Tadeusz Rolke był w wielu miejscach, w wielu czasach, zawsze u siebie, kiedy w ręku trzymał aparat. Wszechstronny dorobek nestora polskiej fotografii, prekursora polskiej fotografii reportażowej, można było podziwiać na wystawie „Zbiór A”.
W warszawskiej galerii Le Guern odbył się wernisaż wystawy „Zbiór A”, na której można było oglądać odbitki analogowe zdjęć, które Tadeusz Rolke wywołał samodzielnie w latach 80. i 90. XX w. Fotografie te przedstawiały bogaty zbiór miejsc, zdarzeń i obejmowały kilkadziesiąt lat jego twórczości.
Literą „A” oznacza się kategorię archiwalną, do której należą materiały posiadające wartość historyczną, jak również te związane ze sztuką. Wszechstronny dorobek Tadeusza Rolkego pozwala jednak na nowe odkrycia – pośród tematów i miejsc, reportaży i sesji dobrze znanych miłośnikom fotografii znalazły się kadry rzadziej, a nawet nigdy dotąd niepokazywane.
Tadeusz Rolke pierwsze zdjęcia wykonał w 1944 roku. Od tego czasu obserwował i uwieczniał wyjątkowe momenty, fotografia była dla niego informacją, którą dzielił się z innymi. Swoje prace pokazywał na wystawach w Polsce i za granicą, co kilka lat drukiem ukazywał się też nowy album.
Charakteryzowała go ciekawość, był szybki, fotografował nieustannie, mówił przy tym: „[…] minęła mnie fotografia. Tak często myślę o rzeczywistości. To jakaś obsesja?”. Na pytanie, czy zdarzają mu się chwile, w których czuje się młodo odpowiadał: – Przy fotografowaniu. Wtedy jestem znów tym ja bez wieku.
Jak czytamy w wywiadzie, który przeprowadziła z Tadeuszem Rolkem Natalia Szostak w „Wysokich Obcasach”, praca była dla niego sposobem na złagodzenie bólu. – Przychodzę na otwarcia moich wystaw i słyszę, że moje zdjęcia nie straciły swojej energii, że ciągle działają. Zastanawiam się czasem, jak to się dzieje. Jaki jest obieg energii w twórczości, w dziełach sztuki. Dlaczego niektóre artefakty mają swoją wewnętrzną siłę, a inne, pozornie bardzo podobne, jej nie mają. […] Dlatego ciągle się zgadzam, gdy ktoś mi proponuje wystawę czy wieczór autorski. To jest gwarancja, że tego wieczoru nie będę miał depresji. Ale nie można mieć codziennie wernisażu.
Archiwum fotograficzne Tadeusza Rolkego to ponad 60 lat historii Polski i Europy. Początki jego twórczości przypadły na lata 50. XX w. Już wtedy zainteresował się fotografią reportażową, na zdjęciach starał się oddawać polską rzeczywistość. Rejestrował też życie artystyczne stolicy. Fotografował również modę. Styl jego fotografii był niejednokrotnie porównywany do twórczości wybitnego francuskiego fotografa Henri Cartier Bressona, twórcy idei „decydującego momentu” w fotografii.
Tadeusz Rolke wyspecjalizował się w fotoreportażach oraz fotografiach artystów i dzieł sztuki – w jego archiwum odnajdziemy zdjęcia Artura Rubinsteina, Aliny Szapocznikow, Andrzeja Wajdy, Małgorzaty Braunek, Zbigniewa Cybulskiego, Kory Jackowskiej, Kaliny Jędrusik, Tadeusza Kantora, Oskara Kokoschki, Zbigniewa Libery czy Janusza Olejniczaka.
Rolke publikował w tygodnikach „Stolica”, „Świat” oraz w miesięcznikach „Polska”, „Ty i Ja” i „Przekrój”. Lata 70. spędził na emigracji – jego prace ukazywały się wówczas na łamach „Sterna”, „Die Zeit”, „Der Spiegel” i „Art”. Po powrocie do Polski współpracował z „Magazynem Gazety Wyborczej” i wykładał na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Warszawskiej Szkole Fotografii. Bogate archiwum twórczości Tadeusza Rolkego znajduje się na stronie internetowej Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Wystawa Tadeusz Rolkego „Zbiór A”, Galeria Le Guern, 18.03–24.05.2025 r.
Źródło: informacja prasowa, „Tadeusz Rolke: Przychodzi moment w życiu mężczyzny, kiedy młoda kobieta ustępuje mu miejsca”, Natalia Szostak, wysokieobcasy.pl [dostęp: 03.03.2025]