczne tabletki zwracamy się do lekarzy. Wędrujemy więc od gabinetu do gabinetu podzieleni na poszczególne części, za które odpowiadają poszczególni specjaliści.

Najczęściej leczymy objawy, a  nie przyczyny – tabletkami lub operacjami. Czy naprawdę nie ma lepszego sposobu? Na początek zastanówcie się, co dziś jedliście. Skąd to jedzenie pochodziło? Jaki był jego termin ważności? I  co to jedzenie musiało mieć w sobie, że tak ładnie wyglądało i  pachniało, skoro już przynajmniej od pół roku czekało na moment, kiedy zostanie podane na stół? Jakie może mieć składniki odżywcze żywność przetworzona? Jakie wasz organizm po takiej dawce chemii i  wątpliwych składników odżywczych ma szanse na prawidłowe funkcjonowanie?

A  tak właśnie żywił się Andrzej. Lubił podjadać słodycze i  pić duże ilości kawy. Kiedy miał 42 lata, jego obwód w pasie wynosił 123 cm, cierpiał na trądzik różowaty, zmęczenie i niewydolność seksualną. Jego wyniki badań były fatalne, dowiedział się dopiero u nas, że ma już nadciśnienie i  bardzo podwyższony cholesterol. Na początku nie wierzył, że zmiana stylu żywienia cokolwiek zmieni. Jednak radykalna terapia, dostosowana do jego potrzeb i  połączona z  zaleceniami kulinarnymi, zaowocowała po trzech miesiącach intensywnym poszukiwaniem partnerki życiowej i  obwodem pasa 98 cm. Wyniki badań powróciły do normy, nabrał chęci do życia, sił do pracy, do ćwiczeń, a  o  trądziku zapomniał.

Kluczem do takich zmian była indywidualnie dostosowana do jego unikatowego fenotypu dieta. Jest ona doskonalszą wersją diety DASH (Dietary Approaches to Stop Hypertension) – czyli programu, który amerykańscy kardiolodzy uznali za najzdrowszą ze wszystkich diet, jakie można zalecić każdemu. Skuteczność takiej terapii żywieniowej została potwierdzona w dziesiątkach badań naukowych i w coraz większej liczbie klinik kardiologicznych.

Zmiana stylu żywienia ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego naszego organizmu. Przykładem może być Ewa, która mimo młodego wieku (33 lata) była wiecznie zmęczona, miała poważne zmiany skórne na twarzy, powiększony obwód ud w stosunku do szczupłej górnej części ciała i  zaparcia. Jej głównym problemem były jednak zaburzenia hormonalne, które uniemożliwiały jej zajście w  ciążę. Przez pięć lat leczyła się bezskutecznie. Po teście na nietolerancję pokarmową, w ramach diety eliminacyjno-rotacyjnej, wyłączyła z menu jabłka, szpinak, fasolę, miętę, kawę, olej rzepakowy, mięso wieprzowe, wołowe, kaczkę, gęś, mleko, niektóre ryby, żyto. Dietę wsparła zabiegami wspomagającymi procesy detoksykacji organizmu. Zaczęła przywiązywać dużą wagę do tego, co kupuje, jadła dużo warzyw i  codziennie piła soki warzywne. Poprawa samopoczucia była zaskakująca. Wróciła jej chęć do ćwiczeń fizycznych, poprawiła się jakość skóry, zmniejszył obwód ud i powróciły prawidłowe wypróżnienia. Ale, co najważniejsze, po trzech miesiącach stosowania terapii fenotypowej jej endokrynolog nie mógł uwierzyć w  wyniki badań. Układ hormonalny zaczął w końcu funkcjonować prawidłowo.

Niestety, choroby układu pokarmowego, hormonalnego i immunologicznego są konsekwencją postępu cywilizacyjnego. Badania naukowe udowodniły, że odpowiednia dieta jest w stanie kontrolować gospodarkę hormonalną i  wzmocnić układ immunologiczny, a to jest równoznaczne z wysoką odpornością organizmu na wszelkie choroby!

To tylko kilka przykładów z  mojego gabinetu na początek naszej podróży w świat zdrowych, a  nawet leczniczych smaków. Przykładów pokazujących, jak nieodpowiedni dobór pożywienia, chemia i konserwanty powodują w naszych organizmach niepożądane reakcje pokarmowe (alergię lub nietolerancję), jak z ich powodu powstają stany zapalne, a  od nich już tylko krok do poważnych chorób cywilizacyjnych. To, co jemy, ma bowiem wpływ nie tylko na nasze zdrowie fizyczne, ale i  na nastrój.  Zdaniem lekarzy aż 60–70 procent objawów uważanych za psychosomatyczne związanych jest z  nierozpoznaną alergią pokarmową.

Naukowcy twierdzą też, że co najmniej jedna trzecia zachorowań na raka ma bezpośredni związek ze sposobem odżywiania, podczas gdy czynniki genetyczne są przyczyną jedynie 15 procent zachorowań! Badania naukowe prowadzone przez doktora Ornisha dowodzą, że u mężczyzn z  rakiem prostaty, którzy przeszli na dietę roślinną, zredukowali stres i  wprowadzili ćwiczenia, doszło do regresji choroby. Czy na takie fakty pozostaniesz głucha? Czy nie zastanawia cię, dlaczego ludzie w  Chinach i  Japonii, którzy opierają swoją dietę na roślinach, żyją najdłużej?

Walczę z  mitami żywieniowymi od lat, pomagam pacjentom wrócić do zdrowia naturalnymi sposobami i  potem żyć zdrowo, zamiast walczyć o nie na szpitalnym łóżku. Chcę pomóc wam zamienić śmieciowe jedzenie na takie, które leczy i  wspiera, którego wasz organizm nie musi zwalczać. Pragnę przekazywać wiedzę o tym, jak dzięki jedzeniu smacznych i  prostych w przygotowaniu potraw unikać chorób cywilizacyjnych, zyskać energię do życia i  świetnie się czuć.

A zatem na początek kilka rad:

• Na obiad, zamiast jeść ziemniaki polane tłuszczem, ugotuj kaszę. Np. jaglana wspomaga układ trawienny, jest bogata w krzem i witaminę B. • Do surówek zamiast majonezu, śmietany czy jogurtu dodaj olej lniany. • Codziennie pij soki warzywne. Marchew, seler naciowy, ogórek, jabłko to prosty zestaw na twój pierwszy sok. • Jedz co najmniej trzy porcje surowych warzyw dziennie. • Pamiętaj, że codzienne spożywanie mięsa powoli wyniszcza organizm. Zastąpić je możesz roślinami, zwłaszcza strączkowymi, które zawierają dużo białka, niezbędne witaminy z grupy B, błonnik i minerały. • Wybieraj produkty zbożowe z pełnego przemiału. Jedz kwinoa, dziki i  brązowy ryż, razowy makaron. • Używaj tłuszczów roślinnych. Wybieraj orzechy, awokado, kokos i  oleje tłoczone na zimno. • Przegryzaj w ciągu dnia pestki z  dyni i  orzechy. Są źródłem witamin z grupy B, bezcennych minerałów oraz zdrowych tłuszczów. • Przyrządzaj posiłki w domu. To naprawdę jest niska cena za zdrowie! Zabieraj to, co ugotujesz, do pracy. • Na śniadanie zjedz zupę z warzyw z dodatkiem kaszy lub ryżu. To doda ci energii. • Zamiast porannej kawy spróbuj wypić na czczo wodę z cytryną i imbirem. Twój układ pokarmowy będzie wówczas już od rana funkcjonował prawidłowo.

  1. Zdrowie

Żywność wysokiej jakości dla wszystkich. Zmień swoje nawyki żywieniowe z Carrefour

Konsumenci dbający o zdrowy styl życia i szukający produktów wysokiej jakości znajdą w Carrefour bogatą ofertę certyfikowanych produktów ekologicznych. (Fot. materiały partnera)
Konsumenci dbający o zdrowy styl życia i szukający produktów wysokiej jakości znajdą w Carrefour bogatą ofertę certyfikowanych produktów ekologicznych. (Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Każdy z nas marzy o tym, aby jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem, sprawnością oraz świetnym samopoczuciem. Należy jednak pamiętać, że dobrostan fizyczny i psychiczny osiąga się przede wszystkim dzięki zdrowej, zbilansowanej diecie opartej na wartościowych produktach. W końcu, jak mówi przysłowie, jesteś tym, co jesz.

Wszyscy dążymy do tego, aby osiągnąć tzw. well-being, czyli dobrostan fizyczny i psychiczny, poczucie komfortu oraz życia w zgodzie ze sobą i z naturą. W osiągnięciu tego stanu z pewnością pomaga zrównoważone podejście do świata, którego częścią jest również zrównoważona dieta. Dobre odżywianie, jak wiadomo wpływa pozytywnie nie tylko na nasze zdrowie i samopoczucie. To również radość życia. Z tego względu warto poświęcić większą uwagę temu, co trafia na nasz talerz. Może początek nowego roku to dobry czas, aby podjąć próbę zmiany swoich dotychczasowych nawyków żywieniowych? Kwestie, nad którymi z pewnością należy się pochylić to przede wszystkim: jakie spożywamy produkty, czy są one zdrowe, skąd pochodzą (czy są naturalne) oraz jak wygląda proces ich wytwarzania.

Wiedza oraz oczekiwania polskich klientów w zakresie zdrowego odżywiania i zbilansowanej diety rosną z każdym kolejnym rokiem, dlatego coraz częściej poszukują oni wartościowych produktów, czyli naturalnych, lokalnych i świeżych. Częstym problemem okazuje się jednak trudna dostępność, zbyt wysoka cena, a także brak zaufania do dostawcy. Na przeciw tym potrzebom wychodzi sieć sklepów Carrefour, która cały czas stara się zmieniać dla klienta i podążać za jego oczekiwaniami. Od 2018 roku firma realizuje tzw. strategię transformacji żywieniowej, której celem jest zapewnienie powszechnego dostępu do produktów wysokiej jakości, w tym ekologicznych (dzięki przystępnym cenom i ogólnopolskiemu zasięgowi), pomoc klientom w zmianie nawyków żywieniowych, edukacja oraz zapewnienie szerokiego dostępu do informacji o sprzedawanych produktach.

Aby wzmocnić ofertę wysokojakościowej żywności, Carrefour podejmuje też szereg innych działań, dzięki którym na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej ekologicznych i lokalnych produktów. A wszystko to w trosce o to, aby Polacy każdego dnia mogli jeść dobrze, zdrowo i świeżo.

Lokalnie, czyli blisko natury i blisko ludzi

Świadomość tego, czym tak naprawdę karmimy swój organizm jest niezwykle ważnym aspektem zdrowego odżywiania, dlatego dobrze jest wiedzieć, skąd dokładnie pochodzą produkty znajdujące się na naszym talerzu. Nie od dziś wiadomo, że żywność, która najlepiej służy człowiekowi to ta, która wytwarzana jest w okolicy. Nic więc dziwnego, że produkty lokalne, czyli zakupione od lokalnego dostawcy, cieszą się ostatnio ogromną popularnością, a lokalność sama w sobie to aktualnie jeden z najmocniejszych trendów zakupowych. Gwarantuje ona bowiem niepowtarzalny smak, najwyższą jakość, świeżość i sezonowość.

Na lokalność stawia również "Jakość z Natury", dynamicznie rozwijająca się marka własna sieci Carrefour, która oferuje wysokojakościowe produkty lokalne, a także zapewnia ich całkowitą identyfikowalność, czyli możliwość prześledzenia całkowitej drogi produktu "z pola na talerz". Ponad dwudziestoletnia współpraca firmy z lokalnymi dostawcami, nie tylko dostarcza klientom zdrowej, wartościowej żywności, ale również realnie przyczynia się do rozwoju rolnictwa ekologicznego w Polsce. Dzięki partnerskim relacjom, wzajemnym zaufaniu oraz dostosowaniu wymagań firmy do możliwości partnerów, nawet ci najmniejsi rolnicy mogą z sukcesem rozwijać swoją produkcję. W ten sposób Carrefour łączy ludzi - tych, którzy są zainteresowani kupnem ekologicznej żywności oraz tych, którzy tę żywność wytwarzają.

Wracając do marki "Jakość z Natury", warto zaznaczyć, że jakość całej oferty utrzymana jest na bardzo wysokim poziomie: produkty pochodzą wyłącznie z czystych ekologicznie terenów, a każdy z nich przechodzi wcześniej szereg testów jakościowych i regularnych kontroli przeprowadzanych przez niezależne laboratoria. Ponadto wszystkie parametry (takie jak gleba czy woda) są ściśle kontrolowane na każdym etapie produkcji. Żywność nie zawiera sztucznych konserwantów oraz jest wolna od GMO.

Ważnym elementem procesu powstawania produktów jest również poszanowanie środowiska naturalnego oraz dobrostanu zwierząt, o co sumiennie troszczą się dostawcy. Jest to szczególnie ważne w kontekście zrównoważonego podejścia do świata, obejmującego również troskę o naszą planetę.

Marka „Jakość z Natury” to wysokiej jakości produkty, które powstają z zachowaniem troski o środowisko naturalne i los zwierząt. (Fot. materiały partnera) Marka „Jakość z Natury” to wysokiej jakości produkty, które powstają z zachowaniem troski o środowisko naturalne i los zwierząt. (Fot. materiały partnera)

Z pola prosto na talerz

Wybierając produkty na nasz stół, zawsze warto zwrócić uwagę na łańcuch dostaw. W tej kwestii nie ma wątpliwości: im jest krótszy, tym lepiej. Pozostając w temacie lokalności, warto więc wspomnieć o najnowszym projekcie "Prosto z pola do 50 km", dzięki któremu Carrefour stara się skracać drogę, jaką pokonuje produkt, zanim trafi do naszego koszyka. Jego misją jest także wspieranie lokalnej przedsiębiorczości oraz małych polskich gospodarstw rolnych poprzez bezpośrednią współpracę, czyli bez udziału pośredników. W efekcie konsumenci otrzymują stały dostęp do lokalnych i świeżych produktów od zaufanych polskich dostawców, które trafiają na talerz, jak sama nazwa wskazuje, prosto z pola. Oferta dostępna jest na specjalnie oznakowanych stoiskach w wybranych sklepach Carrefour.

Produkty lokalne 'prosto z pola' można zakupić na specjalnie oznakowanych stoiskach w wybranych sklepach Carrefour. (Fot. materiały partnera) Produkty lokalne "prosto z pola" można zakupić na specjalnie oznakowanych stoiskach w wybranych sklepach Carrefour. (Fot. materiały partnera)

Zdrowa żywność na wyciągnięcie ręki

Jednym z głównych problemów związanych z ekologiczną żywnością jest jej dostępność. Sklepów oferujących wyłącznie zdrową żywność jest w naszym kraju jak na lekarstwo, dlatego Carrefour, aby ułatwić polskim klientom dostęp do tego typu produktów, zdecydował się wprowadzić do Polski nowy format sklepów z wysokiej jakości żywnością ekologiczną, zaprojektowanych z troską o najwyższe zadowolenie i wygodę klientów. Sklepy Carrefour BIO to świetne rozwiązanie dla tych, którzy dbają o zdrowy styl życia i pragną zrobić szybkie i wartościowe zakupy spożywcze blisko domu. W ofercie znajdziemy bowiem bogaty asortyment produktów bio (z czego prawie 90% to artykuły certyfikowane, a około 60% żywność wytwarzana w Polsce), w tym wyroby marki własnej Carrefour BIO, a także wiele nowości niedostępnych w innych sklepach sieci.

Klienci mogą także korzystać z przeróżnych udogodnień, np. ze strefy „Food to Go”, w której można zjeść na miejscu lub z możliwości odbioru zamówień realizowanych online, aby cieszyć się produktami zakupionymi bezpośrednio od rolników. Ponadto Carrefour, jako firma odpowiedzialna społecznie, stara się troszczyć o planetę i działać zgodnie z filozofią zero waste, dlatego w Carrefour BIO można korzystać też z własnych opakowań na żywność, dzięki czemu znacznie zmniejszamy zużycia plastiku.

Polska jest czwartym (po Francji, Belgii i Hiszpanii) krajem, który rozwija koncept sklepów Carrefour BIO. (Fot. materiały partnera) Polska jest czwartym (po Francji, Belgii i Hiszpanii) krajem, który rozwija koncept sklepów Carrefour BIO. (Fot. materiały partnera)

Świadomy wybór produktów na święta

O zdrowym odżywianiu należy pamiętać zawsze, również w okresie świątecznym. Zbliżające się Boże Narodzenie to czas, w którym często zapominamy o zbilansowanej diecie i dajemy upust swoim żywieniowym zachciankom. Może w tym roku warto to zmienić i zapewnić sobie oraz swoim bliskim prawdziwie zdrowe święta? Wysokojakościowe artykuły spożywcze na świąteczny stół znajdziemy w asortymencie marek własnych Carrefour. "Jakość z Natury" oferuje duży wybór mięs (np. kurczaka z chowu wybiegowego, szynkę wieprzowa lub karkówkę) oraz warzyw (np. polskie buraki uprawiane na terenie Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, których bezpieczeństwo zapewnia kontrola jakości „od pola do talerza”). Carrefour BIO proponuje natomiast nabiał powstający z mleka bio (od krów karmionych paszą bio), jaja z chowu bez antybiotyków i z użyciem naturalnych ekstraktów roślinnych, oliwę z oliwek bio, a także kawy i herbaty pochodzące z naturalnych upraw.

Po więcej pomysłów odsyłamy do świątecznej gazetki promocyjnej Carrefour. Oferta produktów ekologicznych oraz marki Carrefour BIO obecna jest także w każdym formacie sklepów Carrefour. Najwięcej takich produktów jest oczywiście w hipermarketach i supermarketach, gdzie wydzielone zostały nawet tzw. zdrowe półki, ale dostępne są one również w sklepach osiedlowych.

Dzięki ofercie sklepów Carrefour, możemy łatwo zmienić swoje nawyki żywieniowe i przejść na ekologiczną stronę mocy. Dobre odżywienie nigdy wcześniej nie było to takie proste. Sklepy są blisko, ceny przystępne, a produkty zdrowe i lokalne. Czego chcieć więcej?