Gniew zdetonowany

123rf.com

Jeśli nie potrafisz powstrzymać wzbierającej w duszy fali, daj jej ujście w twórczy sposób. Pozwól, by stała się twoją nauczycielką.
Naukowcy ze Stockholm University udowodnili związek między chorobami serca u mężczyzn a ukrywaniem przez nich złości. Panowie, którzy odruchowo tłumią gniew (np. w reakcji na konflikt w pracy), są dwukrotnie bardziej narażeni na zawał i problemy z krążeniem. Niewyrażona złość manifestuje się także migrenami i bólami brzucha. Badacze z University of Michigan, którzy przez ponad 17 lat obserwowali 192 małżeństwa, doszli do wniosków, że jeśli partnerzy mają skłonności do tłumienia złych emocji, ryzyko przedwczesnej śmierci wzrasta dwukrotnie bardziej niż u par, które się na siebie złoszczą.

Nie oznacza to oczywiście, że mamy prawo reagować agresją. Ale złościć się wolno, a nawet trzeba, bo niewyrażony, tłumiony gniew zwróci się przeciwko tobie, w umyśle i w ciele. Przyzwolenie na złość może się kłócić z twoim wizerunkiem miłej osoby, jaki być może chciałabyś zachować przed innymi i samą sobą, ale nie dając kontrolowanego upustu gniewowi, działasz przeciw sobie. Co zatem możesz zrobić? Wybierz najwłaściwszy dla siebie sposób.

Skieruj energię gdzie indziej. Złość to potężna siła sprawcza, pod jej wpływem całe ciało przygotowane jest do zrywu – krew napływa do mózgu, zwiększa się refleks i polepsza koncentracja (stąd wyjątkowa zdolność do zjadliwej błyskotliwości), wydziela się adrenalina zmuszająca do działania. Zamiast atakować innych, możesz tę ogromną energię skierować na aktywność fizyczną:

  • wyjdź na szybki spacer lub pobiegaj,
  • złap za odkurzacz, umyj okna, skop ogródek,
  • sięgnij po farby lub kredki – namaluj swoją złość,
  • tańcz, skacz,
  • zgniataj kulki z gazety – możesz nimi rzucać o ścianę,
  • z braku innych pomysłów możesz uderzać ręką w poduszkę.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »