1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Menopauza
  4. >
  5. Zamrożony bark – częsta dolegliwość w menopauzie. Jak go leczyć, jak mu zapobiegać? Pytamy specjalistów

Zamrożony bark – częsta dolegliwość w menopauzie. Jak go leczyć, jak mu zapobiegać? Pytamy specjalistów

Fot. Heide Benser/Getty Images
Fot. Heide Benser/Getty Images
Zamrożony bark to jedna z dolegliwości, które dość często przytrafiają się kobietom w okresie menopauzy. Podobnie jak w przypadku uderzeń gorąca, mgły mózgowej czy wahań nastroju, wina leży w dużej mierze po stronie zmian hormonalnych.

Bardzo silny ból barku, często promieniujący do ramienia, doskwiera zwłaszcza w nocy, choć i w dzień potrafi wykręcić na drugą stronę. Bywa tak silny, że zapiera dech i wiruje mroczki przed oczami. Co gorsze na kilka miesięcy ogranicza ruchy i skutecznie utrudnia życie. Z zamrożonym barkiem trudno zapiąć stanik, włożyć kurtkę, prowadzić samochód, a nawet uczesać włosy.

Gdy przydarzyło mi się to po raz pierwszy, myślałam, że nadwerężyłam się w czasie treningu. Dość szybko jednak okazało się, że powodem kontuzji jest zapalenie torebki stawowej barku, co fachowo nazywa się zespołem bolesnego ograniczenia ruchomości stawu barkowego, a popularnie zamrożonym barkiem. I choć ból i sztywność w prawym barku ustąpiła po kilku miesiącach, niebawem dopadło mnie z drugiej strony. Tym razem nie zamierzam zagryzać zębów i przetrzymać. Biorę się z problemem, nomen omen, za bary i sięgam po rady specjalistów. O to, jak postępować z zamrożonym barkiem pytam fizjoterapeutę i dietetyczkę, bo – jak się okazuje – dieta i w tym przypadku ma znaczenie.

Zamrożony bark okiem fizjoterapeuty

– Zamrożony bark to trudny przeciwnik, zadaje bolesne ciosy. Co gorsze długo trwa, zdarza się, że proces leczenia trwa nawet dwa lata. – mówi fizjoterapeuta Szczepan Figat, z kliniki Fizjoterapia Figat. Choroba przebiega w trzech fazach:

  • fazie zamrażania (fazie bólu), w czasie której ból barku, promieniujący do ramienia narasta, ograniczając ruchomości z powodu bólu, zwłaszcza podczas podnoszenia ręki nad głowę lub rotacji na zewnątrz. W tej fazie rozwija się zapalenie torebki stawowej i mięśni wokół stawu.
  • fazie zamrożenia (fazie sztywności), kiedy ból stopniowo zmniejsza się, ale ruchomość barku jest nadal ograniczona na skutek pogrubienia i przykurczenia torebki stawowej.
  • fazie rozmrażania (faza odzyskiwania ruchomości), kiedy proces zapalny ustępuje, a torebka stawowa zaczyna się rozciągać. Ból zanika lub całkowicie ustępuje, a staw stopniowo odzyskuje ruchomość.

Każda faza trwa od kilku tygodni nawet do kilku miesięcy.

Szczepan Figat podkreśla, że schorzenie rzadko kiedy jest leczone w porę. Zapewne wiele osób, tak jak ja, myśli, że samo minie. Tymczasem sprawa jest poważna, bo – jak mówi fizjoterapeuta – przeciążenie dotyczy nie tylko barku, ale także łopatki, kręgosłupa piersiowego i szyjnego, a także głowy i stawu skroniowo-żuchwowego. Co więcej również okalających je mięśni i powięzi. – Jak widać dużo tu elementów od siebie zależnych i wszystkie są w bliskiej odległości. Napięcie w jednym z tych segmentów pociąga inne i zdrowie sypie się jak domek z kart – mówi Szczepan Figat.

Na zamrożony bark, podobnie jak na wiele innych dolegliwości w obszarze narządów ruchu, zapracowujemy sobie sami. Duże znaczenie ma to, w jakiej pozycji się śpi, w jakiej pracuje i spędza czas wolny. – Jeśli śpisz na brzuchu, masz siedzącą pracę, a do tego pochylasz i wysuwasz głowę w przód, patrząc w telefon, w ciele tworzą się napięcia. Codzienny stres i obowiązki, na przykład noszenie ciężkich zakupów, dokładają swoje. Szczepan Figat zwraca również uwagę na kwestię nieco mniej oczywistą jak długotrwałe leczenie stomatologiczne, które również może generować napięcia w okolicy karku, szyi, mięśni, skroniowych i żwaczy, a w konsekwencji prowadzić do zamrożonego barku.

Aby potwierdzić diagnozę ortopeda lub fizjoterapeuta wykonują testy badające zakres ruchomości, siłę mięśniową i kierunki bólu. Aby dokładnie ocenić uszkodzone struktury warto również wykonać badanie USG lub rezonans magnetyczny.

W leczeniu zamrożonego barku pomocna są techniki manualne, ćwiczenia wzmacniające i rozciągające, a także fizykoterapia: Tecar (forma terapii, która wykorzystuje prąd zmienny o wysokiej częstotliwości), elektroterapia lub ultradźwięki.

Szczepan Figat nie pozostawia jednak złudzeń. Terapia zamrożonego barku jest długa, a warunkiem zmniejszenie napięcia i wyleczenia stanu zapalnego jest zmiana nawyków, które doprowadziły do przeciążenia: korekta postawy, prawidłowa pozycja w czasie pracy i w czasie odpoczynku.

Zamrożony bark okiem dietetyczki

Dietetyczka Anna Kopańczyk specjalizuje się w pomocy kobietom po czterdziestce, wkraczających w okres perimeno- i menopauzy. W swojej praktyce dość często spotyka się z problemem zamrożonego barku, który wchodzi w skład tak zwanego menopauzalnego syndromu mięśniowo-szkieletowego. Wiele dojrzałych kobiet w okresie transformacji menopauzalnej narzeka na bóle mięśni, stawów, a nawet kości. Problem, do niedawna pomijany, zaczął interesować specjalistów zajmujących się menopauzą. I to nie tylko ginekologów, ale również endokrynologów i ortopedów.

Kluczem do prewencyjnego działania w przypadku zamrożonego barku jest wiedza, że w przypadku kobiet dojrzałych ma to związek z menopauzą, a konkretnie z niedostatkiem estrogenu. Estrogen działa przeciwzapalnie. Kiedy wraz z menopauzą mamy go coraz mniej, jesteśmy bardziej narażone na rozwój stanów zapalnych w organizmie. Potwierdzają to zresztą badania***, u kobiet po menopauzie obserwuje się zwiększoną pulę cytokin prozapalnych w porównaniu z kobietami przed menopauzą.

Dr Vonda Wright, amerykańska chirurżka i ortopedka wraz z zespołem naukowców zajmujących się tą dziedziną po raz pierwszy zaproponowała wprowadzenie terminu menopauzalny zespół mięśniowo szkieletowy na określenie zbioru dolegliwości bólowych stawów, kości i mięśni, których wspólnym mianownikiem jest menopauza. Uzasadnienie konieczności zgrupowania tych dolegliwości jako skutków spadku estrogenu zostało opisane w pracy naukowej* opublikowanej w lipcu 2024 roku.

Dr Wright podkreśla w niej znaczenie spadku estrogenu na powstanie stanu zapalnego w organizmie, który u niektórych kobiet powoduje problemy kostno-stawowe, w tym nawracający syndrom zamrożonego barku.

Anna Kopańczyk porusza problem menopauzalnego mięśniowo-szkieletowego na swoim profilu Instagramowym dietapo40.menopauza. Skoro ubytek estrogenu po czterdziestce sprawia, że tracimy wewnętrzne wsparcie przeciwzapalne. Oznacza to, że dietą i stylem życia musimy same uzupełnić tę lukę, dlatego dietetyczka poleca w tym przypadku dietę przeciwzapalną.

Zwraca przy tym uwagę, aby skupić się nie na tym, co dodać do jadłospisu, ale na tym, jakie produkty w pierwszej kolejności wyeliminować. – Z mojej praktyki wynika, że większość kobiet słysząc o diecie przeciwzapalnej od razu sięga po imbir i czosnek. I myślą, że to wystarczy. Tymczasem to, co trzeba przede wszystkim zrobić, to pożegnać się z alkoholem, papierosami, cukrem i przetworzoną żywnością. Stawiamy na dietę śródziemnomorską, która spełnia wszystkie te wymagania diety antyzapalnej: jemy dużo warzyw i owoców, które zawierają przeciwutlenicze i polifenole, neutralizujące wolne rodniki i działające przeciwzapalnie, a także produkty pełnoziarniste, zdrowe tłuszcze, nasiona i orzechy.

– Produkty, na które w diecie przeciwzapalnej szczególnie warto zwrócić uwagę to kwasy Omega-3 i oliwa z oliwek – mówi Anna Kopańczyk. Najlepszym źródłem kwasów Omega 3 są tłuste ryby morskie, warto byłoby je jeść przynajmniej dwa razy w tygodniu. Wegetarianie i weganie, a także osoby, które za rybami nie przepadają, a cierpią na bóle mięśniowo-stawowe powinny suplementować kwasy Omega 3 w dużej dawce ok. 1000 mg dziennie.

Oliwę z oliwek jadamy na surowo, ale również możemy na niej dusić i smażyć. – To bardzo zdrowy tłuszcz: nie tylko działa przeciwzapalnie, ale również naprawczo. W badaniach** dojrzałych kobiet 45 plus, które zastąpiły wszelkie tłuszcze oliwą z oliwek zaobserwowano zmniejszenie markerów stanu zapalnego.

Mówiąc o diecie przeciwzapalnej warto również zwrócić uwagę na indywidualne uwarunkowania – podkreśla dietetyczka. – Bądźmy uważne na własny organizm, obserwujmy, co nam nie służy. Jednym może szkodzić mleko, innym gluten i w takim przypadku, trzeba te produkty ograniczyć albo wyeliminować z diety. To co nam nie służy, zaburza mikrobiom jelitowy i w ten sposób rozwojowi stanu zapalnego.

Procesy zapalne wzmaga w organizmie również nadmiar tkanki tłuszczowej. – Otyłość uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie organizmu, z tego powodu jest sklasyfikowana jako choroba – mówi Ania. Warto się z nią rozprawić, tym bardziej, że wiążą się z nią również inne komplikacje zdrowotne: ryzyko cukrzycy, miażdżycy i insulinooporności. Pomogą w tym właściwie zaplanowana dieta redukcyjna i ruch.

Aktywność fizyczna to podstawa – przekonuje Ania. – Są badania, które naocznie pokazują, w jaki sposób aktywność fizyczna przekłada się na spadek cytokin prozapalnych w organizmie kobiet dojrzałych. W badaniu**** wykazano, że regularny ruch, przynajmniej trzy razy w tygodniu spowodował redukcję o 54% cytokin prozapalnych i wzrost 23% białek przeciwzapalnych.

Skoro to spadek estrogenu jest odpowiedzialny za menopauzalne dolegliwości mięśniowo-szkieletowe, to może warto skorzystać z hormonalnej terapii menopauzalnej? – Niestety nie ma na ten moment badań, które by wykazały, że HTM jest skuteczną metodą na zapobieganie czy leczenie zamrożonego barku, a korzyści z tego wynikające przeważają nad ryzykiem jej stosowania. Sądzę jednak, że warto spróbować, chociaż pamiętajmy, że menopauzalny syndrom mięśniowo-szkieletowy nie jest na obecną chwilę wskazaniem do wprowadzenia HTM, podpowiada dietetyczka. W jednym z badań***** przeanalizowano dokumentację medyczną prawie 2000 kobiet po menopauzie w wieku od 45 do 60 lat, u których występował ból barku, sztywność i zapalenie torebek stawowych. Wśród kobiet objętych badaniem jedynie u 3,95% kobiet, które otrzymały HTM, zdiagnozowano wyżej wymienione dolegliwości, w porównaniu z 7,65% kobiet, które nie otrzymywały terapii estrogenowej. Różnice nie były istotne statystycznie, prawdopodobnie ze względu na niewielką ilość próby, ale naukowcy zachęceni tym wynikiem szykują się do dalszych badań.

Skorzystajmy z HTM jeśli mamy ku temu wskazania, ale w kontekście prewencji i leczenia zamrożonego barku zdecydowanie warto postawić na dietę przeciwzapalną i zwiększoną aktywność fizyczną jako styl życia - mówi Anna Kopańczyk.

Wspomniana wcześniej dr Vonda Wright na swoich kanałach w social mediach promuje wiedzę na temat zdrowia dojrzałych kobiet, zwracając szczególną uwagę na kondycję kości i układu ruchu. Warto obserwować jej profil na Instagramie. Można tu znaleźć nie tylko wiele merytorycznej wiedzy, ale również przykładowe ćwiczenia, które warto wykonywać w przypadku zamrożonego barku. Zobaczycie je w poniższej rolce. Wykonywane systematycznie, do granicy bólu, mogą pomóc w leczeniu tego uciążliwego schorzenia.

Konsultacja merytoryczna: Szczepan Figat, Fizjoterapia Figat, ul. Czerniakowska 178A lok V, Warszawa

Badania:

* Wright VJ I inni, “The musculoskeletal syndrome of menopause”. Climacteric. 2024 Oct;27(5):466-472.

** Carla Gonçalves i inni, “Systematic review of mediterranean diet interventions in menopausal women”. AIMS Public Health, 2024, 11(1): 110-129

*** Malutan AM i inni, “Proinflammatory and anti-inflammatory cytokine changes related to menopause”. Prz Menopauzalny. 2014 Jun;13(3):162-8.

**** Sawsen Ayari i inni, “A systematic review of exercise modalities that reduce pro-inflammatory cytokines in humans and animals' models with mild cognitive impairment or dementia”, Experimental Gerontology, Volume 175, 2023,11214.

***** Saltzman E i inni, “Is Hormone Replacing Therapy Associated with Reduced Risk of Adhesive Capsulitis in Menopausal Women? A Single Center Analysis”. Orthop J Sports Med. 2023 Jul 31.

Autopromocja
Menopauza. Instrukcja obsługi 
Autopromocja

Menopauza. Instrukcja obsługi 

Anna Kopańczyk Zobacz ofertę promocyjną

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE