Rzadko się zastanawiamy, po co nam właściwie ślina. A jednak jest niezbędna. Kiedy jej za mało, zaczynają się problemy. Choć możemy nie zdawać sobie sprawy z ich źródła.
Każdy to zna: czasem mamy poczucie, że zaschło nam w ustach, w gardle. Jesteśmy odwodnieni, w dużym stresie. Palimy papierosy, długo mówimy. Przebywamy w zbyt suchych pomieszczeniach. Albo mamy przedłużający się, na przykład alergiczny, nieżyt nosa, co powoduje, że oddychamy ustami. W efekcie błona śluzowa jamy ustnej jest wysuszona. To kserostomia.
Czemu stanowi ona problem? Bo po pierwsze, choć nie najważniejsze, to nieprzyjemne. Czujemy dyskomfort, który może skutkować nawet tym, że trudno nam mówić, przełykać, wargi są spieczone i pękają, mamy zaburzone odczuwanie smaku, niemiły zapach z ust.
Ale zaburzenia w wydzielaniu śliny to też ryzyko chorób – między innymi próchnicy zębów, chorób dziąseł, przyzębia, infekcji jamy ustnej (grzybica, nawracające afty). Ślina ma działanie antybakteryjne, neutralizuje kwasy zawarte w pożywieniu, przywraca odpowiednie pH. Pomaga w trawieniu.
Co z kserostomią robić? Na pewno nie lekceważyć. Bo choć dolegliwość może wydać się „niepoważna”, jej skutki już takie nie są. Jeśli zbyt małe wydzielanie śliny nie jest efektem leczenia – na przykład chemio- czy radioterapii, ale też wielu leków – stosunkowo prosto można sobie z tym poradzić. Przede wszystkim, co oczywiste, dbać o nawodnienie, czyli pić dużo wody. Unikać za to alkoholu, papierosów, a jeśli kochamy kawę, sięgnijmy po dodatkową szklankę wody. Ssanie cukierków albo żucie gumy – bez cukru! – może pobudzać pracę ślinianek. Niestety, gruczoły wytwarzające ślinę z wiekiem funkcjonują gorzej.
Do tego dokłada się to, że osoby starsze zwykle mają zmniejszone odczuwanie pragnienia, a w efekcie piją zbyt mało wody. U seniorów więc kserostomia to dość popularny problem.Warto też zadbać o odpowiednią dietę: bogatą w witaminy, minerały, a także kwasy omega-3. I regularnie używać odpowiednich płynów do płukania oraz nawilżających past do zębów.
Jeśli mimo wprowadzonego „programu naprawczego” problem się utrzymuje, warto zrobić głębszą diagnostykę. Lekarz oceni stan błony śluzowej jamy ustnej i gardła, da skierowanie na badania laboratoryjne i ewentualnie USG ślinianek.