1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Sen to zdrowie - smacznych snów!

Sen to zdrowie - smacznych snów!

Amerykańska Narodowa Fundacja Snu oraz WHO zalecają, aby dorośli spali średnio osiem godzin na dobę. (Fot. iStock)
Amerykańska Narodowa Fundacja Snu oraz WHO zalecają, aby dorośli spali średnio osiem godzin na dobę. (Fot. iStock)
Jesteśmy chyba jedynym na świecie gatunkiem kwestionującym rolę snu. Pozwalamy sobie na niego coraz rzadziej, czas w łóżku rodzi wyrzuty sumienia, a liczba chorób spowodowanych jego deficytem rośnie.

Najpierw ogień, świeczki, lampy naftowe i pochodnie umożliwiały nam funkcjonowanie po zmierzchu. Kolejnym krokiem była elektryczność i światło, z którego korzystać możemy nieustająco, przez całą dobę. Podświetlane tablety, smartfony i ekrany poszły o krok dalej.

Ogromną popularnością cieszą się kofeina oraz inne używki, dzięki którym zachowujemy jasność umysłu na dłużej, odwlekając moment pójścia spać. Czy też dzięki którym niewyspani możemy funkcjonować dalej. Widział ktoś kota okładającego się łapkami lub dolewającego espresso do swojego mleczka, aby zrezygnować z wylegiwania się, mruczenia i spania?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła epidemię niedoboru snu. Amerykańska Narodowa Fundacja Snu oraz WHO zalecają, aby dorośli spali średnio osiem godzin na dobę – wam się to udaje?
Niedobory snu między innymi obniżają odporność, zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów aż dwukrotnie, przyczyniają się do rozwoju choroby Alzheimera oraz otyłości, miażdżycy i depresji. Krótszy sen – krótsze życie. Zaburzenia snu w tydzień spowodowały nieprawidłowy poziom glukozy u badanych! Zmiany wywołane niewystarczającym odpoczynkiem mają szkodliwy wpływ na tętnice wieńcowe, nasilają ryzyko wystąpienia stanów zapalnych oraz w dalszej kolejności niewydolności serca. W 2013 roku w magazynie „Science” ukazała się praca dowodząca, że podczas snu przyspiesza oczyszczanie organizmu z toksyn – zamiast męczyć się detoksami, śpijmy! Ma to też wpływ na ochronę przed alzheimerem (bezpośrednio skorelowanym z funkcjonowaniem mózgu).

Zmęczenie nasila głód, obniża poziom hormonów sygnalizujących sytość – więc nawet gdy zjemy, będziemy nadal głodni. Dlatego młode mamy, wycieńczone pobudkami, nie mogą schudnąć. Zamartwiając się nadwagą, budzimy się o świcie na trening, a wciąż nosimy dodatkowy bagaż kilogramów. Pierwszym krokiem powinien więc być zdrowy i spokojny sen! Dzięki spaniu logicznie myślimy, mamy lepszą pamięć i koncentrację. Jesteśmy uważniejsi i popełniamy mniej błędów. Profesor Russell Foster z Instytutu Neurologii Okołodobowej i Snu mówi, że jesteśmy skrajnie aroganckim gatunkiem – myślimy, że możemy przechytrzyć 4 miliardy lat ewolucji. Przestawianie zegara biologicznego może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Brak snu zaburza niemal wszystkie procesy fizjologiczne w organizmie. Hormony są zależne od regularności, ale i jakości wypoczynku. Dlatego niewyspanie doprowadza do zaburzeń psychicznych, lęków, obniżenia nastroju, anemii i otyłości. Otyłość jest jednym ze stanów połączonych z zaburzeniami rytmu dobowego, a jedną z metod terapii jest kontakt ze światłem dziennym od samego rana i wyciszanie bodźców świetlnych (szczególnie fal niebieskiego światła) wieczorami. Ostatnie godziny dnia spędzajmy z książką, w delikatnym oświetleniu. A może przy świecach?

Jest także korelacja z dietą – rytm dobowy wyznacza, co i kiedy powinniśmy jeść. Zbyt późny posiłek wieczorem może zaburzyć sen, spowodować rozchwianie funkcjonowania poszczególnych narządów. Wyobraźmy sobie wahadło Newtona, którego kulki bujają się każda w swoją stronę, czasem się zderzą, czasem uda im się odchylić w tym samym kierunku, a niekiedy wypchną którąś z kul na bok. Zdrowy sen, korzystanie ze światła dziennego (lub na przykład silnego światła lamp) powinno się odbywać w pierwszej części dnia. Zadbajmy o ruch na świeżym powietrzu, obniżmy temperaturę w sypialni. I śpijmy smacznie. 

Katarzyna Błażejewska-Stuhr, dietetyczka kliniczna, psychodietetyczka. Autorka bloga kachblazejewska.pl, współautorka książki „Kobiety bez diety. Rozmowy bez retuszu”, Burda Media Polska.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Zdrowe frytki? To możliwe [PRZEPISY]

Do przygotowania frytek najlepiej nadają się ziemniaki odmiany Irga i Irys. (Fot. iStock)
Do przygotowania frytek najlepiej nadają się ziemniaki odmiany Irga i Irys. (Fot. iStock)
Frytki to jedno z najpopularniejszych dań świata. Nic dziwnego, że doczekało się swojego święta. 13 lipca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Frytek.

Jemy coraz więcej frytek. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie były to frytki z mrożonki utopione w tłuszczu. Frytki można bowiem przygotować tak, aby były zdrową przekąską. Zamiast smażyć je w głębokim tłuszczu, można je upiec w piekarniku. I podać z sałatą lub surówką ze świeżych warzyw i domowym dipem. Oto kilka przepisów na zdrową wersję frytek.

Domowe frytki klasyczne

1 kg ziemniaków
3 łyżki oleju
sól
zioła

Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C, z włączoną funkcją góra/dół/termoobieg.
Ziemniaki obieramy, kroimy na kawałki.
Układamy na blasze, skrapiamy olejem, mieszamy, aby równomiernie pokryły się tłuszczem.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 35 minut. Czas pieczenia zależy od gatunku ziemniaków i wielkości kawałków.
Gdy ziemniaki będą miękkie w środku i chrupiące na wierzchu, wyjmujemy je z piekarnika i oprószamy solą i ziołami.

Frytki z pasternaku z majonezem z awokado, kolendrą i fistaszkami

4 duże pasternaki,
oliwa
sól
Majonez z awokado, kolendrą i  fistaszkami:
1 jajko,
1 żółtko,
150 ml oleju,
1 łyżka musztardy,
3 łyżki soku z cytryny,
1 dojrzałe awokado,
1 pęczek kolendry,
30 g fistaszków,
sól,
pieprz
Fot. iStockFot. iStock
Pasternak myjemy i  obieramy. Następnie tniemy je na długie wstęgi (najlepiej obieraczką do warzyw), gotujemy w  osolonej wodzie przez 30 sekund i  hartujemy w  wodzie z  lodem. Potem dokładnie suszymy i  pieczemy na złoty kolor w piekarniku, aż się zezłocą i będą chrupiące.
Musztardę, sok z  cytryny, szczyptę soli, jajko i  żółtko dokładnie miksujemy, wtłaczając wolno olej cienkim strumieniem. Miksujemy do wyczerpania oleju i  uzyskania gęstej, zwartej i  błyszczącej konsystencji. Awokado obieramy, wyjmujemy pestkę i  kroimy w  drobną kostkę. Dodajemy posiekaną kolendrę i  wszystko łączymy z  majonezem z  tłuczonymi fistaszkami. Doprawiamy solą i  pieprzem. Majonez przekładamy do miseczki, dekorujemy orzechami i  kolendrą. Obok na talerzu układamy usmażone czipsy z  pasternaku.

Frytki z batatów

4-6 batatów
oliwa
sól i pieprz
przyprawy - np. świeży rozmaryn, tymianek, harissa, garam masala.
Fot. iStockFot. iStock
Rozgrzewamy piekarnik do 220˚C. Bataty obieramy i kroimy na kawałki w kształcie frytek.
Oprószamy przyprawami.
Blachę smarujemy oliwą. Skrapiamy nią również frytki.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika - po 15 minutach wyjmujemy, by przemieszać, aby równomiernie się upiekły.
Po około 30 minutach skosztować - powinny być smaczne.

  1. Zdrowie

Co zjeść przed i po treningu, aby uzyskać lepsze efekty?

Posiłek po treningu (fot. materiał partnera)
Posiłek po treningu (fot. materiał partnera)
Nieprawidłowa dieta może nie tylko wpłynąć na osłabienie wyników treningów i zaprzepaścić ciężką pracę, ale również wpływać na motywację, powodować brak siły do ćwiczeń i wolniejszą regenerację organizmu. Sprawdź, jak się odżywiać, by uzyskać jak najlepsze efekty po treningu.

Co jeść przed treningiem?

Przed każdym treningiem warto zjeść posiłek. Organizm musi mieć paliwo do wzmożonego wysiłku, inaczej może pojawić się uczucie osłabienia. Zalecane są szczególnie posiłki zawierające węglowodany złożone, a więc produkty wieloziarniste, takie jak makarony i pieczywo pełnoziarniste, kasze, otręby, a nawet ziemniaki. Zawierają one nie tylko węglowodany, stanowiące doskonałe źródło energii dla organizmu, ale i dużo błonnika, więc gwarantują uczucie sytości na dłużej. Błonnik hamuje też wzrost glukozy we krwi zaraz po posiłku. Dzięki temu produkty wysokobłonnikowe mają niższy indeks glikemiczny, który sprawia, że węglowodany dostarczane są do organizmu stopniowo, a więc nie ma uczucia obciążenia i senności zaraz po ich spożyciu.

Uwaga – dobrym źródłem węglowodanów są też rośliny strączkowe, takie jak bób, fasola czy zielony groszek, jednak mogą powodować wzdęcia. Z warzyw strączkowych najmniej obciążająca jest zielona i żółta fasolka szparagowa. Ma ona też niski indeks glikemiczny (IG 15) względem zielonego groszku (IG 48) czy gotowanego bobu (IG 80).

Jak duży powinien być posiłek przed treningiem? Mając w planach ok. 90-minutowe, intensywne ćwiczenia, warto spożyć min. 100 g węglowodanów złożonych. Jeśli zamierzamy ćwiczyć rano, porcję można zwiększyć nawet do 150 g, bo zapasy energii po nocy są już wyczerpane i organizm może potrzebować więcej paliwa.

Jakie mrożonki i dania gotowe można wykorzystywać w posiłkach przed treningiem? - infografikaJakie mrożonki i dania gotowe można wykorzystywać w posiłkach przed treningiem? - infografika

Co jeść po treningu?

Zaraz po treningu – optymalnie ok. 15 minut po zakończeniu ćwiczeń – warto zjeść ok. 10-20 g produktów białkowych. To wesprze uszkodzoną tkankę mięśniową i poprawi jej wydajność przy kolejnych treningach. Co ważne, 60-90 minut po tym, jak spożyjemy posiłek białkowy, warto zjeść normalne, pełnowartościowe danie – najlepiej, by składało się ono i z białek, i z węglowodanów, ale miało niską zawartość tłuszczów. Spożywanie tłuszczów po ćwiczeniach nie sprzyja budowaniu masy mięśniowej. Opóźniają one wchłanianie innych makroskładników, głównie węglowodanów.

Do posiłku po treningu warto włączyć produkty bogate w keratynę, substancję podobną do aminokwasów, wspierającą odbudowę mięśni. Zawierają ją między innymi mięso wieprzowe i wołowe oraz ryby.

Jakie mrożonki do posiłków po treningu? - infografikaJakie mrożonki do posiłków po treningu? - infografika

Szybkie posiłki przed treningiem i po nim

Aby nie zapominać i nie pomijać posiłków przed treningiem i po nim, dobrze jest przygotować sobie odpowiednio wcześniej pudełka z żywnością. Często przeszkodą jest brak czasu na gotowanie, przepisy nie muszą być jednak skomplikowane. Podczas przygotowania jedzenia można posiłkować się pełnowartościowymi mrożonkami.

Mrożone warzywa i owoce Hortex są już umyte i poporcjowane. Mają też wyliczoną kaloryczność i wartości odżywcze. To samo tyczy się gotowych posiłków mrożonych na bazie ryżu czy makaronu.

Pomysły na szybkie dania przed treningiem

Posiłek przedtreningowy powinien składać się głównie z węglowodanów, ale mieć w miarę niski indeks glikemiczny i być lekkostrawny. Oto kilka pomysłów na wartościowe i szybkie dania, które z łatwością przygotujesz przed ćwiczeniami.

  1. Kasza gryczana na patelnię

Składniki:

  • Porcja kaszy gryczanej
  • Ser feta
  • Mrożona zielona fasolka szparagowa Hortex
  • Natka pietruszki
  • Pomidory z puszki
  • Sól i pieprz do smaku

Ugotuj kaszę gryczaną al dente (rozgotowane produkty skrobiowe mają wyższy indeks glikemiczny). Do garnka wrzuć ok. ½ puszki pomidorów krojonych. Dodaj do nich mrożoną zieloną fasolkę szparagową Hortex, ulubione przyprawy i świeżą siekaną natkę pietruszki. Podgrzewaj aż fasolka się rozmrozi. Zalej kaszę powstałym sosem i posyp pokruszonym serem feta.

  1. Ryżanka z jogurtem i owocami

Składniki:

  • Ryż pełnoziarnisty
  • Jogurt naturalny z mleka krowiego lub roślinny
  • Mrożone owoce Hortex
  • Banan
  • Cynamon do smaku

Ugotuj porcję ryżu pełnoziarnistego (biały ma wyższe IG i ma mniej błonnika pokarmowego) Postaraj się go nie rozgotowywać, gdyż to zwiększy jego indeks glikemiczny. Do ugotowanego ryżu dodaj jogurt naturalny (może być wegański, np. kokosowy, sojowy, owsiany), rozgniecionego banana i inne ulubione owoce. Po sezonie możesz wykorzystać mrożonki, np. mrożone wiśnie, maliny albo jagody leśne Hortex. Wszystkie te owoce idealnie będą komponować się z cynamonem. Dodaj więc szczyptę przyprawy do smaku. Nie dosładzaj. Owoce, takie jak banan, zawierają już wystarczająco dużo cukrów.

  1. Koktajl z płatkami owsianymi, mango i bananami

Składniki:

  • Banan
  • Mrożone mango Hortex
  • Mleko krowie lub roślinne
  • Płatki owsiane
  • Miód lub syrop ryżowy wedle uznania

Płatki owsiane instant namocz we wrzątku na kilka minut. Następnie wrzuć do blendera mrożone mango i połówkę banana. Dodaj gotowe, odsączone płatki i dowolne mleko (najlepiej kokosowe, ale może być też inne roślinne lub krowie). Jeśli potrzebujesz, osłodź koktajl miodem lub mniej kalorycznym, ale podobnym w smaku syropem ryżowym (do kupienia w sklepach z żywnością azjatycką). Zmiksuj wszystko na jednolitą masę.

  1. Szybka zupa dyniowa z grzankami z chleba pełnoziarnistego

Składniki:

  • Kromka chleba pełnoziarnistego
  • Mrożona dynia Hortex
  • Bulion, ok. 2 szklanek
  • Świeży imbir
  • Pomidor
  • Ząbek czosnku
  • Ziemniak
  • Kurkuma
  • Mleko krowie lub roślinne
  • Pieprz i sól do smaku

Chleb pełnoziarnisty pokrój w kostki i wstaw do piekarnika, by się zarumienił. Możesz posypać go ulubionymi przyprawami (np. papryką w proszku), by dodać mu smaku. Następnie pokrój dużego ziemniaka w kostkę, posiekaj ząbek czosnku i zetrzyj na tarce ok. 1 łyżeczki świeżego imbiru. Podgrzej bulion warzywny lub drobiowy. Dodaj mrożoną dynię, ziemniaki, czosnek, imbir i łyżeczkę kurkumy w proszku. Gotuj około 10 min. Po tym czasie dodaj obranego ze skórki, pokrojonego w kostkę pomidora. Uwaga – należy usunąć gniazda i nasiona. Gotuj zupę przez kolejne 5 min, a następnie zblenduj ją z dodatkiem mleka (wystarczy 1/4 szklanki) na gładką masę i dopraw pieprzem i solą do smaku. Podawaj z grzankami. Wedle uznania możesz dodać też kleks z kwaśnej śmietany, natkę pietruszki lub płatki chili.

Pomysły szybkie na dania po treningu

Posiłki potreningowe powinny być pełnowartościowe – zawierać dużo białka, ale również i węglowodanów. Aby zregenerować ciało po wysiłku fizycznym, wypróbuj poniższe przepisy:

  1. Tortilla z kurczakiem i mieszanką meksykańską

Składniki:

  • Pełnoziarniste placki tortilli
  • Mieszanka meksykańska Hortex
  • Pomidory z puszki
  • Pierś z kurczaka
  • Przyprawy do kurczaka
  • Papryka słodka i wędzona
  • Sól i pieprz do smaku

Pierś z kurczaka (doskonałe źródło białka) ugotuj na parze lub upiecz w przyprawach. Pokrój w kostkę. Porcję mieszanki meksykańskiej (ok. 50 g) podgrzej w garnku z ¼ zawartości puszki z pomidorami. Jeśli lubisz, możesz wykorzystać pomidory w ziołach, z dodatkiem bazylii lub czosnku. Do smaku dodaj słodką i wędzoną paprykę w proszku oraz sól i pieprz. Zagotuj. Wykładaj sos z warzywami na placki tortilli wraz z kurczakiem. Zawiń szczelnie

  1. Omlet z brokułami i fetą

Składniki:

  • Mrożone różyczki brokułów Hortex
  • 2 jajka
  • Ser feta
  • Olej do smażenia
  • Sól i pieprz do smaku
  • Mąka gryczana
  • Szczypior

Jajka to świetne źródło białka, dlatego pożywny omlet jest świetnym pomysłem na posiłek po treningu. By go przygotować, rozdziel dwa jaja na żółtka i białka. Białka ubij na sztywną pianę. Żółtka roztrzep, wymieszaj z pokrojonymi drobno świeżymi lub rozmrożonymi brokułami, 4 łyżkami mąki gryczanej, solą, pieprzem i rozgniecioną widelcem fetą (wystarczy ok. 50 g). Następnie powoli dodawaj do masy białka, delikatnie mieszając wszystko łyżką. To nada omletowi pulchności i puszystości. Wylej gotową masę na patelnię, smaż na oleju roślinnym po obu stronach. Gotowy omlet posyp siekanym szczypiorkiem.

  1. Szakszuka ze szpinakiem

Składniki:

  • Mrożone liście szpinaku Hortex (lub świeży szpinak)
  • Cebula
  • 2 jajka
  • Ząbek czosnku
  • Pomidorki koktajlowe
  • Sól i pieprz do smaku
  • Szczypta czarnuszki
  • Olej roślinny do smażenia
  • Chleb pełnoziarnisty

Zeszklij posiekaną cebulę wraz z ząbkiem czosnku. Następnie dodaj przekrojone na pół, pomidorki koktajlowe (by danie prezentowało się apetyczniej, możesz użyć mieszanki żółtych, czerwonych i pomarańczowych pomidorków). Przypraw solą i pieprzem. Smaż ok. półtorej minuty, następnie dorzuć szpinak. Jeśli dodajesz świeże warzywo, rób to porcjami (kolejna garść powinna wylądować na patelni, gdy to, co już jest na niej, nieco się zredukuje). Teraz brakuje ci już tylko źródła białka – zrób w warzywach dwa wgłębienia i wbij do nich jajka. Posyp je po wierzchu czarnuszką, solą i pieprzem. Zredukuj ogień pod patelnią i smaż do czasu, aż białka się zetną. Podawaj z pieczywem pełnoziarnistym.

  1. Kurczak z dynią

Składniki:

  • Mrożona dynia w kostce Hortex
  • Pierś z kurczaka
  • Jabłko
  • Sól i pieprz do smaku
  • Cebula szalotka
  • Kolendra

Przyprawioną solą i pieprzem pierś z kurczaka upiecz w folii aluminiowej lub ugotuj na parze (możesz to zrobić na długo przed treningiem). Następnie wrzuć na patelnię posiekaną szalotkę. Lekko ją osól i poczekaj, aż się zeszkli. Dodaj słodkie, pokrojone w kostkę jabłko i mrożoną dynię Hortex oraz pokrojoną w kostki lub paski pierś z kurczaka. Posyp świeżą siekaną kolendrą. Duś wszystko pod przykryciem aż jabłko i dynia zmiękną (uważaj jednak, żeby się nie rozgotowały). Tak przygotowaną potrawkę możesz podawać samodzielnie albo z brązowym ryżem, kaszą gryczaną czy batatami, które są świetnymi źródłami błonnika i węglowodanów.

Dania gotowe przed treningiem i po treningu

Jeśli zupełnie nie masz czasu na przygotowanie posiłku przed treningiem oraz po treningu, możesz wykorzystać pełnowartościowe dania gotowe Hortex, np. kaszę bulgur z cieciorką, kaszę gryczaną z buraczkami i szpinakiem czy gotowe danie gyros, które jest posiłkiem niskokalorycznym (76 kcal na 100 g produktu), a mimo to syci na długo dzięki obecności błonnika pokarmowego.

  1. Kuchnia

Jak gotować mniej kalorycznie? Pełnowartościowy posiłek – z czego się składa?

Fot. materiały partnera
Fot. materiały partnera
Współczesny styl życia wymusza na ludziach ciągły pośpiech, co negatywnie odbija się na ich nawykach żywieniowych. Jedzenie przyrządzane w domu często jest przetworzone, tłuste i nie wygląda tak apetycznie, jak na reklamach w telewizji. Przyzwyczajenia odnośnie do jedzenia często są wynoszone z domu, dlatego dobrze jest pokazywać dzieciom, że zdrowe i pełnowartościowe posiłki mogą być smaczne, a do tego łatwo je przyrządzić. Przygotowanie potraw bez dodatku tłuszczu możliwe jest dzięki gotowanie na parze i rozwinięciu tego pomysłu w postaci gotowania pod ciśnieniem. Służą do tego specjalne garnki, takie jak te marki Zepter – naczynia Masterpiece umożliwiają przygotowanie smacznych potraw bez grama tłuszczu.

Podstawy zdrowego gotowania z naczyniami i garnkami Masterpiece od Zepter

W ciągu ostatnich kilku lat świadomość ludzi dotycząca tego, w jaki sposób odżywiać się zdrowo i jak przygotowywać pełnowartościowe posiłki, znacząco wzrosła. Łatwiejszy i wygodniejszy dostęp do informacji ułatwił pozyskiwania nowych przepisów, które umożliwiają wykorzystanie dobrze znanych składników na zupełnie nowe sposoby. Domowe przygotowanie posiłków wymaga jednak sporo czasu, a ze względu na prowadzony obecnie tryb życia osoby pracujące mają go coraz mniej. Stąd duża popularność jedzenia zamawianego czy wszelkiego rodzaju fast foodów, które, owszem, są proste, jednak tego typu żywność jest wielokrotnie przetwarzana, a co za tym idzie, pozbawiona wartości odżywczych.

Wraz z pojawieniem się nowych rozwiązań przygotowanie zdrowej żywności bez dodatku tłuszczu stało się znacznie szybsze i nie wymaga zbyt dużego nakładu pracy. Naprzeciw tym oczekiwaniom wyszła firma Zepter, tworząc specjalny system garnków i naczyń umożliwiających przygotowanie różnych potraw. W końcu pełnowartościowy posiłek to szerokie pojęcie i w zależności od stosowanej diety czy przyzwyczajeń dla każdego będzie wyglądał on nieco inaczej. Garnki Masterpiece od Zepter pozwalają przygotować zarówno pyszne warzywa na parze, jak i rybę czy pieczeń, które będą lekkostrawne oraz pełne wartości odżywczych.

Gotowanie na parze – wygodny sposób na potrawy bez dodatku tłuszczu i innych szkodliwych substancji

Popularna opinia dotycząca przygotowania zdrowej żywności dotyczy tego, że jest to proces czasochłonny i wymaga dużych umiejętności. W rzeczywistości jest to znacznie prostsze, a wszystko za sprawą rozwoju nowoczesnych systemów pozwalających przyrządzać pełnowartościowe posiłki, które zachowają swój aromat, kształt oraz witaminy czy inne mikro- i makroelementy. Naczynia do gotowania na parze umożliwiają przyrządzanie różnego rodzaju posiłków, w tym warzyw, mięs i ryb. Te i wiele innych składników zachowa nie tylko swój naturalny wygląd, ale będzie również znacznie zdrowsza niż w przypadku tradycyjnego gotowania na wodzie czy smażenia na tłuszczu. Co więcej, warzywa gotowane na parze nie wymagają dosalania, ponieważ to właśnie ona (para) wydobywa z nich sód, który sprawia, że przyrządzone w ten sposób potrawy smakują naturalnie.

Taka metoda gotowania jest obecnie uznawana za tę najzdrowszą i jest szczególnie polecana osobom z nadciśnieniem czy podwyższonym cholesterolem. Na horyzoncie pojawiło się jednak rozwinięcie takiego sposobu przyrządzania posiłków, a jest nim gotowanie pod ciśnieniem, które całkowicie eliminuje konieczność wykorzystywania wody, ponieważ potrawy (warzywa, mięso, ryby) przez cały czas gotują się we własnym sosie.

Gotowanie pod ciśnieniem z naczyniami Zepter – oszczędne i szybkie przygotowanie posiłków

Do gotowania pod ciśnieniem wykorzystywane są specjalne garnki, które przykrywane są specjalną pokrywą z termokontrolerem. Wraz z podgrzewaniem naczynia, potrawy w nim zamknięte zaczynają uwalniać wodę w postaci pary, która skrapla się na wspomnianej pokrywie. Ta z kolei jest przez cały czas chłodniejsza od garnka, dzięki czemu para skapuje na zamknięte produkty, tworząc cykl zamknięty. Taki sposób gotowania oferują naczynia Masterpiece marki Zepter, które umożliwiają przygotowania leczo czy innych potraw jednogarnkowych z dużą ilością warzyw, bez dodatkowej wody czy grama tłuszczu.

Gotowania pod ciśnieniem pozwala na zachowanie większej liczby witamin i minerałów, czyniąc posiłki bardziej wartościowe. Co więcej, jest ono szybsze (nawet do 70% w porównaniu z innymi metodami gotowania żywności) i wymaga znacznie mniej energii, przekładając się tym samym na dodatkowe oszczędności. Większość obecnie dostępnych garnków do gotowania na parze czy pod ciśnieniem, w tym te z serii Masterpiece, to naczynia na płytę indukcyjną. Naczynia marki Zepter doskonale współgrają z tego typu powierzchniami służącymi do gotowania – dno naczynia składa się z trzech warstw (indukcyjnej, akumulacyjnej i przewodzącej), a dzięki technologii URA potrawy nie przywierają.

Wartościowy posiłek a przyrządzanie potraw bez wody i tłuszczu – z naczyniami Masterpiece od Zepter to możliwe

Ciężko jednoznacznie zdefiniować, czym powinien być wartościowy posiłek – w zależności od preferencji każdy może mieć inną wizję na temat tego, z czego powinien składać się jego obiad, by był on możliwie wartościowy i zaspokajał potrzeby organizmu. Kluczowy jest tutaj sposób przyrządzania, a dzięki nowoczesnym naczyniom do gotowania pod ciśnieniem marki Zepter każdy będzie mógł wykorzystać swoje ulubione składniki i stworzyć z nich pełnowartościowe, zdrowe danie, i to bez dodatku wody czy tłuszczu.

  1. Zdrowie

6 kroków do zdrowia duszy i ciała

Im większą równowagę osiągamy z otaczającymi nas żywiołami – tym łatwiej jest nam słuchać siebie i zaufać sobie, a poprzez to uzdrowić życie - mówi Ewa Foley, trenerka rozwoju osobistego, life coach, autorka licznych książek, założycielka Instytutu Świadomego Życia.  (Fot. z archiwum Ewy Foley)
Im większą równowagę osiągamy z otaczającymi nas żywiołami – tym łatwiej jest nam słuchać siebie i zaufać sobie, a poprzez to uzdrowić życie - mówi Ewa Foley, trenerka rozwoju osobistego, life coach, autorka licznych książek, założycielka Instytutu Świadomego Życia. (Fot. z archiwum Ewy Foley)
Narzekasz na spadek formy? Nękają cię drobne i większe dolegliwości? Skorzystaj z rad Ewy Foley. Może zdziałają więcej niż kolejny specyfik z apteki.

Prawdziwy dobrostan psychofizyczny to dużo więcej niż radzenie sobie z symptomami choroby. To powrót do prawdziwej tożsamości i uświadomienie sobie misji życia. Jak to zrobić? Krok po kroku.

1. Określ swój cel życiowy. Jednym z najlepszych powodów utrzymania dobrego stanu zdrowia jest potrzeba realizowania swojego życiowego celu. Jeżeli nie wiesz, co masz do zrobienia na Ziemi – twoja motywacja, aby być zdrową, może być osłabiona. Gdy określisz swój cel, będzie on działał jak magnes, który przyciąga cię do siebie, nadając sens wszystkiemu, co robisz. Zacznij od listy twoich wyjątkowych talentów. Następnie wypisz 10 cech charakteru, które najbardziej w sobie cenisz. Potem zrób listę 10 rzeczy, które lubisz robić i w których wyrażają się twoje niepowtarzalne uzdolnienia. Opisz kilkoma zdaniami swoją koncepcję świata doskonałego. Wreszcie: napisz zdanie, stosując 2–3 wyrażenia z trzech ostatnich zadań. To jest twój cel życiowy!

2. Pozwól, by przyroda cię uzdrawiała. Im większą równowagę osiągamy z otaczającymi nas żywiołami – tym łatwiej jest nam słuchać siebie i zaufać sobie, a poprzez to uzdrowić życie. Podaruj sobie noc przesiedzianą przy ognisku w milczeniu. Zacznij bardziej świadomie odczuwać swój związek z roślinami, drzewami i zwierzętami. Częściej chodź na bosaka po lesie, pływaj nago w jeziorze, wpatruj się w falujące morze, słuchaj muzyki etnicznej, graj na bębnie... Odkryj rytuały i ceremonie. Powróć do korzeni.

3. Żyj z pasją i entuzjazmem. Śmiej się. Płacz. Czuj. Kiedy się śmiejesz, w twoim mózgu wydzielają się endorfiny, które powodują naturalny „haj”, a układ oddechowy poddawany jest joggingowi. Śmiech uwalnia od bólu i choroby. Pragnienie życia, entuzjazm i pasja wzmacniają twój układ odpornościowy. Bez względu na to, czy jesteś chora, czy zdrowa – żyj tak, jakbyś za chwilę miała umrzeć. Żyj w pełni.

4. Służ innym, dawaj. Badania wykazują, że ludzie pracujący charytatywnie, z potrzeby serca są dużo zdrowsi. Dawaj, a będziesz zdrowsza, szczęśliwsza i bogatsza. Za czasów Starego Testamentu zwyczajem Izraelitów było oddawać na rzecz innych dziesiątą część wszystkich dochodów. Zwyczajem ludzi, którzy osiągnęli sukces, jest oddawanie 10 proc. zarobków tym, którzy mają mniej. Poza tym ten, kto ofiarowuje pieniądze, ma ich jeszcze więcej. Takie działanie jest sygnałem dla wszechświata: „Dziękuję. Mam więcej, niż potrzebuję. Dlatego mogę oddać”.

5. Zatroszcz się o swoje ciało. Dowiedz się, jak funkcjonują poszczególne narządy, organy i gruczoły. Poznaj anatomię i fizjologię ludzkiego ciała. Dowiedz się, jakich ziół, witamin, mikroelementów, soli tkankowych, aminokwasów i nienasyconych kwasów tłuszczowych potrzebuje twój organizm, by dobrze funkcjonować. Przestudiuj różne szkoły odżywiania – makrobiotykę, wegetarianizm, weganizm, odżywianie zgodne z grupą krwi, kuchnię chińską według Pięciu Przemian. Ja od wielu lat łączę te dwie ostatnie metody. Zadbaj o jakość wody, którą pijesz (min. 1,5 litra dziennie). Raz w roku przeprowadź najstarszą terapię znaną ludzkości, czyli post. Zacznij praktykować ćwiczenia, które ci odpowiadają i sprawiają przyjemność. Co najmniej dwa razy w miesiącu idź na masaż.

6. Kochaj! Miłość jest największym uzdrowicielem. Bez niej usychamy jak kwiaty pozbawione wody. Miłość w moim pojęciu jest bezwarunkową akceptacją tego, co jest. Dlatego kochaj siebie i świat. Codziennie. Głęboko i z całej siły.

Ewa Foley trenerka rozwoju osobistego, life coach, autorka licznych książek, założycielka Instytutu Świadomego Życia Ewy Foley, organizuje wyprawy w miejsca mocy na Ziemi.

  1. Zdrowie

Mity na temat nabiału – czy produkty mleczne nam szkodzą?

Należy podkreślić, że tolerancja produktów mlecznych przez organizm ludzki jest różna u poszczególnych osób. (fot. iStock)
Należy podkreślić, że tolerancja produktów mlecznych przez organizm ludzki jest różna u poszczególnych osób. (fot. iStock)
Korzystny dla zdrowia? Niezbędny dla kości? Czy wręcz przeciwnie – powodujący alergię i nowotwory? Jaką nabiał pełni rolę dla naszego organizmu? – Dr Justyna Bylinowska, dietetyczka, autorka książki „Mity żywieniowe. Kłamstwa i półprawdy o tym, co jemy” (Wydawnictwo Zdrowe Zdrowie) komentuje kilka mitów na temat mleka i jego przetworów.

Spożywanie mleka i jego przetworów jest czymś nienaturalnym dla dorosłych

W ciągu ostatnich dwóch dekad mleko i produkty mleczne stały się jednymi z najbardziej kontrowersyjnych produktów spożywczych – mimo że nabiał jest ceniony przez organizacje zajmujące się zagadnieniami zdrowia, w tym także rodzimy Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Za­kład Higieny (dawniej Instytut Żywności i Żywienia), postrzegający go jako niezbędny m.in. dla zdrowia kości.

W mediach pojawia się jednak wiele opinii, że nabiał szkodzi i należy go unikać. Przeciwnicy konsumpcji produktów mlecznych jako jeden z najważ­niejszych argumentów podają, że ich spożywanie jest czymś nienaturalnym dla organizmu dorosłego człowieka.

Wskazują, że ludzie są jedynym gatunkiem, który spożywa mleko w wieku dorosłym, i to w dodatku pochodzące od innych zwierząt. Rzeczywiście, przed rewolucją rolną większość światowej populacji ludzkiej piła wyłącznie mleko matki – tylko w wieku niemowlęcym – z tego powodu nabiał jest wykluczony ze ścisłej diety paleo. Dieta ta nawiązuje do przypuszczalnego sposobu odżywiania naszych paleolitycznych przodków. Jej propagatorzy zalecają, by z diety wyeliminować produkty zbożowe, nabiał, rośliny strącz­kowe oraz warzywa skrobiowe takie jak ziemniaki. Podstawę jadłospisu zaś powinny stanowić ryby, mięsa, jaja, warzywa liściaste i jagody. Z ewolucyj­nego punktu widzenia nabiał nie stanowi więc niezbędnego elementu, wa­runkującego zachowanie zdrowia.

Jest on jednak łatwo dostępnym źródłem m.in. pełnowartościowego białka, wapnia, witaminy D3 oraz krótkołańcuchowych kwasów tłuszczo­wych – z tej przyczyny był wykorzystywany w niektórych kulturach od ty­sięcy lat. W tych kulturach obecność produktów mlecznych w diecie wymu­siło pewne zmiany genetyczne, przystosowujące te populacje do konsumpcji produktów nabiałowych – co udało się zbadać naukowcom.

Fakt, że niektórzy ludzie są genetycznie przystosowani do jedzenia nabiału, jest przekonującym argumentem do obalenia mitu jakoby spożywanie go było nienaturalne.

Nietolerancja laktozy to nowe zjawisko

Wiele osób myli problem alergii na białka mleka z nietolerancją laktozy. Warto przypomnieć, że laktoza to główny węglowodan występujący w mleku i pro­duktach mlecznych, którego cząsteczka składa się z dwóch cukrów prostych – glukozy i galaktozy. U niemowląt sprawnie wytwarzany jest enzym tra­wienny zwany laktazą, rozkładający zawartą w mleku matki laktozę.

Wiele osób traci jednak zdolność do rozkładania laktozy w wieku doro­słym, co nazywane jest nietolerancją laktozy. Problem ten dotyczy szacun­kowo aż 75% dorosłej populacji na świecie, przy czym najbardziej rozpo­wszechniony jest w Afryce, Azji i Ameryce Południowej. Natomiast miesz­kańcy Ameryki Północnej, Europy i Australii wykazują dużo wyższą tolerancję laktozy, w Europie zaś można zauważyć, że mieszkańcy krajów wysuniętych dalej na północ są lepiej przystosowani do trawienia nabiału.

Jak zatem objawia się stan nietolerancji laktozy? U osób cierpiących na tę przypadłość bezpośrednio po spożyciu produktów bogatych w ten cukier obser­wuje się dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, takie jak: nudności, wzdęcia, bóle w nadbrzuszu, uczucie pełności, biegunkę, czasem wymioty.

W tym przypadku, zamiast całkowitego wykluczenia nabiału, można zdecy­dować się na sfermentowane produkty mleczne (np. jogurt), które z uwagi na obecność szczepów probiotycznych są zwykle lepiej tolerowane przez pacjentów.

Alternatywą mogą być także wysokotłuszczowe produkty mleczne, jak masło – w którym procentowy udział laktozy okazuje się minimalny. Problem nieto­lerancji laktozy nie jest nowy i dotyczy średnio trzech na cztery osoby na świecie.

Wśród Europejczyków problem nietolerancji laktozy nie jest nasilony, większość ludzi pochodzenia europejskiego może bez problemu trawić zawarty w produktach mlecznych cukier.

Spożycie mleka i przetworów mlecznych nie ma znaczącego wpływu na rozwój osteoporozy

Osteoporoza jest chorobą postępującą, w której przebiegu dochodzi do utraty masy i demineralizacji kośćca. Schorzenie ma wiele różnych przyczyn i czyn­ników, które są całkowicie niezwiązane z odżywianiem. Wśród głównych jej przyczyn wymienia się: zmiany hormonalne, choroby przewlekłe, długo­trwałe unieruchomienie, niedożywienie w okresie budowania masy kostnej i spadek aktywności fizycznej.

Osteoporoza występuje znacznie częściej wśród kobiet niż mężczyzn – i dotyczy szczególnie reprezentantek płci pięknej po menopauzie. Ryzyko złamań kości u osób z osteoporozą jest znacząco większe, co może mieć bardzo negatywny wpływ na jakość życia.

O ile na wiele czynników sprzyjających osteoporozie nie mamy wpływu, o tyle warto pamiętać, że w jej prewencji ważna jest prawidłowa dieta. Kości, poza funkcją strukturalną, są także głównym rezerwuarem wapnia w orga­nizmie, wykorzystywanego do wielu podstawowych funkcji komórkowych.

Poziom wapnia we krwi jest stały – z bardzo nieznacznymi odchyleniami. Gdy dieta okazuje się deficytowa w wapń, organizm pozyskuje go z rezerw zmagazynowanych w kościach, aby zaspokoić bieżące potrzeby życiowe. Ponadto pewna ilość tego składnika mineralnego jest stale wydalana z mo­czem. Jeśli dostarczanie wapnia z pożywienia nie zrekompensuje jego utraty, dochodzi do demineralizacji kości wraz z upływem czasu. Stają się one przez to mniej gęste i bardziej podatne na pękanie.

Jednym z częściej pojawiających się mitów dotyczących osteoporozy jest ten, jakoby dieta bogata w białko przyspieszała demineralizację kości. Propagatorzy diet „odkwaszających” organizm uważają, że pomimo, iż produkty nabiałowe są bogatym źródłem wapnia (pierwiastek o charakterze zasadotwórczym), to obfitują także w białko, zbudowane z przewagi pier­wiastków kwasotwórczych.

Zgodnie z założeniami diety „odkwaszającej” należy spożywać produkty o przeważającym udziale pierwiastków zasadotwórczych, unikać zaś tych z przewagą kwasotwórczych. Teoria ta nie ma jednak zbyt dużego poparcia w badaniach naukowych – organizm ludzki posiada własne mechanizmy regulacyjne, zapobiegające wahaniom pH ustroju. Dla uspokojenia niedo­wiarków warto przedstawić liczne dostępne analizy, potwierdzające, że spo­żywanie większej ilości białka jest korzystne dla zdrowia kości. Ich strukturę, poza komponentą mineralną, tworzy bowiem także osseina, będąca tworem białkowym, odpowiadającym za ich sprężystość.

Stąd włączanie do codziennej diety produktów nabiałowych gwarantuje spożycie białka na odpowiednim poziomie, a tym samym wzmocnienie struktur kości.

Nabiał to jednak nie tylko białko i wapń, ale także fosfor i witamina K2, warunkujące zachowanie prawidłowej struktury kośćca. W literaturze do­stępnych jest wiele badań obserwacyjnych, dotyczących wpływu konsumpcji nabiału na prewencję rozwoju osteoporozy.

Badania te jednak dają często sprzeczne wyniki, ponieważ polegają na obserwacji pewnych zjawisk, nie zaś na udowodnieniu przyczyn i skutków.

Dlatego, aby rozstrzygnąć powyższą kwestię, należy polegać na wysoce wia­rygodnych badaniach randomizowanych. Polegają one pogrupowaniu bada­nych na dwie grupy – interwencyjną oraz kontrolną. Pierwszej podawane są dodatkowe produkty mleczne (poza tymi spożywanymi przez nich zwycza­jowo), grupa kontrolna zaś odżywia się w dotychczasowy sposób. Wiele prze­prowadzonych w tym modelu analiz potwierdziło korzystny wpływ zwięk­szonej podaży produktów nabiałowych na zdrowie układu kostnego wśród konsumentów z różnych grup wiekowych:

Dzieci i młodzież: regularna konsumpcja nabiału i wapnia prowadzi do zwiększonego wzrostu kości.

Dorośli: Nabiał zmniejsza tempo utraty masy kostnej i prowadzi do poprawy gęstości kości.

Osoby w podeszłym wieku: Suplementy wapnia poprawiają gęstość kości i zmniejszają ryzyko złamań.

Jak widać, nabiał poprawia zdrowie kości w każdej grupie wiekowej. Mleko fortyfikowane witaminą D3 wydaje się być zaś jeszcze bardziej sku­teczne w działaniu ochronnym kośćca. W kwestii stosowania suplementów wapniowych należy jednak zachować czujność, gdyż wykazano, że mogą one zwiększać ryzyko zawału serca.

Najlepszą metodą na pokrycie zapotrzebowania na ten pierwiastek są produkty spożywcze bogate w wapń, do których należą nabiał, warzywa li­ściaste oraz ryby.

Podsumowując, zapewnienie zdrowia kości jest zależne od wielu czynni­ków związanych ze stylem życia. Jednym z podstawowych okazuje się dieta bogata w naturalne źródła wapnia.

We współczesnej diecie zachodniej nabiał pozwala zrealizować duży procent zapotrzebowania na ten pierwiastek – należy jednak pamiętać, że istnieje wiele innych produktów bogatych w wapń, a nabiał jest jednym z najlepszych, łatwo dostępnych i stosunkowo tanich jego źródeł.

Masło powinno się bezwzględnie wykluczyć z diety

Czy rzeczywiście masło jest tak niezdrowe, jak je przedstawiają? Co mówią badania? Przez wiele lat uchodziło ono za produkt szkodliwy dla zdrowia. Współcześnie dostępnych jest wiele badań wręcz zalecających umiarkowane spożycie tego produktu, jako elementu zbilansowanej diety, a nawet skład­nika korzystnego dla organizmu. Stanowisko to potwierdza bardzo duże badanie obserwacyjne obejmujące ponad 630 000 osób, w którym wykazano, że każda porcja masła spożywana dziennie była związana z 4% niższym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 2.

Dostępne są także liczne analizy wskazujące, że umiarkowane spożycie produktów mlecznych, w tym masła, może być powiązane z niższym ryzy­kiem zawału serca i udaru mózgu.

Kontrowersje związane ze spożywaniem masła mają swoje podłoże w braku jednoznacznych wyników badań, potwierdzających lub zaprzeczają­cych jego korzystny wpływ na zdrowie. W publikacji z 2015 roku opisującej pięciotygodniowe badanie z udziałem czterdziestu siedmiu osób stwierdzono, że umiarkowane sięganie po masło zwiększa czynniki ryzyka rozwoju chorób serca, i wiąże się z wyższymi wartościami cholesterolu całkowitego i LDL („złego”) – w porównaniu z osobami spożywającymi oliwę z oliwek.

Podobne stwierdzenia postawiono po wynikach innego badania – pod­kreślono, że spożywanie pięćdziesięciu gramów masła dziennie przez cztery tygodnie spowodowało wzrost wartości „złego” cholesterolu u dziewięćdzie­sięciu jeden osób dorosłych.

Spożycie masła powinno być mocno kontrolowane nie tylko z uwagi na jego wysoką energetyczność, ale także z powodu, iż jest ono źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych. Należy nadmienić, że konieczne są dalsze badania w celu ustalenia, w jaki sposób regularne spożywanie pro­duktu może wpłynąć na ogólny stan zdrowia.

Wielu konsumentom nasuwać może się pytanie, ile masła można więc bezpiecznie zjeść? Ponieważ zgodnie z oficjalnymi zaleceniami należy ogra­niczać spożycie tłuszczów nasyconych do mniej niż 10% całkowitego zapo­trzebowania energetycznego, dla diety zakładającej 2000 kilokalorii dziennie będzie to odpowiadało około trzem łyżkom stołowym masła. Należy jednak urozmaicać dietę, sięgając także po inne rodzaje tłuszczów, takich jak: oleje roślinne, orzechy, nasiona, tłuste ryby czy awokado – a konsumpcję masła ograniczyć do jednej, maksymalnie dwóch łyżek stołowych.

Warto mieć na uwadze, że regularne niewielkie spożycie masła może wiązać się z niższym ryzykiem rozwoju otyłości, cukrzycy typu 2 czy problemów z sercem. Masło nie powinno być jednak jedynym źródłem tłuszczów w diecie, ale towarzyszyć produktom roślinnym i rybom morskim.

Produkty mleczne powodują trądzik i choroby nowotworowe

Niewiele badań wskazuje na nabiał jako przyczynę powstawania zmian trą­dzikowych. W jednej z analiz wykazano możliwe powiązanie jego spożycia i pojawiania się zmian skórnych, związane z faktem, że produkty nabiałowe stymulują wydzielanie insuliny oraz białka IGF-1, których nadprodukcja może być przyczyną pogorszenia cery. Nie istnieją jednak jednoznaczne, niepodważalne dowody na to, że produkty nabiałowe powodują zmiany trą­dzikowe.

Długotrwale utrzymujący się wysoki poziom insuliny i insulinopodob­nego czynnika wzrostu IGF-1 wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem rozwoju niektórych typów nowotworów. Należy pamiętać jednak, że ist­nieje wiele różnych rodzajów nowotworów, a związek między spożyciem nabiału, a ryzykiem rozwoju choroby nowotworowej jest złożony.

Dobrze widać to na podstawie badań, w których wykazano, że nabiał może zmniejszać ryzyko rozwoju raka jelita grubego, ale zwiększa ryzyko raka prostaty. Odnośnie wpływu konsumpcji produktów nabiałowych na ten ostatni typ nowotworu, wyniki niezależnych badań są mocno niespójne.

Jedne z nich wskazują na wzrost ryzyka rozwoju choroby nawet o 34%, inne nie łączą w ogóle konsumpcji nabiału z jego powstaniem.

Niektóre analizy wskazują natomiast na antynowotworowe działanie produktów mlecznych. Co więcej, produkty te są dobrym źródłem białka, wapnia czy deficytowej w modelu diety zachodniej witaminy D3. Fermentowane produkty mleczne zawierają bakterie probiotyczne, mogące mieć wiele korzyści zdrowotnych. Osobom, które z jakiegoś powodu nie powinny spożywać mleka krowiego, zaleca się sięganie po lepiej tolerowane produkty kozie.

Nabiał nie może być więc jednoznacznie sklasyfikowany jako zdrowy lub niezdrowy. Należy podkreślić, że tolerancja produktów mlecznych przez organizm ludzki jest różna u poszczególnych osób.

Osoby, które dobrze tolerują produkty mleczne, a przede wszystkim je lubią, powinny uwzględniać nabiał w swojej codziennej diecie – istnieje bowiem wiele dowodów na korzyści zdrowotne wynikające z jego spożycia.

Fragment (bez przypisów) pochodzi z książki dr Justyny Bylinowskiej „Mity żywieniowe”. Autorka, bazując na rzetelnych badaniach, rozprawia się z powszechnymi mitami na temat poszczególnych produktów, suplementów, popularnych diet czy sposobów odżywiania.

Dr Justyna Bylinowska: prowadząca i twórca największego portalu dla dietetyków Dietetycy.org.pl. Doświadczony wykładowca akademicki i szkoleniowiec. Stopień naukowy uzyskała w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Autorka licznych artykułów w prasie branżowej oraz naukowej.

Dr Justyna Bylinowska (fot. materiały prasowe)Dr Justyna Bylinowska (fot. materiały prasowe)